Mama a chłopak

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mama a chłopak

przez ziomalsko 04 sie 2012, 22:25
Może zacznę od tego, że nigdy nie sprawiałam swoim rodzicom problemów wychowawczych, Do tej pory nie piję (chyba, ze jest to spotkanie rodzinne-kieliszek wina, nic więcej), nie palę, nie chodzę na dyskoteki(bo nie mogę) pilnie się uczę, co roku świadectwo z paskiem. Mam ukończone 18 lat.
W grudniu poznałam chłopaka, na początek nic wielkiego, pisanie sms-ów, rozmowy na gg. Potem poczułam, że przeradza się to w coś więcej niż zwykłe koleżenstwo. W tym momencie narodził się problem "jak powiedzieć o tym mamie" Moja mama od zawsze była przekonania, że jeśli bd miała chłopaka przed tym zanim pójde na studia, to na pewno nie zdam matury, na pewno obniże się w nauce.(pomimo tego, ze mam chłopaka nic takiego się nie wydarzyło, w tym roku również świadectwo z paskiem) Ale zaryzykowałam, po 2 miesiacach powiedziałam mamie, że mam chłopaka, że z kimś się spotykam. Oczywiście był grymas na twarzy, wykład o związkach i o tym, że moge zajść w ciąże. Postanowiłam przyprowadzić chłopaka do domu, zeby mama go poznała na początku niby wszystko pięknie ładnie, ale po pewnym czasie, jakoś czar prysł, mogłam się z nim spotykać tylko raz w tygodniu i tylko po godzinie, mimo że z innymi znajomymi mogłam spędzac o wiele czasu więcej. Moja mama uważa, że mój chłopak, to nie jest dobry materiał,(nie chodzi do kościoła, chodzi do technikum) uważa, że znajdzie mi lepszego chłopaka i jeżeli tylko pójdę na studia to znajdę sobie chłopaka-lekarza (chce studiować medycynę). Dodam, że mama nakazała w obecnej sytuacji zerwac z moim chłopakiem, dodała, że jeżeli jej słowa nie poskutkują, to zrobi to siłą. Więc doszło do tego, że zaczęłam ją oszukiwać. Ale wiem, że kłamstwem daleko nie zajadę. Dlatego proszę was o pomoc co mam zrobić, jak udowodnić mamie, że zależy mi na tym chłopaku? Dodam, że rozmowy już raczej nie wchodzą w grę. Mimo, że rozmawiam na spokojnie to zawsze kończy się rozmowa słowami mamy "nie i koniec, nie chcę na ten temat rozmawiać" Mama jak mama, nie polubiła mojego chłopaka, mój tata do niego nic nie ma. Twierdzi, że skoro mam ukończone 18 lat to mogę decydować o własnym życiu, ale żebym miała zdrowy rozum, by się w tym wszystkim nie pogubić. Pomóżcie.
Ostatnio edytowano 05 sie 2012, 20:03 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Witam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 sie 2012, 22:21

Mama a chłopak

Avatar użytkownika
przez Atalanta 04 sie 2012, 22:51
Witaj ziomalsko :D wzorowa uczennico. Trudną masz sytuację, upartą matkę , którą pewnie nic nie zmieni, dobrze, że jeszcze ojciec akceptuje Wasz związek, może on jakoś by wpłynął na matkę? Kto tak de facto "rządzi" w Twoim domu? Kto ma silniejszy charakter? W sumie jesteś już dorosła, jednak dla mamy będziesz ciągle małą dziewczynką i ona będzie lepiej wiedzieć co jest dla Ciebie dobre. Trochę jest w tej kwestii nadopiekuńcza. A gdybyś tak o zgodę na spotkania pytała tylko ojca? On chyba też ma coś w tej sprawie do powiedzenia? Póki co to pozostaje Ci tylko przynosić dobre oceny i może to jakoś wpłynie na zmianę decyzji matki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Mama a chłopak

Avatar użytkownika
przez L.E. 05 sie 2012, 08:24
ziomalsko, a jak Twój chłopak na to reaguje?
Może pokażcie mamie, że robicie razem pozytywne rzeczy? Np. niech chłopak przyjdzie do Ciebie i uczcie się razem (wakacje wakacjami, ale sama chciałam iść na medycynę i wiem, że trzeba się uczyć więcej niż normalnie :D ).
Swoją drogą to taki facet po technikum to będzie kiedyś niezła inwestycja ;) Zawód ma, na studia może iść, nie musi, a jak je skończy to ma więcej możliwości zawodowych.
Swoją drogą to może Twoja mama nie wie, że w technikum też się trzeba dużo uczyć zwłaszcza, że obok normalnego programu nauczania robi się przedmioty zawodowe.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mama a chłopak

przez Seraphim 05 sie 2012, 08:43
Nie ma też co kłamać i oszukiwać, tylko trzeba zacząć poważne rozmowy z mamą przeprowadzać i ją uświadamiać, że córka nie jest już małym dzieckiem. Chyba to też jest jakieś zadanie dla Twojego taty. Z drugiej strony rzeczywiście masz jeszcze czas i na studiach będzie sporo fajnych osób więc nie ma się co spinać, tak czy siak nad mamą już musisz zacząć pracować, bo będziesz miała przewalone i ciągle mama będzie się wtrącać do Twoich spraw, a tego nie chcesz.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
04 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
tu i tam

Mama a chłopak

przez Adam Smith 05 sie 2012, 19:38
Ty masz 18 lat czy 8 ? skoro matka za ciebie decyduje :roll: zresztą zawsze mi się wydawało , że to forum dla osób z zaburzeniami a nie z problemami typu " nie mogę się spotykać z chłopakiem " od tego są raczej takie portale jak kafteria ;)
Adam Smith
Offline

Mama a chłopak

Avatar użytkownika
przez linka 05 sie 2012, 20:15
Tomcio Nerwica, :roll: twój komentarz zapewne jest bardzo pomocny, skoro problem cię nie interesuje, nie marnuj czasu na odpisywanie.

Hmm sytuacja ciulowa, bo jesteś na utrzymaniu rodziców więc teoretycznie mają wpływ na wiele dziedzin twojego życia, ale to akurat z kim się spotykasz powinno być twoją prywatną sprawą.

Bardzo wątpię czy jakakolwiek rozmowa z mamą coś da, ona ma na ten temat swoje zdanie i koniec. Oczywiście rozmowa jest bardzo wskazana.

Poza tym, no cóż, życie nie zawsze jest łatwe i często trzeba się postawić rodzicom ..... zabroniła ci się z nim spotykać, ale chyba nie zamknęła cię na klucz w domu, musisz mówić z kim się umawiasz?
Spotykaj się z nim jeśli coś do niego czujesz.... takie jest moje zdanie, za rok zdajesz maturę, pojedziesz na studia mam już nie będzie miała takiego wpływu na twoje życie. Natomiast tekst, że ktoś "chodzi do technikum" :roll: jest poniżej pasa - o czym to niby świadczy? Że jest gorszy?

On też wybiera się na studia?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mama a chłopak

przez Adam Smith 05 sie 2012, 20:40
linka, A co jej można doradzić ? mi się wydaje , że rozwiązanie jest proste , albo postawi się matce albo będzie się spotykać z chłopakiem tak żeby się o tym nie dowiedziała ... rozum się dostaje po to żeby myśleć , a nie tylko go posiadać więc dziwi mnie , że sama na to nie wpadła , tylko musi szukać porady na forum :roll:
Adam Smith
Offline

Mama a chłopak

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 sie 2012, 21:22
Opowiedz może coś o tym chłopaku?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Mama a chłopak

Avatar użytkownika
przez linka 05 sie 2012, 22:25
Tomcio Nerwica, no jakie to proste zaiste, może jak się jest niezależną finansowo osobą, mieszkającą osobno to tak ....... jak widać w życiu nie miałeś problemu z nadopiekuńczymi toksycznymi opiekunami, i to jest problem niełatwy do rozwiązania.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mama a chłopak

przez ziomalsko 05 sie 2012, 22:36
Mam o nim opowiedzieć.
A więc stąpa twardo po ziemi, wie czego chce. Nie miał łatwego dzieciństwa, mieszka sam z mamą, dorabia w wakacje, aby móc mamie pomóc finansowo. W roku szkolnym podobnie, pracuje w soboty, by móc zarobić na własne potrzeby. Czasami czuję się przy nim bardzo niesamodzielna. Dlatego starałam się mu dorównać, więc równiez poszłam do pracy w wakacje, żeby zarobic sobie na książki, żeby "mama nie miała pretensji, ze myśle o głupotach" Dzisiaj z nim rozmawiałam przez telefon. Zrobiła sie wielka afera, o to ze się z nim kontaktuje. wybuchłam płaczem, mój tata wstawił się za mną, bo jak stwierdził, nie może patrzec jak cierpie. Tłumaczy mamie, że najgorsze bd to, że teraz z nim zerwę(bo ciężko mi bd jednoczesnie z tego wyjść, przez co faktycznie na początku mogę zawalić szkołę). Niestety nawet to do mamy nie trafia. Umówiłam się na jutro na wizytę do psychologa. Może on mi coś poradzi.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 sie 2012, 22:21

Mama a chłopak

przez Adam Smith 05 sie 2012, 22:40
linka, Nadopiekuńczy toksyczni opiekuni to była przyczyna mojej nerwicy , więc jak widać rzeczywiście nigdy w życiu nie miałem z tym problemu :lol: a czasem trzeba podjąć takie kroki się wyprowadzić , ja to zrobiłem w wieku 18 lat a psycholog do której chodziłem na terapie w wieku 19 lat :bezradny: i nie chce mi się słuchać , że studia opłacić , że mieszkanie itp wiele osób w jej wieku musi pracować i jakoś daje rade , co nie oznacza , że sugeruje żeby się wyprowadziła , tylko chodzi mi o to , że w życiu czasem się odważyć na coś takiego , albo po prostu postawić się matce , no chyba , że nie ma zamiaru jej mówić z kim się spotyka :roll: ja zebrałem się na odwagę i zacząłem robić to co uważałem za słuszne , może koleżance też się kiedyś uda ;)
Adam Smith
Offline

Mama a chłopak

Avatar użytkownika
przez linka 05 sie 2012, 22:48
Tomcio Nerwica, tak, to jak piszę jest bardzo proste w twoich ustach, pracować można gdy się studiuje dziennie - owszem ale w wakacje - a tak nie zarobi się na 9 miesięcy życia......, jeśli dziewczyna chce studiować medycynę to praca wieczorami i w weekendy odpada ...poza tym tylko dlatego ma się wyprowadzać z domu? To jedyne wyjście? W wieku 18 lat pakować się w problemy których może sobie jeszcze zaoszczędzić?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mama a chłopak

przez Adam Smith 05 sie 2012, 23:04
linka, "co nie oznacza , że sugeruje żeby się wyprowadziła " to oczywiście nie jest jedyne wyjście , podałem przykład , że czasem w życiu trzeba zebrać się na odwagę i podjąć jakąś decyzje .

Dlatego proszę was o pomoc co mam zrobić, jak udowodnić mamie, że zależy mi na tym chłopaku?

No właśnie , udowodnić matce ... ma ciągle coś udowadniać matce ? to matka ma być szczęśliwa czy ona ? więc zamiast kłamać nie lepiej się postawić i powiedzieć , że i tak z nim będzie bo to jej ma się podobać chłopak i to jej świadoma decyzja . Zresztą który psycholog by jej coś takiego doradził ? żeby oszukiwała , raczej lepiej być szczerym , a rodzice mimo , że toksyczni chyba ją kochają skoro tak się o nią troszczą , że układają jej życie według własnego planu , z domu jej za to nie wyrzucą , na klucz w pokoju nie zamkną , najwyżej się obrażą i za jakiś czas co nie będzie łatwe , będą musieli to zaakceptować , a dziewczyna nie będzie musiała się przed nikim ukrywać :bezradny:
Adam Smith
Offline

Mama a chłopak

Avatar użytkownika
przez L.E. 05 sie 2012, 23:09
Tomcio Nerwica, skoro sam miałeś takie sytuacje to powinieneś być trochę bardziej empatyczny.
Super, że Tobie się udało z tego wyrwać, ale nie każdy ma siłę, odwagę i możliwość, żeby się wyprowadzić z domu w wieku 18 lat.

ziomalsko, bardzo mi się podoba to, co piszesz o swoim chłopaku. Też mi zawsze strasznie imponowało, jak ktoś był w stanie zarobić na swoje potrzeby.
Fajnie, że Twój tata wstawił się za Tobą. Dobrze, że on jest po Twojej stronie. Może prędzej czy później mamę przekona.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do