Szybki kurs okazywania uczuć...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Pstryk 02 mar 2010, 23:50
hmmm a co z odwrotnym problemem :?: co gdy ktoś nie ma problemu z nawiązywaniem kontaktów, okazywaniem uczuć - i to jest często odwrotnie odbierane... w sensie - dwuznacznie...
Pstryk
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 10 kwi 2010, 17:44
Pstryk napisał(a):hmmm a co z odwrotnym problemem :?: co gdy ktoś nie ma problemu z nawiązywaniem kontaktów, okazywaniem uczuć - i to jest często odwrotnie odbierane... w sensie - dwuznacznie...


Już się zbieram i zbieram żeby coś napisać w tym temacie od dawna. Pstryk, ja też czasami za bardzo okazuje uczucia co bywa interpretowane rożnie, chociaż ja zazwyczaj nie mam na myśli niczego więcej niż po prostu sympatii. Chociaż powinnam pisać w czasie przeszłym, bo po kilku takich sytuacjach nauczyłam trochę hamować. Może czasem nawet za bardzo. Nie widzę innego sposobu jak nauczyć się panować nad swoimi reakcjami.

A może ktoś kto ma problemy z okazywaniem uczuć mi podpowie czy jak np. ma się w rodzinie/gronie przyjaciół taką osobę, która z pozoru jest chłodna, to czy można ją jakoś nauczyć/zachęcić do większego okazywania tych uczuć? Jakoś oswoić z tym tematem w ogóle? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 11 kwi 2010, 10:08
soulfly89 napisał(a):jak np. ma się w rodzinie/gronie przyjaciół taką osobę, która z pozoru jest chłodna, to czy można ją jakoś nauczyć/zachęcić do większego okazywania tych uczuć? Jakoś oswoić z tym tematem w ogóle? :)
Najlepszym zachęceniem będzie stworzenie (lub odbudowanie) stałej atmosfery zaufania, zrozumienia, akceptacji dla takiej osoby. Przy czym najważniejsza będzie potrzeba wypływająca z tej osoby (lub by wiedziała jak ważne to jest dla otoczenia) okazywania uczuć.
Trochę bardziej sprawa może się skomplikować, gdy chodzi o mężczyznę (który może "nie umieć" lub nie mieć "nawyku" okazywania uczuć). :roll:
A jeszcze większe komplikacje mogą mieć miejsce w przypadku rodziców, którzy często czują się zagrożeni, czy wręcz upokorzeni, gdy mają się czegoś nauczyć od własnych dzieci (uznają to jako podkopywanie swoich autorytetów, jako przyznanie się do własnych błędów). :bezradny:
A już najtrudniej jest, gdy wcześniej istniała atmosfera sprzyjająca okazywaniu uczuć, ale została zburzona... przez osobę, które później chce to odbudować. :?

Tego typu komplikacje "wymagają" większej wyrozumiałości, szacunku i ogromnej cierpliwości w "nauczaniu" okazywania uczuć. :8):
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 12 kwi 2010, 02:39
Ech, no właśnie, w przypadku rodzica to czasem myślę, że dużo łatwiej dać sobie spokój i się wyprowadzić. Są takie chwile, że już w myślach zaczynam pakować ubrania. Ale jednak wiem, że warto popracować nad kimś takim i chociaż spróbować coś zmienić na lepsze. Bo takiej drugiej szansy w życiu już pewnie mieć nie będę jeśli teraz wszystko sobie odpuszczę, bo z czasem nasze kontakty mogą być jeszcze gorsze, szczególnie jeśli będę daleko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 12 kwi 2010, 11:41
Sama najlepiej będziesz wiedziała, czy Twoja potrzeba poprawienia relacji z rodzicami wynika z Twojego dobrego serca, czy też jest to efekt przedkładania miłości do innych, ponad miłość do siebie. :roll:
Jeśli ta druga alternatywa przeważa, wtedy może to być również jedna z przyczyn, dla których jesteś z nami na forum.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Pstryk 12 kwi 2010, 12:53
Moje relacje z rodzicami bardzo się poprawiły, gdy się wyprowadziłam, zaczęłam samodzielnie żyć - a i mi samej na korzyść to wyszło - nauczyłam się odpowiadać za siebie samą...
Pstryk
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 13 kwi 2010, 00:46
Ja już jestem po wyprowadzce - i po powrocie... Właściwie to jestem w takim miejscu w moim życiu że nic już nie wiem i nie rozumiem :) A żyję samodzielnie, znaczy gotuję sobie sama, piorę, sprzątam, załatwiam sprawy i organizuję czas. Z zarabianiem pieniędzy jest gorzej, bo to tylko jak mam mniej nauki, ale też się staram :) I jestem trochę w martwym punkcie, bo nie jest tak źle jak przed moim wyjazdem, ale też nie jest dobrze. Nie wiem nawet jak to nazwać - życiowy przestój? Akurat dobry czas na to, żeby sobie pewne sprawy poukładać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Pstryk 13 kwi 2010, 10:20
soulfly89 napisał(a):Nie wiem nawet jak to nazwać - życiowy przestój? Akurat dobry czas na to, żeby sobie pewne sprawy poukładać.


czasem Słońce trzeba przystanąć aby nabrać sił na dalszą drogę i zastanowić się, w którą stronę dalej iść ;)

a ja z innej beczki - jak nauczyć się mówić miłe rzeczy o kimś żeby ten ktoś nie traktował wypowiedzi ironicznie :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Czerwona 13 kwi 2010, 19:26
Mam 16 lat (nie wiem czy ma to jakieś znaczenie ale wole napisać, bo może bardziej łaskawie podejdziecie do pomocy) moim problemem jest okazywanie uczuć i chociaż przeglądałam już różne fora chciałabym usłyszeć rady większej ilości ludzi, a po za tym piszę to tak naprawdę w celu wyżalenia się bo muszę to z siebie wyrzucić, żeby poczuć się lepiej, a wiem ze jeśli napisze to na forum pomogę sama sobie w pewnym sensie.Chciałabym bliskości innych ludzi tyle, że mimo chęci trzymam ich raczej na dystans nie dopuszczając do siebie, są oczywiście wyjątki ale i tak wiem ze nie zdają sobie sprawy jak ważne dla mnie są, bo nawet jak chciałabym je uświadomić face to face i tak nie dam rady a listów pisać nie zamierzam bo wydaje mi się to jakieś dziwne jeśli ma sie możliwość wypowiedzenia swojego zdania na głos. Tak jak inne osoby mające z tym problem bardzo rzadko mówię ludziom, że ich lubię bądź kocham. Mam nadzieje że kiedyś nie będę miała z tym problemu ale jeśli ma się tak stać muszę nad sobą popracować a nie mam pojęcia od czego zacząć i czy dam radę. Przepraszam za wszystkie błędy ale humanistą raczej nie jestem. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim co to przeczytali lub nawet postarają się mi pomóc.
Czerwona.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 kwi 2010, 19:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 13 kwi 2010, 23:49
Pstryk napisał(a):a ja z innej beczki - jak nauczyć się mówić miłe rzeczy o kimś żeby ten ktoś nie traktował wypowiedzi ironicznie :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:


Heh, ja bym zrobiła tak:
- powiedzieć to wystarczająco niedbale i mimochodem, żeby ktoś nie zaczął podejrzewać podstępu :D
- skupić się bardziej na akcjach, konkretnych wydarzeniach niż na ogólnych dobrych cechach tej osoby, bo jeśli to osoba wrażliwa i podobna do większości tego forum to nie uwierzy, a łatwiej uwierzyć że jest się super w jakiejś małej dziedzinie niż super w ogóle

Czyli na przykład, zamiast: Krysiu jesteś takim dobrym człowiekiem! powiedzieć: Krycha, bardzo byłaś miła dla Gośki, zauważyłam jak z nią gadałaś, to bardzo miło z Twojej strony, dobrze zrobiłaś. Trochę głupi przykład wymyśliłam, ale dziś ponosi mnie taki pozytywny flow... :)

Czerwona, niekoniecznie musisz mówić, jeśli to takie trudne dla Ciebie, można miłość/przyjaźń przekazać inaczej, np. kupić jakiś drobiazg, posprzątać, a potem powiedzieć: zobacz dzisiaj dla Ciebie posprzątałam ;) nie wiem czy coś to pomoże, ale ja tam lubię takie małe gesty :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Pstryk 14 kwi 2010, 00:38
soulfly89, to bardzo mądre co napisałaś. Dziękuję.
Pstryk
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez stefi 14 kwi 2010, 00:48
Staram sie byc otwarta osoba,z ukazywaniem uczuc nie mam zadnego problemu.
Ale niewiem czemu przy niektorych osobach sie zamykam i mam paniczny lek przed otwarciem sie,az cala drze.czy ja sobie cos ubzduralam?
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez Pstryk 14 kwi 2010, 00:52
to zależy, wobec jakich osób odczuwasz taką blokadę - czasem lepiej posłuchać intuicji...
Pstryk
Offline

Re: Szybki kurs okazywania uczuć...

przez stefi 14 kwi 2010, 01:02
Pstryk
Probowalam sobie wytlumaczyc te blokady ,zaczelam te osoby (tak naprawde mam na mysli 2 osoby),(przy ktorych odczuwam lek) analizowac to znaczy podpatrywac ich charaktery , rozmawiajac z tymi osobami zaczelam patrzec na swoje reakcje itp ale niczego nie stwierdzilam.Odczuwam doslownie paraliz,trudno mi oddychac,cala dretwieje,czuje nawet mrowienia w ciele.Wampiry energetyczne bo ja juz sama mam metlik w glowie. :?
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do