FLUWOKSAMINA (Fevarin)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluwoksamina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
20
63%

Nie
7
22%

Zaszkodziła
5
16%

 
Liczba głosów : 32

przez giovanna 08 lis 2006, 23:19
ja biorę od lipca i nie narzekam,objawy uboczne hmmm,nie wiem czy to były uboczne po fevarinie,czy odstawienne po oxazepamie,bo jedno zaczynałam brać,a drugie odstawiać.Miałam zawroty głowy,nudności i drgawki.ale to już na pewno objaw odstawienny
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
20 cze 2006, 16:54

przez paffcio 09 lis 2006, 18:02
Lekarz przepisal mi Fevarin na stany lękowo depresyjne (moim zdaniem z przewaga tych depresyjnych). Wczesniej bralem Efectin przez 1,5 miesiaca, poprawa byla znaczna, ale mila Pani stwierdzila ze, Efectin za mocno mnie "nakreca". Przesiadka na fevarin - 100 mg/doba + cloranxen 10 mg, przed snem (podobno to najlepsza pora - F. moze dzialac nasennie). Pierwszy tydzien przespalem. Drugi tez. Kawa w kazdej ilosci nie pomagala. Potem zadowalalem sie 14 godzinami snu ;) i moglem nawet obejrzec dobranocke ... (nie cala, ale zawsze cos:) ). Pod koniec opakowania nastroj zaczal sie poprawiac, leki jakby troche mniejsze... Ale ta sennosc, nie do zniesienia... Wizyta u milej Pani. Dowiedzialem sie ze nie powinnien mnie az tak usypiac, widocznie to lek nie dla mnie. Spowrotem przesiadlem sie na Efectin. Wtf? Mam nadzieje ze lekarz wie co robi :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 lis 2006, 17:37

Avatar użytkownika
przez meskalina 16 lis 2006, 21:14
Od tygodnia biore Fevarin i juz widze mala poprawe, przynajmniej nie rycze w kolko. Jedna rzecz tylko mnie dziwi,podobno lek dziala nasennie, ja mam wrecz przeciwnie, odkad go biore spie po 4-5 godzin i wiecej nie moge, wczesniej spalam po 12-14 godzin, co prawda snem przerywanym ale spalam bardzo duzo. Niezly odjazd. Moze ktos tak mial?
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez MałaMi 09 gru 2006, 18:22
mnie raczej usypia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 paź 2006, 18:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Neurotic Guy 12 gru 2006, 19:42
mam takie pytanko w sprawie tego leku , biore go od pół roku i co jakis czas mam nawroty depresji i nerwicy natrectw.biore 2 tabletki na dobe ( kazda po 50mg ) , rano i wieczorem.Pytanie : czy to nie jest zbyt mała dawka ? Na ulotce pisze ze nie mozna przekraczac dfawki 300mg na dobe.Teraz deprecha mi wróciła i nie wiem czy nie powinienem dodac kolejnych 50mg
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Avatar użytkownika
przez meskalina 13 gru 2006, 19:48
musisz skonsultowac to z lekarzem
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez Vault 18 sty 2007, 02:58
ja jade na tym lekarstewku... w sumie to ie wiem czy mi pomaga czy nie, zaczalem bardziej o sobie dbac, ale nie jestem w stanie stwierdzic czy to poprostu autosugstia ze po tak dlugmim czasie jebania sie z samym soba czas wziasc sie w garsc czy to zasluga tabletek ... biore 3,5 tygodnia 1 x 50 mg ... spie mniej niz zwykle ... ale moze to zaslua tego ze trzaskam nocki w pracy a odsypiam w dzien ?
WKUR* SIĘ NA WŁASNĄ NERWICĘ A POTEM JĄ PRZEBIEGNIJ !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sty 2007, 16:16
Lokalizacja
Wrocław/Stevenage(UK)

biore fevarin i odezwala mi sie watroba

przez altman 08 lut 2007, 13:39
hej wszystkim mam problem i musze to napisac otoz biore lek fevarin od grudnia czyli teraz bedzie 2 miesiace jak go juz zazywam potym leku wszystkie objawy zniknely jest dobrze czuje sie swietnie ale od jakiegos czasu zaczela pobolewac mnie watroba tak mnie kuje to nie jest ze caly dzien mnie kluje ale dosc czesto mnie kluje tak po prawej stronie brzucha pod zebrem i tez tak na srodku tez mnie kluje czy to normalne czy powinnam odstawic ten lek prosze o opinie dziekuje
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Avatar użytkownika
przez MałaMi 13 lut 2007, 17:45
pocieszę Cie, to raczej nie wątroba, bo wątroba nie boli :) bo nie jest unerwiona.

a co do leku, mam tak jak Vault, biorę Fevarin od listopada, 100mg/doba, wczesniej w ogole mi sie nie chcialo wstawac z lozka ani nigdzie wychodzic no a teraz mam juz dosc duzo energii ale przygnebienie nie zniknelo calkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 paź 2006, 18:44
Lokalizacja
Warszawa

Proces leczenia

przez samotny 18 lut 2007, 23:11
Eh biorę fevarin od kilku dni, i powiem szczerze że w samopoczuciu widać pewną poprawę, ale nie mogę zasnąć po nim. A jak zasnę to ciężko jest wstawać. Czarne mysli jeszcze mnie nachodzą ale nie w takich skumulowanych ilościach. Po tym leku czuję się dziwnie, jakby się czas zatrzymał, trochę uspokaja te myśli. Mam nadzieje że mi pomoże bo przez te natręctwa myślowe czułem i czuję się strasznie. Tak jakby w jednym momencie wszystkie marzenia się rozsypały i nie ma nadziei ale przez leki ta cząstka nadzieji powraca. :roll:
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Życie bez duszy - fevarin

przez samotny 27 lut 2007, 11:51
Biorę już 2 tydzień fevarin, bo cierpię na nerwicę natręctw, natręctwa trochę się wyciszyły, ale boli mnie lekko głowa, przez pierwsze dni czułem się jakbym miał niezłego kopa, wogóle nie chciało mi się spać(bezsenność, i nie miałem ochoty jeść). Teraz śpię w miare dobrze, głowa mnie lekko boli, ale najgorsze jest to że od paru dni jestem bardzo podenerwowany, czuję w sobie taki dziwne uczucie, jakby złość, jakbym miał ochotę żeby coś rozwalić. Poza tym nie potrafię się odnaleźć, i w dodatku nie czuję nieczego, nie potrafię się cieszyć ani nie czuję uczucia przyjemnności...chyba będę musiał odstawić ten lek, a może to tylko działanie chwilowe, chodzę rozdrażniony i niespokojny może ktoś z was też tak ma??????
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez apsik84 06 mar 2007, 01:19
biorę fevarin od 2 miesięcy. na początku miałam skutki uboczne: wymioty, jadłowstręt, w nocy kręciło mi się w głowie, nadmierna senność (do dziś, potrafię zasnąć o każdej godzinie w ciągu dnia, wystarczy że się położę...), dodatkowo miałam dużo energii przez 2 pierwsze tyg (jak się w nocy budziłam to musiałam przysiady robić :D) no i chciało mi się wiele rzeczy rozwalać... po 2-4 tyg wszystko (oprócz senności) ustąpiło, a moj nastrój się poprawił :) biorę tylko 50mg/dzien (zaczynałam od 25 )... to raczej mała dawka, zwłaszcza że ponoć to dość słaby lek z tego rodzaju leków, ale ponoć działanie może zależeć od masy ciała, a ja schudłam przez NN niepokojąco...
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez Sylwiaczek 06 mar 2007, 02:24
ja też biorę fevarin od prawie dwóch tygodni i jak na razie nic ciekawego się nie dzieje, poza zawrotami głowy, nudnościami i kołataniem serducha..... Czekam z utęsknieniem na lepsze efekty!!!!! Pozdrawiam!!!!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:27 am ]
Wcześniej brałam seroxat i było super, coś mnie podkusiło zmienić lek, chyba moja głowa szukała wrażeń, na moje własne nieszczęście.....
Ale jeśli chodzi o seroxat, to miałam tylko typowe początkowe jazdy, ale po 4-5 dniach niepostrzeżenie wszystko zaczęło nabierać rozpędu i kolorów. Niezły lek!!!!!!!!!!!!!!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:28 am ]
[color=#][/color]Wcześniej brałam seroxat i było super, coś mnie podkusiło zmienić lek, chyba moja głowa szukała wrażeń, na moje własne nieszczęście.....
Ale jeśli chodzi o seroxat, to miałam tylko typowe początkowe jazdy, ale po 4-5 dniach niepostrzeżenie wszystko zaczęło nabierać rozpędu i kolorów. Niezły lek!!!!!!!!!!!!!!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:29 am ]
Sylwiaczek napisał(a):ja też biorę fevarin od prawie dwóch tygodni i jak na razie nic ciekawego się nie dzieje, poza zawrotami głowy, nudnościami i kołataniem serducha..... Czekam z utęsknieniem na lepsze efekty!!!!! Pozdrawiam!!!!!!!


[color=#][/color]Wcześniej brałam seroxat i było super, coś mnie podkusiło zmienić lek, chyba moja głowa szukała wrażeń, na moje własne nieszczęście.....
Ale jeśli chodzi o seroxat, to miałam tylko typowe początkowe jazdy, ale po 4-5 dniach niepostrzeżenie wszystko zaczęło nabierać rozpędu i kolorów. Niezły lek!!!!!!!!!!!!!!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:29 am ]
Wcześniej brałam seroxat i było super, coś mnie podkusiło zmienić lek, chyba moja głowa szukała wrażeń, na moje własne nieszczęście.....
Ale jeśli chodzi o seroxat, to miałam tylko typowe początkowe jazdy, ale po 4-5 dniach niepostrzeżenie wszystko zaczęło nabierać rozpędu i kolorów. Niezły lek!!!!!!!!!!!!!!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:30 am ]
Wcześniej brałam seroxat i było super, coś mnie podkusiło zmienić lek, chyba moja głowa szukała wrażeń, na moje własne nieszczęście.....
Ale jeśli chodzi o seroxat, to miałam tylko typowe początkowe jazdy, ale po 4-5 dniach niepostrzeżenie wszystko zaczęło nabierać rozpędu i kolorów. Niezły lek!!!!!!!!!!!!!!!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:31 am ]
Wcześniej brałam seroxat i było super, coś mnie podkusiło zmienić lek, chyba moja głowa szukała wrażeń, na moje własne nieszczęście.....
Ale jeśli chodzi o seroxat, to miałam tylko typowe początkowe jazdy, ale po 4-5 dniach niepostrzeżenie wszystko zaczęło nabierać rozpędu i kolorów. Niezły lek!!!!!!!!!!!!!!!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 mar 2007, 00:02
Lokalizacja
warszawa

przez Mia_ 10 mar 2007, 18:54
No cóż, jestem tutaj chyba rekordzistką - biorę fevarin już 4 rok. Jest to stosunkowo słaby lek, działa powoli, ale przynosi efekty. Może silnie obciążyć wątrobę, dlatego psychiatra powinien co jakiś czas kierować na badanie krwi (nie pamiętam konkretnych nazw, ale te same badania wykonuje się na przykład przy zażywaniu pigułek antykoncepcyjnych. Przy pierwszym ataku a więc ok. 4 lata temu fevarin zaczą na mnie działać juz po tygodniu i stopniowo sytuacja się ustabilizowała do tego stopnia, że zapomniałam o chorobie. Oczywiście uczęszczałam także na psychoterapię i myśle, że stąd tak pozytywny skutek. Później miałam ataki (cierpię na NN i depresję), ale trwały one ok. tygodnia i nie były już tak silne, jak na początku. Z czasem zeszłam do 50 mg na dobę (brałam nawet 300 na dobę). I jakieś dwa m-ce temu zaczęłam nieświadomie odstawiać lek - tak wspaniale się czułam, że nie zdawałam sobie sprawy, że robię coś głupiego. I po miesiącu byłam w takim stanie, że nyślałam, że nie dam juz rady. Psychiatra na nowo poleciła dawkę 100 mg na dobę - po dwuch tygodniach nie widziałam efektów, choć te powinny się po takim czasie pojawić. Zaczęłam brać po 150 mg - efekty zaczęły się powoli pojawiać, choć natręctwa nie zniknąły zupełnie. Od razu jednak ustąpiły objawy somatyczne. Jeżeli chodzi o skutki uboczne, to u mnie pojawił się jadłowstręt, który z czasem minął. No i zaczęłam przesypiać całą noc, bo zawsze miałam z tym problem. Jednak w ciągu dnia też jestem senna. Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
24 lut 2007, 08:13
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do