Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nie wiem jak długo wytrzymam...

przez aska 17 gru 2005, 14:29
nie wiem jak długo wytrzymam,

rodzina wogule mnie nie rozumie , siostra młodsza mi docina często muwiłam o tym mamie a mama do siostry: zostaw ją bo ona

nie zna się na żartach.Mam rozum i potrafie rozrużnić żar od złośliwości.Nie wiem jak długo wytrzymam bo chcą mnie chyba

wykończyć, a siostra zebym wylądowała w jakimś zakładzie psychiatrycznym bo taka jest prawda ze ona ma więcej szacunku dla

obcych osób niż dla mnie .Biorę niby lęki przeciwko lękom i nerwicy ale za bardzo mi to nie pomoaga przez to że nikt mnie nie

rozumie nie ufam ludziom ( nie bede pisała dlaczego ale dużo razy została skrzywdzona przez ludzi)i nawet ulicą wracając z

kursu nie mogę przejść swobodnie. bo mnie atakują ....Nie wiem co ja w sobie mam że mnie tak nienawidzo nie rozumieją w

rodzinie .Może głupia jestem że to piszę ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam
aska
Offline

przez Gość 17 gru 2005, 14:32
a najgorsze jest to że jestem wrażliwa może nawet za bardzo

bym chciała to zmienić żeby się tak nie przejmować ale nie wiem jak
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 17 gru 2005, 14:50
jest mi strzsznie przykro że nie masz wsparcia w rodzinie.

masz podwójnie dlugą drogę żeby wyzdrowieć. wsparcie rodziny to polawa sukcesu. jedyne wyjściwe to iść na grupę wsparcia .

na terapię z ludźmi. nawet DDA, AA czy Wspóluzależnieni są grupą wsparcia. przemyśl to. napewno ci nie zaszkodzi a pomoże

bardzo dużo,. nie lam sie. bedzie dobrze
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 17 gru 2005, 15:00
Asiu postaraj sie dostac na jakąs grupowa terapie.Moze tam

spotkasz ludzi ktorzy benda cie wspierac.Jest na to duza szansa.Wiesz od czegos trzeba zaczać.Wydaje mi sie ze jestes bardzo

przewrazliwioną osobą.To normalne ,chociaz strasznie meczące,w nerwicy.Z czasem,gdy leki i terapia/do ktorej naprawde

zachecam/przyniosą efekty bedzie lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Re: nie wiem jak długo wytrzymam...

przez reirei 17 gru 2005, 16:41
aska napisał(a):nie wiem jak długo wytrzymam, rodzina wogule mnie nie rozumie , siostra młodsza mi docina często

muwiłam o tym mamie a mama do siostry: zostaw ją bo ona nie zna się na żartach.Mam rozum i potrafie rozrużnić żar od

złośliwości.

Niestety znam to. Najlepiej przejdz się do mamy i pogadaj z nią kiedy nie bedzie nikogo

innego w domu i staraj się naciskać nie na to co ci się nie podoba tylko na to jak bardzo jest to dla ciebie ważne, rodzice

często podchodzą do nas jak, no... do dzieci :D ale takich małych, ja mam identyczny problem z moją matką, starszliwie

bagatelizuje problemy, czasami dopiero kiedy stanie się coś złego to dopiero zaczyna wogóle mnie słuchać. Niestety rodzice są

niereformowalni. A co do twojej siostry to jest szansa że kiedyś jej to przejdzie :D . Takie "stosunki" w rodzeństwie

występują w wielu rodzinach, zazwyczaj wynika to z rywalizacji (takiej jakby podświadomej). Zajmij sie leczeniem, bo na

nerwice troche sposobów jest, ale na głupotę niebardzo
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez reirei 17 gru 2005, 17:10
KOREK napisał(a):Po 5 latach meczenia sie moze u

Ciebie pojawic sie Depresja.
Absolutna prawda :!: U mnie po 4rech latach

złego lecznia wylądawałem w szpitalu bo też "nie miałem już siły" i nie dawałem sobie pomóc. Tam musiałem podjąć decyzję czy

utopić się w umywalce, póki mam taką możliwość, czy zacząć wszystko od nowa - póki mam taką możliwość. Posłuchaj mnie i

oszczędz sobie tego wszystkiego. Zaprzyj się sama siebie i do roboty :!: Mnie też przerażało to jak dżolo mówił mi że z 3-4

lata to bedzie trwało, ale to tylko zależy od tego jak się przyłożysz do pracy.

DarkAngel napisał(a):(...)Jak

można nie chcieć sobie pomóc w cierpieniu.(...)
Mylisz się, na tym właśnie polega

depresja.

DarkAngel napisał(a):PS. Jeżeli sama nie będziesz chciała wyzdrowieć, to nikt Ci nie pomoże. Musisz

się z tym liczyć.
Myślę, że lepszej porady już na forum nie uzyskasz....

Podpisuje się wszystkimi

kończynami
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez reirei 17 gru 2005, 17:17
bibi napisał(a): ja mimo tego ze też tego potrzebuję

to boję się to zrobić. mam lęk przed zmianą na gorsze, wolę akceptować to co mam . a źle nie jest.

wytrzymam....chyba
bibi, ja mam to samo :( wogóle boje się podejmować trudne decyzje i panicznie boje się

porażek, nawet takich najmniejszych. Walcze z tym od urodzenia :cry: :cry: Ale przynajmniej sztuke adaptacji mam rozwiniętą

do perfekcji :wink:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

...

Avatar użytkownika
przez KOREK 17 gru 2005, 17:25
reirei mam to samo... :( Jeszcze tylko pracuje nad sztuką

adaptacji...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez reirei 17 gru 2005, 17:56
hmmm, tylko co to jest szyda? :D
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Fermina 17 gru 2005, 22:12
A mi od podjęcia trudnej decyzji się zaczęło a właściwie

wylazło z ukrycia :) Zawsze jak ognia unikałam sytuacji, które stawiały mnie przed bezwzględną koniecznością wyboru, bałam

się, że mi coś nie wyjdzie. Ale studia musiałam wybrać, no i od października mam wszystkie objawy nerwicy lękowej. :?
Po

prostu za długo trwałam w takim "zawieszeniu" pozwalałam rzeczom się dziać i nie wpływałam na nie bojąc się porażki. Teraz

ponoszę tego konsekwencje ale może jak już pokonam chorobę to zacznę żyć pełnią życia, przejmę nad nim kontrolę i zacznę

spełniać swoje marzenia :) czego wszystkim życzę :wink:
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez bibi 17 gru 2005, 23:13
dobry pomysł !
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 17 gru 2005, 23:17
ha ha ha . dobrze że macie dobry humor. :lol:
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

bol glowy

przez Ewa84pl 17 gru 2005, 23:35
Czy to normalne ,ze przy nerwicy strasznie boli

glowa ? zwlaszcza przy napadach lekow czasem mysle ,ze mi wybuchnie....
Ewa84pl
Offline

Avatar użytkownika
przez Fermina 17 gru 2005, 23:46
Bóle głowy są jednym z "normalnych" objawów nerwicy. Nie ma w

tym nic dziwnego, że masz je podczas napadów lęku. Pozdrawiam :)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do