Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Czy fluwoksamina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

45 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy fluwoksamina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      31
    • Nie
      9
    • Zaszkodziła
      8


Rekomendowane odpowiedzi

Proszę o jakiekolwiek info. Na naszym forum brak jakiejkolwiek wzmianki o nim. Mam dawkowanie po 0,5 tabletki 3x na dzien (docelowo). Tabletki 50 mg. Nazwa chemiczna specyfiku: Fluvoxamini maleas :). Wszystkich, którzy się zetknęli z owym specyfikiem albo znają kogoś kto zna kogoś kto to brał ;) proszę o info. Dzięki

 

[ Dodano: Sob Mar 11, 2006 8:38 pm ]

Naprawde nikt a nikt tego nie brał ???? :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe, ja owszem brałem, prawie dwa miesiące... niestety w moim przypadku zero reakcji... nawet skutków ubocznych nie było... po prostu tak jakbym nic nie brał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za odpowiedź - choć mało pocieszająca ;). Ja biore Fevarin juz ok. 10 dni. Jak na razie ok. 15% poprawy od początku choroby. Mało. Liczyłem na więcej. Zobaczymy, czas pokaże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz, z opinii które czytałem na różnych stronach wiem, że fevarin to dobry lek, psychiatrzy często go przepisują... jeśli o mnie chodzi to sprawa wygląda tak, że jestem już na którymś tam leku z kolei i żadnego "nie czuję" ani trochę więc, jeśli po 10 dniach szacujesz poprawę na 15% to jest dobrze, powiedziałbym, że nawet bardzo... mnie rozpacz ogarnia bo żadne cholerstwo nie pomaga... boję sie ze mam lekoopornosć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, nie zazdroszcze tej "lekooporności". U mnie też bywało tak np w przypadku Lexapro. Wileu osobom pomaga a na mnie działał jakbym witamine C brał :/ Co do Fevarinu to ostatnio mam znów zjazd w dół i nie wiem czy to problem leku czy czegoś innego. Ach te nasze chore głowy...... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja biore Fev już drugi miesiąc....... jest jako taka poprawa, nie mam złego nastroju, ale też żadna rewelacja. Ale wiem że TU powinna wejść psychoterapia na którą się wybieram. Samymi lekami nerwicy nie wyleczysz, leki tylko mogą pomóc wrócić do jako takiej równowagi.

A Fevarin to jest dobry lek, przynajmniej na razie nie narzekam ;)

 

minął tydzień od Twojego posta... i jak jest teraz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fevarin biore juz chyba pol roku z tym ze 3 razy zmienialem dawkowanie na poczatku bralem 50 po ktorej nic nie czulem pozniej 100 po ktorej wygladalem jak lunatyk wiec wrocilem do 50.. W pewnym momencie w ogole nie bralem przez tydzien zeby sprawdzic czy to w ogole cos dziala bo nie czulem roznicy , skonczylo sie atakiem paniki ;/ lekarz zaproponowal brac 100 na noc i jade do dzis na dwoch 50 , nie jest zle ale rano jestem nieprzytomny ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na razie nie ma poprawy, biore 75mg na dobe i - tez fakt - rano wstaje nieprzytomny, czuje sie jakbym całą noc nie spał. Zastanawiam sie ile trzeba czekac na efekty - jesli wogole takowe się pojawią. Nie wiem czy leku nie zmienie bo w sumie to czuje sie i tak zdołowany i nie czuje kompletnie nic na "+". Nie wspominam o libido bo spadło prawie do 0. Tragedia. Ja chce w koncu zaczac normalnie zyc.... !!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

prosze o opinie na temat tego leku, wlasnie zaczynam go brac i boje sie skutkow ubocznych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Ja biore Fevarin juz 3 miesiace (100 mg na dobe). Oczywiscie wiaze sie to z odstawieniem alkoholu, zawrotami glowy, sennoscia na zmiane z nadpobudliwoscia. Lęki troche mniejsze - zaczynam powoli pozytywnie myslec, choc od wczoraj mam jakby nawrót "złych myśli". Psychiatra twierdzi, ze leczenie to minimum 6 miesiecy wiec jestem dopiero w polowie. Zycze powodzenia :), Myszko... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja leczyłam sie Fevarinem ponad rok, ale nie musiałam aż tyle bo już dużo wcześniej czułam się bardzo dobrze, mój lekarz chciał, żebym jak najdłużej leczyła się zachowawczo

Nie było skutków ubocznych, lek mi pomagał

Brałam go na OCD i stany depresyjne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fevarin jest lekiem antydepresyjnym i antylękowym. Jego działanie nastepuje mniej więcej po 4-6 tyg. ...dlatego nalezy uzbroić się w cierpliwośc. Jest to bardzo dobry lek antydepresyjny..przyjmowałam go ponad rok i nie miałam żadnych skutków ubocznych. Niestety musiałam zrezygnować z tego leku, poniewaz był on, jak na moją kieszeń zbyt drogi - pozdrawiam:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurcze, dziala dopiero po 4-6 tygodniach? :shock:

ja zaczne dzis go brac.. zoabczymy, jak bedzie :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:)

 

w kosmos wyjebany

 

za pierwszym razem... to mnie ludzie nie poznawali. przesadna dawka- ze wszystkiego się cieszyłam aż dziwnie

 

potem- mniejsza dawka- postawił na nogi

 

nie biorę teraz

 

bo mam w papierach schizoafektywe (podobno)

 

[ Dodano: Sro Lis 08, 2006 6:09 pm ]

aha- na nogi postawił już po dwóch tygodniach

potem to juz z dnia na dzień coraz lepszy nastrój

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja biorę od lipca i nie narzekam,objawy uboczne hmmm,nie wiem czy to były uboczne po fevarinie,czy odstawienne po oxazepamie,bo jedno zaczynałam brać,a drugie odstawiać.Miałam zawroty głowy,nudności i drgawki.ale to już na pewno objaw odstawienny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarz przepisal mi Fevarin na stany lękowo depresyjne (moim zdaniem z przewaga tych depresyjnych). Wczesniej bralem Efectin przez 1,5 miesiaca, poprawa byla znaczna, ale mila Pani stwierdzila ze, Efectin za mocno mnie "nakreca". Przesiadka na fevarin - 100 mg/doba + cloranxen 10 mg, przed snem (podobno to najlepsza pora - F. moze dzialac nasennie). Pierwszy tydzien przespalem. Drugi tez. Kawa w kazdej ilosci nie pomagala. Potem zadowalalem sie 14 godzinami snu ;) i moglem nawet obejrzec dobranocke ... (nie cala, ale zawsze cos:) ). Pod koniec opakowania nastroj zaczal sie poprawiac, leki jakby troche mniejsze... Ale ta sennosc, nie do zniesienia... Wizyta u milej Pani. Dowiedzialem sie ze nie powinnien mnie az tak usypiac, widocznie to lek nie dla mnie. Spowrotem przesiadlem sie na Efectin. Wtf? Mam nadzieje ze lekarz wie co robi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od tygodnia biore Fevarin i juz widze mala poprawe, przynajmniej nie rycze w kolko. Jedna rzecz tylko mnie dziwi,podobno lek dziala nasennie, ja mam wrecz przeciwnie, odkad go biore spie po 4-5 godzin i wiecej nie moge, wczesniej spalam po 12-14 godzin, co prawda snem przerywanym ale spalam bardzo duzo. Niezly odjazd. Moze ktos tak mial?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam takie pytanko w sprawie tego leku , biore go od pół roku i co jakis czas mam nawroty depresji i nerwicy natrectw.biore 2 tabletki na dobe ( kazda po 50mg ) , rano i wieczorem.Pytanie : czy to nie jest zbyt mała dawka ? Na ulotce pisze ze nie mozna przekraczac dfawki 300mg na dobe.Teraz deprecha mi wróciła i nie wiem czy nie powinienem dodac kolejnych 50mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jade na tym lekarstewku... w sumie to ie wiem czy mi pomaga czy nie, zaczalem bardziej o sobie dbac, ale nie jestem w stanie stwierdzic czy to poprostu autosugstia ze po tak dlugmim czasie jebania sie z samym soba czas wziasc sie w garsc czy to zasluga tabletek ... biore 3,5 tygodnia 1 x 50 mg ... spie mniej niz zwykle ... ale moze to zaslua tego ze trzaskam nocki w pracy a odsypiam w dzien ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej wszystkim mam problem i musze to napisac otoz biore lek fevarin od grudnia czyli teraz bedzie 2 miesiace jak go juz zazywam potym leku wszystkie objawy zniknely jest dobrze czuje sie swietnie ale od jakiegos czasu zaczela pobolewac mnie watroba tak mnie kuje to nie jest ze caly dzien mnie kluje ale dosc czesto mnie kluje tak po prawej stronie brzucha pod zebrem i tez tak na srodku tez mnie kluje czy to normalne czy powinnam odstawic ten lek prosze o opinie dziekuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pocieszę Cie, to raczej nie wątroba, bo wątroba nie boli :) bo nie jest unerwiona.

 

a co do leku, mam tak jak Vault, biorę Fevarin od listopada, 100mg/doba, wczesniej w ogole mi sie nie chcialo wstawac z lozka ani nigdzie wychodzic no a teraz mam juz dosc duzo energii ale przygnebienie nie zniknelo calkiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh biorę fevarin od kilku dni, i powiem szczerze że w samopoczuciu widać pewną poprawę, ale nie mogę zasnąć po nim. A jak zasnę to ciężko jest wstawać. Czarne mysli jeszcze mnie nachodzą ale nie w takich skumulowanych ilościach. Po tym leku czuję się dziwnie, jakby się czas zatrzymał, trochę uspokaja te myśli. Mam nadzieje że mi pomoże bo przez te natręctwa myślowe czułem i czuję się strasznie. Tak jakby w jednym momencie wszystkie marzenia się rozsypały i nie ma nadziei ale przez leki ta cząstka nadzieji powraca. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę już 2 tydzień fevarin, bo cierpię na nerwicę natręctw, natręctwa trochę się wyciszyły, ale boli mnie lekko głowa, przez pierwsze dni czułem się jakbym miał niezłego kopa, wogóle nie chciało mi się spać(bezsenność, i nie miałem ochoty jeść). Teraz śpię w miare dobrze, głowa mnie lekko boli, ale najgorsze jest to że od paru dni jestem bardzo podenerwowany, czuję w sobie taki dziwne uczucie, jakby złość, jakbym miał ochotę żeby coś rozwalić. Poza tym nie potrafię się odnaleźć, i w dodatku nie czuję nieczego, nie potrafię się cieszyć ani nie czuję uczucia przyjemnności...chyba będę musiał odstawić ten lek, a może to tylko działanie chwilowe, chodzę rozdrażniony i niespokojny może ktoś z was też tak ma??????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×