Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pikpokis

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem co Ci powiedziec....moze tylko to ze tez przez to przechodzilam tylko na sucho ( bez leków) ale przez to ze nic nie bralam myslalam o odejsciu....ale nie od chlopaka ale z tego swiata....co Ci przepisał? co powiedzial? potwierdzil zaprzeczył?

 

[ Dodano: Czw Sty 04, 2007 3:14 pm ]

Kochani...uciekam stad... chyba juz nie musze tu byc!przepraszam ale tak bedzie dla mnie lepiej...kiedy mnie tu nie ma czuje sie lepiej. a to jest dla mnie najwazniejsze!

Pikpokis....jakby co odezwe sie, dziekuje ale naprawede musze stad odejsc bo mi sie juz tym "ulewa"

MUSZE!

Hanusia mam meila...nie obiecuje ale napisze jakby co!

Zyczcie mi szczescia :)

Ja WAM tego zycze:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ana życzę szczęścia duuuuuuuuuuużo!!! I idź do lekarza moze akurat będzie lepiej i chociaż raz trafisz na normalnego a nie konowała.Mam wielka nadzieję!!!

Pikpokis mam nadzieję że pogadasz czasami ze mną. Zostałyśmy same.Mam nadzieję że my kiedyś też odejdziemy bo będziemy zdrowe.......:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tu zostaje....moze nie slowem ale w myslach...ze uda sie kazdej z nas bez wyjatków :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aniu odpocznij sobie od tego forum jesli to ci dobrze zrobi! bede o nas myslala zeby bylo tak jak dawniej!!!!:***** jak bedzie ci zle pisz!!!!!! Hanusiu ja tu jestem i dobrze ze poszlas do psychiatry! nie chce ci radzic ale mowilam ani o seroxacie ja go biore i jest o niebo lepiej!!!!!!! po 3 tygodniach zaczely natretne mysli mijac!!!!!!!! Ale dzis byl koszmar!!!!!!! jestem przed okresem i jestem tak wsciekla!!!!!! na byle co!!!!! zawsze odbija sie ten stan na moim chlopaku :(((((( Hanusiu jesli zdecydujesz sie na seroxat to nie obawiaj sie skutkow ubocznych ja w wakacje sie do niego przymierzalam ( mialam hipochondrie) i wzielam tylko 10 tabletek bo non stop mnie mdlilo i nie wytrzymalam , potem baardzo zalowalam bo obajwy uboczne szybko ustepuja!!!!! jesli masz do mnie jakiekolwiek pytanie to pisz!!!!!!!! wszystko opisalam jak jest ale jakby co to pytaj!!!!! Trzymajmy sie! gdyby nie wy to bym myslala ze jestem jedyny z takimi odczuciami!!!!! ale mowie seroxat to genialny lek!!!!!!! :*******

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pikpokis ja biorę seronil dzisiaj była 9 tabletka. dostałam jeszcze w środę cloranxen bo sie totalnie rozkleiłam u pani doktor.oj jak bardzo bym chciała żeby to juz minęlo. boje siespotkać z Łukaszem, żeby mni nie naszły myśli, te złe myśli.może z nimi dałabym radę ale mnie dodatkowo pali w klatce piersiowej jak o tym myślę i bardzo źle sie wtedy czuję.nawet nie wiem jakie są moje uczucia ...pustka....z jednej strony wiem że jak sie z nim nie spotkam to nie będę wiedzieć co do niego czuję....nie wiem co zrobić ....nie chcę go ranić....tak bardzo nie chce ...jednego jestem pewna że BARDZO CHCĘ ZEBY WRÓCIŁ STAN Z PRZED WIGILII, chciałabym umieć cofnąć czas...na zawsze.....

 

[ Dodano: Pią Sty 05, 2007 3:22 pm ]

..........nie wiem co mam zrobić!!!!!!pomóżcie....pali mnie ciągle i ciągle...nie potrafię podjąc decyzji!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak to juz jest ze sie wtedy czuje taka beznadziejna pustke i jedyne czego jest sie pewnym to wlasnie potrzeba by cofnac czas......

hanusia nie rob nic wbrew sobie! to raz a dwa -troche ksiazkowo polece....newica polaga na metodzie błednego koła wyglada tak...załozmy faceta boli noga, a on umyslal sobie ze ma raka...im bardziej bedzie myslala o bólu tym bardziej bedzie pewnien ze to rak....im bardziej bedzie pewien ze to rak tym bardziej ta noga bedzie go bolec!......analogicznie im wiecej myslisz o tym ze cie piecze tym bardziej bedzie Cie rzeczywiscie pieklo....musisz przerwac bledne kolo bo inaczej moze byc kiepsko....bedzie Cie naprawde mocniej piec....wiem qwiem wiem łatwo sie wymadrzac! wcale nie- tymbardziej ze sama w tym Gównie siedze i wybrac nie umiem od 10 miesiecy. ale trzeba i to ostro!

tez sie staram trzeba! uciekam do nauki i pracy mgr. trzymajcie sie!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odważyłam sie na spotkanie z Łukaszem bałam sie jak cholara aż mi sie coś robiło, poryczałam sie przy nim jak bóbr że nikt nie wie co ja czuje co sie ze mna dzieje w środku, patrzyłam na niego i widziałam Łukasza tego sprzed roku nie tego co z nim byłam przez ponad pół roku-nie rozumię tego chociaż to pewno jeden z tych myków tej chorby- głupia nerwica. potem położyłam mu głowę na kolanach i było cudownie zawsze mnie potrafił w ten sposób uspokoić śmiałam sie zapomniałam o tych myślach. przed chwila pojechał mam nadzieje że bedzie dobrze i z dnia na dzień coraz lepiej . chociaż zdaję sobie sprawę że to jeszcze nie koniec i jeszcze mnie pomęczy-niestety, chociaż wolałabym tego uniknąć!!!!PANIE BOŻE DAJ MI SIŁĘ, DAJ NAM SIŁĘ ABYŚMY PRZETRWAŁY....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hanusiu Ania ma 100% racje tak dziala nerwica chociaz trudno nam w to uwiezyc, mi samej rowniez!!!!! teraz wiem ze tak jest ale jak przyjdzie co do czego to zapominam o tym blednym kole a tu o to chodzi zeby w krytycznej sytuacji sobie to przypomiec. Musimy o tych myslach zapomiec kochane!!!! To takie trudne.... ale ja decyduje o tym jak sie czuje a nie nerwica :( Bog nam pomoze!!!!! bede sie o to modlic :) O Anie i Hanusie :) Aniu dziekuje ze tu wpadlas:) wszystko bedzie oki, zajmij sie praca, a jak tylko spotkasz sie z ze swoim chlopakiem to urozmaiccie sobie czas tak zebys nawet nie zdazyla pomyslec o TYM. Ty Hanusiu tez!!!!! ja dzis tak mialam, na poczatku wpadalm w maly dolek dzisiaj, znowu pojawily sie mysli.... ale potem wyglupialismy sie, ogladalismy tv i zapomialam o tym :) Mamy ten sam problem, a ten problem to tylko NIEnormalne mysli ktore chca nas zamotac, to tak jak z tymi chorobami, nie wiem juz gdzies to pisalam ale ja sobie moje bole rąk czy glowy czy szyii podtrzymywalam nawet miesiacami, przez to ze non stop o tym myslalam, sadzilam ze jestem ciezko chora, potem z czasem znudzilo mi sie o tym myslec i przeszlo po jakims czasie! Tak samo nasze leki! Nie boli nas cialo ale dusza i nerwica dotyka naszej psychiki! kochane trzymajcie sie! Ide spac:) Papapapapap

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzis mialam nerwy straszne...

nie umiem tu nie zajrzec...

mam nadzieje ze to co sie ze mna dzieje to choroba i ze wyjde z tego zanim wszyscy beda miec mnie juz dosc!

trzymajcie sie! nikt za nas trzymac sie nie bedzie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakos dzis wstalam, natretne mysli poszly ale ma jakis nieokreslony lek w srodku ;/ wzielam przed chwilka seroxat ale cos czuje ze dzis kupie sobie dodatkowo jakies ziolka.... Aniu a Ty juz wiesz kiedy pojdziesz do lekarza? A Ty Hanusiu napisz jak sie czujesz po lekarstwach!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam.jak sie czuje bardzo różnie.przede wszystkim to nie spałam w nocy zaś.....przez jedną część nocy chciałąm wrócićdo Łukasza a przez drugą już nie....nie rozumiem.Próbuję sobie cały czas wmawiać że to tylko choroba, że to nie moje myśli ale jest ciężko.Byłam dziś u fryzjera, myślałam że tam padnę ale wytrwałam, nawet tak sie zaparłam ze po sklepach pochodziłam.Wróciłam do domu i myśli nie daja spokoju. Jest ciężko. Napisałam do Łukasza żeby przyjechał bo stwierdziłam że muszę walczyć również przy nim i mam nadzieję że dobrze robię. Chcę myśleć że z każdym dniem i każdą tabletka będzie lepiej. Mam nadzieję że przy Łukaszu wszystko minie po czasie.Chociaż nie ukrywam że mam tak że .....grrrrrrrrrrr.Okropne mysli, jestem ich niewolnikiem. Byłam przed chwila u przyjaciółki która niedawno urodziła dzidziusia. Opowiedziałam jej wszystko bo nie wiedział że jestem u rodziców. Chciałaby mi pomóc ale nie wie jak. Wiem że jej to trudno zrozumieć ale stara sie. Patrząc na jej Maleństwo pomyślałąm że baaaardzo bym chciaął mieć takiego szkaraba. Bardzo chcę mieć rodzinę i dzieciaczki. Takie plany mięliśmy z Łukaszem. Było tak wspaniale... Kiedy to sie skończy??????????????Mam nadzieje że juz niedługo będzie wszystko oki. Jak o tym nie myślę to jest wszystko w porządku. Obawiam sie że nie wytrzymam i go zostawie żeby mieć swiety spokój!!!!!!!A tak tego nie chcę....Ale czego nie zrobimy dla własnej wygody i spokoju ducha???????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wizyta jest na 23 stycznia....

staram sie zyc normalnie bo dziewvczyny u mnie to trwa juz tak dlugo ze az sie boje ze moze za długo...

nie jest super.....bo uczucia mam takie malenkie.....takie ciche i uspione jakby....doszukuje sie w tym ze to nie milosc, ze ona sie juz wypalila.....ale kiedy sie na tym lape racjonalnosc potwierdza ze jestem w bledzie bo przeciez nie chce go stracic! NIe i juz!

Nie! Nie nie!

wracam do rzeczywistiosci! a to co mi sie przytrafilo chyba zaczne traktowac jak grupe z ktora lada dzien sobie poradze bo inaczej zwariuje!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja wierzę że będzie dobrze:) musi być:) z tym optymistycznym akcentem życzę Wam dobrej nocy:)

 

[ Dodano: Nie Sty 07, 2007 10:19 am ]

wczoraj akcent optymistyczny a dziś wręcz przeciwnie od rana dół wielki baaardzo.....nawet mi sie uśmiechnąć nie chce , bardzij ryczeć...byłam w Kościele modliłam się o uzdrowienie....czasami brak mi sił....momentami trudno mi uwierzyć że to choroba....za co????za co tyle cierpienia?????co ja komu zrobiłam że muszę task cierpieć????czy ja nie zasługuję na szczęście???dlaczego tak jest??????

 

[ Dodano: Nie Sty 07, 2007 5:47 pm ]

nadal źle :( dlaczego tak jest??? tracę siły!!!!!Wiem ze powinnam sie wziaść w garść ale mi to nie wychodzi:( dzis czułam w sobie strzaszna agresję, złość...zamiast czuć sie lepiej to czuje sie gorzej:( kiedy te leki zaczna działać???????????????????wzięłam juz 11 tabletek!!!! powinno być lepiej a tu co parę dni taki kryzys mocny:(

dlaczego nic nie piszecie????nie ma Was już na forum??? zostałam sama???

tak mi strasznie źle .......................................................................................................................................

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hanusiu ja tez mam teraz jakis kryzys :( Wczoraj takze bylam w Kosciele i sie modlilam, glupia nawet uwiezylam ze kazanie bylo skierowane do mnie.... o milosci i nadzieji.... juz myslalam ze jest dobrze a tu znowu doly! Wiecie co, jak o tym nie mysle to jest nawet dobrze, ale jak tylko sobie przypomne....mi seroxat zaczol pomagac po 3 tygodniach hanusiu. Ale biore najmiejsza dawke juz daaaawno powinna byla brac cala tabletke i chyba juz dzis wezme. Co mam zrobic Boze zeby to minelo??? :( Pocieszmy sie moje drogie faktem ze kazda z nas ma TO SAMO inne sa nasze milosci ale odczucia identyczne, jestesmy na forum NERWICA i cos nas tu przywiodlo!Juz sama sie staram pocieszac.... a juz bylo dobrze! :( Pogadalabym z ktoras z was, Ania mieszka w czestochowie a Ty Hanusiu????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pikpokis ja jestem z Oświecimia i również mi brakuje osoby z którą mogłabym o tym pogadać osoby która też to ma....napiszę do Ciebie prywatną wiadomość bardzo Cie proszę żebys odpisła baaardzo mi zależy na tym..cieszę sie że sie odezwałaś bo wczoraj myślałam że zwariuję z tego wszystkiego..Ana sie też odezwała na gg DZiękuję Kochaniutkie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiscie ze odpisze! Kurcze raz jest dobrze a potem znowu dol, jak wiesz pierwsza mysl jaka mam po przebudzeniu to TO.....;/;/;/ nawet nie potrafie sie cieszyc ze spotkania z chlopakiem, ciagle cos analizuje, mysle, lapie doly..... kurde musimy sobie wymyslec jakis sposob na pokonanie tych mysli!!!!! ja jutro zwiekszam sobie dawke seroxatu (haniusiu ty bierzez seronil tak?) to bodajze jest cos podobnego do seroxatu wlasnie i ja takze po 12 tabletce nie czulam poprawy!Biore caly czas poloweczke i juz chyba to jest za malo dla mojego organizmu, dlatego objawy wracaja :( Musimy cos wymyslec!!!!!!! Aniu Ty tez napisz kochana co u Ciebie!!!!Gdyby nie wy to nie wiem co by bylo.... bo pomimo ze sie nie znamy na zywo to dokladnie wiem co czujecie!!!!! Wiece co myslalam ? Moze jak troche sie pomecze fizycznie i regularnie to tez to jakos pomoze????Moze pobiegajmy sobie czy cos??? kupilam sobie wczoraj melise:P wiem ze to tylko herbata ale bede ja na noc pila, i postanowilam ze jak bede z moim chlopakiem i nawiedza mnie TE mysli to hmmm..... moze zaczne sie z nim wyglupiac albo mu cos opowiem, zeby tylko to odeszlo. Hanusiu lekarstwa trzeba brac baardzo dlugo czasem,, ale jak to ma mi pomoc to bede brala! Wiecie co kochane? Pisalam tu gdzies na forum o tabletkach OMEGA 3 ( to sa nienasycone kwasy tluszczowe ktore wplywaja dobrze na serce i UKLAD NERWOWY!) trzeba je brac dluuugo ja bralam 3 miesiace i teraz mam wlasnie miesieczna przerwe i wiecie co? zauwazylam ze po miesiacu nerwica mi wtedy minela! ( mialam leki przed chorobami) nie wiem czy to te tabletki ale one sa dobre na wszystko:) za 2 tygodnie znowu je kupie :) firmy GALOMEGA tam jest 150 tabletek za 14 zl, apteka mi zamowila :P bo inne tego typu tabletki sa np za 60 zl i jest 50 tabletek. kurcze rozpisalam sie:P Razem cos wymyslimy! To tylko natręctwa i trzeba je wyeliminowac! Mam nadzieje ze nikt sie z nas nie smieje;/ ..... bo pewnie duzo osob tu wchodzi i mysli: o czym one pisza????? jaki one maja problem..... a my dobrze wiemy.No nic kochane juz koncze!!!!Zycze Nam zebysmy wstaly jutro z usmiechem!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj pikpokis:) nie wiem czy dotarła do Ciebie moja prywatna wiadomość???bo nie mam odpowiedzi od Ciebie :cry: buuuuuuuuuu...jak dzis samopoczucie???wymyśliłam dobry -tak mi sie wydaje-sposób na natretne myśli...poprostu NIE MYŚLIMY!!!!!!zajmujmy sie czymkololwiek innym żeby tylko nie dopuścić myśli do główek...a leki zrobią swoje:) mam nadzieje. od wczoraj chodzę do pracy i to mi pomaga. prowadzę zajecia ze starszymi ludźmi z artterapii (jestem plastyczką) i to mnie uspokaja bo muszę sie nimi zajmować:) a odpoowiedzi na nurtujące nas pytania same przyjdą....:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kochane bede sie dzis za Was modlic :)

bylam dzis na Jasnej Górze,,,było cudownie...gdyby skrzydła były widoczne miałam je przez chwile..czulam szczescie, czułam pocieszenie i wiare ktorej dawno nie mialam w to ze kiedys mi to minie....

sposb na myslenie jest dobry....na tyle ze do tej pory jeszcze go stosuje ale nie wystarczajacy....bo ja na przyklad doszukalam sie w niemysleniu koljengo natrectwa....ze chce sie tym oszukac i nie myslac po prostu unikam problemu ktory jest...to jest zatem dla mnie sposob bardzo zawodny :(

innym o Niebo lepszy to rózaniec.......

jutro mam operacje...trzymajcie kciuki!

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie napewno jest sposob na nasze problemy ... mwoie wam wiara to jedyne co mi pozostaje, niektorym z nas sie juz udalo... udalo sie to zwalczyc.

 

4 lata temu zakochalem sie w pewnej dziewczynie, bylismy ze soba przez pol roku, ona poszla z innym gosciem do lozka, miala wtedy 16 lat ... nie potrafilem jej nienawidzic, poprostu odeszlem zalamny, zycie od tamtej pory nie bylo kolorowe stracony cel w zyciu, nieleczona depressja, bezsens w zyciu... 4 miesiace temu postanowilem ze wyjade do anglii, 10 dni przed wyjazdem ona chciala sie ze mna spotkac... spotkalismy sie, zeszlismy sie, lecz musialem wyjechac .. ona kocha mnie nadal i ja jeszcze do niedawna myslalem ze ja kocham *wybaczelem komus kto mnie zdradzil !!!) ... ale te watpliwosci, podejrzliwosc, wymyslam co chwile nowe problemy, jakies z kosmosu (tak ona je nazywa), analizuje wszystko co mowi. Mam odmozdzajaca robote w uk bo wykladam towar na polki na zmianie nocnej w tesco, mam 9 h myslenia i to myslenie mnie wyniszcza ... poddaje watpliwosci wszystkiemu, mam jakies chore fantazje, ona to wytrzymuje ale widze ze dziewczyna nie moze sobie ze mna poradzic ... ehh komus chce sie to czytac ?

jesli tak oto obraz tego co sie dzieje w mojej makowce

www.r3v4n.blog.onet.pl

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj Vault :) co mogę Ci doradzić?? wiesz że my tu obecni mamy to samo i wiemy że to nie jest łatwe:( ale sie wspieramy jak możemy :) proponuje wizytę u specialisty bo to moze jest choroba - nerwica nie wybiera. myślę że kontakt z psychologiem dobrze zrobi. nie wiem jaki masz stosunek do leków ale one pomagają i wyciszają myśli.

a co do Madzi?! nie gniewaj sie ale zastanowiłabym sie czy Ona jest w porzadku wobec Ciebie. Wydaje mi się że Ty przez nią cierpisz. A dzieewczyna nie jest w 100% fair, powinna być z Tobą szczera a nie jest . Człowieku jesteś młody całe życie przed Toba.

Bardzo Ci mimo tego polecam wizytę u psychiatry, to lekarz który naprawdę może pomóc...mnie pomógł. nie przeraża mnie to że mi dał leki w niektórych przypadkach są potrzebne ale to nie znaczy ze zawsze będziesz je brał . trzymaj sie cieplutko i napisz jakbyś miał ochotę. pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hanusiu niestety nie dostalam Twojej wiadomosci:( napisz jeszcze raz! Wiesz co ja po okolo 14 tebletce seroxatu odczulam ze moje natrectwa sie eliminuja , te mysli..... bo poprostu lek sprawia ze wyciszaja sie nasze mysli, ale dzis zwiekszylam dawke bo wiecie co sie dzieje....Aniu to naprawde sa tylko mysli!!!! Ja tez mam cos takiego ze jak nie mysle o tym to mysle : kurde! nie mysle ! co jest? mysle o tym zle nie mysle tez zle. Tak jest prawda? mam caly czas w sobie jakis lek, jak moj chlopak mowi mi cos milego to nawet czasem sie nie ciesze czuje ze nie zasluguje i odrazu sie nakrecam... i tak w kolo macieju....;/ dobrze ze mamy oparcie w modlitwie! Ja tez sie za Was modle! Czasem jestem zla na Boga ze nie reaguje tak szybko jak bym chciala.... ze nie slucha mnie, ale w niedziele bylam na Mszy i bylo kazanie o milosci i Duchu Swietym, ze On daje sile i nadzieje. Musimy sie wziasc w garsc! Tak latwo to sie pisze:( Dzis mialam okropny dzien bylam na uczelni, siedzialam zdechła i tylko myslalam, wiadomo o czym, jak to bedzie jak sie dzis z nim zobacze?czy sie uciesze na jego widok? Czy bede miala dobry humor? czy bede na niego patrzala i analizowala kazde slowo moje i jego? ehhhhh ale jakos dzis byl dobry dzien, chyba lekarstwo mi pomoglo.... i wiara! wole zeby to bylo to drugie:) Bedzie dobrze kochane Hanusia ma racje to trudne ale jak sie czym zajmiemy to te mysli sa uspione, Ty Aniu tez o tym pisalas:) Pomyslmy ze nasi chlopcy sa tylko nasi i nie chcemy zeby nerwica ich podrywala dreczac nas jak jakas dziewczyna ktora sie w nich zakochala:P :) Ide sobie meliske zrobic:) Niedlugo sie odezwe papasiu!!!:))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pikpokis! cieszę sie że w końcu na Ciebie trafiłam :)

ja też pije meliskę:) bardzo polecam melisa z gruszka lub melisa z pomarańczą , jest jomi:) Słoneczko może mi podasz swój nr gg bo tak bardzo bym chciała z Toba poklikać. U mnie dzis w porządku ale to dlatego ze w ogóle o tym nie myśle . Nie widuję sie z Łukaszem :( ale potrzebuję czasu. Wiem że Go bardzo ranie ale mam nadzieję że kiedyś mu to wynagrodzę. Pikpokis czekam na numer:) :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzis uslyszalam ze sie czepiam, marudze...

wiecie jak ja bym chciala sie nie czepiac? Wiecie!

jakbym chciala spac spokojnie i budzic sie bez lęku i mysli!

jutro szpital i chyba mnie to nie przeraza :/

chce przytulic sie do Lukasza i o wszystkim zapo,mniec raz na zawsze! Wierze, ze jak tylko obudze sie z narkozy...zaczne nowe zycie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wlasnie pije z pomarancza:)))!!!!! z gruszka tez pilam:P oj wiesz ja nie mam gg:( hih kiedys mialam ale z braku czasu jakos sobie poszlo:) gdybys go kochana nie kochala to w ogole by cie tu nie bylo:))) Wszystko bedzie dobrze!!!! moze juz seronilek dziala co?:) mysli powoli odchodza:) niedlugo zaloze gg to sobie poklikamy:) Trzymajcie sie Hanusiu i Aniu! Powiedzmy sobie! dzis bedzie dobrze! jutro wpadne:) slodkich snow:))))) meliska czeka:P Gdyby nie wy to myslalabym ze jestem sama... a jestescie Wy i mamy tak samo i to mnie ratuje, jak jednej przejdzie to kazdej :))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam dokładnie to samo co Wy. Te natrętne myśli i to tak nagle z godziny na godzinę, z minuty na minutę. wszystko było ok dopóki nie zacząłęm muśleć, analizować. I to w najpiękniejszym momencie życia, kiedy byłem zakochany i to tak, że już wiedziałem - to TA. A tu bęc, czy ja ją kocham czy nie? Sprawdzanie się jak na mnie działa. Sprawdzanie czy mam ochote do niej zadzwonić czy nie? Myślę o niej czy nie? O jejku nie myślę, boję się, że stanie mi się obca. I non stop myśli i myśli. Już myślałem, że to tak mi zostanie na zawsze, nie wiedziałem, że to może być nerwica aż do momentu kiedy obudziłem się rano i stwierdziłem, że mam guza mózgu. Od razu do internetu i po przeczytaniu objawów wszystkie u mnie wystąpiły... i do tego jeszcze mam derealizacje. Ale zacząłęm się leczyć i widzę już znaczną poprawę. Wiem, że będzie ok i u mnie i u was.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×