Na której randce co wolno?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Na której randce co wolno?

przez betty_boo 27 sie 2011, 23:53
Co do randek to sądzę, że wydanie kilku złotych na kawę za kobietę jest wyrazem szacunku, tradycji i szarmanckości


moze jestem staroświecka ale takie podejscie mi sie podoba.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Na której randce co wolno?

przez adamo_ 28 sie 2011, 00:02
No jakby ktoś za mnie płacił, to też by mi się podobało :lol: :lol: :lol:
adamo_
Offline

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez kahir 28 sie 2011, 00:08
gdzie tam staroświecka :) to zwyczajnie miłe. ważne żeby dać możliwość rewanżu. np. kanapką do łóżka. jeśli się nie narzucamy z decyzją o płaceniu, jeśli komuś to sprawia przyjemność, to jak najbardziej.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 sie 2011, 12:19
adamo_, chociaz usilnie starasz sie postawic na swoim, zostane przy swoim zdaniu. Zwierzeta po to ze saoba sa, bo maja na celu zaspokojenie popedu, a niektorzy ludzie potrafia opanowac poped by miec z uprawiania seksu cos wiecej niz tylko zaspokojenie zadzy :) Natomiast co do faceta, to jest bardzo latwo sprawdzic czy jego celem jest wylacznie zaciagniecie kobiety do lozka. Nie musi o tym mowic :D
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Na której randce co wolno?

przez betty_boo 28 sie 2011, 12:55
adamo, a ty nigdy nie płacisz za nikogo ze znajomych?

ja często stawiam piwo albo kawę bliskim znajomym bo wydaje mi się że spędzamy razem tyle czasu i w tak róznych okolicznosciach życiowych ze nie musimy sie liczyc jak żydzi.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Na której randce co wolno?

przez adamo_ 28 sie 2011, 16:12
Ja nie płace za nikogo ze znajomych, każdy płaci za siebie.
adamo_
Offline

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 sie 2011, 21:51
eeee no przyznam się szczerze,że na uczelni nie raz miałem obiad za darmo :mrgreen: Ale bardziej to wynikało zzzzz sytuacji niż niechęci płacenia
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Vian 28 sie 2011, 23:24
betty_boo napisał(a):adamo, a ty nigdy nie płacisz za nikogo ze znajomych?

ja często stawiam piwo albo kawę bliskim znajomym bo wydaje mi się że spędzamy razem tyle czasu i w tak róznych okolicznosciach życiowych ze nie musimy sie liczyc jak żydzi.

Mam identycznie.
Wręcz preferuję taką opcję - dziś ktoś mnie, jutro ja jemu.
Uważam, że to dużo milsza opcja niż takie rozliczanie się co do złotówki, chociaż mam sporą grupę znajomych, którzy preferują właśnie taką opcję i nawet 50gr oddają przy pierwszej okazji.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 sie 2011, 23:29
Ja raz byłem na kawie z dziewczyną kiedyś tam......jesu to była masakra......jak o tym myślę nawet to mnie trzęsie wewnętrznie;/
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Vian 28 sie 2011, 23:30
człowiek nerwica, no to na drugi raz idź na wino. Koi nerwy.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Na której randce co wolno?

przez selfmademan666 28 sie 2011, 23:45
Ja tez uważam że równouprawnienie jest OK, ale musi być racjonalnie ograniczone, bo jesteśmy inni i obie płci są niezastąpione w swoich obowiązkach, przynajmniej biorąc pod uwagę OGÓŁ ludzi.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
21 sie 2011, 21:57

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 sie 2011, 00:31
Vian hmmm mój lęk jest silniejszy od alko.Testowałem.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez Vian 29 sie 2011, 02:50
człowiek nerwica, to umawiaj się z chłopakami, prostytutkami, zacznij jeść z apetytem brom albo wymyśl jakieś inne, nowatorskie rozwiązanie, ale ogólnie to nie wiem, czy zauważyłeś, ale ponad połowa Twoich postów w tym temacie mówi w ten czy inny sposób tylko jedno - "boję się kobiet". A połowa ogólnie jak masz przesrane w życiu. Ja załapałam po pierwszych kilkudziesięciu, inni pewnie też, serio - nie musisz nam o tym w kółko przypominać.

Swoją drogą jak mnie koń malowniczo dupnął o ziemię i o mało co nie stratował, to też się ich bałam jak cholera - pozostało mi wsiadać na niego tak długo, aż mi strachy przejdą, albo sobie znaleźć inne zajęcie.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Na której randce co wolno?

Avatar użytkownika
przez kahir 29 sie 2011, 03:33
kto idzie na randkę? :mrgreen: odsuwam krzesła, nie dłubię w zębach, płacę rachunki do 34,60zł, jestem szarmancki i szeroko się uśmiecham. seks nie jest żadną koniecznością, ot miłym dodatkiem jeśli się stanie. i stał się seks! :mrgreen: wybaczcie, mam jakiś popaprańczy nastrój ;] zatem.. drogie panie?
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do