Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
take

Dziwaczne i nasilone potrzeby płciowe, osobliwe zboczenia

Rekomendowane odpowiedzi

Od dzieciństwa mam "potrzebę posiadania partnerki". W szkole podstawowej miałem raz jedną, potem drugą dziewczynkę, w których się jakby "zadurzyłem" i nie wiem, czy nie chciałem ich tulić. Dokuczałem im, mogłem nawet przemoc stosować. Dziewczęta te nie chciały mojej miłości, pamiętam, że jednej z nich raz wyrwałem włosy i dostałem za to uwagę, za którą tata mnie zbił.

 

Od dzieciństwa mam dziwaczną, fetyszystyczną parafilię. Podnieca mnie kał, jego wydalanie przez osoby płci przeciwnej, gazy jelitowe, odór z odbytu osób płci żeńskiej. Czyli byłem "zboczonym świrem". W gimnazjum miałem mnóstwo durnych fantazji dotyczących mojej perwersyjnej seksualności. Wyobrażałem sobie koleżanki i nauczycielki ze szkoły i ich kał czy defekację, pośladki itp. Może nawet wyobrażałem sobie, że jestem koleżankami czy nauczycielkami i robię kał... Może być w tym coś sadystycznego. Kobiety mogą mi się jawić jako śmierdzące, wydalające paskudny kał i gazy jelitowe istoty, ale te obrzydliwości właśnie zdawały się mnie bardzo podniecać. Miałem jakieś dziwaczne myśli także inne - w gimnazjum mówiłem chyba, że nie mam pupy, głowy, bo się tego wstydziłem. Teraz "nie chce mi się wierzyć" w to, że kobiety naprawdę wydalają kał, że ten kał cuchnie. Szczególnie interesują mnie osoby płci żeńskiej z zespołem Aspergera i ostatnio miewałem myśli o poślubieniu jakiejś z nich. Niech nikt się tymi głupotami nie zgorszy.

 

Nie jestem zbytnio zainteresowany relacjami społecznymi. Niedawno ksiądz powiedział, że bardzo możliwe, że do końca życia nie będę zdolny do małżeństwa. Stwierdziłbym, że na rodzica zdecydowanie się nie nadaję, jestem bardzo zaburzony i nieodpowiedzialny, boję się bólu, kary od Stwórcy.

 

Co powinienem robić? Rzadko kiedy kontaktuję się ze specjalistami, na dobę biorę zwykle 10 mg Parogenu, mniej, niż zaleca lekarz, ale i tak to chyba zwiększa moją powolność. Mimo tego studiuję, jestem na trzecim semestrze studiów magisterskich. Jest mi tam niełatwo, nie chce mi się robić projektów. To dla mnie niezbyt "miłe" zajęcie - wybieranie ważnych informacji, tworzenie własnego tekstu, dbanie o formę graficzną pracy.

 

Moja mentalność chciałaby mieć żonę podobną do mnie. Mogę marzyć o tuleniu żony, głaskaniu jej, pieszczeniu, mówieniu czułych słówek, spaniu razem, całowaniu jej... Chcę, aby obie strony zachowały dziewictwo do ślubu. Nie chcę seksualności przedmałżeńskiej czy pozamałżeńskiej. Mam około 23,5 roku. Nie miałem dziewczyny w życiu. Nie mam bliskich znajomych. Boję się obcych ludzi (że mnie skrzywdzą (zabiją, otrują), "natrętnie".

 

Od kilku lat mam diagnozę zespołu Aspergera, niedawno dostałem rozpoznanie zaburzenia schizotypowego, wcześniej miewałem diagnozę zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

opisałeś swoją sytuację nie przedstawiając jednocześnie idei tego tematu, czy szukasz porady, czy masz z czymś problem itd. wyraże więc tylko swoją opinie, że najlepiej zanim się weźmiesz za szukanie żony, dobrze by było abyś jednak trochę nabrał doświadczenia, spróbował najpierw mnie zobowiązującej relacji z jakąś kobietą...tutaj na forum może jakąś znajdziesz, jak chcesz poogladac właścicielki śmierdzących bąków z forum, to zerknij do tematu "Ludzie z forum", czy na wybory miss, bo tam użytkowniczki wrzucały swoje foty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem "zmieszany". Nie czuję zbytnio potrzeby bycia kochanym przez innych. Nie mam zbyt typowych potrzeb społecznych. Jaka kobieta by mnie chciała? Nie podoba mi się np. to, kiedy kobieta ma krótkie włosy, wygląda wtedy jak mężczyzna. Z komunikowaniem idei to mogę mieć problem. Nie chcę być niedobry, zły, grzeszny. Moja wola nie chce wchodzić w bliższe relacje z kobietami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadnej kupy do ślubu :great: .

 

Koprofilia to nic zdrożnego. Problemem znaleźć sobie babkę, co podziela Twoje zainteresowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koprofilia zdaje się ustępować od jakiegoś czasu. A bliskimi kontaktami społecznymi nie jestem zainteresowany za bardzo. Ale partnerkę to chciałem mieć od małego. Skąd taka chęć posiadania "tej jedynej"? Moja wola zdecydowanie nie chce być w związku z kobietą ze względów religijnych (aby zostać dziewicą na zawsze), "mniej ambitna" część mojej natury pragnie żony. Nie chcę nie tylko współżycia, ale i całowania się i tym podobnych czynności przed ślubem, bo to jest uważane za grzech. Dla mnie rezygnacja nie tylko ze współżycia, ale i innych form bliskości przed ślubem (jak tulenie, całowanie, spanie czy mieszkanie razem) przed ślubem jest czymś logicznym. Między innymi dlatego, że nadaje małżeństwu wyjątkowość i "artyzm". Ostatnio zdarza mi się marzyć o żonie-Aspijce (kobiecie z zespołem Aspergera), inne są dla mnie mniej ciekawe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że twoje wymagania są raczej nie do pogodzenia. Jak ty sobie to wyobrażasz, nie będziecie się całować, przytulać aż do ślubu, a ty ją po ślubie od razu w odbyt? Musisz chyba raczej pójść na pewne ustępstwa ją przedtem ,,skalać''. Czystość i grzebanie w gównie nie idą raczej w parze, ale za pewne gdy byś zrezygnował z artyzmu i trochę wykazał człowieczeństwa, może by był grany drugi akt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę współżyć analnie, bo to grzech. Dla mnie stosunek analny wygląda niedobrze - jakby ten, kto umieszcza członka w czyimś odbycie, wyrażał srogą pogardę wobec osoby, z którą współżyje analnie. I może to być bardzo niezdrowe dla ciała. Moją psychikę podnieca raczej smród odchodów czy gazów z jelit (także dźwięki wydalania kału czy "puszczania bąków"), a nie umieszczanie członka w odbycie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Puszczanie bąków to w sumie w małżeństwie norma, a baby tak walą ze bania mała :P. Ale trudna przed tobą droga. Moja rada jest taka, abyś dozował wybrance te informację, bo zdecydowanie nie każdy cię dobrze zrozumie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to, że kobiety "puszczają bąki", wygląda absurdalnie. Nie chce mi się w to wierzyć, ale wiem, że tak jest. Nie chce mi się przyjmować do wiadomości tego, że kobiety "puszczają bąki". Może to wyglądać tak, jakbym miał "urojenia", że kobiety nie "robią kupy" i nie "puszczają bąków", bo to jest, chociaż śmieszne, to i brzydkie. Szczególnie nielogicznie wygląda dla mnie puszczanie bąków przez Aspijki (osoby płci żeńskiej z zespołem Aspergera) czy ładne kobiety.

 

Ludzki "bąk" potrafi cuchnąć naprawdę mocno. Wydalanie kału czy gazów jelitowych to dla mnie coś śmiesznego. Pośladki mnie też raczej śmieszą. Pośladki, defekacja, flatulencja (wydalanie gazów jelitowych) mogą być dla mnie naprawdę zabawne. I to, jakby dziewczyna puściła przy mnie "bąka", to mogłoby być odebrane przez moją psychikę jako obniżenie atrakcyjności (bo przecież nie ma już tej tajemniczości...).

 

Bardzo dziwnie to wygląda, pisać też mogę "niezbyt składnie". Rzadko rozmawiam ze specjalistami, w rodzinie wsparcia nie mam w sprawie moich zaburzeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzki "bąk" potrafi cuchnąć naprawdę mocno.

-to w dużej mierze zależy to od diety . Jakby dziewczyna piła duzo oleju rycynowego,to po nim bąki podobno pachną zapachem wiosennych fiołków .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszesz rzeczywiście nieskładnie. Piszesz, że to cię podnieca, a zaraz, że to absurdalne, że kobieta pierdzi i byłoby to dla ciebie śmieszne. Więc jakie by to było zdecyduj się?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Puszczanie bąków to w sumie w małżeństwie norma, a baby tak walą ze bania mała :P. Ale trudna przed tobą droga. Moja rada jest taka, abyś dozował wybrance te informację, bo zdecydowanie nie każdy cię dobrze zrozumie.
:lol: dopiero po slubie kobiety zaczynaja wydalac, przedtem żywia sie poranna rosa i słońcem, jak kwiatki na łące :lol:

O Dzizas, posikałam sie ze śmiechu /mam nadzieje, ze ta informacja nie podnieci jakiegos dewianta :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie dziwactwo, że "trudno" mi jest przyjąć do wiadomości, że bardzo ładne osoby płci żeńskiej wydalają. Mam jakieś "zaplątane" myślenie, ambiwalencję, zmieszanie czy coś w tym stylu.

 

Nie chcę, aby gazy jelitowe czy kał mnie podniecały. Ale mam takie dziwaczne skłonności i chciałbym się ich pozbyć. Przyznaję się też, że chciałbym być w ogóle pozbawiony popędu seksualnego, całkowicie aseksualny. Chciałbym nie czuć potrzeby bycia z kobietą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
I to, jakby dziewczyna puściła przy mnie "bąka", to mogłoby być odebrane przez moją psychikę jako obniżenie atrakcyjności (bo przecież nie ma już tej tajemniczości...).

 

co ma tajemniczośc do puszczania bąków? :lol:

 

Bardzo dziwnie to wygląda, pisać też mogę "niezbyt składnie". Rzadko rozmawiam ze specjalistami, w rodzinie wsparcia nie mam w sprawie moich zaburzeń.

 

to mało powiedziane ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podczas jednej z wizyt u psychiatry spytałem się, czy mówię jak "potłuczony". Uzyskałem odpowiedź, że nieco mówię jak "potłuczony".

 

Co ma tajemniczość do puszczania bąków? W moim wypadku to wiąże się z dziwactwami. Dla mojej psychiki bąki są bodźcem seksualnym. Jeżeli poznam to, jak brzmi wydalanie bąków przez kogoś i ich zapach, to osoba ta straci "dla mnie" część swojej tajemniczości.

 

Jak "zwykły" mężczyzna zareaguje, gdy jego ukochana "puści bąka" przy nim?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

take, otworzy okno ? ale licze na odpowiedzi "zwykłych mezczyzn ", tylko na tym forumie raczej o nicht trudno :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednym opada, drugim staje, zależy kto ma jaki poziom ,,obrzydlistwa'' To w gruncie rzeczy feromony, więc nie od czapy ci się od zapachu tego bzykać chce. Jakby nie całe te tabu kulturowe, to samiec przy puszczeniu przez samice bąka, powinien być bardzie na nią napalony. Stymulacja analna przecież jest naturalna, teraz tylko narosło wokół tego jakieś obrzydzenie.

Chociaż może to być też przedsmak wypróżnienia, więc może uciekać, racja:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie podniecający był smród, a nie feromony. Także smród kału powodował podobne nieczyste pokusy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W cały szerokim paśmie smrodu były też składowe feromonów i to one za pewnie cię tak pobudzają. A nie chce ci się czasami bzykać jak stoisz za kobietą w kolejce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie. Wydaje mi się, że to smród jako smród (a nie brak zapachu czy np. woń fiołków) wydobywający się z odbytu osoby płci żeńskiej jest w moim przypadku bodźcem pobudzającym seksualnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tam są gruczoły łojowe tryskające feromonami i tak ci się wydaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale te feromony raczej nie mają nieprzyjemnego zapachu (jeżeli w ogóle jakiś mają). Fakt, że kobieta wydala kał, gazy jelitowe zdaje się być dla mnie podniecający. W wieku kilku lat wyobrażałem sobie chyba, że jestem myszką Minnie która połknęła "żak" i to mnie jakoś podniecało. Wyobrażałem też sobie bycie dwunastolatką (miałem ok. 6 lat) i to też mnie podniecało jakoś. Żeński przewód pokarmowy był jakimś "fetyszem" dla mnie. Kiedy miałem kilka lat, dwa razy wąchałem okolice odbytu babci po tym, jak wydaliła gazy jelitowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×