Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Natrętnik

Użytkownik
  • Zawartość

    808
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

774 wyświetleń profilu
  1. Po tygodniu połączenia klomi z paro mogę stwierdzić, że interakcja między tymi lekami jest mniejsza niż przy np. klomi+fevarin i lepsze samopoczucie niż na klomi+wenla. W.ogóle nie czuć, żeby paroksetyna zwiekszala stężenie klomipraminy, nie mam nasilonych cholinolitycznych skutków ubocznych, tych najbardziej typowych, które czuć już na 225 samego anafranilu. Żadnego tdP, dzisiaj zresztą idę na kontrolne ekg, żeby sprawdzić odstęp QT.
  2. Też gorzej widziałem, zwłaszcza na lewe oko, ale przy dawkach 50-60 mg
  3. Zdecydowanie lepsza od mirtazapiny, ma bardziej wyważone działanie.
  4. Ja na samej paroksetynie nie czułem żadnego działania antydepresyjnego po 7 tyg, 40-60 mg. Po klomipraminie od razu, a jak dolaczylem 10 paro, efekt się spotegowal. Pewnie i mianseryna ma tu swój udział, bo to chyba najszybciej rozkrecajacy się antydep.
  5. @picziklaki zauważyłeś różnicę w działaniu między paxtinem a paroxinorem ?
  6. Ktoś napisze, że stało się tak, bo paro gwałtownie zwiększyło stężenie klomipraminy we krwi. Jestem przekonany ze gdybym tylko zwiększył klomipramine, to by się nic nie działo, obudził bym się co najwyżej zamulony.
  7. Jakież te leki są tajemnicze i nieprzewidywalne, ale kto nie eksperymentuje, ten nie pije szampana. Wczoraj z lekomanskich nudów wrzuciłem na noc 10 mg paroksetyny do obecnego zestawu i zobaczyć co się stanie. Jakież było moje zdziwienie, jak się obudzilem z wyraźnie podniesionym nastrojem o 4 rano, który utrzymuje się do teraz, choć już nie tak jak z samego rana, ale skok niesamowity. Mozna stwierdzić, jak to się mówi, że coś zatrybilo. Dawno tak nie miałem, żeby z dnia na dzień była wyraźna poprawa ogólnego samopoczucia. Jak mi tak zostanie, to jadę na 3 antydepresantach. Czuję te tzw. wyj...nie serotoninowe jak przy pierwszym razie z klomipramina. Co ciekawe, zero ubokow, arytmii, somatyki, wszystko w normie, nawet suchości w ustach nie mam.
  8. Na zaburzenia lękowe to za mało, nawet w ulotce Seroxatu jest napisane ze zalecana dawka przy depresji i lekach to 40-50 mg.
  9. Zawsze unikalem tego leku, wolałem mirtazapine, a dziś stwierdzam że miansa ma o wiele przyjemniejsze działanie od mirty, bardziej naturalnie usypia i samopoczucie na niej jest jakoś takie bardziej swojskie, bo na mircie to człowiek za bardzo nabuzowany chodzi, zwłaszcza w polaczeniu z klomipramina.
  10. To skoro działanie antydepresyjne pojawia się między 2 a 4 tyg. a ja po 7 czułem się coraz gorzej nawet na 40 mg, to o czym tu mówić. Na klomipraminie i mianserynie jestem tydzień i już czuje pozytywne działanie, zero ubokow, poza sennoscia.
  11. Picziklaki, co rozumiesz pod pojęciem "lek ustabilizuje sie" ? Sytuacje, w której człowiek czuje się gorzej, niż jakby nie brał leków ? Nie oczekuje euforii, ale stanu lepszego niż bez leków, a nie wiecznych zmagań z ubokami.
  12. Jeśli ktoś leży w szpitalu, siedzi w domu, albo jest emerytem może bawić się w czekanie pół roku na pewnie wcale nie dużą poprawe, zwiększając dawki o 10 mg co miesiąc. Ja wolę leki, których dawkę docelową można przywalic od razu i od razu jest znosnie i minimum skutków ubocznych, nie utrudniających funkcjonowania zawodowego i rodzinnych obowiązków. A takie są TLPD i Nassa, a także wenlafaksyna. Reszta to dla mnie jakis masochizm.
  13. Ja po ssri zdycham i tyle w temacie. Po 7 tyg coraz gorsze rewolucje zoladkowe, ból głowy i podbijanie do rzygania jakbym ciągle na kacu byl. Chcesz mi picziklaki powiedzieć, że to by minęło ? Sam piszesz ze cię codziennie głowa boli. A mnie nigdy wcześniej nie bolała na trzeźwo głowa. Ja się naprawdę poczułem teraz jakbym zyskał na zdrowiu. Psychicznie czuje się lepiej, bo fizycznie się lepiej poczulem, mimo że z dnia na dzień przeskoczyłem na klomi+ miansa. Wrócił apetyt, który straciłem jeszcze po fluoksetynie. Ssri wszystkie działają na mnie tak samo. Najlepiej się na fevarinie czułem przy pierwszym podejściu. Reszta - same uboki, zwłaszcza somatyczne.
  14. Nie żałuję ani trochę, bo jak ręka odjal minęły wszystkie dolegliwości tj. problemy z zoladkiem, mdłości, co drugi dzień ból głowy, otepienie, rozkojarzenie. Do tego pierwszy raz biorę mianseryne, kiedyś lykalem 10-20 mg niecały miesiąc i przy tym walilem browary codziennie, więc się nie liczy P.s. czekam aż w twoim opisie pojawi się klomipramina
×