Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 09 kwi 2016, 22:37
Bo się boisz. Czytałeś mój post na poprzedniej stronie?

Michellea napisał(a):Ile masz lat? Dobrze pamiętam, że 15? Słuchaj, kobiety niby dojrzewają szybciej, a mnie trochę zajęło, żeby poczuć się naprawdę kobieco. Teraz nie mam takiego problemu, mimo że ani się nie ubieram super kobieco na co dzień ani nie wykonuję tylko stereotypowych kobiecych aktywności. Daj sobie czas. Z resztą pewnie niedługo zobaczysz, że mężczyźni też często robią/lubią rzeczy, które wydają się niemęskie (chociaż wcale nie są niemęskie). I takie rzeczy czasem nawet się kobietom podobają. Miałam kolegę, który się rozczulał nad każdym kotkiem (nawet ja tak nie mam), a jakoś mi nie przyszło do głowy, że coś z nim nie tak w kwestii płci ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2181
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 09 kwi 2016, 22:42
Tak przeczytałem. Mam nadzieje, że z tego wyjdę. Przez najbliższe lata nie będę się z nikim wiązał i tyle. Miejmy nadzieje, że będę w przyszłości szczęśliwym chłopakiem. Miałem parę kobiecych zachowań, ale nigdy mi to nie przeszkadzało.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 09 kwi 2016, 22:47
Myślę, że niewiązanie się nie jest dobrym pomysłem. To może z czasem pogłębić Twoje lęki (np. "Nie mam dziewczyny. Może dlatego, że sam chciałbym być kobietą?").
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2181
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 09 kwi 2016, 22:52
Nie widzę siebie w roli kobiety, jak myślę rozsądnie to wiem, że tego nie chce. Najbardziej mnie dobija analizowanie, co może myśleć dana dziewczyna i co bym zrobił gdybym nią był, wtedy czuje się jakby mi ktoś nóż w plecy wbił. Wydaje mi się, że jestem hetero, ale mówie sobie, że jestem gejem bo jeszcze pomyślę, że jestem tą kobietą, o której myśle i znowu będzie to samo.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

przez tomek23 10 kwi 2016, 13:13
A ja powiem wam ze znudziło mi sie to zalenie na forum. No bo o czym mam pisac 20 raz ze boje sie pociągu do facetów. No bo boje sie tego strasznie taka jest prawda ale moze przez te leki ten stan napięcia jest mniejszy. Dziwne jest to ze jak sprawdzam siebie przy gejowskich pornolach to wydaje mi sie ze to nie jest dla mnie nie chce bzykac sie z facetem. A gdy czytam jakies ogłoszenie gejowskie to mam wrazenie ze sie podniecam. Tak samo jest gdy w wyobrazni tworze sobie obrazy seksu gejowskiego mam wrazenie ze mnie to kręci
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez alone05 10 kwi 2016, 13:32
ale wy macie problemy dziecinne, boję się, że jestem gejem a powiedzmy, że ja jestem lesbijką, no i co z tego, jestem lesbijką, podobają mi się tylko kobiety
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 kwi 2016, 14:32
alone05, a jakie Ty masz problemy? I po co tu wchodzisz, skoro jedyne co masz do zaoferowania to hejt? Jak nie rozumiesz choroby innych ludzi, to z łaski swojej nie wypowiadaj się.

Nieźle się wk*rwiłam :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2181
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 10 kwi 2016, 14:48
Szczerze mówiąc te mysli u mnie tak długo są obecne ze zaczynam watpic iz są wynikiem jakiegos zaburzenia. Moze to wszystko prawda strasznie mnie to dołuje bo czuje sie jak bym utracił cos co było wazną częścią mojej osobowosci
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 kwi 2016, 14:54
tomek23, czuję się podobnie, bo HOCD mi wróciło :? Z jednej strony czuję jakbym rzeczywiście chciała fantazjować o kobietach, a z drugiej jakby to było wbrew temu kim jestem :roll: Nie przejmuj się ile je masz, to nie ma znaczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2181
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 10 kwi 2016, 15:24
Michellea napisał(a):tomek23, czuję się podobnie, bo HOCD mi wróciło :? Z jednej strony czuję jakbym rzeczywiście chciała fantazjować o kobietach, a z drugiej jakby to było wbrew temu kim jestem :roll: Nie przejmuj się ile je masz, to nie ma znaczenia.



Chciałbym jakos tutaj sie wyzalic ale nie wiem nawet co pisac. No boje sie strasznie ze to prawda i tyle jutro chyba znowu umówie sie na kolejną wizytę. Lekarka ostrzegała ze te leki jedynie sprawią ze napięcie będzie mniej odczuwalne a do całkowitego wyleczenia będzie długa droga. Jesli ja w ogóle jestem chory bo moze ja jestem biseksualny tylko jesli tak jest to ja nigdy tego nie zaakceptuje bo za pózno to sie ujawniło. Gdyby były znaki w okresie dojrzewania wtedy bym miał czas na zaakceptowanie tego ale teraz nigdy sie z tym nie pogodze
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 10 kwi 2016, 21:44
Tomek, nie jesteś homo i nie będziesz musiał tego zaakceptować. Jest tu pełno ludzi którzy sobie wkręcają różne rzeczy, ja sobie wkręciłem jeszcze gorsze rzeczy i twoim zdaniem my mamy sobie powiedzieć że to prawda. Dokończysz terapie przejdzie ci i będzie dobrze a ja rozwijam swoją pasję politykę i informatykę.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

przez Phobos1 11 kwi 2016, 02:10
tomek23 napisał(a):
Michellea napisał(a):tomek23, czuję się podobnie, bo HOCD mi wróciło :? Z jednej strony czuję jakbym rzeczywiście chciała fantazjować o kobietach, a z drugiej jakby to było wbrew temu kim jestem :roll: Nie przejmuj się ile je masz, to nie ma znaczenia.



Chciałbym jakos tutaj sie wyzalic ale nie wiem nawet co pisac. No boje sie strasznie ze to prawda i tyle jutro chyba znowu umówie sie na kolejną wizytę. Lekarka ostrzegała ze te leki jedynie sprawią ze napięcie będzie mniej odczuwalne a do całkowitego wyleczenia będzie długa droga. Jesli ja w ogóle jestem chory bo moze ja jestem biseksualny tylko jesli tak jest to ja nigdy tego nie zaakceptuje bo za pózno to sie ujawniło. Gdyby były znaki w okresie dojrzewania wtedy bym miał czas na zaakceptowanie tego ale teraz nigdy sie z tym nie pogodze


Też mi się wydaje, że leki nie wyleczą. Moje zioła też tylko zmniejszyły napięcie i poziom lęku do max średniego. Jakaś psychoterapia chyba jest potrzebna. Chociaż nie wiem na ile to da radę, dlatego tylko jeszcze nie byłem z tym u psychaitry/psychologa. Nie wiem czy dzisiaj nauka zna na tyle dobrze ludzki mózg. Poza tym z lekami za wielki biznes się zrobił kosztem efektywnego leczenia (mówię ogólnie).

W każdym razie - nie jesteś żadnym gejem/bi, nawet autentyczny homoś w wątku ci napisał. To zwykła NN, która atakuje twoje fundamenty wartości. Sam pisałeś, że masz jeszcze drugie natręctwo dotyczące rozstania z twoją dziewczyną. Gdy jest to drugie to pierwsze staje się nieważne. Tak działa NN. Możesz wymyśleć zawsze nowe np. że poderżniesz gardło dziewczynie - wtedy twoje poprzednie natręctwa staną się nieważne - przecież bycie psychopatą i mordercą jest gorsze od bycia gejem/bi. Po jakimś czasie mógłbyś uznać, że to za duży kaliber, wtedy wróciłbyś do poprzednich natręctw. Tak to działa.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
12 maja 2011, 01:09

Natręctwa myśli...

przez tomek23 11 kwi 2016, 10:32
Phobos1 napisał(a):
tomek23 napisał(a):
Michellea napisał(a):tomek23, czuję się podobnie, bo HOCD mi wróciło :? Z jednej strony czuję jakbym rzeczywiście chciała fantazjować o kobietach, a z drugiej jakby to było wbrew temu kim jestem :roll: Nie przejmuj się ile je masz, to nie ma znaczenia.



Chciałbym jakos tutaj sie wyzalic ale nie wiem nawet co pisac. No boje sie strasznie ze to prawda i tyle jutro chyba znowu umówie sie na kolejną wizytę. Lekarka ostrzegała ze te leki jedynie sprawią ze napięcie będzie mniej odczuwalne a do całkowitego wyleczenia będzie długa droga. Jesli ja w ogóle jestem chory bo moze ja jestem biseksualny tylko jesli tak jest to ja nigdy tego nie zaakceptuje bo za pózno to sie ujawniło. Gdyby były znaki w okresie dojrzewania wtedy bym miał czas na zaakceptowanie tego ale teraz nigdy sie z tym nie pogodze


Też mi się wydaje, że leki nie wyleczą. Moje zioła też tylko zmniejszyły napięcie i poziom lęku do max średniego. Jakaś psychoterapia chyba jest potrzebna. Chociaż nie wiem na ile to da radę, dlatego tylko jeszcze nie byłem z tym u psychaitry/psychologa. Nie wiem czy dzisiaj nauka zna na tyle dobrze ludzki mózg. Poza tym z lekami za wielki biznes się zrobił kosztem efektywnego leczenia (mówię ogólnie).

W każdym razie - nie jesteś żadnym gejem/bi, nawet autentyczny homoś w wątku ci napisał. To zwykła NN, która atakuje twoje fundamenty wartości. Sam pisałeś, że masz jeszcze drugie natręctwo dotyczące rozstania z twoją dziewczyną. Gdy jest to drugie to pierwsze staje się nieważne. Tak działa NN. Możesz wymyśleć zawsze nowe np. że poderżniesz gardło dziewczynie - wtedy twoje poprzednie natręctwa staną się nieważne - przecież bycie psychopatą i mordercą jest gorsze od bycia gejem/bi. Po jakimś czasie mógłbyś uznać, że to za duży kaliber, wtedy wróciłbyś do poprzednich natręctw. Tak to działa.



No tak z dziewczyną chodzi o to ze mam wrazenie ze jej nie kocham. Ale ja faktycznie czuje taką pustkę emocjonalną do niej i to mnie boli bo wczesniej było cudownie. Ja rozumiem ze pierwszy etap zakochania juz dawno minął i okey wczesniej nie miałem z tym problemu bo i tak czułem przywiązanie i miałem swiadomosc ze jest nie tylko moją dziewczyną ale i przylacielem. A teraz nic pustka a jednoczesnie nie potrafie sie rozstac i jak tylko próbuje poruszyc ten temat od razu zbiera mi sie na płacz. Nawet teraz jak o tym pisze chce mi sie płakac. Całe szczęście ze mam kochaną dziewczynę która stwierdziła ze nie pozwoli mi odejsc z powodu choroby i dopóki na rozstanie reaguje płaczem nie ma o tym mowy. Ona jest przekonana na 100 procent ze jestem chory a ja sie boje ze to po prostu prawda ze sie odkochałem
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 kwi 2016, 12:33
Phobos1 napisał(a):Gdy jest to drugie to pierwsze staje się nieważne. Tak działa NN. Możesz wymyśleć zawsze nowe np. że poderżniesz gardło dziewczynie - wtedy twoje poprzednie natręctwa staną się nieważne - przecież bycie psychopatą i mordercą jest gorsze od bycia gejem/bi. Po jakimś czasie mógłbyś uznać, że to za duży kaliber, wtedy wróciłbyś do poprzednich natręctw. Tak to działa.

A ja mam tak że kilka natręctw jest jednocześnie ważnych :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2181
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do