Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

anielka13

Użytkownik
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. ja tam kocham Gdańsk - dla mnie jest wyjątkowy :) a Lipali to rock.. bilety? impreza za free jest tym razem :)
  2. w sobotę jest koncert Lipali na targu węglowym w Gdańsku? ktoś by preferował?
  3. no i ja się przyłączę.. przywitam.. cześć.. jestem Anielka ze Starogardu Gdańskiego :)
  4. _someone_ oczywiście.. ja jestem :) czuję się o niebo lepiej.. bo chyba w końcu tabletki zaczęły działać.. no i świat wcale nie jest taki zły.. nerwica i depresja - oto moja diagnoza.. aby nie czuć się gorzej fizycznie (aby nie zapominać, nie mieć migren, w miarę spójnie się wysławiać, nie tracić równowagi ani wagi , nie mieć drżenia rąk oraz diametralnych zmian nastrojów) zmniejszyłam samoczynnie dawkę Citabaxu :) nie dość, że czuję się lepiej to jeszcze mam siły na różne dziwności :) of corse.. z tego można wyjść, ale trzeba znaleźć siły na pomoc samemu sobie.. poszukać dobrego psychologa i pójść do lekarza - nawet pierwszego kontaktu.. to już jest jakiś krok ku dobremu. wiem jak to jest jak ludzie patrzą na ciebie jak na debila, że sobie coś ubzdurałeś, że jakkolwiek szukasz wymówki, aby nie usłyszeć, że to nerwica/depresja.. no ale oni nigdy nie zrozumieją co się czuje.. lepiej znaleźć w sobie chorobę, która zabije niż samemu to zrobić. ale z czasem terapii te myśli oddalają się.. świat staje się normalniejszy a ludzie są do przyjęcia. więc tak delikatnie zasugeruje pomóżcie sobie :) bo tylko wy jesteście najważniejsi w waszym życiu! nikt inny!
  5. anielka13

    Depresja objawy

    w ogóle głupie jest pytanie "czego się oczekuje".. co my mamy odpowiadać, że oczekujemy wyzdrowienia i stabilizacji psychicznej? przecież to jest wiadome, po to się chodzi do psychologa. mnie zawsze w chwilach ciszy psycholożaka pytała: "o czym teraz myślisz?" no do chuja pana.. co to za pytanie! sama zakończyłam terapię, bo nie widziałam jej efektów. wprost nie powiedziałam tego psycholożce, bo głupio mi tak było. ostatnio jednak przeszukiwałam w moich przychodniach rejonowych pomocy psychologicznej refundowanej przez nfz i już ponownie nie widziałam jej nazwiska, żeby przyjmowała.. być może ją wywalili z ośrodka.. kto wie. boję się, że znów doznam porażki odnośnie terapii jeśli ją rozpocznę z kimś innym
  6. anielka13

    Depresja objawy

    jolarula są darmowe terapie w przychodniach rejonowych - sama uczęszczałam.. możesz poszukać po przychodniach psychologów i psychiatrów nie musi to być w twojej przychodni. lekarz pierwszego kontaktu może tylko zaproponować wizytę u psychiatry i psychologa - on skierowań nie wystawia. im szybciej to zrobisz, tym lepiej dla Ciebie i córki! :) trzymam kciuki! may29 jak wyżej, nie zastanawiaj się nad terapią jeśli widzisz poprawę u Twojej mamy. wiem jak ciężko jest zaczynać gadać u psychologa odnośnie swoich problemów - przecież to jest obcy człowiek, który jednak chce pomóc. ps. poszukaj przyjaciół wśród facetów.. baby są przewrażliwione na swoim punkcie.. od zawsze miałam "przyjaciółki" na których się tylko przejechałam. facet jako przyjaciel to o wiele lepszy motyw! :) jak co to pisz na priva :)
  7. anielka13

    Depresja objawy

    wiecie co mnie męczy w tym momencie najbardziej? bo nie mogę powiedzieć, że w ogóle. moje niezdecydowanie, które mnie wprowadza w stan depresyjny. teraz myślę, że jest ok - pozytywnie. czytam wpisy i chcę odpowiadać "będzie dobrze!" a pewnie za chwilę znów będę marudzić i zapłakiwać się na amen, że życie jest bez sensu... też tak macie? te huśtawki mnie rozbijają na części elementarne. jestem ich świadoma, ale nie potrafię nad nimi zapanować. bo co jeśli wybiorę źle.. wyrzuty sumienia w momencie kiedy sięga się dna oklepują rozum i wyrzygują, że można było jednak wybrać inną drogę, inne wyjście z danej sytuacji, a nie przykładowo być w czarnej dupie w nędznym momencie. co jeśli wybieram źle? może jednak dam radę bez leków?
  8. anielka13

    Depresja objawy

    estera1 ale przyznaj, napisanie chociaż słowa odnośnie tego co się czuje pomaga.. przynajmniej mi pomogło. wolę wylać smutki na forum czy na czatach i klikać z ludźmi, którzy czują to co ja.. niż zamykać się w sobie, bo to tylko drze naszą psychikę na drobne kawałki. więc apofis racja jest w tym co napisałeś, ale sądzę, że każdy by znalazł na tyle sił, żeby sobie pomóc. uwierz, że też kiedyś krzyczałam najgłośniej...
  9. anielka13

    Depresja objawy

    knpoke zawsze jest szansa na psychiatryk. mój lekarz pierwszego kontaktu chciał mnie wysłać na dzienne terapie nerwicowe w szpitalu psychiatrycznym w moim mieście. kwestia jest tylko taka, że ty sama musisz się zdecydować czy tego chcesz - czy chcesz tam być pod całkowitą opieką czy tylko dzienną. bo nikt na siłę raczej cię tam nie wepchnie i nie zamknie. no chyba, że sąd za popełnienie jakiegoś złego czynu, bądź za próbę samobójczą. ale pomyśl przyszłościowo - pomimo tego, ze jesteś teraz w dole psychicznym zastanów się czy warto mieć "zielone papiery" one mogą cię w przyszłości zablokować zdobycie pracy a wizja ludzi, któzy są zapewne w gorszym stanie od ciebie nie pomoże ci. nie wspomnę też, że tabsy które pewnie ci tam będą aplikować to sama chemia kilkakrotenie razy silniejsza niż tabsy zapisane przez lekarza pierwszego kontaktu. i pamiętaj, że psychotropy nie działają od razu= rezultaty pierwsze mogą się pojawić po ok. miesiącu, kiedy to organizm się przystosuje do dawek. w skrócie- zgłoś się najpierw z depresją do lekarza pierwszego kontaktu i idź na terapię psychologiczną (są refundowane też przez nfz). zacznij czytać książki o tym jak się wyzbyć depresji i nerwicy, nawet w empkiu znajdziesz ciekawe pozycje.
  10. anielka13

    Depresja objawy

    a może powinnaś iść na terapię psychologiczną? niż się truć lekami? uprawiasz jakiś sport?
  11. no niestety trafiam na najbardziej chujowe partie z tego wychodzi. poprzedni facet mi groził śmiercią (był psychiczny!) no i przez niego popadłam w taki a nie inny stan. stan lęków i nerwicy. wszakże nerwica odziedziczona po babce nasiliła się właśnie rok temu, kiedy przechodziłam mega stresy w życiu prywatnym. i tak stwierdzam, że nie ma miłości, jest tylko przyzwyczajenie i emocje złe lub dobre zależne od wspomnień i marzeń. Nortt planuję zacząć biegać (ale kompletnie tego nienawidzę), kupiłam sobie rolki (ale wstydzę się upadków), zaprzestałam granie na gitarze, bo twierdzę, że są lepsi ode mnie i nie ma sensu się produkować. a malowanie.. hmm.. talent miałam jakieś10 lat temu - niestety zaprzepaściłam go. boją się robić z sobą cokolwiek, bo wiem ze i tak to nie wyjdzie, że i tak ktoś to zniszczy. uzależniłam się od internetu.. od takich forów czy czatów na tematy psychologiczne. zaczęłam pisać pamiętnik. jakiś wiersz od czasu do czasu - ale stwierdzam, że wychodzą beznadziejnie. tak teraz czytam to co napisałam i stwierdzam, że mam zaniżoną poziom własnej wartości. :/
  12. anielka13

    Depresja objawy

    czasami o tym myślę, ale boję się to zrobić. boję się, że nieskutecznie. i jakie byłoby życie po przeżyciu chęci własnej śmierci?co bym zyskała a co straciła? dopóki się nie spróbuje to się tego nie wie. boję się wszystkiego. lęki i stres przeżywam od kilku miesięcy..ostatni tydzień był spokojny. do momentu mojej porażki życiowej. od kilku dni nękają mnie złe myśli. nie wiem czy jest sens pójścia do psychologa. raz się na nim zawiodłam. nie chcę mówić znów obcej osobie wszystkiego od początku.. to jest męczące. jestem zdrowa fizycznie pod każdym względem..miałam robione badania specjalistyczne i nic.. wszyscy kierowali mnie do psychiatryka na którego się i tak nie zdecydowałam. bo co by było gdybym wyszła stamtąd. perspektywa utraty pracy od razu by mnie ściągnęła na dno, jak również głosy ludzi i plotki, że tam byłam. staram się nie ufać ludziom. bo jak zaufam to się zawiodę (takie prawo istnieje odkąd pamiętam w moim życiu) tak samo gdy myślę o marzeniach które są realne do spełnienia.. nadchodzi wtedy jakieś fatum, które to niszczy. i życie mi się pieprzy za przeproszeniem. tak jest od zawsze. dlatego moją głowę przepełniają myśli negatywne bądź realne a marzenia już dawno zostały ukryte i zapomniane.
  13. mam zdiagnozowaną nerwicę i depresję od ponad roku.. przez pół roku brałam citabax i pramolan.. zeszłego lata postanowiłam z tym skończyć za namową znajomych.. potem historia jak z bajki.. poznałam wspaniałego mega pozytywnie nakręconego faceta, z którym chciałam ułożyć sobie życie.. poznał moje problemy, boleści.. chciał mi pomóc.. kategorycznie zabronił mi brać tabletki (tą resztę, która mi została) nawet chciał je skonfiskować dla mojego dobra w obawie, że przedawkuję w złej chwili. przez 3 miesiące było dobrze bez ich brania. po 3 miechach zaczęłam brać microgynyon - antykoncept.. brałam je przez 3 miesiące.. to był czas od stycznia do marca - w tym czasie czułam się strasznie.. robiłam problemy z wszystkiego.. brałam wszystko do siebie.. nie dawałam rady.. znów po prostu depresja z nerwicą pojawiły się. od 1 marca nie biorę antydepresantów. dziś mamy 17 marca.. mój facet zerwał ze mną wczoraj.. powiedział, że powodem jest moja choroba.. ja nie wiem kto jest bardziej chory.. ja czy on! przecież to nie jest katar czy kaszel, który przechodzi po 7 dniach. czuję, że po odstawieniu microgynonu jest mi lepiej. od wczoraj biorę ponownie pramolan.. zastanawiam się nad citabaxem.. mam nadzieję, że będzie mi lepiej. pluję sobie w brodę, że go posłuchałam.. chciałam tego dla nas. a wyszło, że znów jestem w dole emocjonalnym. nie wiem co mam o tym myśleć. co może mi pomóc?
  14. anielka13

    Leki a Antykoncepcja

    chciałam się podzielić z wami takim faktem, że w okresie wakacyjnym brałam citabax i pramolan jednocześnie, jednakże zdecydowałam się zażyć też tabletki antykoncepcyjne, zeby przesunąć sobie okres. brałam je 2 miesiące pod rząd. ginekolog zapisał mi microgynon i ostrzegł że może obniżyć działanie tabletek antydepresantowych. ze w razie gdybym gorzej się poczuła psychicznie mam odstawić antykoncepty. libido mam jakie mam- raz jest lepiej raz jest gorzej. czułam się dobrze i postanowiłam odstawić psychotropy. minął niecały rok i czuję się marnie, nie wiem czy to wina przesilenia zimowego czy brak kontynuacji leczenia przez citabax. wszyscy moi znajomi stwierdzili, że nie mam się faszerować chemią, że są lepsze sposoby wyjścia z dołka psychicznego. od 3 miesięcy biorę antykoncepty i nie wiem czy powinnam je teraz odstawić.. może poczuję się lepiej? mój facet jest przeciwny braniu antydepresantów.
×