miłość to smutna sprawa

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

miłość to smutna sprawa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 lis 2013, 17:17
Wg mnie tez powinnas uciekac, jakbym, czytala o swoim bylym. To ze Ty kochasz nie oznacza ze on tez to czuje. Dodatkowo byl chory psychicznie (ale stabilny-leczony)ale nie dlatego sie rozstalismy tylko z powodu jego zdrady. W sumie po latach sie ciesze, chociaz to odchorowalam. Dopiero pozniej docenilam tych dobrych facetow. I co z tego ze jestes z tym zlym jak nie czujesz milosci...i co Ci po tym, nie jestes szczesliwa. Ja jestem od wielu lat z tym dobrym facetem i jestem MEGA szczesliwa :D
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

miłość to smutna sprawa

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 25 lis 2013, 17:20
Prawdziwa milosc jak sie ja straci odchorowywuje sie dluugo. Moze nawet i cale zycie. Inne dziewczyny to juz nie to samo ;/
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

miłość to smutna sprawa

przez jazzowa 25 lis 2013, 17:32
agusiaww napisał(a):Wg mnie tez powinnas uciekac, jakbym, czytala o swoim bylym. To ze Ty kochasz nie oznacza ze on tez to czuje. Dodatkowo byl chory psychicznie (ale stabilny-leczony)ale nie dlatego sie rozstalismy tylko z powodu jego zdrady. W sumie po latach sie ciesze, chociaz to odchorowalam. Dopiero pozniej docenilam tych dobrych facetow. I co z tego ze jestes z tym zlym jak nie czujesz milosci...i co Ci po tym, nie jestes szczesliwa. Ja jestem od wielu lat z tym dobrym facetem i jestem MEGA szczesliwa :D


ale ja z nim nie jestem :P
wniosek jest raczej taki, że on wolałby sie ze mną pobzykać, związki i miłość chyba mu nie w głowie
ale tego też nie wiem, bo mówi różne rzeczy

jestem mocno zauroczona, miłość jednak chyba na czym innym się opiera

ostatnio tak zrobiłam, że związałam się z DOBRYM KOCHANYM ZDROWYM GRZECZNYM bo ' w końcu normalny chłopak - takiego powinnam mieć ' i tak czekłam, czekałam, kumpel kumpel, ale nic więcej się nie narodziło.
nie ma chemii. nie ma miłości.

często trafiam na facetów z traumą, którzy są na etapie szaleństwa, heeeee
ja tam bym już sie chciała ustatkować ;)
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

miłość to smutna sprawa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 lis 2013, 17:57
jazzowa, o to sorry widocznie nie doczytałam :oops: Ale dobrych facetów jest masa, nie ten to inny. Można sobie życie ułożyć czasami wcześniej czasami później ale jest to mozliwe. Po prostu maciek, co to za miłość skoro jedno kocha a drugie olewa...
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

miłość to smutna sprawa

przez jazzowa 06 gru 2013, 14:44
wracając do tematu - powiem wam, że już znam przyczynę

otóż ostatnio 'mój luby' nocując u mnie (tak tak, znów pragnęłam tylko zasnąć w jego ramionach) wyznał, że za kimś tęskni już bardzo długo ( tak podejrzewałam, robiąc lekki research ) więc jest to całkiem logiczne, tęskni za inną, więc nie jest w stanie stworzyć nic innego, no i jednak chce uniknąć fizycznych bliskości by ' nie zepsuć współpracy i przyjaźni '

aleeee jakoś nie straciłam wiary, nie mam parcia, nikogo nie rozkocham na siłę, lecz widać w nim chęci, mimo że jest oporny - to widać zalążki uczucia

wczoraj, co prawda w oparach alkoholu, wyznał pare miłych rzeczy kolejny raz.... nad wyraz wylewny jest, być może na trzeźwo to do niego nie dociera, sama już nie wiem - ale widziałam jak na mnie patrzy..... ' może to właśnie my, może warto spróbować, K i M - powiedz mi co czujesz, piękna księżniczko ' tak mi rapował :)

może jest jednak jakiś cień nadziei .... ileż można trwać w syndromie niespełnionej miłości i tęsknić za kimś kogo od 2 lat nie ma i juz nie wróci bezpowrotnie?
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

miłość to smutna sprawa

przez comatom 06 gru 2013, 16:43
jazzowa, Moze tez ma nerwice i lęki....po alko faceci są bardzo mili przeważnie ci którzy mają jakiś cel,wiem a autopsji
Ale życzę ci byś zakochała się z wzajemnośćią-pozdrawiam
comatom
Offline

miłość to smutna sprawa

Avatar użytkownika
przez true 06 gru 2013, 16:44
czyli uczucia sa gdzie indziej , heh daj se chyba na luz ............. teraz to serio bravo girl , ja go kocham a on kocha inna , proste jak drut glupia sytuacja , trzeba to zakonczyc .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

miłość to smutna sprawa

przez Kokojoko 06 gru 2013, 17:09
Jazzowa, nic na siłę... Powiedział Ci, że myśli o innej... Po alkoholu był miły? A kto po alkoholu nie jest miły??? Widocznie ma w tym jakiś cel a jaki to wszyscy się domyślamy ;)
Kokojoko
Offline

miłość to smutna sprawa

przez comatom 06 gru 2013, 17:32
Kokojoko, Ja się domyślam a czy ona....
comatom
Offline

miłość to smutna sprawa

przez Kokojoko 06 gru 2013, 17:39
comatom, może nie chce zauważać pewnych rzeczy... Nie wiem... Nie rozumiem takiego podejścia. Dziewczyna sama wyrządza sobie tym krzywdę a później płacz, zgrzytanie zębów i kolejna niespełniona "miłość".
Kokojoko
Offline

miłość to smutna sprawa

przez comatom 06 gru 2013, 17:42
Kokojoko, widocznie jej pasuje taki układ.
, na miejscu faceta by mi pasował sex bez zobowiązań z atrakcyjna dziewczyna-która wie ze jej nie kocham
comatom
Offline

miłość to smutna sprawa

Avatar użytkownika
przez antymainstream 06 gru 2013, 17:46
Zawsze walcząc o uczucie czyli o miłość robisz dobrze, bo nic poza miłością po nas nie zostaje. Nie zawsze jest to taka miłość jakiej obraz nam wpajano; czasem jest to uczucie będące ciężarem, ale i tak lepiej o nie do końca walczyć niż przedwcześnie odrzucić. Nie jest ważne kogo w swoim życiu zadowolisz, czyje spełnisz oczekiwania, czy będziesz miała piątkę dzieci i rodzinę czy nie. Ważne jakie były Twoje dążenia i czym się kierowałaś.
"Sztu­ka zaw­sze, nieus­tannie zaj­mu­je się dwiema spra­wami: wie­cznie roz­myśla o śmier­ci i dzięki te­mu wie­cznie tworzy życie"
- Borys Pasternak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 gru 2013, 16:40
Lokalizacja
Warszawa

miłość to smutna sprawa

Avatar użytkownika
przez antymainstream 06 gru 2013, 17:46
Zawsze walcząc o uczucie czyli o miłość robisz dobrze, bo nic poza miłością po nas nie zostaje. Nie zawsze jest to taka miłość jakiej obraz nam wpajano; czasem jest to uczucie będące ciężarem, ale i tak lepiej o nie do końca walczyć niż przedwcześnie odrzucić. Nie jest ważne kogo w swoim życiu zadowolisz, czyje spełnisz oczekiwania, czy będziesz miała piątkę dzieci i rodzinę czy nie. Ważne jakie były Twoje dążenia i czym się kierowałaś.
"Sztu­ka zaw­sze, nieus­tannie zaj­mu­je się dwiema spra­wami: wie­cznie roz­myśla o śmier­ci i dzięki te­mu wie­cznie tworzy życie"
- Borys Pasternak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 gru 2013, 16:40
Lokalizacja
Warszawa

miłość to smutna sprawa

przez Kokojoko 06 gru 2013, 17:53
antymainstream napisał(a):Zawsze walcząc o uczucie czyli o miłość robisz dobrze, bo nic poza miłością po nas nie zostaje. Nie zawsze jest to taka miłość jakiej obraz nam wpajano; czasem jest to uczucie będące ciężarem, ale i tak lepiej o nie do końca walczyć niż przedwcześnie odrzucić.


Najpierw to uczucie czy miłość musi zaistnieć ;)


comatom, jemu z pewnością odpowiada taki układ. Jej z tego co czytam nie bardzo... Jeśli odpowiadałaby jej do końca zabawa bez zobowiązań to nie miałaby nadziei na coś więcej.
Tak czy inaczej jej sprawa... Nie ja będę płakać.
Kokojoko
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do