Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez veroniczkaa 07 kwi 2012, 09:24
*Monika* napisał(a):veroniczkaa, Witaj na forum!

Tu nikt diagnozy Ci nie wystawi, ale to, co opisujesz wydaje się być natręctwem.Musiałabyś wybrać się do specjalisty. Im szybciej, tym lepiej.


Witam i dziękuję. (; Nie mogłam nic na ten temat znaleźć w internecie. Często również boje się, że ktoś z moich bliskich zrobi krzywdę np. mojej małej siostrzenicy chociaż wiem, że wszyscy ją kochają i nikt by jej niczego nie zrobił. Chore to wszystko.. Co do specjalisty to wiem i chciałabym poszukać jakiegoś dobrego w okolicy. Pozdrawiam. (;
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 09:07

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 kwi 2012, 09:27
veroniczkaa, Takie zaburzenia można leczyć, nie przejmuj się, skąd jesteś?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez veroniczkaa 07 kwi 2012, 09:31
*Monika* napisał(a):veroniczkaa, skąd jesteś?


Z małej wsi pod Krakowem.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 09:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 kwi 2012, 09:33
veroniczkaa, To poszukaj w okolicy Poradni Zdrowia Psychicznego, zarejestruj się do psychiatry w ramach NFZ i poproś o skierowanie do terapeuty, wtedy będzie bezpłatnie.
Jeśli chcesz pójść do terapeuty prywatnie, wtedy zapłacisz za każdą sesję, jednak nie potrzebujesz skierowania od psychiatry. Rozumiesz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez veroniczkaa 07 kwi 2012, 09:35
Tak, rozumiem. ;) Dziękuję za radę, na 100 % się przyda. :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 09:07

Natręctwa myśli...

przez kris23 07 kwi 2012, 19:52
Mnie męczą myśli autodestrukcyjne, dość konkretne, cały czas nachodzi mnie "coś" co jakby nakłania mnie do wyrządzenia sobie krzywdy, a jeżeli tego nie robię to jestem "ukarany" ogromnym poczuciem lęku, czasem nawet paniką :( Wiem, że to dziwaczne, ale od paru tygodni nie daje mi to spokoju. Dla jasności ani razu nie uległem, ale to jest wykańczające :cry:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
28 mar 2012, 15:04

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 08 kwi 2012, 00:54
Kris23 - Rozumiem że nie jesteś masochistą? Słyszalem o takim przypadku że w życiu pewnej dziewczyny coś było nie w porządku i zaczęła się ciąć by bół psychiczny przerodzić w fizyczny. Rozumiem że ty masz natręctwo z okaleczaniem się bo inaczej dostajesz ataku panikii? Proponuje psychoterapeutę bo sam naprawdę się z tym nie spotkałem i nie wiem co wtedy trzeba zrobić.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez kris23 08 kwi 2012, 14:48
Nie, masochistą w żadnym wypadku. Sam raczej nazwałbym to natrętnymi myślami. Chodzi o to, że kiedy przychodzi myśl o zrobieniu sobie krzywdy, mam też ogromny lęk, obawę, że stracę nad sobą kontrolę, albo nie wytrzymam tego niepokoju, który te myśli generują :(
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
28 mar 2012, 15:04

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 08 kwi 2012, 15:21
Czyli boisz się że stracisz nad soba kontrolę lub że zwariujesz i sobie coś zrobisz tak? Stary, ja miałem myśli że zabije mojego kumpla, ale od razu sie złapałem na tym że ktos na forum pisał że strach przed taką myślą oznacza że jestesmy bardzo wrażliwi i normalni :P. Boisz się więc ze zrobisz sobie, lub komuś krzywdę, jest to nn ale stracić kontroli nie stracisz :)
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez kris23 08 kwi 2012, 15:37
To fakt, czytałem trochę na forum tematów podobnych i mi trochę pomogło :), ale z drugiej strony lęk jest dalej, dostaję na to póki co Sertagen 100mg na dzień i trudno mi stwierdzić czy już coś pomogło. Może ten lek nie zadziała w ogóle :? U mnie jest tak, że pojawia się myśl, że mógłbym coś zrobić(głównie sobie) i natychmiast paraliżuje mnie strach, po części wynika on z samego faktu istnienia takich myśli we mnie. Czasami jest to nawet panika. Ja to odbieram jako taki nagły przymus, ale jak to przeczekam, to potem jest spokój na jakiś czas.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
28 mar 2012, 15:04

Natręctwa myśli...

przez Quantum 08 kwi 2012, 17:32
Psycholożka powiedziała mi, że moje objawy wyglądają jej na ,,zaburzenie osobowości na tle nerwowym/nerwicowym". Nie spotkałem się z czymś takim (i domyślam się, że moja jednostka chorobowa będzie nieuleczalna np. osobowość dyssocjalna czy schizofrenia). Zrobi mi jeszcze testy a po nich psychiatra.

Mnie męczą myśli autodestrukcyjne, dość konkretne, cały czas nachodzi mnie "coś" co jakby nakłania mnie do wyrządzenia sobie krzywdy, a jeżeli tego nie robię to jestem "ukarany" ogromnym poczuciem lęku, czasem nawet paniką


Mam takie chwile w ciągu dnia gdy myślę o zrobieniu sobie krzywdy (ostatecznej) z podnieceniem. W moim przypadku to nie dziwaczne, lecz czysto patologiczne. Czasami pojawiają się też myśli charakterystyczne dla OCD czyli krzywdzenie innych. Kiedyś je ignorowałem a teraz...rozwijam. Myślę np. ,,przecież jeśli skrzywdzi się jedną osobę to nic się nie stanie, to tylko atomy, geny, część przyrody który w podstawowej formie nie zninie..." Czasami myślę, że nie powinienem żyć w społeczeństwie.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
05 lis 2011, 16:19

Natręctwa myśli...

przez kris23 08 kwi 2012, 18:17
No ja też doświadczałem lęku przed skrzywdzeniem bliskich, ale tylko do czasu aż te obawy nie przekierowały się na mnie. Teraz tylko cały czas to mi zaprząta głowę. Jakby coś we mnie siedziało i mnie prowokowało do tego aby sobie coś zrobić :(
Mam takie chwile w ciągu dnia gdy myślę o zrobieniu sobie krzywdy (ostatecznej) z podnieceniem.

Ja mam trochę inaczej. Na pewno nie odczuwam podniecenia, raczej ciągły strach, panika, że jeszcze chwila i nie wytrzymam tego napięcia.
Czasami myślę, że nie powinienem żyć w społeczeństwie.

Też mam czasem chęć być zamkniętym gdzieś na oddziale, czułbym się na pewno bezpieczniej niż teraz, żyjąc wsród "normalnych".
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
28 mar 2012, 15:04

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 08 kwi 2012, 19:18
Nie czytalem większości, przepraszam. Przeczytałem tylko że bierzesz leki, mam nadzieje ze chodzisz do psychoterapeuty bo leki z tego co wiem nie leczą zaburzeń tylko objawy a żeby wyleczyć zaburzenia trzeba troche pracować w głowie :P
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez Serena 09 kwi 2012, 12:25
Czasami myślę, że nie powinienem żyć w społeczeństwie.


A nie myslicie czasem,ze przez te wszystkie nasze dziwactwa to wlasnie my jestesmy "wyjatkowi"?to wlasnie my jestesmy wrazliwsi,bardziej wyczuleni na nastroje innych,bardziej potrafiacy docenic spokojne zycie,bardziej otwarci na rozne nowosci,bardziej wspolczujacy i empatyczni?
Jestem sklonna niekiedy uwazac,ze to dar ale i przeklenstwo niestety tez.

Też mam czasem chęć być zamkniętym gdzieś na oddziale, czułbym się na pewno bezpieczniej niż teraz, żyjąc wsród "normalnych".


Czasami nie chce byc "normalna".........
Serena
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do