Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Natrętnik

Użytkownik
  • Zawartość

    820
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Natrętnik

  1. Dla mnie wenla jest lepsza przeciwlekowo od paroksetyny.
  2. Czy ktos z was zazywal najtanszy zamiennik Arypiprazol STADA ?
  3. Paro "przejmie paleczke" jesli chodzi o blokade SERT, mniejsza robota w mozgu do zrobienia i teoretycznie szybciej powinna sie rozkrecic, ale typowe uboki paroksetyny na poczatku cie nie omina.
  4. Ja niedlugo zamieniam Seroxat na najtanszy Paroxinor. Gdyby byly faktycznie roznice w dzialaniu, to na pewno to odczuje, w koncu oryginal vs najtanszy zamiennik. Zdam relacje.
  5. No ja na codzien nie biore, ale jak juz biore, a ostatnio zdarza sie przy kazdej sobocie po tygodniu stresu, to lykam 2,5-3 mg na raz, zeby poczuc ten blogi stan rozluznienia, prawie jak przy alko po paru piwkach wypitych dobrym tempem. Jestem niepijacym alkoholikiem, chodze na terapie i gosc mi powiedzial, ze czlowiek szuka wrazen w innych substancjach. Ale przynajmniej klon raz na jakis czas nie niszczy tak biochemii mozgu jak duze dawki alko na wieczor, biochemii wypracowanej dlugim zazywaniem antydepresantow. Bo alkohol to resetuje wszystko. Po alko na drugi dzien kac i jakby czlowiek zaczynal leczenie od nowa, a po klonie wstaje sie rano w doskonalym nastroju i samopoczuciu.
  6. Moim zdaniem wenla, osiaga stan stacjonarny po 2 dniach, duzo szybciej dziala antydepresyjnie. Moim zdaniem do paroksetyny musi byc dodatek w postaci jakiegos boostera noradrenaliny. Sama paro jest kiepska antydepresyjnie.
  7. Gdyby zalecane bylo zazywanie cwiartki tabletki, to dalo by sie ja podzielic na 4 a nie 2 kawalki z podzialka, albo byla by wersja paroksetyny w dawce 5 mg. Dziwni to sa wlasnie lekarze, ktorzy takie kombinacje wam kaza robic. Az takie wrazliwe zoladki macie ?
  8. Mi mianseryna pomaga wyraźnie na libido, bo nie sądzę żebym na samym mixie klomi+paro mial jakiekolwiek libido. A muszę przyznać że dawno mi się tak seksu nie chciało, ale biorę też DHEA 100 mg rano od kilku miesięcy i polecana przez kolegę Kaleb3xa Soplowke jezowata i cytrynca chińskiego od 2 tygodni.
  9. Na obecnym bdb, bo jednak paroksetyna to przede wszystkim zamulacz, widzę ogromna różnicę będąc na obecnym zestawie. W moim przypadku noradrenalina to podstawa działania antydepresyjnego, szkoda tylko że trzeba być ostrożnym przy ocd, ale 150 miansy do klomipraminy daje radę czuć kopa w dzień, ale i przeciwlekowo działa na mnie super od samego rana.
  10. Niektórzy twierdzą, że pregabalina osłabia działanie lpd, ja takowego nie zauważyłem, wręcz dawki rzędu 600 mg poprawiamy mi nastrój.
  11. Ja mogę polecić mianseryne, która ogólnie dosc przyzwoicie przywraca hedonizm, z chęcią do seksu włącznie.
  12. Też mi się tak zdaje, wręcz częściowo przywraca emocje jako dodatek do Tlpd/ ssri. Seks też przyjemniejszy.
  13. Po tygodniu połączenia klomi z paro mogę stwierdzić, że interakcja między tymi lekami jest mniejsza niż przy np. klomi+fevarin i lepsze samopoczucie niż na klomi+wenla. W.ogóle nie czuć, żeby paroksetyna zwiekszala stężenie klomipraminy, nie mam nasilonych cholinolitycznych skutków ubocznych, tych najbardziej typowych, które czuć już na 225 samego anafranilu. Żadnego tdP, dzisiaj zresztą idę na kontrolne ekg, żeby sprawdzić odstęp QT.
  14. Też gorzej widziałem, zwłaszcza na lewe oko, ale przy dawkach 50-60 mg
  15. Zdecydowanie lepsza od mirtazapiny, ma bardziej wyważone działanie.
  16. Ja na samej paroksetynie nie czułem żadnego działania antydepresyjnego po 7 tyg, 40-60 mg. Po klomipraminie od razu, a jak dolaczylem 10 paro, efekt się spotegowal. Pewnie i mianseryna ma tu swój udział, bo to chyba najszybciej rozkrecajacy się antydep.
  17. @picziklaki zauważyłeś różnicę w działaniu między paxtinem a paroxinorem ?
  18. Ktoś napisze, że stało się tak, bo paro gwałtownie zwiększyło stężenie klomipraminy we krwi. Jestem przekonany ze gdybym tylko zwiększył klomipramine, to by się nic nie działo, obudził bym się co najwyżej zamulony.
  19. Jakież te leki są tajemnicze i nieprzewidywalne, ale kto nie eksperymentuje, ten nie pije szampana. Wczoraj z lekomanskich nudów wrzuciłem na noc 10 mg paroksetyny do obecnego zestawu i zobaczyć co się stanie. Jakież było moje zdziwienie, jak się obudzilem z wyraźnie podniesionym nastrojem o 4 rano, który utrzymuje się do teraz, choć już nie tak jak z samego rana, ale skok niesamowity. Mozna stwierdzić, jak to się mówi, że coś zatrybilo. Dawno tak nie miałem, żeby z dnia na dzień była wyraźna poprawa ogólnego samopoczucia. Jak mi tak zostanie, to jadę na 3 antydepresantach. Czuję te tzw. wyj...nie serotoninowe jak przy pierwszym razie z klomipramina. Co ciekawe, zero ubokow, arytmii, somatyki, wszystko w normie, nawet suchości w ustach nie mam.
  20. Na zaburzenia lękowe to za mało, nawet w ulotce Seroxatu jest napisane ze zalecana dawka przy depresji i lekach to 40-50 mg.
  21. Zawsze unikalem tego leku, wolałem mirtazapine, a dziś stwierdzam że miansa ma o wiele przyjemniejsze działanie od mirty, bardziej naturalnie usypia i samopoczucie na niej jest jakoś takie bardziej swojskie, bo na mircie to człowiek za bardzo nabuzowany chodzi, zwłaszcza w polaczeniu z klomipramina.
  22. To skoro działanie antydepresyjne pojawia się między 2 a 4 tyg. a ja po 7 czułem się coraz gorzej nawet na 40 mg, to o czym tu mówić. Na klomipraminie i mianserynie jestem tydzień i już czuje pozytywne działanie, zero ubokow, poza sennoscia.
  23. Picziklaki, co rozumiesz pod pojęciem "lek ustabilizuje sie" ? Sytuacje, w której człowiek czuje się gorzej, niż jakby nie brał leków ? Nie oczekuje euforii, ale stanu lepszego niż bez leków, a nie wiecznych zmagań z ubokami.
  24. Jeśli ktoś leży w szpitalu, siedzi w domu, albo jest emerytem może bawić się w czekanie pół roku na pewnie wcale nie dużą poprawe, zwiększając dawki o 10 mg co miesiąc. Ja wolę leki, których dawkę docelową można przywalic od razu i od razu jest znosnie i minimum skutków ubocznych, nie utrudniających funkcjonowania zawodowego i rodzinnych obowiązków. A takie są TLPD i Nassa, a także wenlafaksyna. Reszta to dla mnie jakis masochizm.
  25. Ja po ssri zdycham i tyle w temacie. Po 7 tyg coraz gorsze rewolucje zoladkowe, ból głowy i podbijanie do rzygania jakbym ciągle na kacu byl. Chcesz mi picziklaki powiedzieć, że to by minęło ? Sam piszesz ze cię codziennie głowa boli. A mnie nigdy wcześniej nie bolała na trzeźwo głowa. Ja się naprawdę poczułem teraz jakbym zyskał na zdrowiu. Psychicznie czuje się lepiej, bo fizycznie się lepiej poczulem, mimo że z dnia na dzień przeskoczyłem na klomi+ miansa. Wrócił apetyt, który straciłem jeszcze po fluoksetynie. Ssri wszystkie działają na mnie tak samo. Najlepiej się na fevarinie czułem przy pierwszym podejściu. Reszta - same uboki, zwłaszcza somatyczne.
×