Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Margolka 25 sie 2011, 08:24
ona_22, Ja jestem już troszkę starsza, bo koło 40 ale odkąd biorę antydepresanty cykl zazwyczaj 28 dniowy rozregulował mi się definitywnie. Na przekwitanie to jeszcze chyba parę lat za wcześnie więc też zaczęłam szukać i przeczytałam gdzieś o wpływie antydepresantów na takie zaburzenia. Odnotowywałam już dwutygodniowe opóźnienia lub tygodniowe przyspieszenia. Teraz też jak na razie nic, miesiączka powinna pojawić się dwa tygodnie temu. Na razie się nie niepokoję ale jeszcze z tydzień i pewnie zacznę i udam się na badania. Myślę, ze na gospodarkę hormonalną np. u mnie mogło wpłynąć duże przytycie przy zażywaniu leków i chyba zatrzymywanie wody. Wprawdzie nie mam opuchniętych kostek ale na palcu wyraźny ślad odbitego pierścionka, który zazwyczaj jest luźny. W ogóle zastanawiam sie nad sensem zażywania leków w moim przypadku.
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Depresja objawy

przez ona_22 25 sie 2011, 15:33
Margolka, no ja mam tak, że okres trafia mi się co 3, a nawet 4 miesiące... I kiedyś czytałam, że depresja może mieć na to spory wpływ.
Jeśli chodzi o zdrowie fizyczne, to raczej u mnie jest ok,ale chyba ponownie udam się na badania. Przy okazji powiem lekarzowi, że mam depresję, może to też zmieni jego tok rozumowania.
Trzeba łapać się wszystkiego :)
Mam nadzieję, że wszystko się u nas ułoży.
A co do Twojego przekwitania, to faktycznie masz na to jeszcze duuuużo czasu! Podobno kobiety w Twoim wiekuzaczynają dopiero żyć :P :)
Pozdrawiam wszystkich ciepło!
Człowiek jest zbyt skomplikowany, by opisać go słowami...
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
04 sie 2011, 22:50
Lokalizacja
Olsztyn

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez ewap99 25 sie 2011, 16:37
No ja takich objawów nie miałam antydepresanty brałam ciagle przez ok 7 miesiecy co do terapii tak widze zmiany w sobie duze ,mam nadzieje ze to nie koniec,jest we mnie b wiele lęków spowodowanych przemocą seksualną w dziecinstwie ,obecnie pracuje nad nimi,bywa trudno dzis o terapii czuje sie kiepsko...ale i tak uwazam ze było to owocne spotkanie.Margolka ja tez mam prawie 40 i nie czuje sie starsza:P
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to depresja?

przez macieq44 31 sie 2011, 01:32
Witam :(

Mam problem... Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje.
Przez ostatnich parę tygodni (albo i dłużej) źle się czuję. Wszystko w sumie widzę w czarnych kolorach, jest mi prawie przez większość dnia smutno, jestem drażliwy, szybko się wkurzam i irytuję (nie było tak, np. pół roku temu), czuję się taki bezwartościowy, przez co mam problemy ze swoim chłopakiem, kiedy on idzie z kimś się spotkać. Czuję się gorszy, w sumie od wszystkich. Ostatnio, jak się pokłóciłem z moim chłopakiem, w sumie o nic, po prostu się znowu szybko bezpodstawnie zdenerwowałem, to płakałem przy nim chyba godzinę albo i dłużej. Potem to już nawet to samo się nakręcało, takie błędne koło. Czułem się żałośnie przez to, że tak płaczę i się zachowuję wobec niego, przez co jeszcze bardziej płakałem. Jak go ze mną nie ma i nie mam z nim w sumie kontaktu, to czuję się taki sam. Bo w sumie tak jest. Ostatnimi czasy miałem parę problemów w szkole związanych z moją orientacją seksualną, przez co wiele osób ni z tego ni z owego, po prostu przestało ze mną rozmawiać, w rezultacie musiałem zmienić szkołę i w sumie nie mam już znajomych. Ciągle czuję, że męczę swojego chłopaka swoim zachowaniem. Tym, że jest mi smutno, że się łatwo denerwuję itp. itd. Był taki moment , że tak się z nim pokłóciłem, bo wypił o jedno piwo więcej niż mi powiedział, że wypije, że aż po prostu nie mogłem wytrzymać tego jak się czułem. W środku potwornie bolało. Nie tylko z tego względu, że mi nie powiedział na początku, ale dlatego, że taką aferę zrobiłem. Mówiłem mu, że siebie przez to nienawidzę. Całą noc płakałem. Do czego dążę, dążę do tego, że właśnie były takie momenty, że tak bolało w środku nie do wytrzymania, że aż myślałem: 'co by było, gdybym skończył ze sobą'. Zresztą pisząc to, mam łzy w oczach. ;(
Martwię się o siebie... Nie wiem czy to może być depresja, bo w sumie nadal potrafię się czasami śmiać. Można mnie rozśmieszyć. To prawda, że w sumie straciłem jakoś poczucie humoru i generalnie żarty mnie drażnią aniżeli śmieszą, no ale się da. :( W ogóle, to mam tak, że jest jakiś taki dobry dzień, dwa lub trzy, że jest okej - w sumie to bardziej dzień lub dwa.

Proszę o jakąś "diagnozę". :(

PS Zapomniałem dodać pewnej rzeczy, która może być ważna. Przez ostatni czas jakoś tak nie chce mi się jeść. Nawet jak mnie brzuch z głodu boli. :(

PS2 Jeszcze jedna sprawa. W sumie to jakoś w ogóle nie wychodzę z domu. Jedyne co robię w wolnej chwili to albo gram na laptopie, albo przeglądam bezmyślnie internet. Nie chce mi się wychodzić z domu, bo w sumie po co :( Zresztą nie mam jakiejś takiej ochoty.
Ostatnio edytowano 31 sie 2011, 01:39 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono ze względu na temat
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 lis 2010, 01:04

Depresja objawy

przez ala69 31 sie 2011, 02:26
macieq44,
Jak dla mnie masz klasycznie objawy depresji.Miałam podobnie i meczyłam sie 8 miesięcy zanim zdecydowałam się na wizytę u psychiatry(ten wstyd,ze się jest psycholem,no,bo taki specjalista) Żałuję,że nie trafiłam do niego wcześniej.Tak więc marsz do lekarza!Nie ma na co czekać, na pogorszenie stanu bo lepiej nie będzie.

-- 31 sie 2011, 02:26 --

macieq44,
Jak dla mnie masz klasycznie objawy depresji.Miałam podobnie i meczyłam sie 8 miesięcy zanim zdecydowałam się na wizytę u psychiatry(ten wstyd,ze się jest psycholem,no,bo taki specjalista) Żałuję,że nie trafiłam do niego wcześniej.Tak więc marsz do lekarza!Nie ma na co czekać, na pogorszenie stanu bo lepiej nie będzie.

-- 31 sie 2011, 02:26 --

macieq44,
Jak dla mnie masz klasycznie objawy depresji.Miałam podobnie i meczyłam sie 8 miesięcy zanim zdecydowałam się na wizytę u psychiatry(ten wstyd,ze się jest psycholem,no,bo taki specjalista) Żałuję,że nie trafiłam do niego wcześniej.Tak więc marsz do lekarza!Nie ma na co czekać, na pogorszenie stanu bo lepiej nie będzie.
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
28 sie 2011, 01:06

Depresja objawy

przez macieq44 31 sie 2011, 16:07
:( Generalnie to tydzień temu w czwartek zapisałem się do psychologa, bo sobie nie radziłem z tym wszystkim. Dlatego też jutro, powiem mu to co tutaj napisałem. :( Nie wiem w sumie jak mu to do końca powiedzieć, bo nie chcę wyjść na takiego pacjenta, który idzie do lekarza i mówi: 'paaaanie doooktooorze! głowa mnie boli! czy to nie zapalenie opon mózgowych? bo gdzieś czytałem i objawy pasują' :(

jakiś pomysł jak mu o tym powiedzieć, żeby tak to właśnie nie wyglądało?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 lis 2010, 01:04

Depresja objawy

przez ona_22 31 sie 2011, 19:52
Spokojnie... Idź, powiedz, co czujesz, a jeśli tak jest to specjalista sam wysnuje co może Ci dolegać .
Ni obawiaj się niczego!
powodzenia!
Człowiek jest zbyt skomplikowany, by opisać go słowami...
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
04 sie 2011, 22:50
Lokalizacja
Olsztyn

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez kinguajs 02 wrz 2011, 16:49
słuchajcie ja to mam ostrą banię ostatnio.... całe moje życie to emocje, w sensie... nie wiem jak to opisać... Boże, to takie dziwne.... ja nic nie przeżywam, w sensie- nie denerwuje się czymś konkretnym, tylko stresuje się tym.... że się stresuje..... chore?? to takie dziwne uczucie. i nic mnie nie interesuje, nie cieszy, tylko non stop patrze czy jestem zdenerwowana, kiedyś też miałam takie dziwne jazdy ale teraz to mnie totalnie pochłonęło, są momenty kiedy COŚ czuję (jak nie myslę o nerwach)- cieszę się, czy cokolwiek, a potem znowu przychodzi jakas taka pustka... nicość.... nie wiem.. przeraża mnie to...
takie jazdy są od 4 tygodni i mam wrażenie że całe moje życie takie będzie, to ciągle wraca.jestem jakby obok życia.... dziwne uczucie.... jak warzywo trochę: //// straszne

-- 02 wrz 2011, 16:05 --

nie umiem tak po prostu żyć cieszyć sie c zy coś jak się cieszę to ccę tą chwilę przedlużyc w wieczność i wpadam w paranoje jak docodzę do wniosku ze sie nie da, jak jakieś dziecko.... :/;/ boję się co będę czuć jutro, pojutrze, jak mam się zachować, co ze soba zrobić itd itp nie robię to na co mam ochotę (bo nawet nie wiem!!!) tylko chciałabym żebyś ktoś na kartce mi napisał:
godzina 9- idziezs robić to i to
godzina któraś tam- teraz to.....
paranoja!!! ktoś tak miał?? co to za cholerstwo?? to jest śmieszne pewnie dla was ale dla mnie to straszne uczucie ;/
Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu by być silniejszym niż warunki czasu i życia- A. Camus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 sty 2011, 17:03

Depresja objawy.

przez Timi445 07 wrz 2011, 22:30
Czy to jest depresja?
Witam. Piszę tutaj po raz pierwszy ponieważ mam problem, poważny. Otóż zacznę od początku. Mam 17 lat, zawsze byłem pogodny, pewny siebie, zdecydowany, dość konsekwentny. Gdy poszedłem w zeszłym roku do technikum zachorowałem na samym początku, to była dość długa choroba. Po tym zaczął się mój konflikt z klasą, a że jestem zadzior to się nie dałem. Miałem się przepisać jakoś w listopadzie, niestety w wymarzonej szkole nie było miejsc. Postanowiłem że powtórzę rok w nowej szkole, tamtą olałem. Rzadko się pojawiałem w niej, w pewnym momencie coś we mnie siadło. Gnoili mnie bardzo, byłem załamany. Jeszcze od wszystkich miałem przechlapane o to że do szkoły nie chodzę, jestem wrażliwy. bardzo cierpiałem. W końcu koniec roku... Z tamtymi jakoś sobie dałem radę, gdy weszli na temat mojej rodziny. Doszło do rękoczynów, ale już nie było wyzywania mnie. Teraz w nowej szkole, wspaniała klasa, motywacja do nauki, super nauczyciele, nowa szans. Ale... niby się tak nie stresuje niczym, jestem strasznie pogodny, niby taki twardy jak byłem zawsze. Ludzie to mi się dziwią że ja zawsze taki wesoły, ale tak nie jest. Mimo że w klasie mnie lubią to boję się tam iść, nie wiem dlaczego. W pierwszym dniu kontakt strasznie super był, potem osłabł. I teraz jest beznadziejny. Mam chwile że płaczę, otaczają mnie problemy (W domu są awantury, sisotra ma męża alkoholika z którym się rozwodzi, matka czasem lubi sobie wypić, wtedy też jest agresywna, są problemy finansowe, niedawno rozstałem się z dziewczyną). Jakoś ostatnio nie zważam na te problemy, ale czuję się samotny, mam chwilę że chce się zabić, czuję się sam, mimo że tyle ludzi mnie otacza. Nic mi się nie chce, nic mi nie wychodzi. Kiedyś w piłkę wspaniale grałem, czułem że jestem dobry. A teraz? Dno... Nie mam perspektyw na przyszłość, z klasą mi nową się nie układa, mimo że zawsze wszyscy mnie lubili. Nie mam z kim pogadać, czuję się sam. Teraz te smutne nastroje mnie znowu tak dotykają, tak jest od kilku miesięcy już. Wciąż się czymś martwie, coś mnie gnębi. Nieraz to nie mam powodu do smucenia się, a jednak się smucę. Najgorsze były dla mnie wakacje, tak cierpiałem wtedy. Czy to może być depresja ? Co ja mam w takim wypadku robić? Wstyd mi się przyznać, wszyscy myślą że jestem szczęśliwy... Nie pisałbym tutaj gdyby sistra mi nie powiedziała o znajommym, który niby jest szczęśliwy, zawsze uśmiechnięty. A ma depresje.
Ostatnio edytowano 19 wrz 2011, 20:03 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 22:13

Depresja objawy

przez Nana88 08 wrz 2011, 21:45
Witaj, dobrze że napisałeś i wyrzuciłeś to z siebie. Nie diagnozuj u siebie choroby, od tego są lekarze. Dlatego doradzam Ci skontaktowanie się z lekarzem rodzinnym, poproszenie o skierowanie do specjalisty i wizyta u psychiatry. Jeżeli nie chcesz iść do psychiatry to można próbować z psychologiem szkolnym.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
29 lip 2011, 19:55

Depresja objawy

przez wuj dobra rada 08 wrz 2011, 23:32
Do psychiatry nie trzeba skierowania . Myśle że im wcześniej tym lepiej . To wygląda na depresję spowodowaną stresem . Jakiś antydepresant wyciszający powinien pomóc . Ja w podobnej sytuacji żle reagowałem na wszelkie serotoninowe leki ,ale są tez inne.
wuj dobra rada
Offline

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Pasman 09 wrz 2011, 07:46
Ja z kolei proponuję rozpoczęcie od psychologa. Wspomniałeś że rodzice konsumują alkohol, myślę że to wystarczyłoby żebyś się załapał na darmową terapie dla rodzin alkoholików,
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez mika6541 13 wrz 2011, 10:44
Witam wszystkich.
Mam w prawdzie stwierdzona nerwice lękową właśnie przechodzę ciężki okres po nerwicowej depresji - klasyka w sumie - dlatego tez postanowiłam tu, do Was, zajrzeć.
Objawy, o których piszecie są mi doskonale znane i łączę się w bólu ze wszystkimi, których te ciemne chmury dopadają. Wiem, że wygrzebanie się z tego jest bardzo trudną pracą, często niewdzięczną i łatwo jej popaść w jeszcze większe odrętwienie i niechęć do życia. Cały czas szukam sposobu, by znaleźć metodę na siebie, by podnieść się i iść do przodu... choć bywają okresy, kiedy nie wierzę w nic... jak teraz...a to najgorsze, co się może przydarzyć. Ucieczka przed bólem i schowanie się przed światem za szybą to może najskuteczniejsza ale i zarazem najbardziej niebezpieczna z metod radzenia sobie z rzeczywistością.
Sił życzę Wam i sobie.
Bo gdy szukasz ciągle czegoś, to nigdy tego nie znajdziesz.
Bo gdy myślisz że nie da sie bez tego żyć, okazuje się że jednak nie umierasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 sie 2011, 09:32

Depresja objawy

przez sunflowerseed 13 wrz 2011, 18:41
A ja nie wiem, co bardziej przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu - szwankująca psychika, czy obawy somatyczne. Gdzie się podziała tamta osoba, która wszystkich rozśmieszała, wszędzie było jej pełno... teraz tylko siedziałabym w domu, gdyby nie praca, która wymaga zaangażowania. Ciągle jestem słaba, boli mnie głowa, nogi jak z waty. Wszystko jest bez sensu, chyba.
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2010, 20:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do