Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
marakesh

Chorobliwa zazdrość o przeszłość dziewczyny.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam ogromny problem z zazdrością o przeszłość mojej dziewczyny. Jestem w pełni świadomy, że problem tkwi we mnie, wiem, że ją ranię i mogę stracić, dlatego muszę coś z tym zrobić. Chciałbym usłyszeć jakieś słowa, niekoniecznie otuchy, ale może że da się to pokonać, lub jeżeli nie to nie, bym jej pozwolił ułożyć sobie życie z kimś, kto będzie jej warty. Oto moja historia:

 

Na początku muszę zaznaczyć, że nigdy nie miałem problemów z zazdrością, ani o uczucia, ani o seks, byłem raczej z tych, którzy nie okazują uczuć. Miałem jedną poważną dziewczynę z którą byłem kilka lat, ale to nie była moja jedyna partnerka seksualna.

 

Z A.(tak nazwijmy moja dziewczynę) poznałem się w lutym(choć już wcześniej się znaliśmy, ale na zasadzie 'cześć'). Nie wiem, co takiego w sobie miałem, ale od razu zakończyłem mój poprzedni związek i zacząłem rozmawiać z nią, spotykaliśmy się na kawy i rozmawialiśmy całymi godzinami. Wiedziałem, że miała chłopaka, bo nawet go kiedyś poznałem, nic wielkiego jak mniemam, byli razem niecałe pół roku. Po ok. 3 tygodniach kaw i rozmów po raz pierwszy się pocałowaliśmy. A. zaproponowała bycie w związku, ja odmówiłem ze względu na swoją byłą, nie chciałem jej krzywdzić po niedawnym rozstaniu. Wciąż się spotykaliśmy i całowaliśmy gdy któreś wykazało inicjatywę. Po ok. 3 tygodniach od pierwszego pocałunku, podczas zbliżenia pozwoliła mi siebie 'tam' dotykać. Po wszystkim powiedziała mi, że łamie dla mnie swoje zasady bo uważa, że takie rzeczy powinno się robić w związku i ona nigdy tak nie robiła. Tu wszystko się zaczęło, bo ja to zrozumiałem tak, że ona nigdy tego nie robiła, a nie że poza związkiem. Ale spotykaliśmy się dalej i dochodziło do zbliżeń, podczas jednego z nich weszła na mnie i całowała i pieściła mnie od pasa w górę. Po wszystkim powiedziała, że pierwszy raz robiła coś takiego(to będzie ważne później). Wszystko było okej, nie mogliśmy się sobą nasycić. Przyszedł kwiecień i wyjazd na świeta, podczas których pierwszy raz poczułem zazdrość o byłego. Uważałem, że mam prawo czuć się gorszy ze względu na to, na co jemu pozwalała. Ona mi mówiła, że absolutnie nie mam prawa czuć się gorszy. Kilka dni po świetach pozwoliła mi na seks oralny, zasadniczo nawet 3 razy w ciagu dwoch dni. Kwiecien mijał pod znakiem sporadycznych ataków zazdrości jak mi mówiła, że to normalne że w związkach robi się pewne rzeczy, nie mogłem tego znieść.

Pod koniec kwietnia było już źle, spytałem wprost jak było. Powiedziała mi, że jest dziewicą, że ex dotykał ją 3 razy i raz pozwoliła mu na seks oralny, po nim już na nic. Powiedziała też, że zrobiła to tylko dlatego bo uważała, że to był jej obowiązek po 3 miesiącach związku, że nie odczuwała z tego żadnej przyjemności, że to gehenna o której chce zapomnieć, bo myślała, że coś z nią jest nie tak. Dodała też, że w żaden sposób nie próbowała sprawić mu przyjemności, a mi chciała. Poczułem się oszukany, że mówiła mi że nie mam prawa czuć się gorszy, choć uważałem że w święta miałem. Tłumaczyła mi, że ze mna zrobiła to szybko i dlatego bo nie mogła się powstrzymać, choć wiedziała ze nie powinna, z nim z czystego 'obowiązku'. Byłem załamany...wtedy postanowiłem, że musimy spróbować być razem, może wtedy poczuję się lepiej. Dalej miałem napady zazdrości i analizowałem jej życie seksualne i uczuciowe. Powiedziała mi, że go nie kochała, nie była zauroczona, nie czuła nawet motylków, po prostu była z nim bo ktoś się nią zainteresował, nie czuła żadnej chemii. Powiedziała też, że raz dotknęła jego członka, ale to było muśniecię do którego ją zmusił i kilka razy pocałowała go w szyje na zasadzie buziaków w ramach 'sprawiania przyjemnosci'. Wielokrotnie dopytywałem czy to były tylko buziaki, czy to tylko muśnięcie, potwierdzała. Spedzaliśmy całe dnie w łóżku, było cudownie, choć zazdrość nie pozwoliła mi cieszyć się szczęściem. Po niecałych dwóch tygodniach związku zaprosiła mnie do swojego rodzinnego domu, bo miała wolną chatę, powiedziała mi, że nikogo jeszcze tak nie zapraszała. Po ok. miesiącu związku przeżyliśmy jej pierwszy raz, potem było gorzej lub lepiej, ale od połowy czerwca już w ogóle nie zadawałem pytań, tłumiłem je w głowie. Pod koniec czerwca widziałem, ze coś ja meczy, ale nie chciała mi powiedziec. Wlamalem się na jej skrzynkę i przeczytałem jej wiadomości. Było napisane, że zaspokajała go ręką i że bała się że zaszła w ciążę po tym jak doszedł i ją dotknął. Świat mi runął, nie spałem przez dwa dni. Myślałem, że to koniec. Powiedziała mi, że zrobiła kilka ruchów bo wziął jej rękę i pokazał, co ma robić, po chwili ją zabrała. A po tym włozyl ją na siebie i dotknął członkiem, na co ona zareagowała natychmiastowym odsunięciem się i zejściem. Powiedziała mi, że chciała mi powiedzieć ale bała się mojej reakcji. Po kilku dniach musiałem wylecieć ale zdecydowaliśmy że sprobujemy być razem dalej. Na odległość te myśli nie dawały mi żyć, wciąż ją męczyłem. Okazało się, że spał u niej kiedy go zaprosiła na wesele, mówi ze mnie nie klamala bo musiala go zaprosić jako swojego chlopaka i ze musiał gdzies przeciez spac, spal oczywiscie w innym pokoju.W ten weekend już myśleliśmy, że nei damy rady dalej, ale w poniedziałek postanowilem, że nie zadam już żadnego pytania, bo następne będzie ostatnim. Poniedziałek i wtorek minął ciężko, ale cieszyłem się, że sie zmieniam. Za to ona była zdołowana. W środę rano napisała mi, że nie zasługuje na moją miłość i poświecenie, spytalem czy chce mi coś powiedzieć, okazało się że tak. Napisała mi, że analizowała dokladnie tą sytuacje z calowaniem po szyi i to nie było tak, że całowała go tylko po szyi ale też po klacie. Mowi, że robiła to beznamietnie choc lizała tez jego sutki i ze nawet nie probowała całować bzrucha. Mówi, że to trwalo chwile, chciała to zrobić i mieć spokoj. Twierdzi, że nie probowała sprawiaćmu przyjemnosci, po prostu zrobiła to raz bo on tego od niej oczekiwał. Znów jestem załamany i czuje się oszukany, że mówiła mi, że nie probowala sprawic mu w żaden sposób przyjemności...

 

Będę wdzięczny za komentarze, na temat tego jak wielki mam ze sobą problem, co jest ze mną nie tak itp.

Ale także jak widzicie przyszłość tego? Z mojej strony chce się starać bo wiem, że jest tą JEDYNĄ.

Jak mogę sobie z tym poradzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Po pierwsze:

 

W jakim wieku jesteście?

 

po drugie.

 

Po jaką cholerę wypytywać się i spowiadać się ze swojego życia seksualnego ze szczegółami, które miało miesjce przecież przed Waszym związkiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:roll: ile macie lat??

 

Tak w ogóle już bardziej się opisać tego nie dało..... może powinna była pamiętnik pisać, gdzie i kiedy go dotknęła lizała po uchu czy nie, dotykała czy nie.... To w ogóle generalnie nie jest twoja sprawa co i z kim wcześniej robiła, a ona nie powinna czuć się winna....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 lata...

nie wiem, żałuję jak cholera..

mam prawo czuć się oszukany, czy problem leży wyłącznie we mnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

linka, piątka :mrgreen:

 

gdyby mnie mój facet zapytał jak to robiłam z moim byłym to najpierw bym pewnie spadła z krzesła (jakbym siedziała) a później nawet nie wiem co... ale chyba zaproponowałabym mu że mu pokażę :yeah:

 

marakesh, ale po co Ci było to wszystko wiedzieć? Jaki w tym sens?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po prostu hmmm nie wiem, chciałem się czuć wyjatkowy i jak patrze na to obiektywnie to jestem, dla niej na pewno..

ale po prostu robiąc cokolwiek z nią zastanawialem się, czy z nim robiła to samo, to była silniejsze ode mnie, a najgorsze jest to, ze jak mi opowiadala to jeszcze bardziej sie nakrecalem...mam bardzo analityczny umysl i tworzylem sobie bardzo barwne i realistyczne wizje..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mam prawo czuć się oszukany, czy problem leży wyłącznie we mnie?

 

Oszukany? Ale że jak cię oszukała? Bo nie chciała ci się spowiadać co z kim robiła, a teraz musi się tłumaczyć? Ja to bym ci strzeliła jeszcze w twarz za to włamywanie się na skrzynkę......

 

Dziewczyna jak widać musi cię lubić i nie chce cię stracić skoro tak ci wszystko opowiada - a dla zdrowia związku mogła to zachować dla siebie. A ty jak dalej będziesz drążył temat to skończysz sam. Czas dorosnąć, każdy ma jakąś przeszłość, ona powiedziałabym nie za bogatą skoro wcześniej była dziewicą, trzeba to zaakceptować - jakoś nie widzę twojego wpisu że wcześniej byłeś cnotliwy? Nawet jeśli to co robiła z poprzednim chłopakiem sprawiało jej przyjemność to co z tego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

marakesh, ale zastanawianie się co ona robiła z byłym nie jest całkiem normalne... poza tym ona Ci to opowiadała sama od siebie czy Ty naciskałeś na nią?

 

-- 18 lip 2013, 16:09 --

 

Ja to bym ci strzeliła jeszcze w twarz za to włamywanie się na skrzynkę......

 

i to porządnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas dorosnąć, każdy ma jakąś przeszłość, ona powiedziałabym nie za bogatą skoro wcześniej była dziewicą, trzeba to zaakceptować - jakoś nie widzę twojego wpisu że wcześniej byłeś cnotliwy? Nawet jeśli to co robiła z poprzednim chłopakiem sprawiało jej przyjemność to co z tego?

 

No powiedziałbym, że jej przeszłość jest uboga, bardzo uboga...

Tak nie byłem, wiem że to hipokryzja i obiektywnie rzecz ujmując to śmieję się sam z siebie, ale gdybym panował nad tą irracjonalną zazdrością, to nie byłoby problemu.

Szczerze mówiąc to nigdy nie szukałem dziewicy, wręcz przeciwnie...

 

edit: Nie mówiła sama, ja pytałem, może nie że ją zmuszalem, ale zasypywalem ją pytaniami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

marakesh, To przestań żyć jej przeszłością a ciesz się teraźniejszością :D

 

Waszą teraźniejszością ! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gdyby to było takie proste...

od dzis staram się ogarnąć ,ten temat mial być wyrzuceniem wszystkiego z siebie

liczylem, ze uslysze wiecej cietych komentarzy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

marakesh, jeśli chcesz z nią być musisz się postarać. Nie zawsze wszystko jest proste.

poczekaj...dopiero ja i linka, się wypowiedziałyśmy... nic straconego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marakesh, pomyśl sobie co jest istotne w związku a co nie, tak na dłuższą metę - jeśli chcecie razem być. Są rzeczy które wydają się być barierami nie do przejścia a okazują się błahe i próżne.... nie spieprz tego na własne życzenie, dziewczyna i tak wybrała cię na swojego pierwszego, czuj się dumny z siebie a nie wymyślasz :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marakesh,

 

z tego co napisales wynika ze cala swoja uwage poswiecasz analizowaniu intymnych kontaktow swojej dziewczyny z jej bylym. nie myslisz o niczym innym, patrzysz na nia od jakiegos czasu (od czasu kiedy stales sie tak zazdrosny) tylko przez pryzmat seksualnego aspektu jej poprzedniego zwiazku.

 

sam dobrze wiesz, ze takie podejscie nie jest budujące i na pewno nic dobrego nie wniesie do Waszego zwiazku. ale czesto tak wlasnie jest- kiedy chcemy sie czegos wyprzec, pozbyc sie jakichs mysli czy chorych wyobrazen- one wracaja do nas po stokroć i potrafia wiele zniszczyc.

 

co gorsza, wydaje mi sie, ze Twoja dziewczyna w jakis sposob ,,podkreca,, cala ta spirale zazdrosci i chorych domyslow - niby stara Ci sie wyjasniac, byc szczera. Jednak wydaje mi sie, ze pewne rzeczy zostawiamy dla siebie, ze niektore sprawy powinny zostac pomiedzy 2 osobami tworzacymi zwiazek i poza jego granice nie wychodzic- a ona wyjasnia Ci ze szczegolami co robila ze swoim bylym w lozku.. ja sobie takiej sytuacji nie wyobrazam. i nie moge zrozumiec dlaczego ona mowi CI o takich rzeczach, jaki ma cel- podkrecic sytuacje, upewnic sie, ze Ci zalezy albo w jakim stopniu? kompletnie nie mam pojecia :bezradny: moze byc tez tak, ze sama jest zagubiona i nie potrafi odnalezc sie w tej sytuacji - jednak to Ty znasz ja najlepiej i sam musisz znalezc motyw takiego jej postepowania (potegujacego jakby nie bylo Twoja zazdrosc) :kwiatek:

 

warto tez spojrzec na sprawe z innego punktu widzenia. to co bylo jest juz przeszloscia, kiedyś był jej były, teraz jestes TY. tylko TY. teraźniejszość liczy się od dzisiaj. zaglebiajac sie w przeszlosc- mozesz stracic to co jest teraz. zazdrość potrafi bardzo wiele zniszczyć. może porozmawiaj z nią o swoich uczuciach, ale bez wchodzenia w intymne szczegóły z przeszłości, bo to Cie boli. moze, jesli naprawde Wam zalezy i sami nie bedziecie mogli sobie poradzic z tym problemem, dobrym wyjsciem bedzie terapia dla par?

 

Przemysl to wszystko, trzymam za Ciebie (za Was) kciuki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no musze, bo kurde zakochalem sie...

a uważacie, ze to ze mowila ze nie probowala mu sprawic przyjemnosci jest prawda? przypomniala sobie o tym przez to moje przepytywanie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marakesh, szczerze, myślę, że to było kłamstwo. Widziała, że cię to boli a dalej drążysz więc powiedziała coś co miało cię uspokoić. Nie dziwię się jej ...... ja też wolałabym o takich rzeczach nie opowiadać, to tylko moje sprawy, więc przyciśnięta do muru powiedziałabym to samo.... ale ja jej nie znam więc to tylko moje gdybania.

 

To tak jak z facetami którzy spojrzą na fajną dziewczynę, a mają zazdrosną partnerkę i na pytanie :podoba ci się ona, prawda? Co mają odpowiedzieć? Pewnie, że mi się podoba, jest ładna i zgrabna - ale to tyle, nic za tym nie stoi, ty podobasz mi się bardziej i dlatego jestem z tobą. Wiesz co usłyszy ta partnerka : TAK PODOBA MI SIĘ!! bla bla bla zdradzę cię z nią, bla bla bla zostawię cię, bla bla bla jesteś brzydka. Więc jaki tu sens? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@socorro: dzięki za wyczerpującą wypowiedź, bardzo budująca..mówiła mi to bo ją o to prosiłem, prosilem o bezwzględną szczerość, ona nie chciała tego robić.

 

@linka: wierze w to, że o tym nie pamiętała bo to było rok temu, zdarzyło się raz, trwało chwilę a ona chciała o tym zapomnieć.

 

Chodzi mi o to, że ona dalej uważa ze nie probówala mu sprawić żadnej przyjemności, że zrobiła to bez wczuwania się, na odpieprz, bo powiedział jej ze powinna to zrobić.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, to Jej się chce seksu (rozumiem, że przy seksie oralnym to Ty byłeś stroną czynną), tylko nie wie jak się za to zabrać, żeby przypadkiem nie wyjść na 'łatwą'. A Ty, jak się zamiast babrania w historii nie zabierzesz za działalność, którą chce z Tobą robić, to zrobisz i Jej krzywdę i sobie, bo na to wygląda, że będziesz rozpamiętywał co robiła z innym, wyobrażał sobie te sytuacje itd. co gorsza, możliwe, że podczasz zbliżenia z nią. Wtedy chcąc nie chcąc Ją do siebie zniechęcisz tym ciągłym dopytywaniem i rozdrapywaniem rany i się w końcu rozstaniecie. Dlatego też, mniej gadania, więcej akcji. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myśle ze seksu akurat nei chciała bo sama mówiła ze unikała zbliżeń jak mogła bo nie czuła sie dobrze, nie podobało jej sie i nie miała na nie ochoty..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No to tym gorzej, ze nie chciala seksu a dala sie macac. Co ona wlasnego zdania nie ma?

A moj komentarz bedzie ciety :mrgreen: bo dosłownie mam wrazenie ze ta Twoja laska to ma nie po kolei w glowie w sensie glupoty. Po co w ogole Ci to opowiada? Ekscytuje ja to?Moze i ma 23 lata ale zachowuje sie jak 16. Poza tym Ty tez nie lepiej, ciagle ja wypytujesz :D Chyba Was to rajcuje, ze porozmowiacie o seksie a pozniej sie godzicie;) bo na pewno nie jest to dorosle zachowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eee dla mnie to ten caly temat jakiś podejrzany jest.Nie wierzę,że tak kobieta opowiadala jemu o tym co robiła z byłym i czy robiła to z przyjemności czy nie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jednak..

ma ktoś jakiś pomysł, jakbym mógł się tego pozbyć?

jestem skrajnie zdesperowany..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
ma ktoś jakiś pomysł, jakbym mógł się tego pozbyć?

Przejść nad tym do porządku dziennego :)

Miała faceta więc chyba nic dziwnego, że "coś tam" z im robiła ;)

Ja nie dziwię się rozmowom o wcześniejszych doświadczeniach, ale wynajdywanie w tym powodu do zazdrości - kosmos. Dla mnie rozmowy o seksie to normalna część związku, poza tym zawsze można się dowiedzieć co parterowi sprawia przyjemność a nie szukać po omacku :D

Cieszcie się tym seksem zamiast dąsać się o wcześniejsze doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmmm ja też mam problem z zazdrością, może na innym tle niż seksualnym, ale też kilka razy poczułam się gorsza niż była dziewczyna mojego chłopaka. Też pytałam go o szczegóły - jak wygląda, jak ma na imię, gdzie mieszka, doznałam jakiegoś chorego ataku i jak popieprzona szukałam po necie wszystkich informacji o niej, a to tylko po to, by potem pokazać mojemu facetowi jej fotki i zapytać jak się miewa "jego cizia". Sama nie wiem dlaczego taka jestem, ja tego nie chcę, podobnie z resztą jak i Ty... tylko te myśli chodzą za mną, zaburzają moje życie i sprawiają że nie mam ochoty jeść, pić, spać... Myślę, że to opowieści mojego chłopaka aktywowały we mnie tę dziką złość i sprawiły, że momentami czuję jakby świat już dla mnie nie istniał. Obecnie nie wiem co to za głupie schorzenie, ale wiem, że potrzebuje pomocy... Za każdym razem awanturuję się z nim o to samo, rozstawaliśmy się już wiele razy, a ja żyłam w takim stresie, że nabawiłam się nadciśnienia, nie spałam, płakałam, chudłam... ale to wszystko ni razu nie okazało się być dla mnie wystarczającą nauczką, ponieważ po ok. miesiącu byłam w stanie zafundować jeszcze lepszą akcję... Kilkakrotnie byłam tak zła, że chciałam go bić, wyzywałam od najgorszych, nie umiem nawet tego opisać. Moje ataki zazdrości zaczynały się podobnie jak Twoje - wypytywałam, bo czułam się tą drugą i już, potem przechodziło, ale po niedługim czasie znów wracało. To straszne, że mozna kogoś kochać i jednocześnie tak strasznie go krzywdzić. Wiem ile nerwów i cierpienia musi kosztować mojego partnera znoszenie wszystkich moich wybryków...

Jeśli kochasz swoją dziewczynę pomyśl... Może z powyższych względów nie powinnam się wypowiadać, ale moim zdaniem takie pieszczoty to niewielki problem, skoro mówi że go nie kochała... Poza tym, to sprawy cielesne, według mnie gorzej gdyby powiedziała "jest za****ście inteligentny, mądry, cieply i taki czuły... ". Ona wyraźnie zaznaczyła w swojej wypowiedzi, że to pomyłka... Patrząc trzeźwo na sytuację, nie masz prawa czuć się gorszym... Zmuszasz ją do zwierzania się ze spraw łóżkowych, to zaburza tylko wasze relacje. Ona Cię nie okłamała, z resztą ja bym się nie zdziwiła jak nie chciałaby Ci o wszystkim opowiedzieć. Po co? - to krępująca sfera, a jeśli ją kochasz, to nie nie pozwól jej odczuć że wymagasz jakby to był obowiązek "bo on miał a ty nie..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×