Wiara czyni cuda

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Wiara czyni cuda

przez Misiek 19 paź 2008, 13:39
jeerrzzy, Dokładnie...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wiara czyni cuda

przez Saul 23 paź 2008, 21:50
jeerrzzy napisał(a):Wiara czyni cuda tylko jest jedno ale "trzeba ją mieć". :?

Sama nie przyjdzie, trzeba ją w sobie rozbudzić.
Wierzymy sercem a nie umysłem !!! W ostateczności to i tak Bóg daje wzrost.

"Jaki z tego pożytek, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, ale nie ma uczynków? Czyż ta wiara może go wybawić? Jeżeli brat lub siostra są nadzy i nie mają dość pokarmu na dany dzień, a ktoś z was mówi im: „Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i dobrze najedzcie”, ale nie dajecie im tego, co konieczne dla ciała, to jaki z tego pożytek? Tak też wiara, jeśli nie ma uczynków, sama w sobie jest martwa.

Niemniej jednak ktoś powie: „Ty masz wiarę, a ja mam uczynki. Pokaż mi swą wiarę bez uczynków, a ja pokażę ci wiarę poprzez moje uczynki”. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Czynisz bardzo dobrze. Jednakże i demony wierzą, a dygoczą. Ale czy chciałbyś wiedzieć, o pusty człowiecze, że wiara bez uczynków jest bezczynna?

Doprawdy, jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa."

List Jakuba roz.2
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 paź 2008, 21:44

Re: Wiara czyni cuda

przez Misiek 23 paź 2008, 21:54
To trzeba się wziąśc za uczynki... i będzie dobrze... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wiara czyni cuda

przez Ridllic 24 paź 2008, 08:31
Mam pytanie w co ta wiara czynni cuda ?? "bo wydaje mi się chyba w samego siebie!!!"

Ps. Ciekawe jak do tematu odniesie się pierwsza osoba która go przeczyta a jest Ateistą :!:
Ridllic
Offline

Re: Wiara czyni cuda

przez Misiek 24 paź 2008, 10:35
Wiara ogólnie czyni cuda... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wiara czyni cuda

przez Misiek 25 paź 2008, 18:18
Dokładnie ja też wierzę że ją pokonasz i że ja ją pokonam... i że wszyscy ją pokonamy... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wiara czyni cuda

Avatar użytkownika
przez Fenrir 25 paź 2008, 21:41
Chyba nieważne w co wierzysz - dla jednych bedzie to Jezus dla innego Latający Potwór Spaghetti :mrgreen: czy tez wiara w samego siebie ważne żeby przyniosło efekt
Show must go on :>
8949583 gy gy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 21:03
Lokalizacja
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków :)

Re: Wiara czyni cuda

przez Misiek 25 paź 2008, 23:46
Ważne w co wierzysz...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wiara czyni cuda

Avatar użytkownika
przez adam_s 26 paź 2008, 02:29
A ja myślę że nie ma reguły. Nie każdemu wiara (w coś/kogoś) pomoże. Prawda jest taka że przede wszystkim nalezy uwierzyć w siebie bo to podstawa by wyjśc z nerwicy/depresji etc. Jeżeli wiara w Boga ma pomóc komuś w budowaniu pewności siebie to jak najbardziej ale jeżeli ktoś jest tylko wierzący i nie pracuje przy tym nad sobą to za wiele nie zdziała moim zdaniem..
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Wiara czyni cuda

przez Misiek 26 paź 2008, 07:56
Zgadza się... Przy wychodzeniu z depresii / nerwicy najważniejsza jest wiara w siebie...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wiara czyni cuda

przez oka22 22 lut 2009, 20:05
wiara jest potrzebna i trzeba też próbować coś robić
1 krok do tyłu a 2 do przodu =1 do przodu
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:38

Re: Wiara czyni cuda

Avatar użytkownika
przez desdemon 16 mar 2009, 16:04
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
03 lut 2009, 21:52

Re: Wiara czyni cuda

przez Brygida 23 mar 2009, 20:33
Witam.16 lat temu dostałam pierwszy atak Lęku.Było bardzo zle.Diagnoza brzmiała:zespół lekowo-depresyjny w przebiegu choroby Koalkoholowej.Ta choroba spadla na mnie jak grom z jasnego nieba!w najmniej oczekiwanym momencie.Zawsze myslalam,ze jestem niezniszczalna,ze alkoholizm męza to nic strasznego a moze to krzyż jaki mam nieść przez zycie????.
I niosłam go tak przez 5 lat małżenstwa.Potem zaczeło się PRAWDZIWE PIEKŁO!lęki o wszystko i wszystkich,nie wychodzenie z domu,kłębiace sie złe myśli,obawa no i oczywiście mnóstwo leków ponieważ nie pomagały wszystkie.Tak Było przez 3 lata.Straciłam prace(bardzo ja lubiałam),zdrowie,choroby somatyczne bardzo sie pogłebiły.
Alkoholizm męża dalej trwał,corka miala 2 latka i wydawało mi się,że to juz koniec!że nie dam rady!
ALE Z JAKIEGOŚ POWODU BARDZO CHCIAŁO MI SIĘ ZYĆ!!Teraz wiem,że ta chęć do zycia była od Boga.To On pomagała mi wstawać rano i robic na siłe wszystkie czynności.
Nie byłam i nie jestem do tej pory przesadnie religijna ale WIERZE CAŁYM SERCEM,ŻE WŁASNIE BÓG OCALIŁ I POMÓGŁ WYJŚC Z CHOROBY I UPORZADKOWAC SWOJE SPRAWY OSOBISTE.Wtedy modliłam się ale robiłam to machinalnie,co wieczór odmawiałam różaniec,
ale nie potarfiłam sie skupic na tej modlitwie.Bardziej była to obawa,ze musze się modlic bo inaczej Pan Bóg mnie skarze i bede sie jeszcze gorzej czuć.
TERAZ WIEM,ZE CHOC TE ZDROWAŚ MARIO.....MOWIŁAM BYLE JAK-TO I TAK MATKA BOSKA I PAN BÓG BYLI PRZY MNIE I WSPIERALI.

Teraz po 16 latach spokoju-takze nagle pojawiła sie nerwica,lęk,obawy.
Bardzo mnie ona zaskoczyła.Myslałam,ze mam to juz za sobą.Jednak znowu zaczął sie koszmar:bardzo złe samopoczucie.nowe leki,wizyty lekarskie i od nowa cały ten kocioł
ale........zmieniło sie jedno: MOJA WIARA!!!!!
UWIERZCIE! WIARA NAPRAWDE CZYNI CUDA!!
Nie zawsze potrafie skupic się na modlitwie ale ostatnio jak dostałam bardzo silny atak lęku-wlazłam do łóżka mi zaczęłąm sie tak BARDZO MOCNO!! MODLIĆ!!!NIE MOWIŁAM GOTOWYCH REGUŁEK JAKIE UCZYLI NAS KSIĘZA-POPROSTU ROZMAWIAŁAM Z BOGIEM,PROSIŁAM GO:PANIE BOŻE,BŁAGAM CIĘ ZABIERZ ODE MNIE TE NERWY!JA NIE MOGE TERAZ ZLE SIE CZUC.WIESZ,ZE O 15-TEJ JESTEM UMÓWIONA Z MILENA I MUSZE WSIASC W SAMOCHÓD I DO NIEJ POJECHAĆ!!PROSZE CIEBIE BOZE DAJ MI SIE LEPIEJ POCZUĆ BO TAK NAPRAWDE TO MAM TYLKO CIEBIE I CIEBIE O TO MOGE PROSIĆ.WIESZ,ZE ZE MNIE JEST NIEZŁA CHOLERA ALE STARAM SIE TAKZE ROBIC DUZO DOBREGO..........mówiłam tak bez sensu do Boga jeszcze jakąs chwile i nagle zaczęlam czuc sie coraz lepiej!!!!!Wymioty ustały,nerwy z głowy odeszly,przestałam sie trząść i o 14.30 zaczełam sie ubierac aby iśc na spotkanie.
Napisłam wam obszernie własnie to moje zdarzenie BO JESTEM W 100%PRZEKONANA,ZE
BÓG MNIE WYSŁUCHAŁ!!! A MOJA WIARA W NIEGO MNIE UZDROWIŁA!!!.
Wogóle teraz-w czasie choroby czuje,ze bardzo potrzebuje Boga i co jest dziwne nie mam lęków w kościele!!! jak to było wczesniej!.UWIELBIAM CHODZIC DO KOSCIOŁA!.nie wiem jak to nazwac ale pobyt blisko Pana Jezusa i Matki Bożej niesamowicie mnie uspakaja!! kompletnie niczego sie wtedy nie boje i czuje się tak jakby wszelkie nerwy spłyneły ze mnie.Bardzo jest dziwne to uczucie BO JA NAPRAWDE NIE JESTEM JAKĄŚ DEWOTKA CZY BABCIA Z KOŁKA RÓZAŃCOWEGO!!.
Nawet wam powiem,że nie moge przyjmowac Komunii Świętej!!!!
bo zyje w związku niesakramentalnym(wziełam w koncu rozwód z mezem a teraz mam przyjaciela) A I TAK CZUJE,ZE BÓG MNIE NIE OPUŚCIŁ,CAŁKOWICIE NIE POTEPIŁ.
Dalej cierpie,biore kolejne leki ALE MA TEZ SZCZĘŚĆIE: MAM WIARE!!I TERAZ J A CZUJE!!!
I ZAWSZE KIEDY JEST BEZNADZIEJNIE STARAM SIE WIERZYĆ,ZE TO MINIE,ZE BÓG,MATKA BOŻA,SW.RITA MI POMOGĄ I UWIERZCIE MI NAPRAWDE CZUJE SIE LEPIEJ!!!
WIARA WYPŁYWA Z SERCA ALE I TEZ Z DUSZY
DLATEGO JUZ NA KONIEC PROSZE WAS-MIEJSCIE WIARE W BOGA,W SIEBIE BO TO JEST DLA NAS NAJLEPSZYM LEKARSTWEM KTÓRE NIE MA tzw.SKUTKÓW UBOCZNYCH.

PS.Przepraszam Was za tak długie pisanie ale jakos tak wyszło :-)))))
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 mar 2009, 23:05

Re: Wiara czyni cuda

przez Kamela42 07 kwi 2009, 10:20
Zamiast wiary polecałabym wiedzę profesjonalistów w tej sprawie. To problemy do rozwiązania a nie nie wiary. Po co się tak zamęczać i to jeszcze przy świadkach? Bez sensu
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 10:16
Lokalizacja
Konstancin k. Warszawy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do