Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 kwi 2008, 23:54
moje trwaly 24 godziny na dobre dzieki lekom pojawiaja sie jak zwykle mysli

pozostal strach przed atakiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez robson 02 kwi 2008, 17:40
1507 napisał(a):a jakie są te twoje myśłi natrętne, ile trwają chwilę, cały dzień godzinę?


Moje mysli są rózne - te "zwykłe" trwaja caly dzien, nawet we snie nie przestaje myslec i snic, potem zwykle nie pamietam co mi sie snilo, bo bardzo duzo mam snów. A mysli natretne pojawiaja sie w róznych sytuacja strsowych - przy czym stres ten moze byc spowodowany nawet kontaktem z kolegami z uczelni, czy z ukochana dziewczyną. Ich czestotliwosc zmienia sie lekko w zaleznosci czy jest ranek czy wieczór, zazwyczaj rano jest ich wiecej.
Kiedy dopadnie mnie mysl natretna musze ja w głowie jakby przeanalizowac, tak abym mogł normanie funkcjinowac wsród ludzi. Np. zdaza sie czesto ze mam jakies skojarzenia ze inni o mnie pomysla ze jestem homoseksualista i wtedy rozwazam ta mysl w głowie i staram się przekonac siebie wewnetrznie ze i nni o mnie tak wcale nie mysla. Albo mysli które mowia mi ze inni widza we mnie osobe nienormalną, bo np. moje ruchy, czy zachowanie na to wskazuja. Oczywiscie ja w głebi ducha wiem ze to nie sa powody aby tak myslec, bo gdyby bylo inaczej bylbym juz w szpitalu. Ale jest jakis wew. przymus aby rozwazac wciaz nowe natrectwa tego typu...
Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz, cudne manowce...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
30 maja 2007, 14:37

Avatar użytkownika
przez potegapodswiadomosci 02 kwi 2008, 20:01
"Kiedy dopadnie mnie mysl natretna musze ja w głowie jakby przeanalizowac, tak abym mogł normanie funkcjinowac wsród ludzi. "
robson mam to samo!!a czy to nie jest juz jakis poczatek schizoferenii, bo zaczynam sie byc, ze"moje mysli o myslach" to juz schizofrenia:(:(!!!
Nasze WIELKIE JA(czyli mi prawdziwi), jest silniejsze niż nasze Małe Ja(czyli, nasze lęki i nerwice) i ciągle w to wierze!!
Dzieki trudnym doświadczeniom stajemy się silniejsi!
Posty
82
Dołączył(a)
31 mar 2008, 13:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Mafju88 02 kwi 2008, 20:16
"Kiedy dopadnie mnie mysl natretna musze ja w głowie jakby przeanalizowac, tak abym mogł normanie funkcjinowac wsród ludzi. "
robson mam to samo!!a czy to nie jest juz jakis poczatek schizoferenii, bo zaczynam sie byc, ze"moje mysli o myslach" to juz schizofrenia:(Sad!!!


To jest tak zwane obserwowanie siebie jakby z boku co sie z Nami dzieje i nie do konca odbieranie tego jak cos naszzego... co bardzo dobrze rokuje w psychoterapii wiec zaimiast ie zalamywac powinnas sie cieszyc:) mam to samo non stop od kilku miesiecy analizuje swoje mysli i staram sie je jakos prostowac i kontrolowac. To nic zlego naprawde kiedys to sama puscisz ale jak narazie polecam terapie u dobrego psychoterapeuty... i raczej do tego nie polecam lekow bo na terapii leki sa niewskazane
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez PLK 02 kwi 2008, 23:14
Witam. Tak generalnie z ta medytacja przy natrectwach to bym dyskutowal ... Moim zdaniem nie nalezy sie zbytnio "zatapiac" w sobie. Pozytywne myslenie - TAK, TAK, TAK! Moja znajoma codziennie rano staje przed lustrem i mowi: "jaka jestem piekna!". Zamiast medytacji ja bym wybral stawienie czola lekom - wyjsc z domu, rzucic sie w wir pracy, hobby, pojsc miedzy ludzi. Trzeba analizowac, ale zamiast samemu sledzic swoje mysli - moze znalezc kogos z kim mozna sie wygadac szczerze na ten temat (terapeuta, przyjaciel, siostra, mama ...) i zastanowic sie co jest przyczyna tych mysli, bo same mysli, to tylko objaw ... ktory bez leczenia moze (nie musi) przerodzic sie w inne natrectwa (np. czynnosci). To ostatnie, to z wlasnego podworeczka... Jak pierwszy czy drugi raz o tym komus opowiesz (szczerze) - to potem mozesz to opowiedziec kazdemu bez wiekszego skrepowania i jest lepiej. Aczkolwiek ... tak juz "nie-generalnie" - oczywiscie zalezy co komu pomaga - jak pomaga medytacja to super i tak trzymac! Pozdrawiam serdecznie.
PLK
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 mar 2008, 00:08
Lokalizacja
WARSZAWA

przez PLK 02 kwi 2008, 23:49
robson napisał(a):tak więc sukces to odpowiednie dobranie leków - nie moze byc ich zbyt duzo ale tez nie mozna z nich całkowicie zrezygnowac. Ostatnio słyszałem ze w leczeniu nerwicy natrectw pomaga hipnoza - moze macie w tym jakies doswiadczenie? napiszcie prosze. serdecznie Was pozdrawiam - pamietajcie ze nadzieja umiera ostatnia :)


Witam. Masz racje - dobor odpowiednich lekow to PODSTAWA. Czesc Twojej wypowiedzi przypomniala mi moje stare czasy ... Odnosnie hipnozy ... no coz, nigdy nie wiadomo, co komu pomoze. Probowalem, ale ... pani hipnotyzerka omal nie usnela, a u mnie nie bylo zmian :-). Bylem tez u roznych uzdrowicieli ... ja im pomoglem na 100% ... finansowo oczywiscie :-). Bylbym zapomnial - joga, jakis oszolom mnie naciagnal na joge ... Powiem Ci tak: tez zawalilem rok studiow (poszedlem na leczenie zamkniete). Tez nie moglem sie skoncentrowac. Mam teraz pod 40-tke, dwa dyplomy, rodzine, dzieciaczki, dobra prace i ... wciaz NN. Ale to nie jest tragedia! Mozna z tym zyc, mozna to zminimalizowac, oswoic i choc bywa ciezko - cieszyc sie zyciem. Moim zdaniem: leki + terapia + przekonie, ze masz ta NN wraz z opiniami innych o Tobie gleboko w .... :-). Mnie to pomagalo / pomaga. Ale ... kazdemu co innego moze pomoc. Poszukaj, co pomaga Tobie - eksperymentuj (w granicach rozsadku oczywiscie :-)) Teraz mysle o "ostatecznym" skoku na objawy - po prostu przestac odczyniac rytualy i juz. Wiem, ze bedzie bolalo - lek bedzie jak cholera ... ale taki mam cel. Mysle, ze warto sie zmotywowac czyms (u mnie sa to dzieci). Powodzenia w Twojej drodze! Pozdrawiam serdecznie.
PLK
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 mar 2008, 00:08
Lokalizacja
WARSZAWA

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez potegapodswiadomosci 06 kwi 2008, 20:58
MI ta wiedza pomogła!!!!!Moze i wam pomoze..Pomaganie mi pomaga:)
troche wiedzy nie zaszkodzi mi ta wiedza naprawde pomogła sobie wiele usswiadomomic i lepiej sie czuje chce wam zatem tez sie z wami podzielic i pomoc jakos!!
"Natręctwa-Mysli lub czynnosci natretne-występuja jakby niezaleznie od woli!!Przymusowo!-mozga w roznym stopni zakłocac funkcjonowanie psychioczne i pogarszac samopoczucie.Pojedyncze niezbyt nasilone objawy tego rodzaju moga nie powodowac poczucia choroby, ani nie skłaniac do poszukiwania pomocy lekarskiej!.Uporczywe powtarzanie w myslach jakis słow lub melodii maja wprawdzie charakter przymusowy-ale podobnie jak fobie mogą wystepowac u osob, ktorych funkcjonowanie mozna uznac w całosci, za niezaburzone lub nerwicowe!!.Mysli- i czynnosci natretne moga stawac sie przykra dolegliwoscia bezposrednio i poprzez ograniczenia, jakie z nich wynikaja.Same mysli natrętne moga miec rozna tresc-agresywna,seksualna,lub blużnierczą.Odczuwane sa jako obce, SPRZECZNE ZE SWIADOMYMI INTENCJAMI!!CZłOWIEKA NIMI DOTKNIETEGO
.mimo to nie jest on wstanie sie od nich uwolnic...ani opędzic!.MYSLI TAKIE POWIAZANE BYWAJA Z LEKIEM lub wyrzutami sumienia!lub jedno i drugie naraz!!!(jak u mnie),Mysli tez przeszkadzaja w normalnych czynnosci, w skupieniu się, nie pozwalaja tez na myslenie"o innych rzeczach"!!!
..Mysli tez wciagaja nas w pajęczą siec..bogate scenariusze..rozwazania..jeszcze kiedy mama wybująłą wybraznie moga sie rozwijac bez konca..W efekcie nasila sie poczucia sytuacji psychoicznej bez wyjscia,narasta niepokoj, rodzi sie przygniebienie i apatia!!
....Często występuje tendecja przeciwna do mysli , ktore nas dręcza...wystepuja tzw przeciwmysli.., majace funkcje zabezpieczajaca, badz słuzące jakby do walki ze "złymi myslami"...Lecz to nic nie daje.
....

Lęk moze towarzyszyc pewny myślomm lub wyobrazeniom o pryzmusowym natretnych charakterze!.Pojawia sie przymusowo mysl, bedaca jakby impulsem do działąnia o przerazajacym charakterze! np, o zrobieniu komus krzywdy, jednoczesnie wystepuje lęk , ze "moga to zrobic"!!!.MYSLI TEZ ODCZUWANE SA JAKO COS OBCEGO-BEZSENSOWNEGO JEDNOCZESNIE TOWARZYSZY IM OBAWA, ZE MOZNA IM ULEC!!.w RZECZYWISTOSCI NIE MOZE SIE TO ZDARZYC, GDYZ TAKIE MYSLI, LUB WYOBRAZENIA, NIE SA IMPULSAMI DO DZIAłANIA-LECZ TYPOWO NERWICOWYM-PRODUKTEM WEWNETRZNYCH KONFLIKTOW!!ludzie ktorych takie mysli, nachodza obawiaja sie, ze straca kontrole nad soba i ze beda działac w sposob gwałtowny i nieopanowny!!CZESTO PRZYBIERA TO CHARAKTER OBAWY PRZED CHOROBA PSYCHICZNA!!,,,Na ogoł jednak te osoby te okazuja, ODWROTNIE, BARDZO DUZO OPANOWANIA, A NAWET ZAHAMOWAC!!.czesto maja one kłopot z wyrazaniem całkiem niegrożnych i niewinnych mysli oraz uczuc!!, podobnie tez bedac wstrzemiesliwe w działanianicj.W PEWNYM SENSIE MOZNA POWIEDZIEC, ZE IM STOSUNKOWO NAJMNIEJ GROZI TO, CZEGO W SWYCH FANTAZJACH SIE TAK BARDZO PANICZNIE OBAWIAJA!! NIE TRZEBA DODAWAC, ZE TEGO RODZAJU mysli sa b. uciazliwe!!..Ludzie nimi dotknieci stosuja tez pewnie srodki bezpieczenstwa,unikajaca np. sytuacji lub osob, z ktorymi wystepowanie, tych mysli, sie bierze!!!'"
przepisałam do dla was z ksiazki
NERWICE-Michała Lapinskiego!!

pozniej napisze o lęku przed choroba psychiczna!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:20 pm ]
A TAK NA MARGINESIE MOZE NIC ODKRYWCZEGO NIE NAPISZE,ALE

ATAKUJE NAS TO CZEGO SIE BOIMI!!
GDYBYSMY PRZESTALI BAC SIE PEWNYCH RZECZY, TO MYSLI BY ULECIAłY SAME Z GłOWY:)A IM WIECEJ SIE BOIMI, TYM NATRETNIEJ SIE POKAZUJA:)
JAKBY SAME"MYSLAłY" I CZUłY, ZE TRAFIłY NA PODATNY GRUNT!!!
NIE PODDAWAJMY SIE!WIARA CZYNI CUDA PAMIETAJCIE.
Ostatnio edytowano 17 wrz 2013, 21:10 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Nasze WIELKIE JA(czyli mi prawdziwi), jest silniejsze niż nasze Małe Ja(czyli, nasze lęki i nerwice) i ciągle w to wierze!!
Dzieki trudnym doświadczeniom stajemy się silniejsi!
Posty
82
Dołączył(a)
31 mar 2008, 13:25

Natręctwa myśli...

przez SLVK 15 kwi 2008, 15:42
konkretnie ale.....to natręctwa bardzo duzej pigulce.na tym forum potrzebne jest jak najwiecej takich rzeczy ale nie tylko.za duzo niedoswiadczonych osob snujacych domysly mimo jak najbardziej dobrych intencji moze wprowadzc innych w blad.gdzie na tym forum odzywa sie psycholog ktory moglbu rzetelnie odpowiedziec wielu ludziom?uwazam ze jezeli ktos chce doglebnie dowiedziec sie czegos o nerwicach,zaburzeniach,chorobach, psychologii w ogole zwlszcza jezeli jemu samemu cos dolega nie powinien sie ograniczac do jakichs artykulow w gazecie,jakich wycinkow z internetu czy jakiegos forum nawet tak dobrego moim zdaniem jak to.polecam wszystkim zajrzec do samego poczatku czyli do psychoanalizy freuda.to jest prawdziwy rozwoj swiadomosci.na prawde trzeba chciec nie jest latwo to zrozumiec na poczatku co chce powiedziec przekazac,ale po krotkim czasie mozna latwo dosttrzec jego genialnosc.zwlaszcza tobie potegapodswiadomosci polecam o ile juz tego nie czytalas.chyba jednak jeszcze nie.kazdy kto chce byc w temacie musi to sprawdzic.nie ma opcji!
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 14:37

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez tweety 15 kwi 2008, 18:59
Wybacz, ale polemizowałbym z tym. Po pierwsze nerwica natręctw to często poważne zaburzenie, ale nie pozbawiające trzeźwego osądu i myślenia jak inne schorzenie psychiczne i dlatego w tej chorobie można sobie samemu pomóc (choć oczywiście nie zawsze). Nie umniejszam roli psychologów i terapeutów, ale nawet gdy ktoś ma doktorat z tej choroby to czy mi powie więcej niż wiem mając tą chorobę na co dzień przez 15 lat? 50% natręctw zwalczyłem bez pomocy psychologów i dlatego uważam, że ma duża wiedzę. Niestety będąc na 3 - miesięcznej codziennej terapii ani razu terapeuci nie trafili w sedno, choć znowu to zaznaczam, jestem za tą formą leczenia.
pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
14 lut 2008, 18:07

Natręctwa myśli...

przez mariusz123567 15 kwi 2008, 20:05
a dlla mnie potegapodswiadomosci napisala wszystko co ja wiem, i jestem po raz kolejny usatysfakcjonowany tym , ze jestme normalny ;)
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
09 mar 2008, 17:00

przez vesna84 21 kwi 2008, 10:04
doskonale Cie rozumiem ane 23. Od pewnego czasu równiez miewam natręctwa. zaczeło sie od tego, iz przeczytałam jakiś artykuł o tabletkach gwałtu, a tydzień wcześniej byłam na imprezie i zaczełam panikować, że mnie napewno sie to przeydażyło i ktoś mi zrobił krzywde.mimo, iz pamietałam każdy szczegół to lęk i tak był silniejszy.potem przyszło inne natrectwo, które pojawia sie u mnie codziennie...:A może ja jestem lesbijką?? i kolejne schizy, analizowanie kazdego zachowania.mimo, iz nigdy nie interesowały mnie kobiety.jestem w szcześliwym 6 letnim związku z facetem.boje sie że coś mogłoby mi to szczęście zakłócić, w tym wypadku jest to homoseksualizm. te myśli sa nie do zniesienia.mam ich dośc. siedzę z ukochanym, pojawiają sie te myśli...czuje wyrzuty sumienia...ech..to błedne koło.Chodze na terapie i biore leki, asentre i pernazyne. jestem bardzo niecierpliwa chiałabym zeby wszystko było jak dawniej... jak sobie z tym radzicie??
i niech zawsze hip-hop jak kawa na nogi mnie stawia:)
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
21 kwi 2008, 09:44

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 21 kwi 2008, 16:48
Ja przez tego typu natręctwa spieprzyłam sobie cały jeden rok szkolny w gimnazjum - bo nie odróżniłam natręctwa od rzeczywistości.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez mariusz123567 21 kwi 2008, 16:49
spoko, jest terapia bedzie wolnosc ;)
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
09 mar 2008, 17:00

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 21 kwi 2008, 16:56
Wtedy z wielkim trudem - kiedy że tak się wyrażę "zeszłam na ziemię" - odbudowałam swój dobry wizerunek i dobre zdanie ze strony innych i o sobie samej. Ale ostatnio przekonałam się że wciąż w mojej szkole są osoby które nie wierzą w moje rzeczywiste "ja"...
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do