ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lip 2013, 22:16
anna.anakaia, straszne
Typ dostał wyrok w zawieszeniu i zakaz zbliżania. "

a kur^wa mac za obraze uczuc religijnych to cie posadza :evil:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 lip 2013, 22:22
anna.anakaia, :( Strasznie Ci współczuję :( Wiem, jak strasznie to boli :( A jak sobie teraz radzisz?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 lip 2013, 22:28
kasiątko napisał(a):moja mama mówi że ten kto na swoje gniazdo sra ten sam nic nie wart

W życiu nie słyszałem o takiej zasadzie funkcjonującej w żadnej normalnej rodzinie. Tego typu zasady zwykle wyznają ohydne kulty zła które dokonują zbrodni na własnych dzieciach i czują potrzebę ukrywania tego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 06 lip 2013, 00:11
anna.anakaia, straszne

Sorrow, cóż :bezradny:
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

przez anna.anakaia 06 lip 2013, 00:19
Lilith napisał(a):anna.anakaia, :( Strasznie Ci współczuję :( Wiem, jak strasznie to boli :( A jak sobie teraz radzisz?


Dziękuję, doceniam takie współczucie bo czuję, że jest szczere.
Mnie już tak nie boli.
Bardzo pomogli mi rodzice, dużo ze mną rozmawiali, pomagali. Wiem, że czuli się winni, że puścili mnie na ten wyjazd. Kiedy chodziłam na terapię również byli zapraszani na sesje. Umieli mnie wspierać. Pomógł mi też chłopak, którego poznałam jakoś pół roku po tym wszystkim. Bardzo chciałam się przekonać, że nie wszyscy są tacy jak tamten. Miałam szczęście być z naprawdę świetnym, odpowiedzialnym i empatycznym (choć na takiego nie nie wygląda) facetem. Pamiętam jak pierwszy raz został u mnie na noc i "coś" się zaczęło dziać. Powiedziałam, że dla mnie za szybko a on powiedział, że rozumie i przeprosił. Dopiero potem mu wszystko opowiedziałam. I na zawsze to on, mój wieloletni partner na zawsze zostanie moim pierwszym. Mimo, że nasze drogi się rozeszły nigdy nie powiem o nim złego słowa.

A teraz żyję spokojnie, tzn z na ile da się spokojnie żyć z moim charakterem :)
Byłam nawet w miejscu gdzie to się stało.
Choć samym początku było mi ciężko jak pisałam wcześniej "znajomi" zeznawali na moją niekorzyść, mieszkałam wtedy w małym mieście więc słyszałam, że chcę wrobić niewinnego, bo pewnie się zgodziłam a po wszystkim zmieniłam zdanie, bo przecież nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział, bo on nie z takich, bo on grzeczny i dzień dobry zawsze mówi etc, poza tym mogłabym zmienić imię na "to ta zgwałcona i do tego ona nienormalna jest". Nie wiem czy to gorsze czy "otrząśnij się to już przeszłość" i "życie toczy się dalej" :silence:
Miałam wrażenie, że gdyby nie obdukcja i ślady na jego ciele po moich pazurach to w ogóle by go uniewinnili.

Moje rady przeważnie są do dupy i mogę powiedzieć tylko o co mnie pomogło.
Kiedy już minęło mi imprezowanie, picie do upadłego i rzucanie się na każdego z agresją, przestałam sobie przypalać ręce, powoli przestałam myśleć co złego zrobiłam, że mnie to spotkało - poszłam za emocjami i zaczęłam mówić. Pozwalałam sobie na wybuchy, na płacz, na wściekłość, na żal. Nie zamknięte w sobie, ale zaczęłam mówić wszystko terapeucie, chłopakowi i rodzicom. Wiem, że nie każdy ma wsparcie w rodzinie. Ale są miejsca, choćby forum gdzie można wywalić z siebie to wszystko. Mnie za każdym razem kiedy to wyrzucam jest lepiej. I współczuję nie tylko Wam ale i sobie. Bo nie zasłużyłam.
Walczcie o siebie, dla siebie. Wiem, że jest ciężko, że boli, sama czułam przez długi czas jego ręce na moim ciele. Ja mam wrażenie, że to echo - najpierw wyraźnie słyszalne, ale po pewnym czasie jest słabsze i słabsze aż powoli ucicha. Mojego echa już prawie nie słyszę.
anna.anakaia
Offline

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 06 lip 2013, 00:33
anna.anakaia, pięknie to napisałaś :uklon:
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Soara 06 lip 2013, 00:47
anna.anakaia, Przykro mi z tego powodu co Cie spotkał.
Szczerze współczuje.

-- 06 lip 2013, 01:34 --

Siedzę na tym forum i na innym. Nie wiedząc czego chce. Wkurwia mnie Wasza odwaga, chęć do rozmowy (wybaczcie).
Stwierdzam fakt, że nie dla mnie to.
Nie radze sobie ze samą sobą i nie będę radzić. Nie po tym co mnie kurw* spotkało.
Nie jestem wstanie się pozbierać. A siedząc na tym forum uświadomiłam sobie jedno... Nie ma miejsca dla mnie w żadnym świecie... (czekać aż nadzieje chwila wymarzona dla mnie... chwila ukojenia...)
Może i jestem samolubna ale nie chce Wam się narzucać itp.
Życzę Wam jak najlepiej. (ja się poddałam i tyle. :( )
Podprawiam wszystkich serdecznie.
Magdalena
Trzymam za wszystkich kciuki <serducho> :*

-- 06 lip 2013, 01:37 --

Dziękuje za chwile wsparcia i wyrozumiałość.
Walcie o siebie bo warto. Jesteście wspaniałymi ludźmi. Pamiętajcie o tym. Pa.

-- 06 lip 2013, 01:39 --

Jeszcze jedno.
Lilith, Usuń wszelkie ślady istnienia mnie.
Z góry DZIĘKUJE i przepraszam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
28 cze 2013, 09:17
Lokalizacja
Piękna, malownicza wieś :)

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 lip 2013, 11:40
anna.anakaia, duzy szacun za to jak sobie z tym radzisz

-- 06 lip 2013, 11:42 --

Soara, szkoda , ze nie chcesz sie wygadac. Byloby lzej. Pominelas moje pytanie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

ofiara gwaltu

przez TAO 06 lip 2013, 11:57
Czytam te Wasze posty i kurczę się w sobie cały, choć mam już nieco latek na karku.
Tu nie ma słów... Podziwiam Was za odwagę jaką macie żeby stanąć naprzeciw takim dramatom.
Emocje, które w was są...z którymi musicie sobie radzić... nie ma słów...
Mam ściśnięte gardło kiedy to wszystko czytam. :uklon: :uklon: :uklon: :uklon:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 lip 2013, 14:08
Soara, nikomu się nie narzucasz. Od tego tutaj jesteśmy, żeby się wzajemnie wspierać. Kto Cię lepiej zrozumie jak nie My? Po prostu daj Nam szansę. I przede wszystkim- daj szansę sobie. Mam wrażenie, że dodatkowo próbujesz się ukarać za to, co się stało, odbierasz sobie możliwość pomocy i wsparcia. Nie dokładasz Nam zmartwień, nie obarczasz swoimi problemami. Dzielisz się Nimi z osobami, które potrafią i chcą Cię zrozumieć. My chcemy Cię wysłuchać, bo każdej z Nas było i jest ciężko i wiemy, jak ważna jest choćby wirtualna obecność kogoś, kto rozumie i wyciągnie pomocną dłoń. Nie odbieraj sobie tego...

TAO, to nie odwaga a próba przetrwania. Bardziej bym powiedziała, że większość kobiet zgłasza się po pomoc w akcie desperacji, żeby ratować to, co im jeszcze z życia pozostało. Niestety, bardzo często robią to zbyt późno i konsekwencje odczuwają latami. Faktycznie, nie ma słów, które oddałyby wszystkie emocje. W większości tego nie da się nazwać, bo emocje napływają falami, przybierają postać niezidentyfikowanej, bezkształtnej masy, która wypełnia i próbuje od środka rozerwać.

Chciałoby się o wszystkim zapomnieć, wrócić do poprzedniego życia, zagłuszyć, wymazać, ale niestety- głową muru się nie przebije, a próbując można się bardzo poobijać, poranić. Coś o tym niestety wiem. Dlatego jeśli macie możliwość, a jeszcze tego nie zrobiłyście, to nie czekajcie tylko zgłaszajcie się po pomoc. Otoczenie choć często się stara, nie jest w stanie pojąć tego, co się wydarzyło, co się dzieje we wnętrzu skrzywdzonej kobiety. Próbują powtarzać: zapomnij, weź się w garść, zajmij się czymś, to przestaniesz myśleć, weź w końcu zacznij żyć, ogarnij się i inne tego typu banialuki. Wierzcie mi, nie ma sensu ich słuchać, bo najgorszą rzeczą jest zagłuszanie wszystkiego w sobie, tłumienie. To wychodzi pod różnymi postaciami, w różnych etapach życia, zupełnie w niespodziewanych momentach. Wiem, że tym, co niestety często towarzyszy, jest wstyd, ale tak naprawdę to nie Nam powinno być wstyd. Wstydem nie jest też zgłoszenie się po pomoc. Wstydem jest to, że się nie walczy o siebie i własne życie, bo przeciez ma się je tylko jedno i nie można go powtórzyć. Zgłosiłam się po pomoc bardzo późno, zdecydowanie zbyt późno. Gdybym to zrobiła wcześniej, być może uniknęłabym kolejnych traum. Teraz jest lepiej, zdecydowanie lepiej, ale zajęło mi to mnóstwo czasu. Potrafię się już cieszyć tym, co mam, życiem, potrafiłam związać się z mężczyzną, zaufać, choć myślałam, że to niemożliwe. Warto walczyć. Zawsze. Mimo wszystko warto.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 07 lip 2013, 10:24
kolejna nocka ze snami tego typu, w miejscu ostatniego zdarzenia... oszaleć idzie!!! odechciewa się wszystkiego po takim śnie i tylko tulenie T. sprawia że nie tracę rozumu... to wszystko działo się wiosną/latem; dwie daty minęły, będzie trzecia w dniu wyjazdu do rodziny T. ... jestem zbyt dumna by się poddać, idę dziś wygłaskać dwie kicie przyjaciół...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 14 lis 2013, 21:50
Natascha napisał(a):
miki74 napisał(a):Uważam, że takich ludzi trzeba by kastrować chemicznie. Do końca życia powinni brać pod przymusem leki usuwające popęd. Trochę się nawet dziwię, że jeszcze nie uchwalono takiego prawa.


Miki na pewno masz dobre intencje. Niestety jednak takie rozwiązanie jak kastracja chemiczna nie tylko mogłoby być mało skuteczne ale nawet pogorszyć sprawę.
Gwałciciele szczególnie recydywiści maja zaburzoną psychikę. Gwałcą nie dla seksu tylko dla przemocy. Dla seksu poszliby do agencji.
Zażywanie leków obniżających popęd nie dość, ze trudno kontrolować- to w większości siłowni można dostać testosteron. Wystarczy go wstrzyknąć, żeby z powrotem mieć erekcję- mimo przyjmowania leków. Nie mówiąc o tym, że te leki powodują skutki uboczne- np. cukrzycę i leczenie trzeba pokrywać z budżetu państwa.
Po zwykłej kastracji gwałciciel, któremu chodzi o przemoc seksualną- nie seks! mógłby gwałcić przedmiotem a także być bardziej brutalny(z powodu większej frustracji) i np. okaleczyć swoja ofiarę.
Z osobistych powodów bardzo się interesuję tym tematem. I chociaż jako kobieta, która cudem uniknęła gwałtu...najchętniej wykastrowałabym te ŚCIERWA:evil: tępym, zardzewiałym nożem!To wiem, ze to tylko obróciłoby się przeciwko kolejnym, potencjalnym ofiarom tych sku...li! :evil:
Myślę, że najlepszym sposobem byłoby umieszczanie ich w jakimś rejestrze...żeby ludzie wiedzieli kogo powinni unikać.

niemożliwe
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 21 lis 2013, 10:15
czytałam ostatnio książkę Zofii Nawrockiej "Gwałt..." - książka jest o tym, co dookoła gwałtu, o tej całej otoczce...

rozwaliło mnie przy opisach kontaktu z policją... co za sukinsyny potrafią pracować w tej formacji, psy nie policjanci!

strzeliło mnie, bo ja nigdy nie zgłosiłam się na policję, i jak zwykle przy tego typu opisach płakałam...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

przez *Ai* 24 lis 2013, 13:35
Co czujecie do gwałciciela? Nienawiść, obrzydzenie, pogardę?
*Ai*
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do