Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez Lolita 16 maja 2010, 19:05
Od jakiego czasu myślisz o samobójstwie ?
Co się takiego wydarzyło w twoim życiu że zaczełeś o nim myśleć?
Ostatnio edytowano 16 maja 2010, 19:07 przez Lolita, łącznie edytowano 1 raz
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 16 maja 2010, 19:07
Lolita napisał(a):Od jakie czasu myślisz o samobójstwie ?
Co się takiego wydarzyło w twoim życiu że myślisz o samobójstwie?

od 3 lat... tylko że były dłuższe przerwy gdzie czułem się świetnie.. teraz od marca cały czas tak mam...

Co się wydarzyło? nic... masa nie powodzeń i brak perspektyw na przyszłość, czarne myśli...
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez ewap99 16 maja 2010, 19:10
Gdzie masz pójść? choćby do ośrodka interwencji kryzysowej,poradni zdrowia psychicznego lub centrum pomocy rodzinie ja tez na początku szukalam samych przeszkód by nie iśc na terapię...bo sie po prostu bałam teraz dojeżdzam ok 30 km i da się spróbuj o siebie zawalczyć.A jeśli na dziń dobry im powiesz ze masz mysli samobójcze czas oczekiwania będzie skrócony
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez Lolita 16 maja 2010, 19:11
Co się wydarzyło? nic... masa nie powodzeń i brak perspektyw na przyszłość, czarne myśli...


Czasem jest gorzej czasem lepiej ale takie jest życie.

Myślisz że samobójstwo to rozwiązanie?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 16 maja 2010, 19:13
obcej kobiecie w recepcji powiedzieć. Kiedyś mówiłem że pilne to" no trudno" ...
Co to jest ośrodek interwencji kryzysowej? Jeśli nawet takie coś istnieje to pewnie full ludzi tam jest już zapisanych...

Do psychologa do którego chodziłem mówiłem o myślach samobójczych to na początku wizyta co tydzień później co dwa..

Samobójstwo rozwiązanie? Można się uwolnić od tego wszystkiego.

"Czasem lepiej czasem gorzej" -pewnie w takich ośrodkach tak mówią...
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez Lolita 16 maja 2010, 19:17
zawodnik17 chodząc na terapie sam musisz wyciągać z niej wnioski. Pracować nad sobą walczyć o swój każdy dzień.
Być może za jakiś czas odkryjesz że warto jest żyć .

[Dodane po edycji:]

I myślisz że samobójstwo to rozwiązanie , nie mam mnie nie ma problemu.
Tylko pamiętaj o ludziach którym na Tobie zależy.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 16 maja 2010, 19:20
to nie wiem... jak mam czekać tyle za jedną wizytą i jeszcze mieć świadomość że się może nie udać.. że kolejny mało profesjonalny psycholog albo nie dopasowany.... Ale gdzieś jeszcze jest ta jakaś nadzieja.. chociaż tak mnie to męczy że mam zamiar przestać brać tabletki i poddać się temu
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez Lolita 16 maja 2010, 19:21
Czego właściwie oczekujesz ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 16 maja 2010, 19:24
pisałem że jeszcze jest taka mała "nadzieja" ...
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez Lolita 16 maja 2010, 19:27
zawodnik17 napisał(a):to nie wiem... jak mam czekać tyle za jedną wizytą i jeszcze mieć świadomość że się może nie udać.. że kolejny mało profesjonalny psycholog albo nie dopasowany.... Ale gdzieś jeszcze jest ta jakaś nadzieja.. chociaż tak mnie to męczy że mam zamiar przestać brać tabletki i poddać się temu



Jeśli czujesz że psycholog jest mało kompetentny to go zmień. Masz przed sobą całe życie.
W życiu jeszcze nie raz będziesz miał wzloty i upadki. Bo takie jest życie. Wiem że czasem jest źle, kurewsko źle ale czy warto umierać tylko dlatego że jest problem.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 16 maja 2010, 19:34
Ale wydaje mi się że już się wszystko wyczerpało...

A jakby się ktoś pisał dlaczego tutaj piszę to mówię że wydaje mi się że to robię nie świadomie że jest we mnie coś takiego że mówi mi napisz tutaj... to taki dziwny stan. Jedyne na co mam ochotę to tabletki nasenne.

Ludzie mnie mają już dosyć. Miałem przyjaciółkę przez internet ale wszystko się popsuło właśnie przez to wszystko.
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez pajak 16 maja 2010, 20:04
To teraz kilka moich groszy :)

Po pierwsze, do psychologa ani do psychiatry nie potrzeba mieć skierowania. Wiem co mówię, bowiem stam w listopadzie potrzebowałem odwiedzić psychologa. Miałem pewne schody - byłem w innym mieście niż miejsce zameldowania, nawet w innym województwie. W takim razie pomyślałem że są dwa rozwiązania - albo załatwienie sobie skierowania od prywatnego internisty, albo pójście do psychologa prywatnie. Jednak jestem skąpiec i postanowiłem spróbować jednak iść "normalnie". Okazało się że zostałem normalnie zapisany, czekałem ok 1,5 tygodnia - na NFZ. Co najciekawsze, w tym regionie Polski obowiązują jakieś książeczki ubezpieczeniowe- ja nic takiego nie miałem, nie miałem również legitymacji ubezpieczeniowej ani nawet umowy z pracy, na podstawie której można byłoby się dowiedzieć że posiadam aktualne ubezpieczenie. Jedyne co musiałem mieć to dowód osobisty - wiem że dostałem się tam dzięki uprzejmości pani pielęgniarki w rejestracji, spisała moje dane i powiedziała że ona jakoś już dojdzie żeby NFZ odpowiednio się z nimi policzyli. Tym samym chce Was przekonać, że czasem warto próbować, chociaż w naszych stanach umysłu często jest to ciężkie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 16 maja 2010, 20:44
pajak napisał(a):To teraz kilka moich groszy :)

Po pierwsze, do psychologa ani do psychiatry nie potrzeba mieć skierowania. Wiem co mówię, bowiem stam w listopadzie potrzebowałem odwiedzić psychologa. Miałem pewne schody - byłem w innym mieście niż miejsce zameldowania, nawet w innym województwie. W takim razie pomyślałem że są dwa rozwiązania - albo załatwienie sobie skierowania od prywatnego internisty, albo pójście do psychologa prywatnie. Jednak jestem skąpiec i postanowiłem spróbować jednak iść "normalnie". Okazało się że zostałem normalnie zapisany, czekałem ok 1,5 tygodnia - na NFZ. Co najciekawsze, w tym regionie Polski obowiązują jakieś książeczki ubezpieczeniowe- ja nic takiego nie miałem, nie miałem również legitymacji ubezpieczeniowej ani nawet umowy z pracy, na podstawie której można byłoby się dowiedzieć że posiadam aktualne ubezpieczenie. Jedyne co musiałem mieć to dowód osobisty - wiem że dostałem się tam dzięki uprzejmości pani pielęgniarki w rejestracji, spisała moje dane i powiedziała że ona jakoś już dojdzie żeby NFZ odpowiednio się z nimi policzyli. Tym samym chce Was przekonać, że czasem warto próbować, chociaż w naszych stanach umysłu często jest to ciężkie.

Ale ja sobie nie wyciągłem z kapelusza że w mojej okolicy wymagają skierowania... To jest miasteczko które liczy 30 tys mieszkanców...
Jest tam 3 psychologów (na nfz) i każdy wymaga skierowania... a kolejki to od 1 do 1,5 miesiąca. byłem pytałem... jeszcze te nie miłe baby w rejestracji. Widzą że ktoś jest młody to mają w dupie.
DO większego miasta mam ponad 1 godzinę drogi...
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez zalamka87 16 maja 2010, 21:03
ja też pochodzę z niedużej mieściny i u mnie też było trzech na krzyż i też czekałam na pierwszą wizytę, poza tym na nfz ludzie sie zapisują a nie przyłażą często, ja jak miałam interes to szłam prosto, (mijałam ropuchy w recepcji do gabinetu) i pytałam: przyjmie mnie pani? zazwyczaj sie godziła bo wiadomo że mają cały zeszyt zapisany często a w gabinecie babka siedzi sobie bo pacjenci nie przyszli, mam świadomość że napewno nie wszędzie tak jest ale też trzeba sie troche porozpychać łokciami, do rodzinnego też poza numerkami cała chmara ludzi czeka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do