Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 10 sty 2015, 13:46
Nie wiem czemu ostatnio ścigają mnie wyrzuty sumienia dotyczące tzw. "Miłości".
Ja jako człowiek racjonalny, kierujący się w życiu rozumem nigdy w to co pokazują tych mało śmiesznych psudo komediach typu romantycznego do których oglądania zmuszały mnie moje Ex nie wierzyłem.
Bo życie nie jest takie. W dzisiejszym świecie nie ma miejsca na bajki. Świat jest zimny i brutalny. Każdy walczy o siebie i de facto o przetrwanie.
Ostatnio jednak po alkoholu lub bez zastanawiam się nad problemem tzw. "miłości".
Wydaje mi się, że względem dziewczyny czułem ją tylko raz w zyciu. I to chodziło o dziewczyne, której nawet zbytnio nie lubiłem bo wydawała mi się płytka i sztuczna.
Jak ją jednak poznałem to zakochałem się w niej jak dzieciak i wydaje mi się że patrząc na jej zdjęcie ze w jakims sensie kocham ją do dzisiaj.
Tak bzdurnego iułomnego uczucia mój umysł nie przetrawił. Znienawidziłem sam siebie i poniekąd ją za to że mogłem czuć coś tak głupiego.
Mineły lata. Z tamtą "koleżanką| nie mam już żadnego kontaktu. Na braku jednak uczuciowości z mojej strony ucierpiały 2 moje związki z kobietami które w sumie zostawiły mnie w gruncie rzeczy za to samo czyli brak zaangażowania i brak de facto słowa "kocham".
Dzisiaj już prawie rok jestem sam i to wszystko wydaje mi się dziwne. Nie umiem kochać i nigdy chyba nie będę umiał.
Nie chce jednak skończyć jak żydzi którzy nie uwierzyli w Jezusa mimo, że jest multum dowodów że Jezus istniał naprawdę.
A w w dzisiejszym zimnym świecie uważacie że romantyczna miłość na w ogóle jeszcze jakąś racje bytu i że w ogóle istnieje?
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 sty 2015, 13:51
Ja jako człowiek racjonalny, kierujący się w życiu rozumem nigdy w to co pokazują tych mało śmiesznych psudo komediach typu romantycznego do których oglądania zmuszały mnie moje Ex nie wierzyłem

Bo to istnieje...tylko w filmach właśnie : D
Bo życie nie jest takie. W dzisiejszym świecie nie ma miejsca na bajki. Świat jest zimny i brutalny. Każdy walczy o siebie i de facto o przetrwanie.

Świat od zawsze taki był,ba nawet kiedyś jeszcze gorszy,być może ludzkość idzie z postępem,ale część naszej mentalności nigdy się nie zmieni.
A w w dzisiejszym zimnym świecie uważacie że romantyczna miłość na w ogóle jeszcze jakąś racje bytu i że w ogóle istnieje?

Istnieć,pewnie istnieje,albo się zdarza...czy ma rację bytu? Nope,not rly,burn this shit to ashes
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32436
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Saraid 10 sty 2015, 14:47
Po prostu maciek, Fajny temat tak się nad nim sama zamyśliłam ,kochamy kogoś oczekujemy być może zbyt wiele
przychodzi rozczarowanie i efekt ,że zwiewamy od uczuć w obawie przed zranieniem.To jednak w sobie trzeba sobie poukładać nie ma sensu uciekać bo to czyni człowieka nieszczęsliwym.Nie twierdż ,że nie umiesz kochać Ty się boisz kochać tyle...a to dwie rózne sprawy.Tak naprawdę nie rozprawiłeś się z przeszłością dlatego cierpi na tym terazniejszość i dopóki tego nie uporządkujesz tak będzie.Tak uważam,że miłość romantyczna istnieje nawet w tym świecie który mamy obecnie.Tak naprawdę zalezy ona od nas samych ,co nam w duszy gra.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Łapa 10 sty 2015, 14:48
Wierzę w miłość i uważam, że istnieje i ma rację bytu :)
A dzisiejszy świat nie różni się zimnością i brutalnością od wczorajszego. Zasadniczo myślę nawet, że jest mniej zimny i brutalny.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 sty 2015, 15:03
Widzę, że nie tylko ja mam ostatnio rozkminki na tym forum ... hmm ... pocieszające.

Miłością przedstawianą w komediach romantycznych to faktycznie lepiej sobie głowy nie obciążać, bo niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.
Prawdziwa miłość istnieje, ale niestety wiąże się z ryzykiem rozczarowań i to trzeba wliczyć niejako w kalkulację, czy warto się w to pakować.

A wspomnienie o kimś, nawet bardzo odległe i nieaktualne, potrafi długo siedzieć w głowie. Oj, potrafi :pirate:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 sty 2015, 15:06
Po prostu maciek, pytanie co Ty rozumiesz pod pojeciem milosc. Na pewno milosc nie polega na tym, ze sie zobaczy ładna kobiete i juz sie ma "dobry humor ponizej". Ani tez miłosc gdzie jedno jest uzaleznione od drugiego. Miłosc to wtedy, kiedy czym dłuzej z kims jestes to kochasz bardziej i to altruistycznie, czyli ze jezeliby doszło do sytuacji kiedy załozmy jestes w domu gdzie wybucha pozar to nie pomyslisz najpierw o ratowaniu siebie, tylko tej drugiej polowki. Co do romantycznosci, to np ja nie potrzebuje czułych słowek i całego tego gledzenia, ani romantycznych filmow bo dla mnie to jest smiesznie wydealizowane. Dla mnie na pewno zwiazek to praca i to ciezka, a nie oczekiwanie ze druga osoba bedzie wyłącznie dawała..musi byc obopolnosc i wtedy kiedy sa zaspokojane potrzeby dwoch osob a wraz z tym jest sympatia, empatia, zyczliwosc, wsparcie itd to na pewno składowe milosci.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 10 sty 2015, 15:16
Istnieje miłośc i ma się dobrze, nawet w tym świecie. Brutalika codzienności jednych zamyka i osącza z uczuc. Ale jest druga grupa ludzka, która wręcz na przekór światu, pielęgnuje uczucia i o nie walczy, czerpie ze swojej wrazliwości w różnych aspektach - w tzw. miłości do bliźniego, w miłości bezwarunkowej do dzieci, w szukaniu miłości partnerskiej. Jestem chodzącym przykładem na to, że miłośc, gdy ją wesprzemy, gdy odrzemy się trochę z egoizmu , nauczymy się kompromisu, będzie nam długo towrzyszyc. Będzie się zmieniac, ewoluowac, ale trwac będzie. Musimy tego chciec i nad tym pracowac. A uczucie w sercu, gdy patrzymy na swojego wieloletniego partnera, czy na swoje dziecko - bezcenne.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7410
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 10 sty 2015, 15:17
white Lily napisał(a):Po prostu maciek, Fajny temat tak się nad nim sama zamyśliłam ,kochamy kogoś oczekujemy być może zbyt wiele
przychodzi rozczarowanie i efekt ,że zwiewamy od uczuć w obawie przed zranieniem.To jednak w sobie trzeba sobie poukładać nie ma sensu uciekać bo to czyni człowieka nieszczęsliwym.Nie twierdż ,że nie umiesz kochać Ty się boisz kochać tyle...a to dwie rózne sprawy.Tak naprawdę nie rozprawiłeś się z przeszłością dlatego cierpi na tym terazniejszość i dopóki tego nie uporządkujesz tak będzie.Tak uważam,że miłość romantyczna istnieje nawet w tym świecie który mamy obecnie.Tak naprawdę zalezy ona od nas samych ,co nam w duszy gra.

Nie wiem jak mam się "rozprawić" z przeszłością. Przeszłość to przeszłość. Liczy sie teraźniejszość. Z drugiej strony trudno mi się bać czegoś czego nie potrafie robić.....
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 sty 2015, 15:18
Łapa, :great: dokladnie tak... i nie wiem co ma milosc do brutalnosci swiata? Nawet mordercy potrafia sie zakochac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Difane 10 sty 2015, 15:20
Oczywiście że nie ma czegoś takiego jak miłość. To zwykłe dorabianie ideologii do popędu seksualnego. Ludzie wierzą w to co chcą wierzyć, a nie w to co istnieje naprawdę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
207
Dołączył(a)
08 lis 2013, 20:58
Lokalizacja
Gdynia

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 10 sty 2015, 15:23
agusiaww napisał(a):Po prostu maciek, pytanie co Ty rozumiesz pod pojeciem milosc. Na pewno milosc nie polega na tym, ze sie zobaczy ładna kobiete i juz sie ma "dobry humor ponizej". Ani tez miłosc gdzie jedno jest uzaleznione od drugiego. Miłosc to wtedy, kiedy czym dłuzej z kims jestes to kochasz bardziej i to altruistycznie, czyli ze jezeliby doszło do sytuacji kiedy załozmy jestes w domu gdzie wybucha pozar to nie pomyslisz najpierw o ratowaniu siebie, tylko tej drugiej polowki. Co do romantycznosci, to np ja nie potrzebuje czułych słowek i całego tego gledzenia, ani romantycznych filmow bo dla mnie to jest smiesznie wydealizowane. Dla mnie na pewno zwiazek to praca i to ciezka, a nie oczekiwanie ze druga osoba bedzie wyłącznie dawała..musi byc obopolnosc i wtedy kiedy sa zaspokojane potrzeby dwoch osob a wraz z tym jest sympatia, empatia, zyczliwosc, wsparcie itd to na pewno składowe milosci.

Hm. Jedyna miłość jaką ja doświadczyłem względem wspomnianej już dziewczyny można porównać do choroby. Obiawiała się ta choroba mniej więcej tym, że nic mnie poza obiektem moich westchnień nie interesowało. Myślałem o niej praktycznie cały czas. Czasami zdawało mi sie że mam jakąś obsesje czy coś. Z drugiej strony miałem jakąś taką motywacje do życia i do osiągania sukcesów że masakra. Wszystko tylko aby się jej spodobać, w pewnym momemcie doszedłem nawet do wniosku że zrobiłbym dla Niej wszystko co by tylko chciala. Gdy myślałem np. o tym że ktoś mógłby ją skrzywdzić, albo że coś złego mogłoby się jej przytrafić to brała mnie taka złość że masakra. Zrobiłbym wszystko by ją chronić. Jej życie zdawało mi się ważniejsze niż własne. Jej szczęście było ważniejsze niż moje. Stąd podjąłem decyzję że lepiej będzie dla Niej jeśli nie bede mieszał się w jej życie. To chyba miłość była co? Jeśli to nie miłość to ja już nie wiem co nią jest....
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 sty 2015, 15:24
To zwykłe dorabianie ideologii do popędu seksualnego.

Łukasz gdyby to byl tylko poped to ludzie by sie nie parowali bo po co?Zazwyczaj iskrzy z wiecej niz jedna osoba
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 10 sty 2015, 15:24
Difane napisał(a):Oczywiście że nie ma czegoś takiego jak miłość. To zwykłe dorabianie ideologii do popędu seksualnego. Ludzie wierzą w to co chcą wierzyć, a nie w to co istnieje naprawdę.

Tak mi się też czasem zdaje :shock:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 10 sty 2015, 15:28
Difane napisał(a):Oczywiście że nie ma czegoś takiego jak miłość. To zwykłe dorabianie ideologii do popędu seksualnego. Ludzie wierzą w to co chcą wierzyć, a nie w to co istnieje naprawdę.


Moim zdaniem zakochanie bywa często wynikiem popędu seksualnego, ale miłośc już niekoniecznie. Jest to jednak uczucie do którego trzeba miec pewne klapki w mózgu otwarte, tak jak powiedzmy do wschodniego oświecenia.

-- 10 sty 2015, 15:29 --

Po prostu maciek, co to jest miłośc - pytanie stare jak świat i chyba nie ma jednej odpowiedzi. Co ty uważasz za miłośc - to jest ważne.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7410
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do