Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natrętna myśl-bardzo proszę o pomoc.

przez DJJED87 11 sie 2008, 20:41
to moj pierwszy wpis na tym forum moja nerwica rowniez odbywa sie na poziomie mysli boje sie ze nie rozumiem tego co mowie tego co inni mowia ze jak ktos do mnie cos mowi ze tego nie rozumiem ze nie potrafie wykonywac prostej cvzynnosci pisac czytac itd to absurdlane na poziomie swiadomosci jednak na poziomie podswiadomosci sprawia taki bol i lek ciekawe czy ktos jeszcze posiada podobne objawy chetnie porozmawialbym z kims na ten temat na gg 5436154
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 sie 2008, 13:41

Re: Natręctwa myśli...

przez atb89 11 sie 2008, 21:01
ja mialem kiedys na tablecie bombe mocna i sie tak spocilem ze myslalem ze sie zesralem w gacie.. poszedlem do kibla oczywisice ze sie nei zesralem.. ale ptoem przez rok mialem to natrectwo w szkole i na ulicy.. cos okropnego.. na szczescie seronil przyszedl z ratunkiem..
atb89
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 19 sie 2008, 15:43
nikt89 napisał(a):ja mialem kiedys na tablecie bombe mocna i sie tak spocilem ze myslalem ze sie zesralem w gacie.. poszedlem do kibla oczywisice ze sie nei zesralem.. ale ptoem przez rok mialem to natrectwo w szkole i na ulicy.. cos okropnego.. na szczescie seronil przyszedl z ratunkiem..



no stary to mnie rozwaliło :D
1507
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez fisiel 25 sie 2008, 21:31
ja się nie mogę odpędzić od myśli o schizofrenii. też ciągle wydaje mi się że to początek choroby itd. tak jak ktoś już pisał wyżej. mam całkowicie identycznie, nawet nie estem pewna jak ktoś np spojrzy się na mnie w autobusie albo coś to zaraz się zastanawiam czemu zwróciłam na siebie jego uwagę, a może robię coś dziwnego z czego nie zdaję sobie sprawy, albo że może gadam do siebie nie wiedząc o tym i inne takie podobne bzdury. zamartwiam się schizofrenią od roku. NON STOP :(
ale to co mnie głównie niepokoi, nie wiem czy takie natręctwo w ogóle może być że tak powiem "dopuszczalne" bo (co prawda mam tak od wielu wielu lat naprawdę ale nigdy z takim nasileniem jak ostatnio) że np. jak usłysze jakąś piosenkę, to sobie ja nucę w myślach prawie cały czas, a później nie mogę przestać! do czasu aż nie zanucę sobie jakiejś innej piosenki którą też zacznę nucić i tak w kółko i w kółko. no chyba że się czymś zajmę co wymaga większego wysiłku umysłowego albo wdam się z kimś w gadkę to wtedy o tym zapominam i jakby się od tego "uwalniam" ale od kiedy pomyślałam sobie że to może nie jest to zwykłe "nucenie" tylko może te "schizofreniczne głosy" albo coś w ten deseń i jestem w stresie i zadarza mi się to coraz częściej, dochodzi do tego napięcie i stres i w ogóle jest wtedy źle.
to się może zaliczać do natręctw czy naprawdę mi się schiza rozwija? :| pomocy...
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 12:09

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MOCca 31 sie 2008, 13:37
Po tym jak przeczytałam, czym objawia się tym schizoidalny, i każdy podpunkt idealnie do mnie pasował, oraz o zwiększonym prawdopodobieństwie zachorowania na schizo, wiecie sami już jaka myśl mnie dręczy. Ale to kropla w morzu moich myśli, szczególnie w nocy występuje ich natłok. Nie mogę zrelaksować się do spania, nie pozwalają mi zasnąć. Najpierw prowadze dialogi, z różnymi osobami w głowie, nawet z tymi których nie znam, wymyślam sobie. I co najdziwniesze rozmowa jet tak idealna, tzn. nie ma niezrecznej ciszy, moje słowa są tak wywarzone i rzeczywiście dotyczą danego tematu, oczywiście odpowiadam również za drugą osobę. Dodatkowo wizualizuje różne sytuacje, i przewiduje zachowania tej drugiej osoby, a później jest już pomieszanie z poplątaniem, myśle o tym dlaczego nie mogę spać, że jest duszno w pokoju, wszystko żeby nie zasnąć. W międzyczasie pojawiają się dziwne obrazy, takie chwilowe, odcięte głowy, krzywe miny, coś dziwnego i surrealistycznego. Ale to nie jest najgorsze, kiedy zaczynam panikować, że nie mogę zasnąć, świat zaczyna wirować, robi mi się ciepło, i mam wrażenie że umieram. Dziś, np. nie spałam w ogóle bo myśl mną zawładnęły :( dodam, że to nie było moim głownym problemem, one się nasilają, dotyczą także sfery sensualnej.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 31 sie 2008, 14:07
MOCca napisał(a):Najpierw prowadze dialogi, z różnymi osobami w głowie, nawet z tymi których nie znam, wymyślam sobie. I co najdziwniesze rozmowa jet tak idealna, tzn. nie ma niezrecznej ciszy, moje słowa są tak wywarzone i rzeczywiście dotyczą danego tematu, oczywiście odpowiadam również za drugą osobę. Dodatkowo wizualizuje różne sytuacje, i przewiduje zachowania tej drugiej osoby.

też tak mam:/
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Duran84 31 sie 2008, 20:25
Witam w klubie MOCCA i Wróbelku... :( Czasami te "rozmowy potrafią trwać godzinę albo i dłużej... Nie są groźne... Najczęściej miłe ;) Ale jak przychodzi co do czego to milcze jak grób... :( Boję się tego, że mnie ktos wysmieje... A i tak sie smieja... Z mojego wygladu, zachowania, glosu i tak dalej i tak dalej... :(
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 01 wrz 2008, 21:39
mam identycznie! pisalem juz gdzies o tym na forum. czesto prowadze te rozmowy w myslach z moim wyimaginowanym psychologiem :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez miauuu 01 wrz 2008, 22:27
alepysiak5 napisał(a):ja ostatnio miewam takie natrectwo ze jak jestem wsrod ludzi to mam ochote a moze bardziej boje sie o to ze cos zle zrobie, ze cos krzykne, ze jebne kogos kto siedzi obok, to jest straszne, ostatnio mialem takie cos ze balem sie ze wstane i powiem "przepraszam wszystkich- mam schizofrenie" hahaha xD oczywiscie nie mam jej- przynajmniej na to wychodzi. aha i czy to jest normalne?


moglbym to samo napisac o sobie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
06 kwi 2006, 15:54
Lokalizacja
śląsk

Re: Natręctwa myśli...

przez groszka 10 wrz 2008, 05:19
Ja mam nieco inny za to bardziej dziwny problem. Przeszkadza mi mruganie i przelykanie. U siebie staram sie kontrolowac te odruchy i stale mysle czy mrugnelam odpowiednia ilosc razy, lub w nocy czy przelykalam. Wydaje sie to idiotyczne ale meczy mnie bardzo. Np. mam klopot z patrzeniem ludziom w oczy. Boje sie, ze to zacznie wplywac na to co robie i ten strach pogarsza sytuacje. Myslicie ze to jest natrectwo?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 wrz 2008, 04:24

Re: Natręctwa myśli...

przez evelina 10 wrz 2008, 12:54
myślę że to naprawdę może utrudniać Ci życie:(
evelina
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MOCca 10 wrz 2008, 18:55
groszka napisał(a):Przeszkadza mi mruganie i przelykanie.


Mam często wrażenie, że jak zamykam oczy do snu, to one samoistnie mrugają przy zamkniętych powiekach o zmożonej sile mrugnięć ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Natręctwa myśli...

przez groszka 11 wrz 2008, 06:11
Problem wzmaga sie kiedy sie stresuje i wtedy dochodzi jeszcze obsesyjny lek przed obsesja. To samo sie napedza. A od kiedy musialam umiescic moja przyjacolke nie majaca rodziny w szpitalu psychiatrycznym na sam dzwiek slowa psycholog uruchamia mi sie wsteczny :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 wrz 2008, 04:24

Re: Natręctwa myśli...

przez evelina 11 wrz 2008, 09:34
groszka
bylam 3 mies w szpitalu psychiatrycznym- tam odpoczelam... a psycholog DOBRY psycholog pomaga..
evelina
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do