Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez nextMatii 22 lut 2012, 16:01
Nic nie jest idealne
dobro nie istniało by bez zła...i
na odwrot....
Nie rozumiesz sensu stricto tego co pisze....
Paweł3...
Miłlosc sama w sobie jest wolnosci
a....akceptacja,przyzwoleniem....
Jesli uczucia z nas w nas płyna wolno...bez naporu,wtedy są prawdziwe.....
nextMatii
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 22 lut 2012, 16:07
Werty napisał(a):Raczej z konieczności i wyboru musiałem stać z boku.
[...]
Jeżeli już ktoś do mnie lgnie to często dlatego, że czegoś chce (wiadomo, norma, no ale...). Przez kilka lat od czasów gimnazjum kumplowałem się z człowiekiem, który podświadomie (a może i świadomie - nie wiem) mimo braterskiej otoczki stawiał mnie raczej w roli swojego rywala... Wiem, brzmi to dziwnie, ale na każdym polu chciał być ode mnie lepszy. Np. więcej wypić, więcej imprezować, więcej panienek zaliczyć, kupować lepsze ciuchy, więcej zarabiać itd itd. Chyba cieszyło go gdy podczas najcięższych stanów psychicznych i problemów z tego wynikających bardzo cierpiałem (a przynajmniej miałem takie wrażenie).


Jakbym czytała o sobie... Najgorsza była przyjaźń z kimś, kto ciągnąć ze mną znajomość chciał się tylko dowartościować, że pisze wiersze, a ja nie, ona się odstroi, a ja nie, ona umie angielski, a ja dukam jak ciota... :roll:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez nextMatii 22 lut 2012, 16:12
Potraficie nawiazac z kims znajomosc bezinteresownie?
No chyba raczej jest to rzadkoscia
obie strony juz na wstepie czegos oczekuja jedna od drugiej......
Taka jakby tranzakcja.....?
Jej charakter zalezy tylko od tego
jacy jestesmy...tam w srodku....
nextMatii
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez czarna megi 22 lut 2012, 16:16
samotnosc- jestem samotna calymi dniami, nikt nie rozmawia ze mna, co depresja pogarsza mi sie, czuje sie odepchnieta przez innych, duzo w zyciu stracilam, i jestem zmeczona klopotami i tymi ciezkimi przejsciami. bardzo brakuje mi tak naprawde kogos z moglabym porozmawiac. nie koniecznie o chorobie, chcialabym poczuc sie znow potzrebna choc troche. ale im dalej jestem sama tym bardziej czuje ze nic z tego nie bedzie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
07 mar 2010, 13:42
Lokalizacja
lodzkie,Lodz,Rzgowska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 22 lut 2012, 16:16
Nigdy nie przyjaźniłam się z kimś dla notatek czy dowartościowania, jak moi 'przyjaciele'. Ja po prostu chcę mieć kogoś, z kim mogę porozmawiać, wyjść czasem, ale to chyba nie są jakieś wielkie wymagania? No chyba, że akceptacja mojej osoby to trudne zadanie...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez nextMatii 22 lut 2012, 16:18
Akceptacja Vett działa we dwie strony....co dajesz na ile tyle otrzymujesz w zamian....
nextMatii
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez czarna megi 22 lut 2012, 16:19
Vett napisał(a):Nigdy nie przyjaźniłam się z kimś dla notatek czy dowartościowania, jak moi 'przyjaciele'. Ja po prostu chcę mieć kogoś, z kim mogę porozmawiać, wyjść czasem, ale to chyba nie są jakieś wielkie wymagania? No chyba, że akceptacja mojej osoby to trudne zadanie...

nie sa to wielkie wymagania, ale sama po sobie widze jak teraz ludzie gonia i tylko mysla o wlasnym dobru, nie innych, dlatego ja tez przestalam sie kontaktowac z takimi ludzmi i jestem sama,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
07 mar 2010, 13:42
Lokalizacja
lodzkie,Lodz,Rzgowska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 22 lut 2012, 16:21
Wiesz... Przyjaźniłam się z kimś zupełnie odmiennym. Akceptowałam to co lubi, jaka jest... I jakoś nie wyszło. Pomimo lęku przed ludźmi, wychodziłam z nią, poznawałam jej znajome, bo tak chciała. Jednak gdy powiedziałam jej, że kontakt z obcymi jest dla mnie udręką, nie zaakceptowała tego. Dalej wyciągała mnie do tych dziwnych koleżanek, a ja to znosiłam.
Dałam wiele, a mało dostałam...

-- 22 lut 2012, 15:22 --

Może ludzie są inni, może trafiłam na parszywy wyjątek (chociaż wątpię), ale nie otrzymałam zrozumienia. Do dziś mi to się odbija...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez nextMatii 22 lut 2012, 16:28
Vett akceptacja,jest trudną sprawa
rozminelyscie sie w oczekiwaniach
Tylko na jednej osobie świat sie nie kończy.....
nextMatii
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez czarna megi 22 lut 2012, 16:29
przez dlugi czas mojej choroby, nerwiy, depresji to pare lat juz, ciagle bylam sama i sama musialam miezyc sie z bardzo ciezkimi sytuacjami, jak stracilam wkoncu dzieci tez zostalam z tym sama, ci niby znajomi byli przez chwile, wtedy gdy potzrebowali cos ode mnie a jak ja podupadlam to znajomi odeszli, to jest bardzo przykre uczucie, i bolesne. do tej pory sama mecze sie ze soba, bo nie mam tak ze moge do kogos sie zwrocic i pomagac.jestem tylko czlowiekiem, zamknietym w domu :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
07 mar 2010, 13:42
Lokalizacja
lodzkie,Lodz,Rzgowska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 22 lut 2012, 16:32
Na jednej nie, ale gdy ten sam schemat się przerabia raz po raz, odechciewa się działać... Trzy razy zostałam nagle odsunięta; raz dla lepszego prezentu na urodziny, dwa razy dla 'lepszej'.
Teraz boję się przechodzić przez to kolejny raz...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez czarna megi 22 lut 2012, 16:33
wett-wedlug mnie to bardzo duzo zrobilas ze przelamywalas sie by wyjsc, to naprawde duzo. nie musisz zgadzac sie na wszystko co kolezanka chce robic, masz swoje ja i nie mozna kolegowac sie z drugim czlowiekiem po to by czuc udreke, to nie tak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
07 mar 2010, 13:42
Lokalizacja
lodzkie,Lodz,Rzgowska

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 22 lut 2012, 16:34
nextMatii napisał(a):Potraficie nawiazac z kims znajomosc bezinteresownie?
No chyba raczej jest to rzadkoscia
obie strony juz na wstepie czegos oczekuja jedna od drugiej......
Taka jakby tranzakcja.....?
Jej charakter zalezy tylko od tego
jacy jestesmy...tam w srodku....


Wydaje mi się, że na początku znajomości często wszystko robi się bezinteresownie i nie oczekując niczego w zamian.
Ale potem, gdy ludzie poznają się trochę bardziej mogą przeginać.

Ale jak tak patrzę na swoich kumpli... i mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że są to znajomości bezinteresowne bo potrzeba pogadania czasami z tą drugą osobą nie jest 'kosztem' tylko przyjemnością, że ktoś inny dzieli się z nami swoimi sprawami.

Kiedy wkrada się wszędobylska interesowność i staje się ona podstawą relacji to nie jest to dobra znajomość.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

Avatar użytkownika
przez czarna megi 22 lut 2012, 16:39
tak masz racje i wlasnie o taka znajomosc mi chodzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
07 mar 2010, 13:42
Lokalizacja
lodzkie,Lodz,Rzgowska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do