Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez bibi 24 lis 2005, 09:47
ooo ja po takim niewyspaniu od razu żle się czuję .

naprawdę!!! kiedy mam zarwaną noc poprostu czuję się źle i koniec! moze to normalne uczucie u zdrowych ludzi , ale ja je

bardzo przeżywam. niestety nie mogę podnieść sobie ciśnienia pobudzaczem, bo się tego boję, więc poprostu staram sie

przetrwać. po jakims czasia przechodzi . oczywiście praca fizyczna jest lekarstwem.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez anonimowy-zalamany 24 lis 2005, 10:17
Najlepeij poprostu cały czas coś robić i skupiać się na

tym... To odciąga złe myśli... :D Mówię do was, bo sam przejechałęm 120 km rowerem w 6 godzin... I żyję, ani pół ataku po

drodze :D
Posty
68
Dołączył(a)
22 lis 2005, 23:45
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez bibi 24 lis 2005, 12:09
tez jestem za tym. i napisz co z tego wyszło!!!!!!!!!!!

wogóle pisz
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez bibi 24 lis 2005, 12:15
ja tak miałam jak brałam rano leki. nie wiem czemu ale jak

wstawałam i uświadomiłam sobie że musze wziąść lek to od razu zaczynałam sie źle czuc. w końcu dojżałam do tego by lekarstwo

brać na noc. co ciekawe lak dział TYLKO 6 GODZIN WIĘC RANO JUŻ NIE DZIAŁA , ALE MÓJ ORGANIZM WIE że wziełam tabketkę i mam

to za soba.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Fermina 24 lis 2005, 13:23
No to doszłyśmy do porozumienia Olu :)co prawda nad ścisłym

schematem też bym troszkę podyskutowała, ale już się powstrzymam ;)
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 lis 2005, 19:54
...ale schemat nerwicy wszedzie jest taki

sam:)


...no może schemat nie jest taki sam, ale podobny u wielu chorych.....hehe :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 lis 2005, 20:04
Witam!!!!
Przyznam rację OLI. Od kiedy dobrze się czuję,

też wstaję pełny życia. Przestałem martwić się na zaś. Podobnie jak koleżanka, żyję z dnia na dzień..... W końcu co ma być,

to będzie.....
Pozdrawiam!!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 lis 2005, 20:16
Witam!!!
Czytając pierwszy post, przypomniałem sobie moja

pierwszą wizytę u psychologa.....hehe.
Ten jego, że tak powiem "gejowski uśmieszek", czułem się strasznie. Jakkby on nie

brał mnie na poważnie. I ten spokojny, trochę ospały ton głosu...... Do tego lampka solna. Zastanawiałem się wtedy "co ja tu

robię?". Ale musiałem się do tego przyzwyczaić i powiedzieć w końcu jakie mam lęki i jakie postępy by mnie satysfakcjonowały

podczas trwania terapii . Musiałem się przełamać, chociaż na poczatku w gabinecie czułem sie nieswojo...... ale z czasem

mówienie o sobie zaczęło przychodzić z łatwością. Teraz gdy przypominam sobie tę pierwszą wizytę, uśmiecham się i myślę "i

czego było się bać?". ..
Prawdopodobnie z psychiatrą byłoby podobnie.....
Pozdrawiam!!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 lis 2005, 21:08
Witam!!!
Ja stosuję metodę kilku głebszych wdechów i

usokajania się w myślach. Jeżeli cos mam zrobić (np. jechać na zakupy do innego miasta) również robię to bez zastanowienia,

ponieważ gdybym zaczął myśleć co mi może sie stać daleko od domu, to pewnie bym zrezygnował. A jeżeli już zdarzy sie że atak

próbuje mnie dopaść to stosuję własnie w/w metodę, nigdy mnie nie zawiodła (jak narazie....hehe).
Pozdrawiam!!!! :D :D

:D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez cicha woda 24 lis 2005, 23:10
No właśnie, złe samopoczucie z samego rana może wynikać z

tego że martwimy się na zapas. Często tak mam. Zamiast wstać rano, cieszyć się nowym dniem już myślę o tym czy autobus którym

jadę na uczelnię nie będzie zbyt zatłoczony.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez cicha woda 24 lis 2005, 23:13
Czy bierzecie czasem jakieś ziołowe tabletki na uspokojenie?

Czy one mogą pomóc? Zastanawiałam się nad tym ale boję się że mogą wywołać nadmierną senność (mam niskie ciśnienie) i nie

będę w stanie się na niczym skupić.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 lis 2005, 23:16
Próbowałaś Milokardin w kroplach, na poczatku brałem go z

trzy razy i pomagał...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez marlow 24 lis 2005, 23:17
też tak kiedyś miałem ( we wrzesniu) ale teraz to jak rano

wstaje to czuje sie "dobrze" Wieczorem mnie lęki dopadają,wczesniej nie,tylko złe samopoczucie<najwyrazniej wszedłem na

wyższy poziom mocy:P> :( Dziś miałem atak lęku koło 19:00 i trwał godzine...ale żyje...
Co do tego złego samopoczucia

rano to miałem tak że coś mi sie śniło (we śnie byłem zdrowy ,szczesliwy itp) i się obudziłem z tej fazy snu,otwierałem oczy

i czułem jak "wzkażnik" mojego dobrego humoru spada w sekundzie do zera... Bardzo nie miłe uczucie...Ale z godziny na godzine

jakoś było lepiej i wieczorem czułem się dobrze...
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez Gość 24 lis 2005, 23:18
Validol jest dobry i w miare tani.Cala reszta to szajs.
Gość
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do