Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez laguna 25 mar 2009, 12:03
czasami?? moj facet moze uprawiac seks co dwie godziny, a ja od dwoch lat nie mam ochoty i sie zmuszam ZMUSZAM zeby go nie zaniedbac. ale coz, jemu to nie wystarczylo i wzial sie mi za przyjaciolke.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 25 mar 2009, 12:42
Ło matko Laguna!Może ja też już mam jakąś przyjaciółkę w łóżku,a nic o tym nie wiem :P Ostatnio to mój juz się nawet przestał pytać czy mnie głowa boli.Namiestniku my kobiety to wszystko wiemy,ale w chwili obecnej to mi się nawet zmuszać nie chce,normalnie wieczorem padam na pysk minuta i odjeżdżam,a na wszelkiego rodzaju męskie zaczepki reaguję ....wrrrr zębami :twisted: :twisted:

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 mar 2009, 13:09
Laguna to źle o nim świadczy :)

Ale wiesz fakt faktem, że jak facet niezaspokojony to chce co 2 godziny, a jak zaspokojony to mu się na dłuższy czas pomysł o kopulacji wyłącza.

To jak z jedzeniem. Jak się jest głodnym to myśli się o tym ciągle. Ale nie znaczy to, że jak się człowiek by był w stanie jeść cały dzień na okrągło.

Po dłuższej głodówce to faktycznie najpierw się trzeba naszamać aż po szyję... by potem jadać już normalnie :)


Wiecie - czasami dobrze pogadać tak bardzo szczerze ze swoim facetem. Tylko nie jako ostatnia rzecz w stanie kompletnego zmęczenia - a poświęcić na to trochę czasu. Swojego i jego. W odpowiedniej dla obu stron chwili (wiem - może być trudno). Bo może on nie wie o co chodzi. Może sobie nie wiadomo co myśleć.

Rid :) Tak tak :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez laguna 25 mar 2009, 17:14
poswiecilam na to duzo czasu. i cholera, on skonczyl, a za dwie godziny chcial znowu. i kurde mamy dzieciaka, to ja caly dzien za przeproszeniem zapier*alam na chacie, sprzatam po dziecku robie wszystko, a ten pan i wladca lezy oglada tv, w kompa pogra i wieczorem kiedy ja z*ebana po calym dniu, on sie przymila. i gadalismy szxczerze, na wszystkie sposoby. najlepszym dla niego wyjsciem bylo zajac sie kims innym :P no coz taki facet - jak ma do poruchania dwie, to po co ma sie stopowac na jednej prawda

kurde wiem ze go zaniedbywalam, i tez nie jestem bez winy. wzbogacilo mnie to o przykre doswiadczenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Nerwica a związek (seks)

przez mateuszzzz90 25 mar 2009, 18:53
była kobieta to się chciało,nie ma kobiety to się nie chce haha żartuje oczywiście obecnie jestem sam także przydało by się "rozładować" emocje i stres
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 mar 2009, 20:08
Współczuję Ci Laguna, że Twój facet tak się zachował.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez laguna 25 mar 2009, 20:14
namiestnik, tez nie zrzucam calej winy na niego. moze gdybym bardziej sie starala, cala sytuacja nie mialaby miejsca. nie dalam rady. a teraz pozostal wielki zal i probojemy uporac sie z tym. kiedys bedzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Nerwica a związek (seks)

przez evelina 26 mar 2009, 00:26
mateuszzzz90 napisał(a): obecnie jestem sam także przydało by się "rozładować" emocje i stres

wow to chodzisz do łóżka z kobietą tylko po to aby się "rozładować "?
evelina
Offline

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez laguna 26 mar 2009, 08:22
to dopiero podejscie :O
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Nerwica a związek (seks)

przez mateuszzzz90 26 mar 2009, 16:57
Napisałem to w formie żartu ...
ale napewno coś w tym jest po stosunku czuje sie o niebo lepiej
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 26 mar 2009, 20:44
Przynajmniej chłopak nie owijał w bawełne :D

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Nerwica a związek (seks)

przez poranna_mgla 07 kwi 2009, 11:17
Witam wszystkich serdecznie :)

Jestem od ponad 2 lat z facetem chorym na nerwice.Na poczatku naszej znajomosci chodzil jeszcze do psychologa,na jakas terapie grupowa ale po paru miesiacach zaprzestal wizyt.Walczylam dlugo z nim zeby zaczal znowu nad soba pracowac,znalazlam mu nawet terapeute do ktorego chodzi od niedawna wiec jeszcze za wczesnie na stawianie diagnozy czy pomoglo..Problem jest taki ze z tego co wiem jego nerwica w duzej mierze dotyczy lęku przed 'dorosloscia' i samodzielnoscia,odpowiedzialnoscia za druga osobe.Boi sie zwiazkow.A z drugiej strony jest ze mna przeciez nie tak krotko i z tego co widze nie traktuje mnie przelotnie..Ja sobie moge mowic ze samodzielnosc nic strasznego i ze nikt go nie zmusza do niczego,ale wiecie jak to jest..Latwo powiedziec komus kto jest zdrowy :) Trudno mi tak w skrocie opisac to wszystko ale on ciagle wysyla mi sprzeczne sygnaly.Z jednej strony jak ma lepszy dzien to potrafi mi mowic ze nie wyobraza sobie zeby mnie nie bylo i ze jestem najlepsza osoba jaka spotkal,a za dwa dni potrafi powiedziec np. ze mnie nie kocha,ze dobrze wiedzialam w co sie pakuje, a potem znowu ze ja jestem w porzadku tylko on nie umie docenic tego co ma itp itd..Z jednej strony potrafi byc mily i kochany, a za chwile potrafi sie czepiac czy prowokowac mnie dobrze znajac moje slabe strony.Tak jakby celowo chcial mnie zdenerwowac zebym nie miala "za dobrze" skoro on cierpi..Co do seksu to totalna padaka..W sumie nasz zwiazek mozna nazwac bialym bo nigdy nie doszlo miedzy nami do "zblizenia".Ja przez dlugi czas probowalam delikatnie dac mu do zrozumienia ze tego potrzebuje i ze skoro jest problem to trzeba z nim walczyc a nie poddawac sie mu.Ale ze jestem niesmiala z natury to dlugi czas minal nim zaczelam mowic o tym otwarcie.I tutaj tez wysyla sprzeczne sygnaly.Z jednej strony nie chce seksu,reaguje agresja wrecz jesli powiem mu wprost ze bym cos chciala albo zaproponuje.Nieraz uslyszalam teksty typu ze jak mi sie nie podoba to sobie moge zmienic :/ A z drugiej strony sam mnie czesto prowokuje,czasami zachowuje sie jakby byl niewyzyty,wychodze potem z domu cala w siniakach i pogryziona.Ale nawet w takich chwilach zdaje mi sie ze ma jakas blokade i ze nie wyjdzie poza to...Bo kiedy ja zaczynam reagowac na jego zaczepki to on w mgnieniu oka potrafi zmienic sie i byc "opanowanym" ... No i w sumie nie wiem co mam robic,jak mam sie zachowywac wobec takiego czlowieka.Moze macie jakies pomysly jakie zachowania moglyby pomoc ? :) z gory dziekuje wszystkim ktorym chcialo sie to przeczytac :smile:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 kwi 2009, 13:19

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez LucidMan 07 kwi 2009, 14:52
poranna_mgla, raczej nie za wiele możesz mu pomóc. On potrzebuje sobie sam pomóc. Powinien wrócić na terapię!!
Cała w siniakach i pogryziona?? Bije Cię??

Mówi, ze jak Ci się nie podoba, to możesz sobie zmienić.. Jako, że nerwicowcy mają większą zdolność do empatii, wyczuł Twoje przywiązanie (może nawet uzależnienie!) i doskonale wie, że tego nie zrobisz i wykorzystuje to jaką swoją obronę. Nie jest to właściwa reakcja....

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez mrX 07 kwi 2009, 21:47
Mnie seks wrecz by sie teraz przydal... . Jakos tak mnie go brakuje... . Po prostu nie mam teraz dziewczyny, a z Ta, z ktora sobie ukladam na nowo relacje damsko-meskie jeszcze chyba nie myslala w ogole o seksie. Wiem, jestem jeszcze mlody. Do wszystkich rzeczy sie dorasta :D.
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 6 gości

Przeskocz do