Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez pikpokis 20 lut 2007, 14:30
dziekuje mieciu! ty tez sie trzymaj! oby to nam pomoglo! :))))
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 20 lut 2007, 17:39
Na pewno będzie dobrze, ja też idę publicznie - już pojutrze :) U psychiatry też byłam w poradni publicznej, a miała dla mnie czas i spokojnie wysłuchała. Ja jeszcze nie wiem, jaką będę miała terapię. Poznawczo-behawioralną mi proponowano, ale prywatnie, a ja studiuję i nie zarabiam, więc nie mam funduszy :(
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 20 lut 2007, 22:06
Kochani wiecie nad czym sie zastanawiam? Jak to mozliwe ze w jednej chwili jestesmy pewne swej milosci, czujemy sie swietnie ale wystarczy kilka chwil i ta sytuacja sie diametralnie zmienia:( Kurcze co to za system....

[ Dodano: Wto Lut 20, 2007 9:06 pm ]
Kochani mam jeszcze bardzo wazne pytanie!!!!


Dawno je chcialam zadac:P



Macie tak ze zalozmy czytacie gazete i tam jest napisane o rozpadzie jakiegos zwiazku, to odrazu sie boicie tej samej sytuacji? Albo w telewizji mowia o jakims rozpadzie dlugoletniej pary ktora bardzo sie kochala to boicie sie? Bo ja tak mam wlasnie! juz sie wygadalam:P spijcie dobrze!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez apsik84 20 lut 2007, 22:53
ja nie znam nazwy mojej psychoterapii, chodze prywatnie i niestety płacę :( dzięki temu, że moi rodzice sie zgodzili pomoc to mogę sobie na to pozwolić... w ogole to najpierw poszlam sie skonsultowac do zony mojego kuzyna, która jest psychiatrą i która po jednej rozmowie stwierdzila, ze nie są to żadne natręctwa tylko jakis taki stan i że proponuje mi psychoterapie. Problem był taki, że prawo mowi ze nie można prowadzić psychoterapii jeśli jest ktoś z rodziny bądź ktoś znajomy. Poleciła mi jakąś koleżanke po fachu... pierwsza wizyta to rozmowa dlaczego przyszłam (opowiedzenie wszystkich objawów itd), następne dwie to dowiadywanie się kim jestem itd itp... no i ta mówi, że jednak to natręctwa... eh

AAA Piko!! ja mialam dokladnie tak: jeśli w jakimś filmie zobaczyłam, albo w jakiejś gazecie przeczytałam coś na temat związków (zwłaszcza jeśli to były rozstania itd to po prostu brałam strasznie do siebie bo uważałam, że to pewnie jakiś znak, albo co... strasznie to na mnie działało!! Pojawiał się okropny lęk i dół!!

Ps. jestem dumna z Ciebie, że w końcu sie zdecydowałaś isc na psychoterapie!! trzymam kciuki! :)
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez mieciu 21 lut 2007, 09:12
Piko pewnie Cię to nie zdziwi ale i tak powiem: mam identycznie. Z tym ,że czasem to nawet jak czytam o rozpadzie jakiegoś związku to wydaje mi się, że to o nas...Powodzenia na terapii. Pozdrawiam
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez pikpokis 21 lut 2007, 09:30
Dziekuje wszystkim za odpowiedzi:* :)))) Teraz juz chyba wszyscy bedziemy chodzic do psychologa:P ide na herbatke bo nerwy mnie juz wziely hehe :) papa!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 21 lut 2007, 18:46
Pikpokis ja tez tak mam.....
a w dodatku zaczynam miec cały czas w podswiadomosci juz ten głupi lek i strach ze nie jest dobrze i to jest takie smutne.....cały czas podczas nieobecnosci mam to gdzies tam w zakamarkch ....to straszne....
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 21 lut 2007, 19:20
wlasnie ja tez aniu..... to tak jakby wgryzlo sie we mnie, tak jak kiedys panicznie balam sie czy on mnie kocha i zeby tylko nie zostawil to tak mam teraz z tym, budze sie z tym i chodze spac:( dzis bylo koszmarnie.... juz chce isc spac:(
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 21 lut 2007, 22:38
najhgorsze jest to ze niemam juz takich 100% chwil kiedy jestem pewna......... a jesli juz to sa to ułami sekund........


caly czas oscyluje na granicy 0/ -1 ( i gorzej)
nigdy +1 i wyzej.tak było tylko przed choroba
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 21 lut 2007, 22:45
Wiem kochani ze macie mnie pewnie dosc ale kurde dzis byl tak koszmarny dzien... jak nigdy! wiecie jak jeszcze mam? o tak:

jesli dzisiejszy dzien byl zly- a byl to moj jutrzejszy dzien bedzie nasiakniety ta atmosfera z dzisiaj....

Dobrze ze ide do psychologa chyba tam jest moja ostatnia deska ratunku, dzis jeszcze sobie analizowalam i wiem co dopowiem jeszcze lekarzowi:

jestem bardzo zazdrosna, a jak zdarzy sie ze cos mnie nie ruszy to mysl: nie kocham! (oczywiscie moj chlopak nigdy nie daje mi powodow do zazdrosci ;/)

lapie sie na tym ze ciesze sie jak glupia jak moj kochany cos powie i mam to samo zdanie...

jesli tak nie jest mysle: nie pasujemy do siebie!!!!!!


jak powie ze mnie kocha albo przytuli a ja nie zaznaje eufori to wiadomo ta sama mysl.....


ostatnio nawet denerwuje sie jak on powie cos odmiennego niz ja mysle:(


jejku przepraszam sama do siebie tak pisze, chcialam sobie zrobic mala dopiske przed tym co powiem psychologowi.... jestem ciekawa co u hanusi, tak dlugo sie nie odzywa..... pozdrawiam was moi drodzy! bez was to juz bym wykorkowala :)
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Hanusia 21 lut 2007, 23:03
Witam moi KOCHANI:) U mnie w porządku. Daję radę. Mieszkam z Łukaszkiem i jest wspaniale. Jak się zdarzą myśli to nie zwracam na nie uwagi. Zaakceptowałam je, a zwłaszcza te mówiące o wyglądzie- bo to nie jest najważniejsze. Wiem że Go kocham i nawet juz potrafię mu o tym powiedzieć,a jeszcze nie dawno nie przechodziło mi to przez gardło!!!Zdecydowna poprawa nastąpiła w Walentynki, miałam wtedy ogrom myśli .... ale powiedziałam sobie o nie , nie pozwolę na to!!!!!!!I się uspokoiło...mam nadzieję że na zawsze:)
Zmykam do spanka bo cały dzień piekłam ciasteczka na jutro do pracy...bo jutro .....:) hmmmm mam 27 urodzinki i imieninki....PRZESYŁAM WSZYSTKIM WIRTUALNY TORCIK:)
Trzymajcie sie Kochani, z tym da się wygrać, ale tu wiele zależy od NAs samych!!! Całuję Was i ściskam bardzo mocno.Jestem z Wami cały czas, pamiętajcie o tym. Jak coś to piszcie: marciksz80@o2.pl-odpiszę zawsze.
Buziaki i dobrej nocy!!!
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez pikpokis 22 lut 2007, 16:22
Hanusiu! !!!!!! jak to milo cie slyszec!!!! czytac:P dobrze ze u ciebie wszystko oki!!!!!!!!!!!!! to my z tortem przyjdziemy:)))))) jejku oby i nam te mysli poszly.....

[ Dodano: Czw Lut 22, 2007 2:28 pm ]
hanusiu!!! wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!!! zycze ci zeby wszystkie twoje marzenia sie spelnily, aby choroba i natrectwa jakiekolwiek nigdy juz nie wrocily! A jesli zdarzy sie gorszy dzien zebys miala tyle sily zeby w sekunde bylo juz dobrze! Zdrowka i szczescia!:******

[ Dodano: Czw Lut 22, 2007 3:22 pm ]
nie moge sie doczekac psychoterapi moi drodzy.... marze zeby bylo jak dawniej, dzis uswiadomilam sobie ze lekarstwa spowodowlay tylko ze: mniej sie emocjonuje i nie mam atakow dusznosci itp. ale mysle ze jakbym nie brala lekow i poprostu zapomiala o tych atakach to by przeszlo....co innego z natrectwami.... ;/ mam pytanko do apsik! powiedz kochana czy Twoja poprawa wynika z uczeszczania na psychoterapie???

Aniu musze ci powiedziec ze dzisiaj mialam totalny mix : nie kocha mnie, ja go nie kocham..... ;/ tak jak to pierwsze mi sie wgryzlo daaaaawno w zycie tak teraz wrocilo i sie pokrylo z niekochaniem ;/ moze wam sie to wydac smieszne ale wiecie ze jak tylko cos mi nie tak albo moj chlopak cos zrobi -oczy napelniaja mi sie lzami i rycze jak glupia heh..... tak sobe pisze tez dla samej siebie zeby wszystko przeanalizowac :oops: buziaczki! czekam na was!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 22 lut 2007, 21:14
Byłam dzisiaj na pierwszej psychoterapii. Babka sympatyczna, ale bardzo mało pytała o natręctwa, a głównie o sytuację domową itp., więc trochę się zestresowałam, ale chyba będzie dobrze. Od soboty będę brała 100 mg Asentry, jakoś trzeba przetrzymać...
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 22 lut 2007, 22:53
Lucy trzymam kciuki za psychoterapie! ja juz dzis zrobilam sobie na kartce rozpiske ktora chce pokazac psychologowi : wypisalam co mi dolega ile to trwa i tak dalej zrobie tez tabelke moich zachowan przy chlopaku i powiem jej co jest zle w moim zachowaniu : czyli ta zazdrosc, oczywiscie najwazniejsze: TE NATRECTWA, to ze mam same pesymistyczne mysli i tak dalej.... lucy! moze ty tez wypisz sobie w punktach i omow to co chcesz! Ja sie nie znam na tym ale musze zawalczyc i ide tam ze swoja bronia :) czyli z ta kartka:P nie wiadomona kogo trafie ale chce zeby ta psycholog zobaczyla ze naprawde wymagam pomocy a nie jestem jedna ze 100 osob ktora widzi.... wiecie jak to czasami jest:( nie wiem lucy czy czytalas ale hanusia zwrocila sie do psychologa przez siec co prawda ale tyle jej pomogl co nic!!!!!! a opisala wszystko! on tez sie rozpisal ale nie zabardzo na temat :(

A teraz moj maly pamietnik z dzis:P (nie musicie tego czytac ;) ) tak sobie napisze zeby jak jutro bedzie zle przypomiec sobie ze dzis bylo dobrze:) A bylo! co prawda po czasie ale wrocilam do domu zadowolona :)))) juz ide spijcie dobrze!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do