Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 kwi 2014, 15:26
i moja droga jeśli pacjenta męczy bezsenność to mu się wypisuje leki przeciwdepresyjne, bo jest to objaw występujący u 80-90% ludzi z depresją,

wlasnie o tym mowie... ze wystarczy podac jakis objaw i bez problemu wypisze leki wiec nie jest to tak ze jak wypisal to potrzebuje.

Wiec jeszcze raz powtarzam..nie musisz isc na skroty

potrzebnapomoc, prochy mozesz wziac w kazdym momencie.. jezeli teraz nie chcesz to sprobuj bez.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 27 kwi 2014, 18:10
Candy14 napisał(a): wlasnie o tym mowie... ze wystarczy podac jakis objaw i bez problemu wypisze leki wiec nie jest to tak ze jak wypisal to potrzebuje.


przecież to głupie, ona poszła do lekarza po pomoc, nie kłamała mu z objawami, a on uznał że leki mogą jej pomóc (które leczą chorobę, a przez to łagodzą objawy), gdyby to była lekka depresja to by ją skierował tylko do psychologa
czyli mam rozumieć, że jak porozmawiam sobie z psychologiem o bezsenności to mi ona minie?

niedługo raka będziemy leczyć u psychologa, bo powstała psychoonkologia
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez getmeoutofhere 28 kwi 2014, 10:47
psychidae nie wszyscy lekarze dzielą to co powie pacjent przez 5, mam wrażenie, że moja lekarka wręcz to mnoży przez 5. nie wszyscy lekarze uznają psychoterapię: moja przyjaciółka trafiła do psychiatry, który nie chciał jej dać skierowania na psychoterapię (poszła do niego z dość łagodnymi problemami interpersonalnymi, normalnie funkcjonuje), bo wg niego "dobre słowo i pocieszanie nie pomaga". tak więc nie powiedziałabym, że należy ślepo ufać lekarzowi.
Offline
Posty
318
Dołączył(a)
23 gru 2013, 23:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 28 kwi 2014, 10:59
myślę, że to wynika z podłoża chorób psychicznych - nie każdemu terapia i dobre słowo pomoże

myślę, że nikt z nas nie ma wiedzy na tyle dużej żeby podważać decyzję lekarza - zawsze można zaczerpnąć rady innego lekarza psychiatry

skierowanie na terapię może wystawić lekarz rodzinny lub inny psychiatra jeżeli uzna, że to konieczne

komu chcesz ufać w chorobie? dr google?
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez freda 28 kwi 2014, 11:21
nie jestem lekomanką,właśnie odstawiam paro.jeśli ktoś nie chce brać leków to jego sprawa,widocznie nie jest jeszcze tak źle by się skusić :mrgreen: mam pracę,dwójkę dzieci,stado zwierząt i duży ogród,nie mogę pozwolić sobie na leżenie w łóżku i umieranie,choć tak bywało.jestem zrobić wszystko,łącznie z łykaniem prochów by spróbować czuć się lepiej :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 kwi 2014, 11:27
czyli mam rozumieć, że jak porozmawiam sobie z psychologiem o bezsenności to mi ona minie?

Jak uleczymy dusze to calkiem mozliwe ze minie. Tu chodzi o to ze autorka nie czuje sie gotowa na branie prochow wiec nie widze przeszkod zeby sprobowala najpierw bez nich. Tabsy moze wziac w kazdej chwili kiedy uzna ze nie da rady bez nich. Psychiatrzy ochoczo przepisuja leki bo to nie oni maja wszystkie skutki uboczne i to nie ich watroba...zreszta od tego sa. Inaczej niz prchami ne potrafia leczyc

-- 28 kwi 2014, 11:33 --

myślę, że to wynika z podłoża chorób psychicznych - nie każdemu terapia i dobre słowo pomoże

a z tym sie w pelni zgadzam... czasami wrecz konieczne jest branie lekow zeby w ogole z czyms ruszyc do przodu. Chodzilam na terapie z dziewczyna z borderem i psychterapeuta wrecz zalecil jej leki bo szkoda bylo marnowac czas dopoki sie nie ustabilizuje i nie zacznie wspolpracowac. Ladnie ja potem wyprowadzil. No ale mialysmy naprawde dobra psychoteapeutke.
Tu nie mamy wgladu szzeglowego w sytuacje wiec nadal twierdze ze to autorka decyduje
.jeśli ktoś nie chce brać leków to jego sprawa,

i nie ma sensu namawiac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 28 kwi 2014, 11:50
No tak ale leki rozkrecają się do 3 mcy, jeśli będzie gorzej i coś się stanie i leki nie zdarzą zadziałać, bo depresja może postępować doprowadzając do zniszczenia życia czy nawet samobójstwa - czy weźmiesz odpowiedzialność za to, że odradzałaś leczenie, które zaproponował lekarz specjalista?

To jest jej decyzja czy leczyć się czy nie
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 kwi 2014, 13:08
Parzac na to co napisala autorka ma deresje reaktywna... zaczela psychoterapie...da rade.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 28 kwi 2014, 13:17
wybacz, ale nie jesteś lekarzem ani terapeutą - a ona nigdzie nie napisała, że ma reaktywną, zupełnie nie rozumiem Twojego braku pokory wobec choroby

rozstanie mogło być czynnikiem wyzwalającym inny typ depresji niż reaktywny

równie dobrze można by napisać, że znajdzie sobie nowego chłopa to jej przejdzie albo jak poprostu wypłacze stratę niezależnie czy u psychologa czy u przyjaciółki - ale ani ja, ani Ty jej nie znamy, nie znamy wszystkich objawów, sytuacji życiowej i całej reszty, a skoro zwróciła się po pomoc do lekarza to znaczy, że jest jej bardzo ciężko

rozumiem, że lekarz wg Ciebie powinien wziąć pacjentkę za rękę i płakać razem z pacjentem jakie to życie jest złe

idąc tym łopatologicznym myśleniem to lekarz jest od prochów i nie leczy choroby, korzystają z jego pomocy ludzie, którym nie chce się pracować nad sobą
psycholog zna się na wszystkim i tylko on potrafi zrozumieć pacjenta, a co najważniejsze wyleczyć każdą chorobę psychiczną, tylko on ma prawo decydować o jedynym i słusznym sposobie leczenie
Ostatnio edytowano 28 kwi 2014, 13:22 przez psychidae, łącznie edytowano 1 raz
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez dar 28 kwi 2014, 13:20
Biorę jeden lek antydepresyjny i nie wyobrażam sobie życia bez tego leku :-|
Antydepresanty dopiero mają działać po kilku tygodniach ale mi już pomógł sporo pierwszego dnia. Czułem aż że napięcie zniknęło i mózg odpoczywa :D
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez potrzebnapomoc 28 kwi 2014, 14:14
No i właśnie tu leży cały problem decyzji. Powiedzmy, że jestem w takim stanie, że moje myśli przypominają jedną wielką papkę i nie mogę spokojnie przeanalizować swojego podejścia do leku. Dużo osób mi już powiedziało, że pomaga, tyle samo, że lepiej spróbować na razie bez. To samo jest na forum.
psychidae, lekarz psychiatra na pewno wie co robi. tzn. nadal myślę, że są tacy, którzy nie wiedzą, ale ja akurat poszłam do b. dobrej, polecanej psychiatry i wykazała się profesjonalizmem. przepisała mi ten lek, ale nie powiedziała, że koniecznie muszę go wziąć, bo bez tego zginę. zaproponowała różne wyjścia: psychoterapia, psychotropy albo to i to. Świadczy to o tym, że wcale nie jest tak, że muszę biec z receptą do apteki.
Nie mam myśli samobójczych, ale mam dziwny stan: wydaje mi się, że się wypaliłam i moje życie się skończyło i nic już mnie nie czeka. Zdaje się, że mam objawy derealizacji. wszystko jest jakieś płaskie, trochę jakbym śniła, nic już nie czuję, a przede wszystkim prawie nic nie pamiętam. Czasem jakiś nie całkiem odległy dzień jest dla mnie czarną plamą w głowie i np. nie potrafię sobie przypomnieć czemu nie poszłam na zajęcia. Nie byłabym taka pewna, czy to depresja reaktywna, raczej na mój stan wpłynęły też inne rzeczy, o czym nie napisałam wcześniej. Serio dużo przeczytałam o tym, że po seronilu (czy też już po odstawieniu) można mieć zaburzenia pamięci. Dla mnie w obecnym stanie taka wiadomość jest przerażająca, bo ja chcę tylko, żeby pamięć i koncentracja wróciły i żebym zaczęła normalnie myśleć i patrzeć. Smutek i samotność, mam nadzieję, znikną później. Do tego znam swój organizm i wiem, że kiepsko reaguje na wszystkie leki, mam słaby żołądek, wątrobę itd.
oraz
równie dobrze można by napisać, że znajdzie sobie nowego chłopa to jej przejdzie
to niekoniecznie należy pisać, bo nie chłopa szukam ; )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 19:10
Lokalizacja
Warszawa

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 28 kwi 2014, 15:18
to Twoja decyzja, mnie to rybka co zrobisz, doradzałam tylko na bazie swojego doświadczenia - chodziłam najpierw na terapię

mnie właśnie pamięć i koncentracja bardzo poprawiły się po lekach i nie jestem taka ślamazarna,powolna, rozwalona, na terapię chodziłam, no i śpię a to dla mnie najważniejsze
myślę, że problemy z koncentracją miałam także przez to, że nie mogłam spać, a jak spałam to jakość tego snu była kiepska
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 kwi 2014, 21:40
wybacz, ale nie jesteś lekarzem ani terapeutą -

Skad wiesz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez izaa 28 kwi 2014, 21:43
dar, na pewno nie pomógł ci ten lek pierwszego dnia, efekt placebo. Uspokoiłeś się sam, poczułeś sie bezpiecznie, wiec objawy somatyczne zelżały. Też tak miałam. Byle pierdoła i sam zobaczysz, że antydepresant nie jest cudownym lekiem. Obniża poziom lęku, fakt, ale nie po 1 dniu. Po drugie nie obniża go na tyle żeby co wogóle nie czuć, po trzecie nie zmienia myślenia.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do