Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

przez ladywind 02 sty 2014, 22:46
Ketmia, to naprawdę gratuluję i powodzonka życzę :-)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

Avatar użytkownika
przez libertynka 02 sty 2014, 22:47
ladywind napisał(a):Ketmia, to naprawdę gratuluję i powodzonka życzę :-)

ja też :)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

przez Ketmia 02 sty 2014, 22:53
Dzięki, dziewczyny. Wam też powodzenia.
PS. Wielu introwertycznych inżynierów marzy o Takich jak my :smile:
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
27 gru 2013, 21:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

przez ladywind 02 sty 2014, 23:07
Ketmia, masz rację , tylko by nam szczęście dopisało by na takiego trafić ale kto wie :-)
Dzięki również :**
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

przez marti27 06 sty 2014, 01:10
Ketmia napisał(a):Tak, Ladywind - w długim i udanym, choć dawno temu wątpiłam czy to możliwe

czyli jest nadzieja :)
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
19 sty 2013, 23:02
Lokalizacja
krk

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

przez aardvark3 06 sty 2014, 01:31
Nadzieja jest zawsze ;)
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

Avatar użytkownika
przez libertynka 06 sty 2014, 19:29
nie wiem czy bym chciała introwertycznego inżyniera, w gruncie rzeczy jestem wybredna, ale to sobie akurat cenię - wolę być sama niż z pierwszym lepszym, więc albo jeden na milion albo nikt. z drugiej strony jestem też tolerancyjna i jak kogoś akceptuję to po całości, więc ten jeden na milion może mieć milion wad. ale nie wyobrażam sobie siebie z inżynierem, musiałabym być mocno zaślepiona miłością :shock:
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

przez aardvark3 06 sty 2014, 20:07
veganka - podobnie jak ja po przemianie.
Bardzo, a to bardzo cenie sobie swoja niezaleznosc, samostanowienie i "wolnoc Tomku w swoim domku" ze nawet nie wyobrazam sobie kogos tutaj.
Byc moze nie doroslam/dojrzalam jeszcze do dzielenia sie przestrzenia.
W moim poprzednim zyciu wyznacznym toksycznymi zwiazkami (w tym dziecinstwem) moja przestrzen nie istniala a te resztki ktore z trudem sobie wydeptalam byly systematycznie naruszane.
Marzy mi sie taki uklad (choc to nie jest do konca zwiazek w tradycyjnym rozumieniu) ze ja u siebie, on u siebie - czesto sie spotykamy, wyjezdzamy czasami razem na wakacje, pomoc obustronna, przyjazn, zaufanie. To wszystko co w zwiazku stacjonarnym tylko bez mieszkania razem.
Nie zarzekam sie niczego bo nie wiemy co nas w zyciu spotka i jakie jeszcze niespodzianki ma w zapasie ;) Ale na dzien dzisiejszy moja opinia jest taka jak wyzej.
Inzynier nie dla mnie, jestem humanista, realista i pragmatykiem
:twisted:
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 sty 2014, 20:11
Marzy mi sie taki uklad (choc to nie jest do konca zwiazek w tradycyjnym rozumieniu) ze ja u siebie, on u siebie - czesto sie spotykamy, wyjezdzamy czasami razem na wakacje, pomoc obustronna, przyjazn, zaufanie. To wszystko co w zwiazku stacjonarnym tylko bez mieszkania razem.

To jest bardzo fajny uklad i wiem co mowie bo w takim wlasnie jestem. Co prawda pomieszkujemy czesto razem ale jednak kazde z nas ma swoj wlasny osobisty kąt
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

Avatar użytkownika
przez libertynka 06 sty 2014, 20:28
aardvark3, faktycznie mamy podobnie :) ja w dzieciństwie też nie miałam swojej przestrzeni, mieszkałam z matką w kawalerce, ojciec tylko wpadał w odwiedziny, przeżyłam koszmar, traumę i nie wiem jak to jeszcze nazwać, jak pewnego dnia, kiedy wyrosłam już ze swojego dziecinnego łóżeczka, po prostu mi je zabrali i byłam zmuszana do spania razem z matką na kanapie. kopałam ją przez sen, miałam w nocy wrażenie, że się duszę, nie mogłam przełknąć śliny, to był koszmar trwający kilka dobrych lat. brzydziłam się matki niesamowicie, nie chciałam jej nawet przypadkiem dotknąć. prywatność nie istniała, grzebała mi po wszystkich szafkach. musiałam się myć w kuchni w misce, bo w mieszkaniu nie było łazienki. wyparłam to z pamięci, przypomniało mi się dopiero po latach.

teraz sobie nie wyobrażam nie mieć własnego pokoju. wyjechałam z domu po maturze i wynajmuję mieszkanie, jakbym miała z kimś być na stałe to własny pokój to jest minimum. nie mam oporów przed wspólnym mieszkaniem, ale tradycyjnego podziału obowiązków bym nie zniosła. też sobie cenię wolność i niezależność. wychodzenie z domu bez tłumaczenia się gdzie idę i bez wypytywania gdzie on idzie. związek to nie więzienie.

byłam na święta u ciotki i mnie zachwyciło to, co tam zobaczyłam. wyobraź sobie, rodzinna kolacja, po kolacji ja z ciotką siadamy przed telewizorem, jej mąż nalewa nam wina a sam idzie myć gary. no szok. u mnie w domu to by było nie do pomyślenia. a później ciotka poszła do niego, dała mu buzi i powiedziała "dziękuję kochanie, że pozmywałeś". coś wspaniałego. chyba nie muszę mówić, że to ona przygotowała całą kolację a nakrywali do stołu wspólnie. pierwszy raz widziałam takie zgodne małżeństwo, które się szanuje i kocha. nie było tam złośliwości ani przytyków. są moim jedynym dobrym przykładem, szkoda że tak mało ich znam, bo mieszkają daleko.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

przez ladywind 06 sty 2014, 20:49
veganka, szczególnie nam chorującym przydałby się taki wspaniały partner ,który by pomagał bez właśnie żadnych docinek .

Ps. Współczuję takiego skopanego dzieciństwa :?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

Avatar użytkownika
przez libertynka 06 sty 2014, 20:51
ladywind, "inni mieli gorzej" :(
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

przez aardvark3 06 sty 2014, 22:59
veganka napisał(a):ladywind, "inni mieli gorzej" :(

Zgodnie z opinia moich rodzicow to ja zylam w raju i wiele dzieci daloby wszystko zeby miec to co ja.
Te slowa sprawily, ze uwierzylam ze jest mi super dobrze a narzekanie to grzech smiertelny i obraza boska!
Skoro byl to moj jedyny punkt odniesienia... Bywalam u kolezanek (bardzo rzadko) ale jak tylko probowalam jakichs porownan (bo Anka ma wlasny pokoj) to byla morda i "to idz do jej rodzicow niech ci dadza pokoj, tam ci bedzie lepiej".
Kilka takich tekstow i wiedzialam ze cokolwiek bym nie powiedziala, zrobila w najlepszym wypadku zostane zlekcewazona.
To i podobne sytuacje wytresowaly we mnie postawe: nie mam wplywu na nic, nie mam mocy sprawczej, moje slowa nie znacza nic. Czy czegos chce, czy nie chce - to nie ma znaczenia. Moge sie wypowiedziec na ten temat ale powinnam sie liczyc z atakiem, kara za upominanie sie o swoje, wyartykulowanie swoich opinii i potrzeb.
Tez w jednym pokoju z rodzicami, na szczescie we wlasnym lozku (jednak jest jakis plus ;) ) do 20 roku zycia. A byly w domu wolne pokoje zamkniete na klucz. Zreszta chyba juz o tym wspominalam, nie chce powtarzac sie jak stolec. I tez kontrola, grzebanie w rzeczach, otwieranie korespondencji (i odpytywanie kto to napisal, skad jest, jakich ma rodzicow - glownie znajomosci z kolonii) itp itd nie chce mi sie nawet pisac o tym bo znacie to pewnie z wlasnych doswiadczen.

Moj eks notorycznie naruszal przestrzen kazdego z domownikow, grzebal w rzeczach ale nie z potrzeby kontroli tylko bral sobie co mu pasowalo. Jak k*rwa w komunie. Doszlo do tego ze porzadniejsze rzeczy syna (bo glownie jego ciuchy sobie bral bez pytania) zaczelam trzymac u siebie w szafie bo tam nie zagladal. Jakas paranoja normalnie! Eksio wzial cudzy ciuch i go wyplamil, zniszczyl a ja musialam syna czystego i schludnego do osrodka wyprawic. Tak zniszczyl mu kurtke skorzana.

Teraz mam wrecz chorobliwa potrzebe przestrzeni zyciowej.

I tutaj tez masz racje - potrzebny nam ktos duzo mniej zaburzony, niz my.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Przytulanie i bliskość mnie rozwalają

Avatar użytkownika
przez libertynka 06 sty 2014, 23:12
aardvark3, o jak ja Cię dobrze rozumiem. mi matka mówiła wiele razy, że mam "za dobrze", podobno jej znajomi z pracy radzili jej, żeby mnie częściej biła... i ona mi to powtarzała...że jest za dobra bo za mało mnie bije i że mam wszystko a inni nie mają nic. "wszystko" to dla mniej znaczyło: jedzenie, ubranie, książki/zabawki.
ZERO uczucia.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do