Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Moniczka 29 lip 2006, 19:56
Znamy to,znamy tylko Dorotko czy to chwilowe zalamanie formy w danym dniu (co zdarza sie czesto ludziom), czy nie spotykasz sie ze znajomymi bo czujesz wewnetrzny strach,niepokoj,niechec do zycia?Jezeli to drugie,to warto skontaktowac sie z psychiatra i to szybko.My tutaj na tym forum mowiac o niecheci do spotkan z przyjaciolmi mamy na mysli powazne stany depresyjno-nerwicowe,ktore podlegaja leczeniu i terapii a nie okresowe spadki nastroju...
Moniczka
Offline

przez atrucha 29 lip 2006, 20:33
agapla napisał(a):Atrucha zanim sie umrze trzeba najpierw zemdleć ;)


:shock: to juz mam z górki..? :lol: ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez agapla 29 lip 2006, 20:56
He,he dobre, a tak napowaznie to przed nami jeszcze dużo , dużo życia i to bez nerwicy!!! Czego wszystkim życzę pozdro :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

plecy nerki żebra czy objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez emiflo 29 lip 2006, 22:00
witajcie, od paru dni mam okropne bóle w plecach , takie przeszywające. Mam wrażenie jakby mi coś płuca wyjadało, potem przechodzi w ból a'la nerek , przechodzi w ból w żebrach i oczywiście do tego wszystkiego ucisk w sercu. Czy ktokolwiek miał taki objaw nerwicy czy jednak może to jakiś rak :) ? Buźka
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez emiflo 29 lip 2006, 22:04
cieszę się, że tak mówisz i myślisz. Ja niestety nie raz myślałam w ten sposób, ale jak przyszedł mocny ból fizyczny, to o tym zapominałam. Mam nadzieję , że wytrwasz w tym i że to będzie koniec Twojej nerwicy.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

przez Moniczka 29 lip 2006, 22:05
Tak emiflo,to rak :) No dziewczyno,zastanow sie co Ty piszesz?Albo sobie nadwyrezylas plecy dzwiganiem czy wysilkiem,albo krzywy kregoslup naciska Ci na jakis nerw co moze powodowac przeszywajace bole w plecach,lacznie z zapaleniem barku i wypadaniem dysku (sama tak mialam) albo najbanalniej w swiecie dopadla Cie nerwica-wtedy napiety organizm reaguje bolem plecow,promieniujacycm do zeber i serca.Nieuswiadomione napiecie rozluznia sie w tym bolu.Posmrauj sie jakims felogelem albo fastum na bole miesni i przeczekaj do jutra-jak nie przejdzie idz do lekarza pierwszego kontaktu-to na pewno nic powaznego.Powodzenia emi!
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez agapla 29 lip 2006, 22:17
Po pierwsze bravo Moniczka :lol: chyba pomalu wracasz do zdrowia,po drugie Emfilo Moniczka ma rację mogą to być jakieś nerwobóle pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez agapla 29 lip 2006, 22:25
A może by tak wyjść z domku ? spotkać sie z kimś ,dotlenić organizm i wszystko od razu będzie lepsze ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Nonenow 29 lip 2006, 22:32
Brzmi niezle:) Ale i tak porzadnie odpoczalem, po prostu dalem w kosc organizmowi i pokazal mi gdzie moje miejsce:)
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez vanesa 29 lip 2006, 22:42
szukałam pomocy ja wtedy bałam sie sama w dzień wychodzić z domu o nocy nie bylo nawet mowy po rozmowie z profesorkom udałam sie do psychologa niestety mam nie miłe doświadczenia z tej wizyty ponieważ najpierw długo na nia czekałam i nastawiałam sie na to że jeśli tam pojde już to tylko po to żeby pogadać z kimś z reguły jestem spokojna i cicha nie lubie komukolwie sie żalić wiec powiedzenie obcej osobie o tym problemie bylo dla mnie nie lada wyzwanie ale mialam sporo czasu do wizyty wiec nastawiłam sie na nia ze musze powiedzieć i pani psycholog po 2 minutach rozmowy ze mna kazała mi rysować jakieś drzewka i coś opisywać powiedziała ze po tym powie jaka jestem tylko ze ja nie chciałam zeby ona po ocenie jakiegos obrazka mowiła jaki mam charakter tylko zeby mi pomogła sie pozbierać i żeby mi pomogła chociaż troche pokonac ten strach ja do tej pory nie wychodze wieczorami a jesli juz gdzies ide to juz kazdy zawsze wie ze musi mnie odprowadzic
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lip 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez agapla 29 lip 2006, 22:43
Byle nie za mocno.A nerwiczka jak ,odpuszcza?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Nonenow 29 lip 2006, 23:17
Wiesz co, ona juz odpuscila dawno temu.. Tzn troszke meczy, ale generalnie atakow juz sie nie spodziewam. Zostalo mi tylko glupie straszenie sie chorobami, elementy nerwicowego obserwowania siebie i taka, ze tak powiem, niepewnosc co dalej?
Mysle ze i to przejdzie, ale generalnie nie czuje zeby trafil mi sie ciezki przypadek. Znam wielu ludzi (powiedzmy) bez nerwicy, ktorzy maja wiecej problemow. Zobaczymy, wydaje mi sie ze kluczem jest czas.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez emiflo 29 lip 2006, 23:29
dzięki za odpowiedzi :) teraz się doczytałam o metodzie bsm i dostałam ogromną dawkę nadziei(ji?) . Już się nie mogę doczekać kiedy ją dostanę.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez Eva 30 lip 2006, 11:34
Ciężko jest mi Tobie coś doradzić bo nie jestem fachowcem , ale tak mysle że skoro wiesz czego się boisz ,czujesz zagrożenie poza domem to może byś spróbowała jakieś sztuki walki trenowac .Moze one by dały ci tą pewność siebie że nie bedziesz czuła zagrożenia gdy sama wychodzisz. Co do psychologów to nie zrazaj sie ta wizyta ,bo psycholog też człowiek .Osobiście mam znajomą która jest psychologiem ,ale jak do mnie przyjdzie to zawsze sie rozkleja i to ja muszę słuchać o jej problemach :) nawet mój syn stwierdził że jak takie osoby mogą leczyć skoro same są niezrownażone emocjonalnie. Myślę że Ty cały czas tłumisz ten strach w sobie nie możesz się z tym pogodzić i pozwolić żeby o tym już nie wspominać. Każde Twoje wyjście to jest lęk żeby znów cos się nie stało. Tak nie możesz mśleć jesteś młoda i potrzebujesz żyć bez lęków. Probuj mimo ogromnego strachu walczyć z tym i mimo że się boisz wyjdz z domu. Poproś może kogoś znajomego zeby czekał w jakimś umowionym miejscu na Ciebie ,a Ty idz tam sama i tak po mału trenuj samodzielne wyjścia z domu. Jeśli chciałabyś to poczytaj książki : 1." Powrót z krainy lęku" A.Rogiewicz , 2."Pojedynek z nerwicą" A.Polender ,3."Strach i paniczny lęk" R.Baker. Wiem jak to jest strasznie gdy ktos zastosuje na kims przemoc albo jeszcze coś innego... Ale życie trwa nadal i pozwól temu co było odpłynąć w zapomnienie ,za twoją zgodą oczywiście. To co sie stało było straszne ,ale to nie była twoja wina ,nie wiem jak to było ,ale żyjesz i tylko to się liczy. Nabierz pewnosci siebie zbierz w sobie siłe i walcz ze swoimi lękami.Nie dawaj się im nie wspominaj złych chwil one sa za Toba. Patrz w przyszłosc to jest twoje życie i ciesz się nim . Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości

Przeskocz do