CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 20 maja 2013, 22:57
niewiemocokaman napisał(a):niestety, Ja próbowałem odstawiać ketrel i mi nie wyszło. 5 dni bez snu a pozniej maniia wróciła. W ogóle słyszałem że bardzo ciężko to odstawić. Najlepiej w jakiś naturalny sposób pomóc sobie żeby zasnąć. Ja właśnie spiepszyłem, nawet głupiej melisy nie miałem.


"bardzo ciężko to odstawić"? bardzo łatwo, tylko potem nie narzekaj na wahnięcie w górę
ketrel nie powoduje bezsenności z odbicia
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 20 maja 2013, 23:05
Gdybym była przekonana, że choruję na Chad pogodziłabym się z tym, że muszę brać leki. I już. U mnie w grę wchodzą też/lub tylko zaburzenia osobowości [chwiejna emocjonalnie] - na które jak wiadomo leków nie ma...

Kiedyś zasypiałam bez problemu. Owszem bywały zarwane noce. Teraz nawet zmniejszając dawkę Ketrelu do 100mg często nie mogę zasnąć, wcale.
DLatego nie wiem o co tutaj chodzi... Czy to sertralina [nawet taka minimalna dawka jak 25mg] może spowodować takie zaburzenia snu, że Ketrel nie usypia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 20 maja 2013, 23:09
ketrel usypiał mnie ok. miesiąca, potem przestał
z drugiej strony sertralina może zaburzać sen, jak niemal każdy SSRI, więc nie ma lekko
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez norma_baker 21 maja 2013, 08:22
niestety napisał(a):Gdybym była przekonana, że choruję na Chad pogodziłabym się z tym, że muszę brać leki. I już. U mnie w grę wchodzą też/lub tylko zaburzenia osobowości [chwiejna emocjonalnie] - na które jak wiadomo leków nie ma...

sama mam do ChADu rozpoznane zaburzenie osobowości t. borderline i jakoś na objawy samego zaburzenia, poza psychoterapią, również musiałam się wspomagać farmakoterapią [bez leków dochodziły coraz to nowe objawy], zatem...'

Obrazek

tzn. nie namawiam nikogo do brania leków, jeśli uważa, że np. "jej bulimię da się zwalczyć samą psychoterapią". ale co gdy dochodzą objawy utrudniające normalne funkcjonowanie? kiedy depresja wyłącza nas z obiegu a mania/hipomania sprawia, że nie możemy nadążyć za własnymi myślami? albo gdy pojawia się lęk napadowy w kolejce po chleb? to są objawy choroby, od tego są leki, żeby pomóc nam żyć podobnie do zdrowych ludzi.
ChAD + EPI

arypiprazol30, piracetam1200, lewetiracetam2000, etosuksymid1500, kwetiapina200
Avatar użytkownika
Offline
Posty
748
Dołączył(a)
13 paź 2011, 17:14
Lokalizacja
szczecin

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 21 maja 2013, 10:36
masakra...
od kilku tygodni mam cholerne zmęczenie
2 godziny koncentracji i jestem wypalona na cały dzień i muszę spać
nawet spacer, relaksacja nie pomagają, po nich też jestem zmęczona....
jestem zmęczona + lekkie objawy depresyjne....
jak nie jestem zmęczona to się w miarę trzymam

wczoraj po sesji relaksacyjnej wracałm do domu z przytłaczającym zmęczeniem...
kolejny raz refleksja
nie mam sił ani chęci wychodzi z kolejnej depresji
i to będzie tak ciagle i ciągle do konca zycia
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 22 maja 2013, 15:01
sens napisał(a):(...)
cholerne zmęczenie
2 godziny koncentracji
(...)
i to będzie tak ciagle i ciągle do konca zycia

Sam pytam siebie czy tak juz zawsze bedzie. Stad moje poprzednie posty.
Jest jeden plus...dawniej winilem za to lenistwo. Teraz troche latwiej kiedy ma sie swiadomosc, ze to wina chad.
Trudniej, poniewaz jest swiadomosc, ze nie uda sie tego naprawic.
Jak w tym sie odnalesc gdy ma sie nad soba przelozonych albo z drugiej strony gdy pracujemy na wlasny rachunek?
I w kazdym przypadku musimy sami dokonywac oceny swojej pracowitosci i wynikow?
Do tego jeszcze stres ktory nie pomaga a z ktorym tak trudno sobie radzic?
Wyszedlem troche na prosta. O dziwo chyba udalo mi sie nawet byc tworczym (mam nadzieje-czas zweryfikuje) w okresie obnizenia nastroju.
Pomimo tego, ze stac mnie bylo tylko na kilka godzin pracy.
i to będzie tak ciagle i ciągle do konca zycia

Pewnie tak ale mam nadzieje latwiej przez to zycie przeplynac. Mam nadzieje unikac wirow i bystrzy, nauczyc sie lepiej plywac.
Z rzeki nie wyjde...
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 22 maja 2013, 16:13
Nie załamujcie się, można z czadem przeżyć życie. Jestem tego przykładem.
Co do snu- to ja prawie zawsze zasypiałem z książką w łóżku. Teraz jest to telewizor, daję wyłącznik czasowy i po ketrelu odpływam.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 22 maja 2013, 21:53
JOSE 2 napisał(a):Nie załamujcie się, można z czadem przeżyć życie. Jestem tego przykładem.
Co do snu- to ja prawie zawsze zasypiałem z książką w łóżku. Teraz jest to telewizor, daję wyłącznik czasowy i po ketrelu odpływam.

..."a co Ty wiesz o życiu "... ( ironia,nie mylić z aronią )
Sądzę ,że nikt nie chce " przeżyć życia'' .Ja chcę żyć. Umieć płakać jak umierała moja matka. Mieć siły by dzwonić do synka.Widzieć " jasną stronę " Monty ego ,codziennie. Może co drugi... ,ale nie rzadziej.
Ps. Luźna gadka ,nie interesują mnie dywagacje na temat...
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 23 maja 2013, 08:16
ORh+ pomimo że ukończyłem dwa fakultety, to jestem za ciemny by zrozumieć twój post. Co ty wiesz o życiu???
Ja mam 62 lata i trochę przeżyłem.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 23 maja 2013, 12:34
Witajcie Bratnie Duszyczki...
Nie zaglądałam tu trochę, ale właśnie nadrobiłam zaległości i nadgoniłam wszystkie posty ;)

Intel - jak miło znów Cię tu widzieć! :great:

sens, Widmo, JOSE2, Malgosia7602... I WSZYSCY INNI, których nie wymieniłam- Was też bardzo mi brakowało!!! Ogólnie obecność na tym forum dodaje znaczącą "nutkę stabilności" do mojego samopoczucia...

Aktualnie jestem po hipomanii...

A od strony somatycznej: od niedzieli zaczęła trawić mnie gorączka i męczyć koszmarny ból gardła (wykluczający jedzenie, picie i nawet przełykanie śliny), więc generalnie do dziś byłam jakby wykluczona z życia, bo te kilka dni przeleżałam plackiem w wyrze. Od wczoraj jestem na porządnym antybiotyku i po anginie z ostrym, ropnym przebiegiem nie ma prawie śladu...

Zastanawiam się tylko co tu z moją psyche będzie się dalej działo, bo czuję lekki niepokój i zmęczenie... Ale walczę o aktywność!

Pozdrawiam Was serdecznie...
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 23 maja 2013, 12:41
Witaj maargooo, dużo zdrówka :)

Ja nie mogę ze sobą... ciągła huśtawka dobija. Znajomi powtarzają, że oni też tak mają... tylko czemu u nich nie powoduje to zaburzeń w funkcjonowaniu a u mnie tak? ;/

Jak to jest ze zrozumieniem waszej choroby wśród bliskich/znajomych. Ja ciągle jestem pomijana... przecież nic mi nie jest, mam ręce i nogi i w ogóle wszystko na swoim miejscu. I tylko czasami słyszę, że ktoś znajomy ma problemy zdrowotne [oczywiście nie psychiczne tylko cielesne] z komentarzem - "widzisz ludzie to dopiero mają problemy"
I czuję się jak rozkapryszone dziecko, które nic nie wie o problemach... ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 23 maja 2013, 23:02
norma_baker, witaj w klubie - chad + bpd...

JAPIERDOLEKURWAMAĆ (sorry) ale jest mi ciężko. bardzo. TERAZ, w tej chwili.

ketrel to takie porąbane małe gówno, które jest cudownym lekiem ale jak się go odstawia to niszczy życie senne... zasypiam 3h i mam koszmary, realne, strasznie męczące sny a potem się budzę i nie wiem, czy jest już prawda czy jeszcze śnię... życie nocne to jeden wielki koszmar, rano derealizacja, wieczorem dół (wczoraj w nocy dodatkowo atak paniki, ale sytuacyjny)

A w dzień? jest świetnie. Mam energię, działam, zapindalam po domu i robię więcej niż przez ostatni miesiąc.

Porąbało mi się wszystko, bo w sobotę ostatni raz zapaliłam trawę, a miałam dwutygodniowy ciąg. Leki rzuciłam ponad tydzień temu.
W dzień czuję się naprawdę super, ale noc... masakra.

Ciężko mi, bo dzisiaj naprawdę miałam udany dzień. I nagle jebs, wszystko osnute czarną farbą. I zastanawiam się - polec i wziąć ketrel na noc? Czy benzo? alprazolam już brałam w niedzielę, bo trzy dni nie spałam prawie. Po xanaxie półtorej doby mi się udało przespać.

Brałam wcześniej ketrel 100, topamax 150, paroksetyna 20mg.

Teraz jedynie witaminy.
nie wiem, nie wiem co robić. Z jednej strony bardzo nie chcę polec i się poddać.
Nie chcę być całe życie na lekach ;(

(ta nagła awersja do leków jest spowodowana konkretnym doświadczeniem... stwierdziłam wtedy, że leki naprawdę nie są mi potrzebne, że wszystko siedzi mi w głowie, kwestia spojrzenia.... a teraz mam wątpliwości, może jednak te głupie neurony faktycznie są silniejsze niż jakakolwiek medytacja, myśl, pogląd, refleksja....)

-- 23 maja 2013, 23:04 --

Ale też nie myślcie, że nic nie robię, by polepszyć ten stan wieczornego doła. Staram się wyciszyć, ambienty, pełen spokój, wywietrzona sypialnia, nawet fajek mniej palę... ;/
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 23 maja 2013, 23:14
Ech współczuję pannoAlicjo i trzymam kciuki, żeby Ci się udało żyć bez leków.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 24 maja 2013, 00:16
pannaAlicja postaraj się jak najszybciej zgłosić do lekarza bo sama widzisz,że Ciebie za mocno rozhuśtało .
Pogadanie z fachowcem i może korekta leków powinny Cię ustabilizować.
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do