Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Laima 30 maja 2012, 16:41
Już nie jem w w szpitalu źle się czuje
Laima
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Lukrecja. 30 maja 2012, 17:09
Laima
Kasia jak to juz nie jesz? :evil: :roll:
Lukrecja.
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 30 maja 2012, 22:46
kiedy myślę że nie mogę nienawidzić siebie bardziej, przychodzi taki wieczór jak dziś, kiedy chciałabym po prostu zniknąć. Przestać myśleć, przestać czuć, przestać istnieć :(
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Frappe 31 maja 2012, 18:32
Hejhej, dziewczyny, widzę, że troszkę depresyjnie się tu zrobiło.. Ale nie tylko Wy tak macie - nie wiem co to za pocieszenie, ale hm, w grupie raźniej? Cały tydzień spędziłam na jedzeniu, jedzeniu, jedzeniu, wymiotuję więcej niż wcześniej, i jakoś jednak nie za bardzo widzę siebie bez tego. Niemniej mam dobry humor - akceptuję to, że jest jak jest. I nie ważcie się mówić, że to nie jest rozwiązanie :P :evil:

GregoryHouse, mówiłaś o tym komuś? Wiem, że to trudne, zwłaszcza, że sama nie wiesz, co to do końca jest. A ludzie mają to do siebie, że zaraz stawiają własne diagnozy i , co lepsze, własne sposoby leczenia. ( " Zaproś mnie na noc, będę cię bez przerwy pilnować i przegadamy czas, w którym pozbywałabyś się tego jedzenia, zobaczysz, będzie dobrze." Hahahaha, zakładanie, że nie będę czekała, póki taki ktoś nie zaśnie, żeby w nocy wreszcie wszystko nadrobić, jest uroczo naiwne). A tłumaczenie im, że to nie takie proste, i że nie rozumieją, doprowadza czasem do szału. Ale mimo to, jeśli będziesz mogła się komuś wyżalić, może poczujesz się trochę lepiej - brzmi banalnie, ale to prawda, naprawdę wsparcie bliskich JEST ważne - z tym że musi to być ktoś naprawdę zaufany.

bretta - ja wierzę, że za jakiś czas, może krócej, może dłużej, wszystkie nauczymy się żyć tak, żeby nie mieć takich myśli. A tymczasem pamiętaj, wieczory są zawsze najgorsze, więc byle je przeczekać..
"A niech diabli porwą te wasze domy!
To one są winne,
że mnie robaki zeżrą na kolację."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2012, 13:13

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 31 maja 2012, 21:31
Frappe, szkoda tylko, że wieczory są codziennie. lepiej byłoby je przespać. Cały dzień miałam zapuchnięte od płaczu, wczoraj wpadłam w taki szał że płakałam do granic wytrzymałości aż padłam... Prawie powiedziałam mamie że mam ed, nie wiem czy się cieszę, czy nie, że się powstrzymałam.
Terapeutka uważa że mi nie pomoże, chce mnie odesłać do kogoś innego, kogoś typowo od ed bo po pół roku stwierdziła, że to chyba jednak za bardzo kontroluje moje życie. A ja się tego tak boje, tak nie chce.
przecież nic mi nie jest... codziennie sobie powtarzam "nic ci nie jest głupia hipokrytko" :(...

GregoryHouse, ED to nie bulimia tylko właśnie zaburzenia odżywiania, wszelakie... zacznij coś robić póki nie jest za późno. Zaczynałam dokładnie tak jak Ty i tak mijają dwa lata a ja nie radzę sobie nadal...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 31 maja 2012, 21:42
GregoryHouse, nie przestaniesz. wtedy stwierdzisz "a to może jeszcze 5".
Terapeuta, psychiatra na nic się tu nie zda. Serio, póki czas, im później tym gorzej :(.
I wiem że tego nie da się tak po prostu opanować, wiem, rozumiem Cię świetnie, ale pomyśl sobie, będziesz tak robiła całe życie? Jeśli tak to zniszczysz sobie przełyk, żołądek, będziesz miała zaburzenia elektrolitowe, problemy z cerą, z zębami i mase innych rzeczy. A dodatkowo, jeżeli teraz nie przestaniesz to rozwalisz sobie metabolizm do takiego stopnia że całe życie będziesz się z tym męczyła. Nie warto. W imię niczego - nie warto.
Do terapeuty już! Zrób to dla siebie, w tym wypadku, uczenie się na własnych błędach nie jest konieczne, naucz się na naszych błędach...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Frappe 31 maja 2012, 23:39
GregoryHouse - mam dokładnie tak samo. Przed chwilą prawie poszłam spać, nie wymiotując po ostatnim posiłku, ale ta świadomość, że właśnie tyję, mnie dobijała. Dlatego poszłam do łazienki, i mimo że wiem, że teoretycznie zrobiłam źle, to nie mam wyrzutów sumienia, tylko jestem z sb zadowolona... Wiem,że lepiej byłoby wrócić do zdrowego stylu życia, ale na razie nie umiem ( i chyba nie chcę).
Gratuluję odważnej decyzji, tak trzymać! :great:

bretta, rozumiem Cię. Potrafię dokładnie wyobrazić sobie moment, w którym mówię mamie o moim problemie, tylko nie umiem wyobrazić sb tego, co działoby się po tym z moim życiem. A raczej umiem, ale mnie to przeraża.
"A niech diabli porwą te wasze domy!
To one są winne,
że mnie robaki zeżrą na kolację."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2012, 13:13

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 01 cze 2012, 21:24
Frappe, nie teoretycznie zrobiłś źle, teoretycznie to możesz myśleć, jak to zrobiłaś, to zrobiłaś źle i czego sobie nie wmówisz tego nie zmieni...

GregoryHouse, i jak, umówiona?
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 01 cze 2012, 21:36
o ludzie obżeram się ostatnio jak wieprz :105: a waga ani rusz. boję się, że tak mi się nazbiera i nagle nie wiadomo kiedy wystrzeli pare kilo w górę i boję się swojej reakcji na to
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pinda 01 cze 2012, 22:47
caly dzien zre i zre
jestem pelna,ale moja glowa by znow cos zżarła
eh, mam dosc siebie
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 02 cze 2012, 00:26
pinda, łączę się w bólu
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 02 cze 2012, 01:10
GregoryHouse, tego się obawiałam... Lekarz nie jest od oceniania i na pewno nie będzie mu Cię żal. Masz problem, psychiatra będzie wiedział co jest grane. Jak uzna, że to dobre to przepisze Ci leki, jeśli nie to da Ci skierowanie do psychologa. I powinnaś pójść do tego psychologa jak najszybciej. Z pełną świadomością, każdego dnia, krzywdzisz siebie bardziej, jeszcze jest droga odwrotu, jeszcze łatwo wrócić, wiesz jak jest z bulimią? Im dłużej trwają objawy tym dłużej się leczy. Teraz może Ci wystarczyć kilka spotkań z psychologiem, nie sądze żeby Cię ktoś do szpitala wysyłał, ale jak teraz nic nie zrobisz to za jakiś czas możesz wylądować w szpitalu w dużo gorszym stanie...

-- sobota, 2 czerwca 2012, 01:13 --

pinda, próbujesz to jakoś pokonać?
może bieganie czy jakieś ćwiczenia by Ci pomogły zredukować napięcie i trochę uspokoić takie napady?
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Frappe 02 cze 2012, 22:07
pinda, też tak mam -.- hm, a na dole są takie dobre lody...
bretta, wiem, że to złe.. ale nic z tego nie wynika :roll:
"A niech diabli porwą te wasze domy!
To one są winne,
że mnie robaki zeżrą na kolację."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
23 maja 2012, 13:13

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 03 cze 2012, 13:17
mam dzisiaj jakis zastój :roll: Od wczoraj nic nie jadłam, za godzinę obiad, ale ja wiem, że go nie dam rady przełknąć :bezradny:
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do