Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez overpowered 26 kwi 2012, 16:36
Dokładnie wiem, co przeżywałaś. Tylko u mnie trwa to tygodniami i na dobrą sprawę zastanawiam się, dlaczego jeszcze żyję.
W szpitalu, na obserwacji, powiedziano mi, że tak naprawdę celem w moim postępowaniu nie jest schudnięcie. Uznali, że to rodzaj autodestrukcji, bo karzę się za to, co wydarzyło się w moim życiu, na co tak naprawdę nie miałam wpływu (rozwód rodziców, ogólne cierpienie na świecie, itd itd). Ale ja po prostu chcę schudnąć.. Dalej chcę. Zawsze mówię sobie JESZCZE 5 KG, JESZCZE TYLKO 5KG, a jak schudnę to 5 kg to znów sobie mówię: jeszcze tylko 5.. bez sensu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 16:41
overpowered, i mają rację-to jest dążenie do autodestrukcji.Tylko trzeba to zrozumieć i dotrzeć do tego,że potrzeba schudnięcia jest jedynie maską dla innych,bolesnych rzeczy...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Laima 26 kwi 2012, 16:51
overpowered, ja miałam w tym czasie nadwagę tzn. po głodówkach waga była w normie,ale po dłuższych napadach dochodziło do lekkiej nadwagi.Wahania były z tygodnia na tydzień po 7 kg.Pamiątką jest to,że jestem usiana w rozstępach.
Trafiłam na oddział po próbie s .Miałam nadzieję,że tam nauczę się z powrotem jeść,ale tam dziewczyny chudsze ode mnie się głodziły to jak ja miałam niby jeść.Kolejne głodówki.W szpitalu schudłam 10 kg,po szpitalu jeszcze więcej.Byłam zadowolona.Psycholog była pewna że mam anoreksje,ja żeby jej nie "zawieść" starałam się utrzymać wagę i tak wpakowałam się w czystą bumę.Wymiotowałam po wszystkim co znalazło się w moich ustach.Trwało to ponad dwa lata.Po czym poznałam psycholog która miała znaczną nadwagę i akceptowała siebie.Dzięki Niej zrozumiałam,że nie ma przymusu,że jeśli ktoś jest gruby nie ma obowiązku odchudzania się i może siebie akceptować.Kupowałam również Shape i czytałam o zdrowym odżywianiu.Zaczęłam zdrowieć.Wymiotowałam coraz rzadziej.Odzyskiwałam kontrolę.Miałam napady,że się odchudzałam,ale mijało,aż w końcu nie minęło.Często miałam wyrzuty,że wymuszam wymioty,wyrzucam jedzenie,że się głodzę a inni nie mają co jeść naprawdę,xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxChudłam dalej.Kolejna próba s i szpital,oraz diagnoza anoreksja.Minęły dwa lata od tego czasu.


Przepraszam,że tak o sobie.Może nie powinnam :oops:
Ostatnio edytowano 26 kwi 2012, 16:58 przez Artemizja, łącznie edytowano 4 razy
Powód: o rzeczach związanych z PRO, nie wspominamy w tym wątku,Kasiu...
Laima
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 16:56
Laima, Kasiu,nie ma problemu z tym,że piszesz o sobie,ale ostatni fragment usunęłam ze względu na to,że w tym wątku unikamy takich rzeczy...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez overpowered 26 kwi 2012, 17:16
Powinnaś. Bardzo się z tego cieszę. Nie mam w swoim towarzystwie nikogo, z kim mogłabym podzielić się moim problemem. Dzięki temu możemy porównywać różne przypadki, odnosić się do nich. Cieszę się, że znalazłam się na tym forum. Czuję, że mnie rozumiecie i chcecie dobrze. Wśród moich znajomych nikt nie rozumie.. Bo trzeba przez to przejść, żeby zrozumieć.. Ciężko się z tym żyje, bardzo ciężko. Sama jestem po próbie. Wylądowałam w szpitalu na etapie -20kg, ale wciąż ważyłam koło 90.. Anorektyczki strasznie mnie motywowały i wpędziły w kolejną głodówkę.. Dokładnie ta sama sytuacja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 17:29
Miałam nadzieję,że tam nauczę się z powrotem jeść,ale tam dziewczyny chudsze ode mnie się głodziły to jak ja miałam niby jeść.Kolejne głodówki.
Anorektyczki strasznie mnie motywowały i wpędziły w kolejną głodówkę.
przykład wzajemnego nakręcania się.Takie rzeczy zawsze źle się kończą i to niezależnie,czy dotyczą zaburzeń odżywiania,czy innych...dziwię się,że w szpitalu nikt na to nie zwrócił uwagi...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez overpowered 26 kwi 2012, 18:01
Wydaje mi się, że uważali, że skoro ważyłam 90 kg to zaburzenia odżywiania mnie nie dotyczą. :) No cóż, chyba się mylili.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 18:03
overpowered, a mówiłaś im o problemach z jedzeniem?Bo jeśli nie,no to faktycznie mogli się nie domyśleć...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Laima 26 kwi 2012, 18:33
overpowered, u mnie też lekarze zauważyli problem dopiero gdy schudłam,a najgorszy okres wspominam ten który opisałam
gdy miała 14-15 lat i nadwagę. :bezradny:
Laima
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez overpowered 26 kwi 2012, 18:39
Pytali. Powiedziałam, że nie jem. Tak po prostu. Stwierdzili chyba, że ściemniam i zbagatelizowali to. Nikt mnie nie pilnował, nic nie jadłam, ale lekarze stwierdzili, że po prostu nie mam apetytu po próbie samobójczej, na wskutek stresu i smutku. :) Dodam, że byłam w placówce, która ma jakąś tam renomę. Spędziłam 3 dni na obserwacji w Instytucie Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego, w Warszawie.
Laima, owszem, to potworne. Ci ludzie nie dostrzegają tego, że człowiek może mieć problemy z jedzeniem nie wyglądając jak kościotrup. Rok temu na wskutek niedoborów doznałam porażenia nerwu strzałkowego prawej nogi i nie mogłam chodzić. Mój organizm zaczął zjadać tkanki. Co z tego, że ważyłam 80 kg.. Kazali mi 'jeść normalnie i uśmiechać się częściej'. Hahahahhaha, ryknęłam śmiechem, jak mi to neurolog powiedział. Gdyby to było takie proste..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 kwi 2012, 18:44
overpowered, podejście co niektórych wprawia mnie w osłupienie :? Nic dziwnego,że kiedy ludzie spotykają się z tego typu traktowaniem,to czasami dochodzą do wniosku,że nie warto się leczyć...
Trzeba jednak mieć na uwadze to,że nie wszyscy odnoszą się w ten sposób do chorych i trzeba próbować,bo zawsze istnieje szansa,że w koncu trafi się na kogoś odpowiedniego...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pisanka 27 kwi 2012, 20:53
dominika92 wiem o co chodzi, ja mam podobnie. niby patrzę po ubraniach, że jest ok, patrzę w lustro też jest ok, a potem ktoś zrobi mi zdjęcie, ja patrzę i szok. Nagle mam wrażenie jakbym była strasznie gruba i łapie doła. Zaczynam myśleć, że nie mogę próbować akceptować swojego wyglądu, bo jeszcze wyjdzie, że jestem narcyzem, albo jedną z tych grubych panienek, które zakładają obcisłe leginsy, balerinki na nogi i obcisłe, za krótkie bluzki a tłuszcz zwisa im do kolan, więc chodzę głównie w luźnych ubraniach. A jak założę jakąś lekko dopasowaną koszulkę to zaraz mam akcję, że ktoś będzie sprawdzał czy mam boczki, czy jak siadam to wałek mi się robi na brzuchu :O staram się to zwalczać mimo wszystko, tylko popadam ze skrajności w skrajność :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 kwi 2012, 20:56
pisanka, dokładnie tak..ja się postanowiłam znowu odchudzać :( mam zapas więc jestem bezpieczna..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pisanka 27 kwi 2012, 21:03
ja sie gryze troche, bo boje sie, ze jak zaczne sie odchudzac to znowu wpadne w ciąg, wiec postanowilam, ze nie bede traktowac tego jak diete, odchudzanie itd tylko bede sobie podkreslac, ze dbam o wlasne zdrowie, poprawiam kondycje regularnym sportem i zdrowo sie odzywiam bez nadmiernego obżerania sie. tak jest mi latwiej nie popasc w schize na swoim punkcie ;) aczkolwiek i tak musze to zrobic, bo lekarz mi każe zadbać o sobie, bo moj organizm jest do cna wyniszczony a uklad trawienny nawala na każdym kroku :( czego nie zjem to koszmar żołądkowy. teraz mam sajgon remontowo-przeprowadzkowy i zajadam stresy i zmęczenie, poza tym pogoda mnie wykańcza, bo ciągle mnie głowa boli, ale postanowiłam, że jak ten bałagan się skończy to wezmę się za siebie :)
dominika92 na Bemowie są rowery miejskie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do