Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 gru 2010, 10:24
LitrMaśalanki, światopogląd jest zbyt skrajny aby móc go wdrożyc w praktykę. Ale mimo wszystko terapia grupowa nie była by dobrym rozwiazaniem, z uwagi na zjawskowosć problemu. Nikt nie stworzy mu terapi grupowej z ludźmi mającymi podobne problemy jak Tajemniczy Pan, będzie co najwyżej siedział, z bylymi alkocholikami, albo ofiarami gwałtu,ale wątpię że znajdzie u nich wsparcie ( bo chyba oto chodzi w takiej grupe- o wsparcie). Co najwyżej mógłby sie wybrać do psychologa żeby mu dyskretnie wytłumaczył, że nie na tym polega sęs życia.
Ja nadal nie czaje o co chodzi z tym mitem dziewictwa ???


myslę że dziewictwo to nie mit, jest pewna grópa ludz którzy zachowują dziewidztwo z wyboru, bądź z przymusu, ale na pewno nie należą do większości.

[Dodane po edycji:]

Panna_Modliszka napisał(a):harpagan83, a skąd Ty wiesz jacy ludzie idą na terapię grupową?

z internetu :smile:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez linka 17 gru 2010, 10:43
harpagan83 napisał(a):, bo z tego co tu pisze to nie wynika że ma jakieś problemy czy lęki.

No a traktowanie wszytskich kobiet jako suki i dziwki to najnormalniejszy pogląd na świat.



harpagan83 napisał(a):Na taką terapię, idą ofiary gwaltu, przemocy w rodzinie, alkocholicy, narkomani, a nie koleś ktury uważa że nie dziewica, to szmata i suka.

:shock: :lol:
Nie mogę...o rany.....jak ty nic nie wiesz na temat terapii....

harpagan83 napisał(a): I co jak to sobie wyobrażasz, że wszyscy bedą sobie siedzieć w kułeczku dziewczyny i faceci, a on będzie rozwijal swoje wywody na temat dziewictwa, heheheh


Nie, to ty masz jak widać takie wyobrażenie o terapii, nawet nie wiesz jak bardzo mylne.....
Współczuję ci tego, ze nie potrafisz zrozumieć że ktoś ma problemy z takimi "zwykłymi" rzeczami.....to pewnie musi cię śmieszyć masa fobii i natręctw , jaa siedzą ludzie w kółku i rozwijają swoje wywody, że boją się ciemności, pająków, otwartych przestrzeni heheheh o jakie to zabawne..... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 10:45
harpagan83, :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A co myślisz o takiej sytuacji ?

--X wychował się w rodzinie w której otrzymał wzorce społeczne ...ze tak powiem patologiczne ,lub niewłaściwe . Ale X nie jest alkoholikiem ,ćpunem,nie był molestowany etc . W pewnym monecie dostrzega nieprawidłowość i co ma zrobić ? Nie isc po pomoc bo nie był z listy ww przez Ciebie
Czy iść na terapie ?

Czy ktoś mi wyjaśni to parcie na dziewictwo ,ja nadal nie kapiszi
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 gru 2010, 10:50
Poza tym co to za pomysł,że psycholog jest od tego,żeby kogoś ustawiać?


Panna_Modliszka, a co to za pomysł żeby na terapi grupowej kogoś ustawiać?

[Dodane po edycji:]

No to czas przestać myśleć,że internet jest jedyną i słuszną skarbnicą wiedzy




Panna_Modliszka, w cale tak nie myśle :)

[Dodane po edycji:]

No a traktowanie wszytskich kobiet jako suki i dziwki to najnormalniejszy pogląd na świat



linka, to chory i spaczony pogląd, najprawdopodobniej zaczerpnięty z okresu socjalizacji, może ojciec, albo jakis facet z rodziny, np wujek, zaszczepił mu takie podejście do kobiet, a moze przysfoił sobie taki pogląd z podwórka, nie wiem
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 10:54
Tajemniczy Pan,
Mam pytanie . Czy facet nie będący prawiczkiem też jest brudny i sukowaty ?
Dlaczego wianek laski jest tak istotny a jego utrata to wprost hańba ? A facet czym ruchliwszy tym lepszy i szanowany za doświadczenie ?
PARANOJA

Takie przekonanie to tylko warunek kulturowy zaczerpnięty z wzorca rodzinnego ,moim zdaniem bardzo krzywdzący dla kobiet i stawiający facetów na pozycji pana i władcy Istne średniowiecze .

to chory i spaczony pogląd, najprawdopodobniej zaczerpnięty z okresu socjalizacji, może ojciec, albo jakis facet z rodziny, np wujek, zaszczepił mu takie podejście do kobiet, a moze przysfoił sobie taki pogląd z podwórka, nie wiem


Skoro to chory pogląd ,to należy go leczyć .A odpowiednim miejscem do takiego działania jest terapia .
Grupowa jest ok w takim przypadku ,bo nie dość ze się poznaje poglądy innych ludzi ,to jeszcze psycholog(terapeuta ) wskazuje jakie wzorce zachowań są problematyczne .
Ostatnio edytowano 17 gru 2010, 10:59 przez LitrMaślanki, łącznie edytowano 1 raz
LitrMaślanki
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 gru 2010, 10:56
Nie mogę...o rany.....jak ty nic nie wiesz na temat terapii....



o jennny linka, widzisz jaki ze mnie prostak, nic nie wiem na temat terapi :mrgreen: , ale jednak nie sądzę żeby taka terapia grupowa była mu wstanie pomóc, bo jak by tam były w tej grupie same dziewczyny, i uslyszały by jego poglądy, to nie chcialy by mieć z nim nic do czynienia :mrgreen: . Moim zdaniem, na taki stan rzeczy przydałą by mu się rozmowa z psychologiem, albo z osobą duchowną ( jeśli jest wierzący) i uświadomienie mu ze brak dziewictwa nie przeświadcza o czyimś człowieczenstwie.

[Dodane po edycji:]

X wychował się w rodzinie w której otrzymał wzorce społeczne ...ze tak powiem patologiczne ,lub niewłaściwe . Ale X nie jest alkoholikiem ,ćpunem,nie był molestowany etc . W pewnym monecie dostrzega nieprawidłowość i co ma zrobić ? Nie isc po pomoc bo nie był z listy ww przez Ciebie
Czy iść na terapie ?


LitrMaśalanki, są takie przypadki, ojciec pijak a syn abstynent, matka dziwka, curka cnotliwa dziewczynka. Jeżeli ktoś u siebie dostrzega nie prawidłowosci w sprawach natury psychologicznej, to powinien wybrać sie do specjalisty. Ale nie wiem czy jest Grupa wsparcia dla chłopaków, którzy uważają, że wszystkie Panny ne dziewice, to " suki", może znasz takie grupy, jak tak tomu doradź.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 11:01
tam były w tej grupie same dziewczyny, i uslyszały by jego poglądy, to nie chcialy by mieć z nim nic do czynienia


w grupie terapeutycznej istnieje hamulec w postaci terapeuty ,poza tym większość grupy zazwyczaj ma świadomość ,że są w gronie ludzi z problemami i raczej starają się pomagać niż obrażać i kpić .


Ale nie wiem czy jest Grupa wsparcia dla chłopaków, którzy uważają, że wszystkie Panny ne dziewice, to " suki", może znasz takie grupy, jak tak tomu doradź.


Koncentrujesz się na objawach ,a zasadniczo to co on mysli o kobietach nie jest tak ważne . Ważne jest dlaczego tak myśli . A o terapii my nie zdecydujemy ,bo to broszka (podmiotu rozmowy) i lekarza który musi określić czy i ewentualnie jaka terapia jest wskazana .

Jedyne co mogę mu doradzić to konsultacje problemu ze specjalista .
Ostatnio edytowano 17 gru 2010, 11:06 przez LitrMaślanki, łącznie edytowano 2 razy
LitrMaślanki
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez linka 17 gru 2010, 11:02
harpagan83, jesteś na tym forum już tyle, ze przynajmniej ogólnie coś ci się o uszy obiło chyba tak?

na taki stan rzeczy przydałą by mu się rozmowa z psychologiem,

Pojedyncza rozmowa z psychologiem ( nie terapeutą) nic nie zmieni a może narobić problemów. Dobry terapeuta i kilka -kilkanaście sesji, zmiana wyuczonych mechanizmów nie jest taka łatwa i nie da się tego zrobić w jeden dzień...

albo z osobą duchowną ( jeśli jest wierzący) i uświadomienie mu ze brak dziewictwa nie przeświadcza o czyimś człowieczenstwie.

No zapewne osoba duchowna uświadomi mu właśnie to ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 11:09
No zapewne osoba duchowna uświadomi mu właśnie to ;)


No akurat przy tym problemie to duchowny raczej zaszkodzi niż pomoże ,bo dogmaty nakazują mu potwierdzić konieczność utrzymania dziewictwa do ślubu. Żeby po takiej rozmowie nie został rycerzem boga z siekiera w jednej i płonącym krzyżem w drugiej ręce :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
LitrMaślanki
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 gru 2010, 11:14
Słuchajcie, nie twierdze że nie macie racji, moze faktycznie przydalą by mu sie taka terapia, ale nie wiem czy ktoś zorganizuje mu taką terapię, bo zjawisko jakie dotyczy Tajemniczego Pana, niejest dosć powszechne, ale terapia jak najbardziej by mu mogła pomóc.
Co do sprawy, że jego pogląd o kobietach, nie jest tak istotny, jak przyczyny takiego toku myślenia, jest oczywisce racją.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 11:37
zjawisko jakie dotyczy Tajemniczego Pana, niejest dosć powszechne


Tak to prawda .
Ludzie dzielą się na ; Samodzielnie myślących i bezmyślnie kopiujących matryce poglądów innych ( pseudo autorytetów)
W wypadku tych kserokopiarek ,terapia pewnie nie wiele da ,no chyba ze na niej uznają kogoś za autorytet i przejmą poglądy " guru"
W wypadku samodzielnie myślących ,takie myślenie ( taki pogląd ) jest tropem zaburzenia . Wiec terapia pewnie jest wskazana .
I tu się zaczyna rola specjalisty ,określić z kim maja do czynienia i czy warto wysyłać na terapie .
LitrMaślanki
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez paradoksy 17 gru 2010, 13:06
harpagan83 napisał(a):Na taką terapię, idą ofiary gwaltu, przemocy w rodzinie, alkocholicy, narkomani, a nie koleś ktury uważa że nie dziewica, to szmata i suka.

o faaaaaaaaaaak..............
Nie chodzi o to,że on jest jeden jedyny który tak myśli i dlatego nie nadaje się na terapię grupową. Na terapii grupowej są rozmaici ludzie z rozmaitymi problemami i na pewno pomogłoby mu wysłuchanie opinii innych ludzi (tam każdy tak właściwie staje się terapeutą), a psycholodzy mogliby go naprowadzić do sedna problemu, czyli odpowiedzieć na pytanie DLACZEGO on tak myśli...

harpagan, jak się na czymś nie znasz to w ogóle najlepiej się nie wypowiadaj w danym temacie :roll:
paradoksy
Offline

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

Avatar użytkownika
przez marcja 17 gru 2010, 13:55
Tez uwazam, ze terapia to dobre rozwiazanie... Tym bardziej, ze tu nie chodzi o POGLAD NA DZIEWICTWO na czym niektorzy tu sie skupili... Ten poglad to tylko wierzcholek gory lodowej. Z drugiego watku Tajemniczego Pana, wynika jednoznacznie, ze on ma w ogole zly stosunek do kobiet. Wkurza go to, ze do niego mowia, choc sam nie wie dlaczego (podawal taki przyklad), mozna wywnioskowac tez, ze uwaza iz sa one glupie i ogolnie rzecz biorac denerwujace...

Jesli chodziloby tylko o poglad na dziewictwo, bez tej calej otoczki (kobiety to dziwki, suki, glupie, denerwujace, wkurzajace) to Harpagan mialby racje - terapia w takim wypadku bylaby niekoniecznie potrzebna...


W zasadzie, jesli Tajemniczy Pan nie bedzie chcial udac sie na terapie, jest tez szansa, ze czas zmieni jego myslenie...Ale niestety wcale tak byc nie musi...
Niektore dziewczyny w pewnym wieku (nastolatki - szczegolnie te wczesnie dojrzewajace psychicznie) tez "nie lubia" chlopakow/facetow- uwazaja, ze sa glosni, zboczeni, wulgarni, agresywni, denerwujacy, chamscy, sklonni do zaczepek. Mimo to te same dziewczyny za pare lat tworza udane zwiazki - zwyczajnie z jednej strony mezczyzni zwykle sie zmieniaja, z wiekiem nieco jednak uspokajajac sie i lagodniejac. Z drugiej dorosle kobiety sa bardziej sklonne czytac miedzy wierszami, rozumiec i dostrzegac w facetach to co, zwykle gleboko skrywaja. Uwazam, ze jest mozliwe, ze w druga strone, w przypadku Tajemniczego Pana, tez jest mozliwa taka zmiana postrzegania. Nalezaloby tylko zdac sobie sprawe skad jego myslenie sie bierze no i przebywac duzo z kobietami (niekoniecznie rowiesnicami-dorosle, choc tez mlode kobiety zachowuja sie zupelnie inaczej, niz nastoletnie dziewczyny) sluchac tego co mowia, w jaki sposob postrzegaja rzeczywistosc itp, itd.

Nadal utrzymuje, ze Tajemniczy Pan kobiet nie rozumie, a ze nie rozumie, to sie ich boi...I mechanizm obronny kazal mu stworzyc taki wlasnie dziwny poglad na dziewictwo. Poniewaz dziewic w pewnym wieku jest jednak malo i jednak trzeba wlozyc wysilek w ich szukanie, Tajemniczy Pan nie wejdzie obecnie w zaden zwiazek, co go cieszy, bo nie chce czuc dyskomfortu i leku...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Dziewictwo i "czystość" kobiety jako wartość nadrzędna.

przez paradoksy 17 gru 2010, 13:58
marcja napisał(a):Nadal utrzymuje, ze Tajemniczy Pan kobiet nie rozumie, a ze nie rozumie, to sie ich boi...I mechanizm obronny kazal mu stworzyc taki wlasnie dziwny poglad na dziewictwo. Poniewaz dziewic w pewnym wieku jest jednak malo i jednak trzeba wlozyc wysilek w ich szukanie, Tajemniczy Pan nie wejdzie obecnie w zaden zwiazek, co go cieszy, bo nie chce czuc dyskomfortu i leku...

:shock:
no w końcu ktoś podziela moje zdanie... pisałam wcześniej że mając takie myślenie on po prostu odgradza się od kobiet... nie musi się już wysilać.
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do