Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 25 sie 2013, 00:19
Nefertari, nawarstwienie problemów, brak akceptacji własnego ciała. :(
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez marimorena 25 sie 2013, 00:24
eura28, a ja to rozumiem. wiem że jestem chora, czuję do siebie nienawiść i nie mogę normalnie się odżywiać ale część mnie jest zadowolona z efektu który osiągnęłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 25 sie 2013, 02:43
Eura28, i grubość, i anoreksja oznaczają poważne problemy psychiczne, ale w tym drugim przypadku, o ile chudość nie jest zbyt drastyczna, to problem jest przynajmniej niezauważalny dla innych. Jeśli już dziewczyna z anoreksją schudnie, to nie jest obiektem nieustannych kpin, a wiem doskonale, co mówię, bo z takim traktowaniem zmagam się od wielu lat. Wiem, że anorektyczka nie postrzega siebie jako atrakcyjnej, ale inni tak ją zwykle postrzegają. Osoba gruba równie mocno nienawidzi swojego ciała, a w dodatku nie pozbędzie się go od razu.
Radosna grubiutka dziewczynka? Radosna i grubiutka? To nie jest prawdziwa radość, zwłaszcza w późniejszym życiu. Banan na twarzy, bo przecież grubas musi być wesoły, dowcipny, żartować ze wszystkiego, a przede wszystkim ze siebie, żeby inni go nie zgnoili z powodu wyglądu. Kto mówi, że nadwaga to coś złego? Tak, z pewnością grubasy są nadzwyczaj poszukiwanymi partnerami/partnerkami, cieszą się super zdrowiem, a ludzie spoglądają na nich z zazdrością – może w jakimś alternatywnym świecie…
Wiesz, mówienie komuś grubemu, że dieta w połączeniu z ćwiczeniami przyniesie świetne efekty, to jak mówienie anorektyczce: po prostu weź się w garść i zacznij normalnie jeść. Psychika stoi na przeszkodzie i multum innych problemów. Schudłam wiele, potem znów przytyłam. Wiesz, jak wygląda ciało kogoś, kto schudnął kilkadziesiąt kilogramów? Rzygać się chce, kiedy patrzy się na obwisłą skórę, prawie puste wiszące worki zamiast biustu – jednym słowem ciało nadające się tylko pod skalpel. To też zaburzenie odżywiania i wcale nie mniej poważne od anoreksji. Po wyjściu z tej ostatniej przynajmniej lepiej się wygląda.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez gochka 25 sie 2013, 09:29
zmeczona wszystkim, troche empatii. Mnostwo w Tobie nienawisci. Zle mi sie to czyta. Rowniez mam zaburzenia odzywiania, jestem gruba i bylam wysmiewana. Zmienilam po prostu towarzystwo. Ludzie, ktorzy sie z Ciebie nabijaja nie sa warci tego, abys ich sluchala i nie sa warci Twojego towarzystwa. Po co tego sluchasz? To TWOJ problem, ze tego sluchasz. Z chudych tez sie nasmiewaja. Tego juz nie slyszysz, bo zwyczajnie nie zwracasz na to uwagi. Tez bardzo dlugo myslalam, ze lepiej byc anorektyczka niz bulimiczka, czy obzartuchem. To jest nieprawda, a nawet w dobrych (zdrowiejacych) chwilach mojego zycia lubilam siebie taka okragla i wolalam wygladac tak niz byc chuda. Takze wiem jak wyglada cialo po schudnieciu. I wiem jak wyglada po TYLKO odchudzaniu (diecie lub niejedzeniu), ale wiem tez jak wyglada po racjonalnej diecie i cwiczeniach (takze bez nadmiaru). Chudlam juz i tak i tak. Niebo, a ziemia. Nie wolno nam porownywac. Zawsze bedzie ktos "lepszy" i ktos "gorszy" od nas, wg naszego myslenia, a kazdy mysli inaczej. Skup sie na sobie i swoim leczeniu, a przestana Cie interesowac inni.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:45
Lokalizacja
Legnica

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 25 sie 2013, 12:46
zmęczona_wszystkim napisał(a):Schudłam wiele, potem znów przytyłam. Wiesz, jak wygląda ciało kogoś, kto schudnął kilkadziesiąt kilogramów? Rzygać się chce, kiedy patrzy się na obwisłą skórę, prawie puste wiszące worki zamiast biustu – jednym słowem ciało nadające się tylko pod skalpel. To też zaburzenie odżywiania i wcale nie mniej poważne od anoreksji.


To fakt. U mnie waga wahała się od 50 do 80. Nie mogę patrzeć na swoje uda, ramiona i cycki. Jeszcze mam problemy z krążeniem i zatrzymywaniem wody, więc do obwisłej, sflaczałej skóry dochodzą rozstępy, cellulit wodny, pajączki i wystające żyły. Ale ja się tym nie przejmuję. Mam to w dupie. Chcę po prostu normalnie żyć. Staram się cieszyć z tego, że mam figurę klepsydry, prawie idealne wymiary i jestem szczupła. Nie przeżywam, że już nigdy się nie pokażę na ulicy w krótkich szortach jak wiele kobiet, bo na to konto w spódnicy ołówkowej do kolan wyglądam super. Nikt mi już nie powie, że dobrze czy zdrowo wyglądam (aż mnie wzdrygają te określenia). Ja tak jak Bogusław Kaczyński ma obrzydzenie do nagiego ciała przez babcię, która mu mówiła, że ciało to coś obrzydliwego i brudnego tak mi się bardzo, bardzo nie podobają kobiety o mocnej budowie typu Jennifer Lopez, Beyonce czy Kim Kardashian i Doda. Podejrzewam, że przez to, że babcia zawsze mówiła, że ktoś dobrze wygląda na grubsze osoby z takim jakby negatywnym w moim przekonaniu wydźwiękiem, pogardą, gestykulując przy tym, a potem tak samo potrafiła mówić o mnie. Do dziś pamiętam jak patrząc na moje zdjęcie z Majorki, na którym byłam z chłopakiem powiedziała z takim dziwnym ni to podekscytowaniem ni to niedowierzaniem, że moja ręka jest tej samej grubości co mojego chłopaka. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że to wynika z różnic w budowie ciała i po prostu przez wiele lat żyłam w przekonaniu, że jestem gruba. Gruba nigdy nie byłam, bo wagę zawsze miałam w normie, ale dziecko wierzy rodzicom kiedy mówią, że się zaokrągliło. Mama była pół życia gruba i zawsze się przyznaje, że nie lubi ludzi grubych. Kiedy zaczęłam dojrzewać i spodnie z dzieciństwa zrobiły się za ciasne w biodrach skomentowała to słowami: "trzeba było jeść więcej czekolady". Rodzice jednak uważają, że ja sama sobie to wszystko zrobiłam, oni się nie przyczynili w żadnym stopniu. W każdym razie w moim przekonaniu kobieta powinna być drobna, a takie grubsze są brzydsze, mniej atrakcyjne, gorsze.

Odpowiadając na wcześniejsze pytanie. Odwiedziłam dawno temu kilku psychologów, ale żaden nie wzbudził mojego zaufania. Samej udało mi się uśpić chorobę i przez ostatni rok, a wcześniej kilka lat z przerwami żyłam w miarę normalnie. W marcu tego roku doświadczyłam bardzo silnych ataków paniki i od tego czasu tak z raz na jakiś czas mam atak obżarstwa albo po prostu więcej zjem np. z nudów czy stresu, bo nie zawsze jest to kompuls. Kompulsy miałam ze 2 miesiące temu przez jakieś 3 tygodnie. Objadałam się codziennie słodyczami... paczka ptasiego mleczka, wafli wedel, kilka kanapek z żółtym serem, marcepan, delicje, czekolada... przytyłam z 5 kilo w ciągu 3 tygodni i potem się odchudzałam przez kolejne 2 miesiące.

-- 25 sie 2013, 12:53 --

A już najgorsze są kobiety grubsze od swoich partnerów. Mam na tym punkcie bzika, czuję się fatalnie jak nie jestem szczuplejsza od mojego. Cieszę się niesamowicie jak on przytyje do górnej granicy swojej wagi, a ja jestem przy dolnej. Nie wiem czy to fakt, że podobają mi się dobrze zbudowani faceci, ale tak naprawdę dobrze jak mój ojciec czy to ta sytuacja z babcią kiedy skomentowała, że mam na zdjęciu grubszą rękę niż mój chłopak tak podziałała, ale takie zaburzenie już mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 25 sie 2013, 16:01
gochka napisał(a):zmeczona wszystkim, troche empatii. Mnostwo w Tobie nienawisci. Zle mi sie to czyta. Rowniez mam zaburzenia odzywiania, jestem gruba i bylam wysmiewana. Zmienilam po prostu towarzystwo. Ludzie, ktorzy sie z Ciebie nabijaja nie sa warci tego, abys ich sluchala i nie sa warci Twojego towarzystwa. Po co tego sluchasz? To TWOJ problem, ze tego sluchasz. Z chudych tez sie nasmiewaja. Tego juz nie slyszysz, bo zwyczajnie nie zwracasz na to uwagi. Tez bardzo dlugo myslalam, ze lepiej byc anorektyczka niz bulimiczka, czy obzartuchem. To jest nieprawda, a nawet w dobrych (zdrowiejacych) chwilach mojego zycia lubilam siebie taka okragla i wolalam wygladac tak niz byc chuda. Takze wiem jak wyglada cialo po schudnieciu. I wiem jak wyglada po TYLKO odchudzaniu (diecie lub niejedzeniu), ale wiem tez jak wyglada po racjonalnej diecie i cwiczeniach (takze bez nadmiaru). Chudlam juz i tak i tak. Niebo, a ziemia. Nie wolno nam porownywac. Zawsze bedzie ktos "lepszy" i ktos "gorszy" od nas, wg naszego myslenia, a kazdy mysli inaczej. Skup sie na sobie i swoim leczeniu, a przestana Cie interesowac inni.


Ale ja rozumiem problemy innych, wiem, że anorektyczki cierpią, a nienawiść mam głównie do swojego ciała. W moim wieku już się ze mnie nie nabijają, bo raczej w tym wieku już nie robi się w towarzystwie głupich żartów, ale pamiętam mnóstwo sytuacji z ulicy, z miejsc, w których przebywania nie da się uniknąć. W tym wieku już się z wagi nie nabija, ale po prostu nikt Tobą nie jest zainteresowany, bo grubas, jakkolwiek się nie ubierze, zawsze będzie grubasem. Brzydką twarz można podrasować makijażem, grube ciało, nawet jeśli zastosuje się różne triki, pozostanie grube. Nigdy nie lubiłam bycia okrągłą, bo nie mam ładnych kształtów. co innego posiadanie kobiecego wyglądu, a co innego bycie grubym i bezkształtnym.
co do odchudzania z dietą i ćwiczeniami, to nie wiem, ile kilogramów masz na myśli. Ja mówię o dość poważnym schudnięciu - 40-60kg. wtedy, bez względu na ćwiczenia i dietę, ciało nie będzie wyglądać efektownie. Nadmiar skóry sam nie zniknie, nie przy takiej ilości zrzuconych kilogramów, a w biuście mięśni nie ma. Nawet ćwiczenia na podtrzymanie tej części ciała nie wpłyną na ich wygląd, jak stracisz tyle kilosów. Przy 10-20 kg - zgadzam się, tu racjonalna dieta w połączeniu z ćwiczeniami może przynieść odpowiednie rezultaty.
Może moja wypowiedź zabrzmiało niefajnie, ale to głównie dlatego, że ostatnio jestem bardzo zdołowana wieloma problemami. A lato, ciepła pogoda, przymus odsłonięcia ciała, niemożność pójścia na basen i poopalania się przy ludziach, zbyt ciasne ubrania, bo z powodu stresu waga znów idzie w górę, też nie poprawia humoru.

-- 25 sie 2013, 16:22 --

evvelinka napisał(a):Jeszcze mam problemy z krążeniem i zatrzymywaniem wody, więc do obwisłej, sflaczałej skóry dochodzą rozstępy, cellulit wodny, pajączki i wystające żyły.


Doskonale to rozumiem, bo mam podobne problemy. Wiecznie obrzmiałe nogi lub ręce, okropne pajączki, żylaki, ziemista skóra jak u 80-latki. Z tym sobie nie potrafię poradzić, bo nawet jeśli schudnę, to nigdy nie założę szortów, stroju kąpielowego lub krótkiej spódnicy. Jeszcze przy moim wzroście i nieciekawej budowie ciała mało rzeczy mi pasuje.

Ja tak jak Bogusław Kaczyński ma obrzydzenie do nagiego ciała przez babcię, która mu mówiła, że ciało to coś obrzydliwego i brudnego tak mi się bardzo, bardzo nie podobają kobiety o mocnej budowie typu Jennifer Lopez, Beyonce czy Kim Kardashian i Doda. Podejrzewam, że przez to, że babcia zawsze mówiła, że ktoś dobrze wygląda na grubsze osoby z takim jakby negatywnym w moim przekonaniu wydźwiękiem, pogardą, gestykulując przy tym, a potem tak samo potrafiła mówić o mnie. Do dziś pamiętam jak patrząc na moje zdjęcie z Majorki, na którym byłam z chłopakiem powiedziała z takim dziwnym ni to podekscytowaniem ni to niedowierzaniem, że moja ręka jest tej samej grubości co mojego chłopaka.


Rodzina potrafi wiele rzeczy obrzydzić. Mnie akurat taki typ mocniejszej/kobiecej budowy się podoba, ale do tego trzeba mieć predyspozycje. Ale dziwne to zachowanie Twojej babci. Czy ona tak idealnie wyglądała? Wydawałoby się, że dorosła osoba powinna być bardziej taktowna i nie ranić kogoś takimi głupimi słowami.


Mama była pół życia gruba i zawsze się przyznaje, że nie lubi ludzi grubych. Kiedy zaczęłam dojrzewać i spodnie z dzieciństwa zrobiły się za ciasne w biodrach skomentowała to słowami: "trzeba było jeść więcej czekolady". Rodzice jednak uważają, że ja sama sobie to wszystko zrobiłam, oni się nie przyczynili w żadnym stopniu. W każdym razie w moim przekonaniu kobieta powinna być drobna, a takie grubsze są brzydsze, mniej atrakcyjne, gorsze.


u mnie to samo myślenie. Po schudnięciu ( a przed kolejnym przytyciem) ludzie grubi po prostu mnie denerwowali. wiesz czym? Tym, ze nie robią nic ze sobą. Może miałam w sobie jakiś taki żal, że ja musiałam schudnąć, żeby "przejść na drugą stronę", do tych chudszych, czyli "lepszych, zasługujących na lepsze życie". Takie chore myślenie. Kiedy tyję, znów czuję, że przechodzę do drugiego świata ludzi, którzy zasługują na mniej, którzy muszą nadrabiać braki estetyczne zachowaniem, innymi cechami charakteru.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez AmnuM 26 sie 2013, 13:14
Ja przez narkotyki jem tylko jeden posiłek dziennie, ze względu na to że po opioidach zanika poczucie głodu. Na detoxie np. nie jadłem przez 6 dni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 26 sie 2013, 18:45
AmnuM, ale po dragach to nie jest E.D
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez AmnuM 26 sie 2013, 19:31
Tylko ja nie odczuwam potrzeby wcale.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 26 sie 2013, 19:59
Ale przy E.D jest ważne, z jakiego powodu. Powody mogą być rózne. np. fizyczne lub nerwicowe. U Ciebie, wynikające z substancji.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 26 sie 2013, 20:02
Jeśli brała dragi żeby nie czuć głodu to dla mnie jak nic ED, ale jak jest uzależniona i po prostu nie czuje głodu jako skutek uboczny narkotyków to masz rację, nie ED.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez marimorena 27 sie 2013, 00:39
jest tu ktoś kto zwalczył anoreksję..?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 27 sie 2013, 12:09
marimorena napisał(a):jest tu ktoś kto zwalczył anoreksję..?

ja chyba wyszłam z tego, już się nie przejmuję swoją wagę.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 27 sie 2013, 21:10
Ja już nie mam po co się starać, nie mam dla kogo.
I nie piszcie proszę, że mam dla siebie. bullshit
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do