Moje problemy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez luthien 12 sty 2008, 21:39
Przede wszystkim jesteś człowiekiem i zasługujesz na szacunek tak samo jak inni. Nie szukałeś nigdzie pomocy? Może jest jakiś ludzki nauczyciel albo pedagog szkolny, który by cię wysłuchał i pomógł.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 12 sty 2008, 21:48
Wiesz, że jeśli nic z tym nie zrobisz, to nic się nie zmieni?
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

Avatar użytkownika
przez code192 12 sty 2008, 22:05
Wiem. Niestety nie mogę zgłosić się do pedagoga szkolnego. Nie pytajcie czemu, po prostu nie mogę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 sty 2008, 14:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez luthien 12 sty 2008, 22:11
Mnie nie chodziło o donoszenie, tylko o poradę, bez nazwisk i innych danych osobowych "prześladowców".
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 12 sty 2008, 22:13
No ja też uważam, że naskarżenie pedagogowi szkolnemu że koledzy Cie przezywają to jest głupi pomysł.

zacznij się śmiać z siebie! Jak zobaczą, że Cię to nie rusza to dadzą Ci spokój.

Tylko że do tego potrzebna jest spora dawka pewności siebie.. Jeśli będziesz się śmiał sztucznie, z wielkim przymusem, to ludzie to wyczują.

Trza poćwiczyć.. Wypracować sobie tą pewność siebie, poczucie jakiejś wartości.
Czytasz książki??
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

czy to moja apokalipsa?

przez mareczek87 13 sty 2008, 03:35
witam serdecznie, od razu mówie że mój język jest dość cięty więc wielu nie przypadnie on do gustu, ale cóż...wasza sprawa..
czytam ze tu jest ktoś nieśmiały, nie może znaleść dziewczyny...boże....chciałbym mieć takie problemy jak wasze...nieśmiałość..przecież to śmiech na sali żebyście takimi problemami tutaj rzucali...to chyba wina rodziców jak nie umieli dobrze dziecka wprowadzić w środowisko..
moje problemy natomiast..jak to powiedzieć przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu..na początku bałem się mostów dokładnie stać na nich...najgorzej gdy jade autem i w korku musze stać na środku mostu...apokalipsa...ale tu chodzi że nie mam drogi ucieczki...nie mam możliwości zejścia z niego kiedy chce......od pewnego czasu....nasila się wszystko...nawet ostatnio gdy wracałem autokarem i jechałem przez autostradę moje serce biło...otwarta przestrzeń....tak tak trochę czytałem i to chyba agarofobia...no spoko ..ale to nie koniec :/ ...




najgorzej jest w nocy....gdy ciemność nas ogarnia..leże w łożku...i myśle jeżeli boga nie ma? umieramy i koniec? kompletny..co się dzieje...wszystko zniknie...:(....czarne myśli..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 sty 2008, 03:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez groza 13 sty 2008, 04:04
mareczek, hoho, dziękuj, że ty nieśmiałości nie miałeś, bo wtedy byś inaczej śpiewał ^^ co do roli rodziców to jest ona połowiczna, bo takie cechy trza mieć w sobie, tudzież ich nabyć (zresztą w jednej rodzinie może być brat nieśmiały, a siostra być duszą towarzystwa - jak to byś wyjaśnił, opierając sie tylko na roli rodziców? ^^)

Nieśmiałe osoby to naprawdę nie są rozwydrzone ludzie, co se sami wymyślili nieśmiałość, coby mieć na wszystko wytłumaczenie, że "czegoś nie zrobili". Haaa, żeby tak było, to bym za to dała milion baksów bez żalu

---
Tak tak, to są lęki - czy byłeś u jakiegoś tam psychologa, oni są specjalistami w tym? Lęki mają to do siebie, ze tak łatwo-szybko nie da się ch pozbyć, jeśli się po prostu nie wie jak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 13 sty 2008, 09:23
hehehe.. no pięknie. Pewnie, Problemy innych ludzi to jest bułka z masłem. Ty to dopiero masz problemy!!
Widzisz.. Nieśmiałość to nie tylko to, że boisz się podejść do dziewczyny i zapytać czy chce seksu.

Są jej różne odmiany. Są ludzie, którzy nie potrafią spojrzeć drugiemu człowiekowi w oczy, odezwać się, iść ulicą czy nawet wyjść z domu. W takim przypadku nawet robienie zakupów to duży problem. Nieśmiałość, a w wielu przypadkach fobia społeczna połaczona z brakiem pewności siebie i brakiem szacunku do samego siebie może naprawdę utrudnić życie, tak więc proszę nie wrzucaj wszystkich do jednego worka...

Nie twierdzę, że Twój problem jest błahostką.. To też jest duży problem.
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

przez celineczka3 13 sty 2008, 10:09
Pominę egoizm wioczny w pierwszej części Twojego postu...sam sobie przemyśl to co napisałeś...Jeśli zaś chodzi o konkretnie Twój problem to myślę że ten lęk przed otwartą przestrzenią symbolizuje Towoje zachowanie w życiu kiedy wydaje Ci się że z sytuacji nie ma juz wyjścia.Wtedy po prostuu wpadasz w panike:
mareczek87 napisał(a):ale tu chodzi że nie mam drogi ucieczki...nie mam możliwości zejścia z niego kiedy chce......

Zastanów się czy czasem nie robisz w życiu wszystkiego na zasadzie ''muszę'' a nie ''mogę''.Ewidentnie widac że Twoja fobia nasila się wtedy kiedy musisz coś zrobic a nie masz drogi wyjscia.Może w życiu warto byłoby bardziej posłuchać siebie i podejmować decyzje w zgodzie ze sobą .....A jeśli chodzi o lęk przed śmiercią pojawiający się w nocy to jest to juz bardziej problem duchowy niż psychiczny.Zacznij szukać odpowiedzi na dreczące Cie pytania odnośnie Boga, pogłęb swoją duchowość.Zacznij tez naprawdę cieszyć się życiem a przynajmniej rób wszystko żeby było ono lepsze.Powodzenia:):):)
celineczka3
Offline

przez mareczek87 13 sty 2008, 11:38
no zamiast pomocy pogrom za to jaki mam język...
cóż Polska..



tylko widzę że źle tutaj..mnie np. z któym szansa jest ze jeszcze znormalnieje...nikt się nie odzywa merytorycznie..as o ludziach którzy nie mają przyszłości, oni nie nadają się do życia społecznego (bo jak nazwać strach przed zakupami) są gloryfikowani
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 sty 2008, 03:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Zorki 13 sty 2008, 12:39
Nie Polska, tylko tyś Mareczku jest burak.
I nie pogrom, tylko jak wchodzisz do lokalu i puszczasz bąka, to nie oczekuj, że bywalcy pochwalą jak ładnie kwiatkami zapachniało.

Język masz cięty i sam to przyznajesz, więc po co zaraz potem robisz minę niewinnej pensjonarki i dziwisz się, że kogoś nim ubodłeś? Ale ja sam mam cięty język, więc mnie tak łatwo nie zszokujesz.

Ja też czasem czytam niektóre wypowiedzi, to stwierdzam, że niektórzy mają problemiki nie problemy. Ale powstrzymuję się od złośliwości, bo stwierdziłem, że ludzie mają różną konstrukcję psychiczną i coś co dla jednego może być codziennością jest dla drugiego poważnym wyzwaniem. Gość, którego znam stracił obie nogi i cieszy się życiem, a drugi znajomy próbował się zabić, bo go dziewczyna nie chciała. I każdy z nich toczył jakąś własną walkę i dla każdego z nich jego jest najważniejszy. Więc nie wartościuj tu czy agorafobia jest bardziej warta uwagi niż socjofobia, bo zaraz przyjść może schizofrenik, bezrobotna samotna matka i facet ze stwardnieniem rozsianym i każdy z nich z miną Lindy powie Ci "I co Ty wiesz o apokalipsie?".

A co do meritum, to odpisałem Ci w dziale Oferty.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 13 sty 2008, 12:46
Wydaje mi się, że każdy kto jest obeznany w temacie, chętnie Ci tutaj pomoże, bo od tego jest forum.. żeby sobie nawzajem pomagać.

A ja miałem na myśli, że są tutaj ludzie z problemami, które Ty wyśmiałeś, a które mogą tak bardzo przeszkadzać w życiu, podobnie jak twoja fobia..

Często mówi się: bądź sobą. Ale uważam to za idiotyzm. Tak mogą mówić ludzie z fajną osobowością. A jak ktoś jest ostatnim chu..m to powinien trochę popracować nad swoim zachowaniem jeśli chce być lubiany a nie myśleć sobie, że powinno się go lubić takim jakim jest.

Oczywiście nie mam na myśli Ciebie.. Nie myśl sobie :)
Ja nie jestem zbyt doświadczony jeśli chodzi o takie stany lękowe wiec raczej Ci nie pomogę..
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

Boję się że jest zajęta :(

przez Mike46457 12 lut 2008, 22:20
Mam taki problem, otóż często gdy podoba mi sie jakaś dziewczyna,chce ja zaprosić na kawę to łapię doła że ma już kogoś ,bo jak taka fajna laska może być sama ?I wtedy zaczynam sie wku****c że bedzie mi gadac o tym ze idzie z do rodziców goscia z ktorym własnie jest.Albo wyobrazam sobie ze sie wkurza ze jej zawracam głowę bo ma juz jakiegos goscia i nie bedzie go zmieniac .Bardzo mnie to dołuje i czesto przeszkadza w poznaniu drugiej osoby,gdyż uważam że facet nie powinien się tym przejmować,być twardy i nawet jak mu powie ze ma kogos to olac to i poszukac sobie innej kobiety. Dlatego też denerwuje mnie to maksymalnie,bo nie mam nad tym kontroli.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 lut 2008, 20:32

przez Grzesiek28 13 lut 2008, 15:26
Miałem to samo, trzeba po prostu poznać odpowiednią ilość ludzi w życiu, duza liczba dobrych znajomych, kontakty z kobietami niekoniecznie w celu podrywania

Po pierwsze znajomi wiedząc że nie masz nikogo zawsze chętnie Ciebie będa swatali więc zawsze będziesz na bieżąco kto co gdzie i nie będziesz musiał się zastanawiać czy ma chłopaka czy nie

Po drugie przyjaźniąc sie z kobietami, poznasz je lepiej i będziesz po jakimś czasie w stanie poznać czy są same czy nie oraz otrzymasz rzetelną opinie o sobie która albo podbuduje Twoje samopoczucie i poczucie wartości albo zainicjuje zmiany i poprawki które do takiego stanu doprowadzą

Po trzecie im statystycznie więcej będziesz poznawał kobiet i przebywał w ich towarzystwie bez wywierania ciśnienia na kawę tym większe statystycznie podobieństwo że wsród nich znajdzie się taka której się podobasz Ty i na pewno da Ci o tym znać (najfajniejsze uczucie jak to Ty jesteś podrywany a nie odwrotnie).

I chyba trzeba darować sobie internet, te wszystkie sympatie itd nie działaja głównie dlatego że chemia jest zupełnie inna jak sie pozna kogoś przypadkowo w realu niż gdy nawiązuje się kontakt mailowo i z góry wiadomo po co......

Do tych wniosków doszedłem po łącznie 15 latach popełniania błedów ale też poznawania nowych ludzi i dla mnie to wartość bezcenna
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
24 sty 2007, 15:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do