Miłość się skończyła?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Miłość się skończyła?

Avatar użytkownika
przez Hans 24 lut 2009, 00:11
człowiek nerwica napisał(a):Moja odpowiedż na pytanie zawarte w temacie-miłości nie ma!W dzisiejszym świecie króluje pożądanie....nie ma mowy o prawdziwej milości.....Najważniejsze jest to jak się wygląda i ile ma sie kasy na koncie...jak jeesteś ohydny i nie masz kasy-nie masz prawa być kochanym<to nie moje zdanie,tylko zwyklych ludzi z reala>


100% się zgadzam. Taka prawda. Znaczy, jeśli ktoś wierzy w miłość i kochanie, bo cuś takiego to istnieje, żeby sobie łatwiej świat tłumaczyć, przy traceniu głowy dla kogoś, zwykła choroba, "miłość" wiecznie nie trwa, człowiek jest stworzony, żeby zmieniać partnerów, stworzony po to, by swe geny zostawiać gdzie się da, taka była nasza natura jak schodziliśmy z drzew i zaczęliśmy rysować koła i insze malunki kompletnie małpkom niepotrzebne. Największym błędem natomiast jaki popełniamy, to wiara w to, że to co tu i teraz, to szczyt możliwości, że prawdy do jakich doszliśmy, ustroje, systemy, mechanizmy są jedynie i niepodważalne, to wszystko minie :)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Miłość się skończyła?

przez anielka13 17 mar 2012, 22:59
mam zdiagnozowaną nerwicę i depresję od ponad roku.. przez pół roku brałam citabax i pramolan.. zeszłego lata postanowiłam z tym skończyć za namową znajomych.. potem historia jak z bajki.. poznałam wspaniałego mega pozytywnie nakręconego faceta, z którym chciałam ułożyć sobie życie.. poznał moje problemy, boleści.. chciał mi pomóc.. kategorycznie zabronił mi brać tabletki (tą resztę, która mi została) nawet chciał je skonfiskować dla mojego dobra w obawie, że przedawkuję w złej chwili. przez 3 miesiące było dobrze bez ich brania. po 3 miechach zaczęłam brać microgynyon - antykoncept.. brałam je przez 3 miesiące.. to był czas od stycznia do marca - w tym czasie czułam się strasznie.. robiłam problemy z wszystkiego.. brałam wszystko do siebie.. nie dawałam rady.. znów po prostu depresja z nerwicą pojawiły się. od 1 marca nie biorę antydepresantów. dziś mamy 17 marca.. mój facet zerwał ze mną wczoraj.. powiedział, że powodem jest moja choroba.. ja nie wiem kto jest bardziej chory.. ja czy on! przecież to nie jest katar czy kaszel, który przechodzi po 7 dniach. czuję, że po odstawieniu microgynonu jest mi lepiej. od wczoraj biorę ponownie pramolan.. zastanawiam się nad citabaxem.. mam nadzieję, że będzie mi lepiej. pluję sobie w brodę, że go posłuchałam.. chciałam tego dla nas. a wyszło, że znów jestem w dole emocjonalnym. nie wiem co mam o tym myśleć. co może mi pomóc?
"..i chciałabym być niewidzialna.."
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
09 mar 2012, 18:54

Miłość się skończyła?

przez Sabaidee 17 mar 2012, 23:08
anielka13, ja też brałem citabax i odstawiłem w listopadzie w porozumieniu z lekarzem. Mamy połowę marca i zaczynam się sypać, więc wracam do leków.

a co do tematu wątku: miłość się nie kończy, a jeśli coś się skończyło to nie była miłość. Śmiem twierdzić, że całkiem spora część populacji nie jest zdolna do prawdziwej miłości. Miłość to coś więcej niż stan stymulowany hormonami.
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miłość się skończyła?

przez refren 18 mar 2012, 02:21
Miłość to nie jest uczucie. Uczucia się zmieniają, mają różne natężenie w różnych momentach życia. A czasem nawet w różnych porach dnia. Nie można cały czas jechać na tym samym poziomie emocjonalnym w związku, przyciąganie czasem spada, a czasem rośnie. Miłość to pewna świadomość. Wybór. Przekonanie, że ta druga osoba to ktoś, na kogo chcę w życiu postawić, że to co nas łączy, to jest właśnie to, co jest dla mnie bardzo ważne.
refren
Offline

Miłość się skończyła?

Avatar użytkownika
przez tahela 18 mar 2012, 06:51
refren,
no w tym temacie się z Tobą zgadzam
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Miłość się skończyła?

przez Sabaidee 18 mar 2012, 09:02
refren, w tym ustępie masz rację :D
Sabaidee
Offline

Miłość się skończyła?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 18 mar 2012, 09:44
Ja bym to ujął inaczej. Po prostu skończył się fenyloetyloaminowo-dopaminowo-endorfinowo-feromonowo-oksytocynowy haj, opadły klapki z oczu i tyle.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Miłość się skończyła?

przez Nortt 18 mar 2012, 11:03
anielka13 napisał(a):mam zdiagnozowaną nerwicę i depresję od ponad roku.. przez pół roku brałam citabax i pramolan.. zeszłego lata postanowiłam z tym skończyć za namową znajomych.. potem historia jak z bajki.. poznałam wspaniałego mega pozytywnie nakręconego faceta, z którym chciałam ułożyć sobie życie.. poznał moje problemy, boleści.. chciał mi pomóc.. kategorycznie zabronił mi brać tabletki (tą resztę, która mi została) nawet chciał je skonfiskować dla mojego dobra w obawie, że przedawkuję w złej chwili. przez 3 miesiące było dobrze bez ich brania. po 3 miechach zaczęłam brać microgynyon - antykoncept.. brałam je przez 3 miesiące.. to był czas od stycznia do marca - w tym czasie czułam się strasznie.. robiłam problemy z wszystkiego.. brałam wszystko do siebie.. nie dawałam rady.. znów po prostu depresja z nerwicą pojawiły się. od 1 marca nie biorę antydepresantów. dziś mamy 17 marca.. mój facet zerwał ze mną wczoraj.. powiedział, że powodem jest moja choroba.. ja nie wiem kto jest bardziej chory.. ja czy on! przecież to nie jest katar czy kaszel, który przechodzi po 7 dniach. czuję, że po odstawieniu microgynonu jest mi lepiej. od wczoraj biorę ponownie pramolan.. zastanawiam się nad citabaxem.. mam nadzieję, że będzie mi lepiej. pluję sobie w brodę, że go posłuchałam.. chciałam tego dla nas. a wyszło, że znów jestem w dole emocjonalnym. nie wiem co mam o tym myśleć. co może mi pomóc?

Ja /cenzura/, gdzie los rozdaje tak chujowe partie samców ? Na pewno zero rozmów z tym padalcem, by nie pogarszać sprawy.
Co do samej nerwicy to za wiele ci nie pomogę, sam zmagam się z nią od wielu lat, czasem mam tylko parę miesięcy większej, mniejszej przerwy; pomagał mi zawsze wysiłek fizyczny, jakaś dobra książka, czytanie objawów u ludzi na forum ;).Dobrze też jest mieć możliwość grania na jakimś instrumencie, czy zacząć pisać - można wyrazić siebie, pozbyć się nadmiaru emocji, odejść od negatywnych myśli, .
Nortt
Offline

Miłość się skończyła?

przez anielka13 22 mar 2012, 21:46
no niestety trafiam na najbardziej chujowe partie z tego wychodzi. poprzedni facet mi groził śmiercią (był psychiczny!) no i przez niego popadłam w taki a nie inny stan. stan lęków i nerwicy. wszakże nerwica odziedziczona po babce nasiliła się właśnie rok temu, kiedy przechodziłam mega stresy w życiu prywatnym. i tak stwierdzam, że nie ma miłości, jest tylko przyzwyczajenie i emocje złe lub dobre zależne od wspomnień i marzeń.

Nortt planuję zacząć biegać (ale kompletnie tego nienawidzę), kupiłam sobie rolki (ale wstydzę się upadków), zaprzestałam granie na gitarze, bo twierdzę, że są lepsi ode mnie i nie ma sensu się produkować. a malowanie.. hmm.. talent miałam jakieś10 lat temu - niestety zaprzepaściłam go. boją się robić z sobą cokolwiek, bo wiem ze i tak to nie wyjdzie, że i tak ktoś to zniszczy.

uzależniłam się od internetu.. od takich forów czy czatów na tematy psychologiczne. zaczęłam pisać pamiętnik. jakiś wiersz od czasu do czasu - ale stwierdzam, że wychodzą beznadziejnie.

tak teraz czytam to co napisałam i stwierdzam, że mam zaniżoną poziom własnej wartości. :/
"..i chciałabym być niewidzialna.."
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
09 mar 2012, 18:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do