Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez marakesh 18 lip 2013, 15:48
Witam, mam ogromny problem z zazdrością o przeszłość mojej dziewczyny. Jestem w pełni świadomy, że problem tkwi we mnie, wiem, że ją ranię i mogę stracić, dlatego muszę coś z tym zrobić. Chciałbym usłyszeć jakieś słowa, niekoniecznie otuchy, ale może że da się to pokonać, lub jeżeli nie to nie, bym jej pozwolił ułożyć sobie życie z kimś, kto będzie jej warty. Oto moja historia:

Na początku muszę zaznaczyć, że nigdy nie miałem problemów z zazdrością, ani o uczucia, ani o seks, byłem raczej z tych, którzy nie okazują uczuć. Miałem jedną poważną dziewczynę z którą byłem kilka lat, ale to nie była moja jedyna partnerka seksualna.

Z A.(tak nazwijmy moja dziewczynę) poznałem się w lutym(choć już wcześniej się znaliśmy, ale na zasadzie 'cześć'). Nie wiem, co takiego w sobie miałem, ale od razu zakończyłem mój poprzedni związek i zacząłem rozmawiać z nią, spotykaliśmy się na kawy i rozmawialiśmy całymi godzinami. Wiedziałem, że miała chłopaka, bo nawet go kiedyś poznałem, nic wielkiego jak mniemam, byli razem niecałe pół roku. Po ok. 3 tygodniach kaw i rozmów po raz pierwszy się pocałowaliśmy. A. zaproponowała bycie w związku, ja odmówiłem ze względu na swoją byłą, nie chciałem jej krzywdzić po niedawnym rozstaniu. Wciąż się spotykaliśmy i całowaliśmy gdy któreś wykazało inicjatywę. Po ok. 3 tygodniach od pierwszego pocałunku, podczas zbliżenia pozwoliła mi siebie 'tam' dotykać. Po wszystkim powiedziała mi, że łamie dla mnie swoje zasady bo uważa, że takie rzeczy powinno się robić w związku i ona nigdy tak nie robiła. Tu wszystko się zaczęło, bo ja to zrozumiałem tak, że ona nigdy tego nie robiła, a nie że poza związkiem. Ale spotykaliśmy się dalej i dochodziło do zbliżeń, podczas jednego z nich weszła na mnie i całowała i pieściła mnie od pasa w górę. Po wszystkim powiedziała, że pierwszy raz robiła coś takiego(to będzie ważne później). Wszystko było okej, nie mogliśmy się sobą nasycić. Przyszedł kwiecień i wyjazd na świeta, podczas których pierwszy raz poczułem zazdrość o byłego. Uważałem, że mam prawo czuć się gorszy ze względu na to, na co jemu pozwalała. Ona mi mówiła, że absolutnie nie mam prawa czuć się gorszy. Kilka dni po świetach pozwoliła mi na seks oralny, zasadniczo nawet 3 razy w ciagu dwoch dni. Kwiecien mijał pod znakiem sporadycznych ataków zazdrości jak mi mówiła, że to normalne że w związkach robi się pewne rzeczy, nie mogłem tego znieść.
Pod koniec kwietnia było już źle, spytałem wprost jak było. Powiedziała mi, że jest dziewicą, że ex dotykał ją 3 razy i raz pozwoliła mu na seks oralny, po nim już na nic. Powiedziała też, że zrobiła to tylko dlatego bo uważała, że to był jej obowiązek po 3 miesiącach związku, że nie odczuwała z tego żadnej przyjemności, że to gehenna o której chce zapomnieć, bo myślała, że coś z nią jest nie tak. Dodała też, że w żaden sposób nie próbowała sprawić mu przyjemności, a mi chciała. Poczułem się oszukany, że mówiła mi że nie mam prawa czuć się gorszy, choć uważałem że w święta miałem. Tłumaczyła mi, że ze mna zrobiła to szybko i dlatego bo nie mogła się powstrzymać, choć wiedziała ze nie powinna, z nim z czystego 'obowiązku'. Byłem załamany...wtedy postanowiłem, że musimy spróbować być razem, może wtedy poczuję się lepiej. Dalej miałem napady zazdrości i analizowałem jej życie seksualne i uczuciowe. Powiedziała mi, że go nie kochała, nie była zauroczona, nie czuła nawet motylków, po prostu była z nim bo ktoś się nią zainteresował, nie czuła żadnej chemii. Powiedziała też, że raz dotknęła jego członka, ale to było muśniecię do którego ją zmusił i kilka razy pocałowała go w szyje na zasadzie buziaków w ramach 'sprawiania przyjemnosci'. Wielokrotnie dopytywałem czy to były tylko buziaki, czy to tylko muśnięcie, potwierdzała. Spedzaliśmy całe dnie w łóżku, było cudownie, choć zazdrość nie pozwoliła mi cieszyć się szczęściem. Po niecałych dwóch tygodniach związku zaprosiła mnie do swojego rodzinnego domu, bo miała wolną chatę, powiedziała mi, że nikogo jeszcze tak nie zapraszała. Po ok. miesiącu związku przeżyliśmy jej pierwszy raz, potem było gorzej lub lepiej, ale od połowy czerwca już w ogóle nie zadawałem pytań, tłumiłem je w głowie. Pod koniec czerwca widziałem, ze coś ja meczy, ale nie chciała mi powiedziec. Wlamalem się na jej skrzynkę i przeczytałem jej wiadomości. Było napisane, że zaspokajała go ręką i że bała się że zaszła w ciążę po tym jak doszedł i ją dotknął. Świat mi runął, nie spałem przez dwa dni. Myślałem, że to koniec. Powiedziała mi, że zrobiła kilka ruchów bo wziął jej rękę i pokazał, co ma robić, po chwili ją zabrała. A po tym włozyl ją na siebie i dotknął członkiem, na co ona zareagowała natychmiastowym odsunięciem się i zejściem. Powiedziała mi, że chciała mi powiedzieć ale bała się mojej reakcji. Po kilku dniach musiałem wylecieć ale zdecydowaliśmy że sprobujemy być razem dalej. Na odległość te myśli nie dawały mi żyć, wciąż ją męczyłem. Okazało się, że spał u niej kiedy go zaprosiła na wesele, mówi ze mnie nie klamala bo musiala go zaprosić jako swojego chlopaka i ze musiał gdzies przeciez spac, spal oczywiscie w innym pokoju.W ten weekend już myśleliśmy, że nei damy rady dalej, ale w poniedziałek postanowilem, że nie zadam już żadnego pytania, bo następne będzie ostatnim. Poniedziałek i wtorek minął ciężko, ale cieszyłem się, że sie zmieniam. Za to ona była zdołowana. W środę rano napisała mi, że nie zasługuje na moją miłość i poświecenie, spytalem czy chce mi coś powiedzieć, okazało się że tak. Napisała mi, że analizowała dokladnie tą sytuacje z calowaniem po szyi i to nie było tak, że całowała go tylko po szyi ale też po klacie. Mowi, że robiła to beznamietnie choc lizała tez jego sutki i ze nawet nie probowała całować bzrucha. Mówi, że to trwalo chwile, chciała to zrobić i mieć spokoj. Twierdzi, że nie probowała sprawiaćmu przyjemnosci, po prostu zrobiła to raz bo on tego od niej oczekiwał. Znów jestem załamany i czuje się oszukany, że mówiła mi, że nie probowala sprawic mu w żaden sposób przyjemności...

Będę wdzięczny za komentarze, na temat tego jak wielki mam ze sobą problem, co jest ze mną nie tak itp.
Ale także jak widzicie przyszłość tego? Z mojej strony chce się starać bo wiem, że jest tą JEDYNĄ.
Jak mogę sobie z tym poradzić?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 lip 2013, 15:00

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez Aranjani 18 lip 2013, 15:56
Po pierwsze:

W jakim wieku jesteście?

po drugie.

Po jaką cholerę wypytywać się i spowiadać się ze swojego życia seksualnego ze szczegółami, które miało miesjce przecież przed Waszym związkiem?
Aranjani
Offline

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez linka 18 lip 2013, 15:57
:roll: ile macie lat??

Tak w ogóle już bardziej się opisać tego nie dało..... może powinna była pamiętnik pisać, gdzie i kiedy go dotknęła lizała po uchu czy nie, dotykała czy nie.... To w ogóle generalnie nie jest twoja sprawa co i z kim wcześniej robiła, a ona nie powinna czuć się winna....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez marakesh 18 lip 2013, 15:58
23 lata...
nie wiem, żałuję jak cholera..
mam prawo czuć się oszukany, czy problem leży wyłącznie we mnie?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 lip 2013, 15:00

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez linka 18 lip 2013, 15:58
Aranjani, piątka :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez Aranjani 18 lip 2013, 16:01
linka, piątka :mrgreen:

gdyby mnie mój facet zapytał jak to robiłam z moim byłym to najpierw bym pewnie spadła z krzesła (jakbym siedziała) a później nawet nie wiem co... ale chyba zaproponowałabym mu że mu pokażę :yeah:

marakesh, ale po co Ci było to wszystko wiedzieć? Jaki w tym sens?
Aranjani
Offline

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez marakesh 18 lip 2013, 16:04
po prostu hmmm nie wiem, chciałem się czuć wyjatkowy i jak patrze na to obiektywnie to jestem, dla niej na pewno..
ale po prostu robiąc cokolwiek z nią zastanawialem się, czy z nim robiła to samo, to była silniejsze ode mnie, a najgorsze jest to, ze jak mi opowiadala to jeszcze bardziej sie nakrecalem...mam bardzo analityczny umysl i tworzylem sobie bardzo barwne i realistyczne wizje..
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 lip 2013, 15:00

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez linka 18 lip 2013, 16:05
marakesh napisał(a):mam prawo czuć się oszukany, czy problem leży wyłącznie we mnie?


Oszukany? Ale że jak cię oszukała? Bo nie chciała ci się spowiadać co z kim robiła, a teraz musi się tłumaczyć? Ja to bym ci strzeliła jeszcze w twarz za to włamywanie się na skrzynkę......

Dziewczyna jak widać musi cię lubić i nie chce cię stracić skoro tak ci wszystko opowiada - a dla zdrowia związku mogła to zachować dla siebie. A ty jak dalej będziesz drążył temat to skończysz sam. Czas dorosnąć, każdy ma jakąś przeszłość, ona powiedziałabym nie za bogatą skoro wcześniej była dziewicą, trzeba to zaakceptować - jakoś nie widzę twojego wpisu że wcześniej byłeś cnotliwy? Nawet jeśli to co robiła z poprzednim chłopakiem sprawiało jej przyjemność to co z tego?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez Aranjani 18 lip 2013, 16:06
marakesh, ale zastanawianie się co ona robiła z byłym nie jest całkiem normalne... poza tym ona Ci to opowiadała sama od siebie czy Ty naciskałeś na nią?

-- 18 lip 2013, 16:09 --

linka napisał(a):Ja to bym ci strzeliła jeszcze w twarz za to włamywanie się na skrzynkę......


i to porządnie
Aranjani
Offline

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez marakesh 18 lip 2013, 16:10
linka napisał(a):Czas dorosnąć, każdy ma jakąś przeszłość, ona powiedziałabym nie za bogatą skoro wcześniej była dziewicą, trzeba to zaakceptować - jakoś nie widzę twojego wpisu że wcześniej byłeś cnotliwy? Nawet jeśli to co robiła z poprzednim chłopakiem sprawiało jej przyjemność to co z tego?


No powiedziałbym, że jej przeszłość jest uboga, bardzo uboga...
Tak nie byłem, wiem że to hipokryzja i obiektywnie rzecz ujmując to śmieję się sam z siebie, ale gdybym panował nad tą irracjonalną zazdrością, to nie byłoby problemu.
Szczerze mówiąc to nigdy nie szukałem dziewicy, wręcz przeciwnie...

edit: Nie mówiła sama, ja pytałem, może nie że ją zmuszalem, ale zasypywalem ją pytaniami...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 lip 2013, 15:00

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez Aranjani 18 lip 2013, 16:13
marakesh, To przestań żyć jej przeszłością a ciesz się teraźniejszością :D

Waszą teraźniejszością ! :D
Aranjani
Offline

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez marakesh 18 lip 2013, 16:15
gdyby to było takie proste...
od dzis staram się ogarnąć ,ten temat mial być wyrzuceniem wszystkiego z siebie
liczylem, ze uslysze wiecej cietych komentarzy :)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 lip 2013, 15:00

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

przez Aranjani 18 lip 2013, 16:18
marakesh, jeśli chcesz z nią być musisz się postarać. Nie zawsze wszystko jest proste.
poczekaj...dopiero ja i linka, się wypowiedziałyśmy... nic straconego ;)
Aranjani
Offline

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez linka 18 lip 2013, 16:18
marakesh, pomyśl sobie co jest istotne w związku a co nie, tak na dłuższą metę - jeśli chcecie razem być. Są rzeczy które wydają się być barierami nie do przejścia a okazują się błahe i próżne.... nie spieprz tego na własne życzenie, dziewczyna i tak wybrała cię na swojego pierwszego, czuj się dumny z siebie a nie wymyślasz :P
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do