PSYCHIATRZY I TERAPEUCI - smieszne lub tragiczne przezycia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez cinnamon_inspiration 25 wrz 2007, 22:55
- Jak zaczęła się pani depresja
- Zakochałam się w wieku 11 lat
- I masturbowała się pani myśląc o nim?

;)
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez vice versa 25 wrz 2007, 23:08
maiev napisał(a): Lekarz NFZ poświęcił Ci godzinę?? :shock:


Jak byłam u niego to płakałam i trzesłam się. Młody był i dokładny a poza tym chyba sie przestraszył mojego stanu. Wyglądałam jak obraz nędzy i rozpaczy. A moze po prostu głupio mu było, ze chciał "uciec"?

Dodam, ze wizyty przede mna były zaplanowane na 30 min a trwały tez duzo dłużej.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:09 pm ]
cinnamon_inspiration powiedz, ze zartujesz...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

przez MaRiAnEk 26 wrz 2007, 12:08
...
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 11:48 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 26 wrz 2007, 14:26
cinnamon_inspiration napisał(a):- Jak zaczęła się pani depresja
- Zakochałam się w wieku 11 lat
- I masturbowała się pani myśląc o nim?

Ło matko. Zboczur jakiś czy co? Co mu po głowie chodziło. :oops:


dżejem napisał(a):Później szczegółowo wyjaśniał jaki lek przepisuje i dlaczego.

Ale masz fajnie. Jeszcze mi się taki nie trafił. Ehh :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez groskova 26 wrz 2007, 15:48
Cinnamon - kapitalne!!! Zlecialam z krzesla ze smiechu:D:D

Dzejem - to tylko pogratulowac: tobie-dobrego wyboru a lekarzowi - kompetencji
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez cinnamon_inspiration 26 wrz 2007, 20:05
Na takie sensacje zapraszam do szpitala w Gnieznie oddzial osiemnasty ;))))))
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Avatar użytkownika
przez groskova 27 wrz 2007, 10:34
cinnamon_inspiration napisał(a):Na takie sensacje zapraszam do szpitala w Gnieznie oddzial osiemnasty )))))


To w sumie nie wiem czy chce sie tam wybrac...
Ale znalazlas pozniej jakiegos porzadnego specjaliste?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez cinnamon_inspiration 27 wrz 2007, 20:54
Tak, znalazłam super specjalistów, np miałam urojenia i tak sie zmniejszyly, ze juz prawie nie ma, mialam bol w klatce piersiowej ze stresu, po krotkim czasie udało nam sie go calkiem zniwelowac (chociaz strach czasem nadal jest), z depresja tez jest lepiej, ocztwiscie sa momenty gdy czuje sie fatalnie, ale teraz mam co jakis czas jakis czas spokoju i wewnetrznej motywacji. Są mili, podnoszą na duchu, za niską samoocene walą meblami po głowie ;))))) ( zart :) ). MIalam po prostu takie szczescie, ze szok :-)

pozdrawiam
Beata
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Avatar użytkownika
przez pyzia1 18 paź 2007, 09:50
Kiedyś próbowałam dostac sie do pani psychiatry, o której słyszałam, że jest bardzo dobra. Po trzecim podejściu dałam sobie spokój. W przychodni, w której przyjmuje nie wolno umawiać się na konkretną godzinę ani przez telefon, po prostu trzeba przyjść i grzecznie czekać na swoją kolej - za każdym razem po 3,4 godzinach wymiękałam. Czy tak ciężko wpaść na to, że osoby z różnymi schorzeniami psychicznymi mogą mieć problemy z siedzeniem bezczynnie w takim miejscu? Dla mnie to był jasny komunikat: mnie nie zależy, żeby ci pomóc, jak chcesz się leczyc to siedź i czekaj. Teraz chodzę do psychiatry u którego zapisuję się na konkretny dzień i godzinę. Może nie jest najlepszy ale cos za coś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez jaaa 02 lis 2007, 15:28
ja z mojego jestem zadwolona ale wolabym jakby wiecej rozmawial ze mna ale chyba wymagam za wiele od niego i myle z psychoterapeuta ,chcialabym zeby mi jakiegos kopa dal a nie tylko leki wypisal i wywiad prowadzil

tak czy inaczej jeden z panstwowych u ktorych bylam ,podczas wywiadu rozmowa zeszla hmm poczulabym sie jak u ginekoloa pytal o to czy sie odchudzlaam kiedy sie opamietalam ( ja mowie wtedy jak przestalam miec okres i inne szczegoly)
matko po jakas cholere ze mna wywiad zrobil a na koniec spytal co ja od niego chce? sorry to a mu lek mialam zasugerowac? zreszt tak zrobilam przeczytalam w necie jaki by na sen byl git ale bez przesady to on powinien wiedziec jak mi pomoc :roll: nigdy wiecej do takiego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Goplaneczka 02 lis 2007, 17:17
Pyziu-znam to, pól dnia w przychodni w zamian za 10 minut dla czystej formalności. Ja się spotkałam z tym, że zamiast chorych siedzieli ich krewni, a gdy przychodziła pora wizyty-dzwonili, by pacjenta przywiózł ktoś. Tylko to rozwiązanie dla kogoś, kto mieszka blisko.
Goplaneczka
Offline

przez dareman 03 lis 2007, 23:20
....też kiedyś szukałem dobrego psychiatry/psychologa....ale widocznie wszedzie tak jest, że psychiatrzy tylko patrza zeby im zapłacić...powiedza jakąś wyuczoną gadke, ze bedzie lepiej...i do widzenia.... i tak plątałem sie od jednego do innego...i za kazdym razem nic tylko "dobra nowina" i "papa, do nastepnego razu"...nawe ci uwazani za najlepszych zaczeli sie zgrywać, że niby im zależy na mnie... Aż pewnego dnia, poznałem Nastrie...polke sumeryjskiego pochodzenia...która podeszła do sprawy zupełnie inaczej...zbliżyła sie do mnie, chcąc bliżej poznać temat...i zadawała dziwne..bardzo dziwne pytania...po przedstawieniu jej problemu, dała mi lustro i powiedziała.."spójż i powiedz co widzisz"...wydawało mi sie to ironiczne..ale z każdym kolejnym dniem coś sie ze mną działo....tak jakby wiedziała co mi jest...tak jakby..mną była... i najlepsze jest to, że nie mówiła mi "idż, weź jej powiedz...." czy "porozmawiaj z nią"....tylko zaczęła mi tłumaczyć życie...co można zrobić....jak sie to może skończyć... jedna wizyta był nieporównywalna ze wszystkimi wizytami u psychhologów/psychiatrów... poprostu oddawała sie moim problemom wpełni, jakby to były jej problemy.... az pewnego dnia zapytałem "kim jesteś"....i od tej pory zacząłem wyznawać nauki Panari..tak jak ona to robiła....i po 6 latach myślę że poznałem zasady zachowań ludzkich na tyle aby sam stanąć przed odpowiedzialnością..jaką jest ingerencja w cudze życie, czyli zacząłem pomagać.. juz po roku czułem efekty, a nawet w szkole średniej pedagodzy "bali sie" rozmawiac ze mną, gdzyż uważali że wiem co myślą...że czytam w ich umyśle.... tak wiec najlepszymi psychologami/psychiatrami ne są ci z papierami..ze "są"...ale ludzie który m na nas zależy....
"patrz na świat oczami ludzkich pragnień"
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 lis 2007, 19:31

przez Goplaneczka 04 lis 2007, 15:17
hahahahahahahahahaha


Ja spotkałam przyzwoitych psychologa i psychiatrę z papierami.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:20 pm ]
Którym nie zależy by mi robić sieczkę we łbie. :lol:
Matko, to naprawdę zajeżdża sektą.
Pokłońmy się jedynej prawdzie, oto nastało nasze zbawienie.
Panari, czy jak się ta cholera nazywa...
I codziennie nowy chłopiec w łóżku.
Tak, faktycznie, to rozwiąże wszystkie moje kłopoty. Jak mogłam nie dostrzec cudownej mocy manipulacji ludźmi...
A po jakim stażu dają czarodziejską różdżkę? :lol: :lol: :lol: :lol:
Goplaneczka
Offline

przez .Tomek 04 lis 2007, 15:22
Zionie sarkazmem Goplaneczka, chcesz granat albo browninga?
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do