Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Chyba mam NERWICE!!

Avatar użytkownika
przez Andhariel 12 lip 2006, 19:08
Witam wszystkich :) , jestem nowy jak widzicie, czytałem to forum od jakiegos tygodnia zanim postanowiłem cos napisac.Tak wiec mam bardzo podobne objawy do wspominanych przez was to jest: nadcisnienie,kołatanie serca,zawroty bole głowy,dziwne skurcze miesni mrowienia w lewej rece itp. Byłem w szpitalu na badaniach jakies 3 miesiace temu nic nie wykazało echo serca wporzadku usg brzucha tez rezonans glowy tez.
Wkrecam sobie rozne rzeczy chociaz wiem ze to jakies brednie to, ze jestem na cos chory albo nie pojade gdzies dlatego ze mysle ze dostane zawału albo cos w tym stylu leku przed ludzmi czy miejscami nie mam boje sie tylko ze jak gdzies pojade albo cos bede robił to wtedy cos mi sie stanie i tym sie nakrecam.
Ale jestem szczesliwy bo wiem ze mam moja ukochana przy sobie i cała rodzine fantastycznych braci i staram sie za czesto nie dołowac tylko rozmawiac z moimi bliskimi o tym co czuje i to pomaga lekow nie biore poza witaminami i brac ich nie chce i nie bede wiem ze z tym dranstwem mozna bez nich wygrac trzeba chciec mocno dlatego tez Trzymam za WAS wszystkich kciuki ktorzy borykacie sie z ta Nwerwica.Musimy z nia walczyc i wygrywac a optymizm ludzie nam bliscy i my sami musimy sobie w tym pomagac zeby zatryiumfowac:)
Kto chcial by pogadac to zapraszam na gg
Miłego dnia zycze wszystkim :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 17:57
Lokalizacja
woj. Łódzkie

przez Joasia 12 lip 2006, 21:48
to nie jest zadna nerwica......
...życie idioty to nie bułka z masłem...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 12 lip 2006, 23:21
nerwice powinien zdiagnozowac lekarz.....powinienes sie do niego udać....samo to że chcesz sie wyleczyć nie wystarczy....bo jezeli faktycznie to nie jest nerwica...tylko zmarnujesz czas myślac ze wpadłes w jej sidła.....po za tym lepiej jest wiedzieć...
Pozdrawiam!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Marha 12 lip 2006, 23:27
:oops: Nie przejmuj si[urle na zapas nerwiće trzeba zdiagnozować. Ale jakby co to tu napwno znajdziesz pomoc i zrozumienie!
[/url]
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

Co myślicie?

przez vanesa 12 lip 2006, 23:31
Witam
Czytałam to forum juz od ponad miesiaca w końcu mam odwage napisac zauwazylam ze sa osoby które potrafia doradzic lub pomoc ja tez chciałabym skorzystać z waszej rady, to jest moja historia:
Ponad 5 lat temu zostalam napadnieta przez jakiegos faceta do tej pory mam strach wychodzic gdzies wieczorem jak jest juz ciemno. Pare miesiecy po tym uwziela sie na mnie profesorka ze szkoly od drugiej klasy licemu slyszalam ciagle ze nie zdam i robila wszystko zeby tak bylo i wtedy zaczely sie potworne bole brzucha, z poczatku wystepowaly roznie po jakims czasie bole pojawialy sie w niedziele badz w poniedzialki gdyz w poniedzialek mialam przedmiot z ta profesorka. To byl bol jakby jakas "tona" czego kolwieklezala mi na brzuchu raz wyladowalam w szpitalu robili mi przerozne badania ale nic nie stwierdzono. Bole brzucha ustaly w momencie kiedy skonczlam szkole ale za to zaczely sie powazniejsze problemy. Bardzo dlugo mialam stany podgoraczkowe poszlam do lekarza i chodze do tej pory po wszystkich lekarzach poniewaz wyniki wychodza mi dobre. Zdarzalo mi sie ze przyspiesza mi akcja serca dziwne bardzo uczucie mialam robione ekg i okazalo sie ze serce bije nieregularnie ale w dopuszczalnej normie. Czesto mam tak ze bez powodu zaczynam plakac bo boje sie dalszej przyszlosci, ciagle sie czyms zamartwiam ciagle o czyms mysle, boje sie przyszlosci i co ona ze soba przyniesie chcialabym ten strach mnie paralizuje w taki sposob ze nawet nie potrafe zaplanowac swojej przyszlosci i zaczac cos robic z nia boje sie porazki na samym wstepie chociaz jeszcze nic nie zaczelam. Dla mnie zawroty glowy to norma chociaz okazalo sie ze jestem niskocisnieniowcem wiec zawroty glowy moga byc od tego przy tym jest potworny bol głowy, nie wiem czy to ma jakies znaczenie czy nie. Ciagle jestem senna ledwo wstane zjem cos i juz chcialabym isc spac a wieczorem znowu nie moge spac.
Jesli macie jakies pytania to pytajcie pewnie nie wypisalam wszystkiego ale moja koncentracja i dobra pamiec gdzies przeminely.
Dziekuje za rady co o ty myslicie i co powinnam zrobic.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lip 2006, 22:38

przez Currara 13 lip 2006, 08:17
No więc byłam u lekarza. Miły facet, konkretny. Pogadaliśmy sobie z godzinkę (2 razy doprowadził swoimi pytaniami do tego, ze pojawiły mi sie łzy w oczach---skubany a myślałam, ze taka twarda jestem.... :roll: ) i dostałam seroxat i permazynę. Jak wspomniałam o afobamie to lekarz nie chciał o tym nawet słyszeć. No i psychoterapia-- godzina tygodniowo. Bo podkreślał kilka razy, że jeśli chcę się wyleczyć to mam myśleć kompleksowo--- przede wszystkim dotrzeć do przyczyn i "oswoić je" a nie tylko likwidować lekami objawy. No i kuł żelazo póki gorące--- żebym nie uciekła to od razu załatwił pierwszą godzinę z psychologiem :) . Miłe spotkanie zapoznawcze i testy osobowości--- kolejna wizyta u psychologa za 5 dni a u psychiatry po 10 dniach z seroxatem.
Powiem Wam, że dawno powinnam była tam iść a nie zwlekać i czekać na cud, że samo przejdzie albo że mi zioła pomogą.
Dziś ostatni dzien będę jadła ile wlezie różnych dobroci bo od jutra biorę seroxat i po nim podobno będę rzygać jak kot... :?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 lip 2006, 09:00

przez Joasia 13 lip 2006, 08:27
to tak jak ja...memlam te jedzenie w ustach i boje sie przełknac ze mi stanie w gradle.....
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

przez ania30 13 lip 2006, 08:57
stany podgorączkowe mialąm nagminnie wiec to od nerwicy , dłowa do góry mniej sie zamartwiaj a wiecej zajmuj sie tym co sprawia ci przyjemność :D
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Historia mojej choroby

przez milka 13 lip 2006, 10:24
Zaczęło się w dzieciństwie, na moich oczach zmarła na zawał moja babcia. I wtedy zaczęłam się bać śmierci. Moja mama, osoba niezwykle radosna i towarzyska, często pozwalała sobie na wypady z koleżankami na kawkę i ploteczki po pracy. A ja wtedy wyczekiwałam na jej powrót, a wyobraźnia podsuwała mi obrazki, że nie wróci, bo coś się jej stało, miała wypadek i pewnie już nie żyje, a ja zostanę samiuteńka na tym świecie. Zawsze wtedy bolał mnie brzuch i miałam uporczywe biegunki. A wieczorami przed zaśnięciem pytałam mamę czy nie umrzemy...Jak miałam 19 lat ojczym oznajmił mi, że mama jest chora, ma guza w jamie brzusznej. Przez kilka tygodni byłam pewna, że to koniec, że to rak i mama umrze. Potem okazało się, że ten "rak" to ciąża i że będę miała brata. I wtedy zaczęło się. W szkole dostałam tak okropnych zawrotów głowy, że prawie czołgałam się do toalety. Potem czułam jakby odgradzała mnie od świata szklana ściana. Obrazy i dźwięki były mocno przytłumione, zamglone, nierealne. Zaczęłam się izolować od ludzi. Potem przyszły dziwne odczucia jakbym nie miała połowy twarzy, zwyczajnie nie czułam jej, potem pojawiło sie uczucie spinania skóry głowy i wrażenie, że "bolą" mnie włosy !!! Nie sposób było się uczesać. Potem na przemian zaczęły się pojawiać wrażenie ogromnej ciężkości ciała (jakbym miała ołów w kieszeniach) i potem ulotności (jakbym nie miała ciała).Teraz ciągle mam bóle i zawroty głowy, mrowienia w kończynach, bóle żołądka, nudności, wzdęcia, zaparcia lęki, ataki paniki, bóle i kołatania serca, osłabienie i całą masę innych objawów. Byłam u wielu lekarzy psychiatrów, neurologów, kardiologów. Robiłam EKG, EEG. Parę razy trafiałam do szpitala, gdzie po badaniach i zaaplikowaniu czegoś na uspokojenie odsyłano mnie do domu, gdzie potem spałam nieprzytomna od leków bez jakiekolwiek kontaktu przez kilkanaście godzin. Ciągle szukam.....chcę przestać się bać i......żyć.......
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez betty 13 lip 2006, 10:54
no to Ci sie nawarstwilo MIlka tego calego dziadostwa... ja tez jak bylam mala to balam sie strasznie o moja mame... wystarczylo, ze pozniej wracala z pracy, a ja juz mialam mysli, ze pewnie cos jej sie stalo i mnie zostawila na tym swiecie.. nie potrafilam nawet normalnie zapytac taty gdzie jest mama, wytlumaczylby mi przeciez, a ja nie, siedzialam i sie zamartwialam cale moje dziecinstwo, a jak juz wracala to jej sie rzucalam na szyje i plakalam... poza tym migrena mojej mamy to tez juz bylo skazanie na smierc, dopiero teraz jak i ja cierpie na migrene, rozumiem ze od tego sie nie umiera...
no ale wszystko to wczesniej czy pozniej wychodzi w praniu i nas dopada... piszesz, ze bylas u wielu lekarzy, ale czy leczysz sie? wydaje mi sie ze powinnas sobie zrobic kuracje kilko-miesieczna, i do tego psycholog... opowiesz mu wszystko co w Tobie siedzi i zobaczysz ze poczujesz sie lepiej... no a poza tym popracujecie nad lekami i nerwica...
uwierz mi, to Ci pomoze... daj sobie tylko troche czasu, bo jak widzisz wiele lat minelo zanim Twoje cialo powiedzialo "stop, juz nie moge, zrob cos z tym"... teraz musisz o nie zadbac od strony fizycznej i psychicznej... przez cale zycie nagromadzilismy w sobie sterte emocji negatywnych, ktore siedza jedna w drugiej jak te babuszki ruskie, i teraz trzeba zdejmowac po kolei te babuszki uwalniajac sie w ten sposob od niemilych przezyc... i powiem Ci ze za kazda babuszka czujesz sie lepiej i latwiej Ci przychodzi siegniecie po kolejna...
zrob pierwszy krok, a potem bedzie latwiej... ale nie zniechecaj sie jak Ci cos nie wyjdzie i poczujesz sie zle... to jest droga przez ktora powinnismy przejsc, i nie jest ona rozami uslana, sami musimy te roze wysypac...
przytulam CIe mocno, i powodzenia zycze :)
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez milka 13 lip 2006, 11:20
Leczyłam się, ale po lekach było jeszcze gorzej. Psychoterapię też przerabiałam, ale nie bardzo wierzyłam, że to pomoże. Potem znów była psychoterapia, ale miałam wrażenie, że pani psycholog sama potrzebuje pomocy, bo kręciła się na krześle, grzebała sobie w zębach, poprawiała nerwowo spódnicę i wywracała oczami. I dzięki niej tylko mój portfel poczuł ulgę, a ja nadal cierpię....Bo jakoś trudno mi uwierzyć, że to tylko nerwy....
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez betty 13 lip 2006, 11:36
co do lekow, to niestety nie zawsze dobrze trafiamy i niektore rzeczywiscie moga nam zaszkodzic, dlatego potrzebny jest dobry lekarz, moze zobacz czy jest tu ktos z Twojego miasta i zapytaj czy ktos zna kogos zaufanego... psycholog niestety tez musi byc dobry, ja mam do czynienia jak na razie z 4 psychologami, i 2 z nich po pierwszym spotkaniu wyslalam w cholere... a pozostale dwie panie sa super, a dwie dlatego ze jedna w Polsce, a druga we Wloszech, w zaleznosci gdzie jestem... tylko, ze napisalas rowniez, ze nie wierzysz w psychoterapie... takie nastawienie nie wiele Ci moze dac i psycholog rzeczywiscie Ci nie pomoze
w takim ukladzie moze sprobuj innych zrodel... np. kurs oddychania, mi pomaga,,, na takiej sesji oddychania jestesmy w stanie wyrzucic z siebie emocje zalegajace w naszym ciele... a uczac sie oddychac poprawnie (dzieki przeponie), jestesmy w stanie stanac lekowi naprzeciw... zauwaz, ze w momencie leku blokujemy nasz oddech, staje sie plytki i w ten sposob blokuemy emocje, ktore pozniej w nas zalegaja, oddychajac odpowiednio jestesmy w stanie zwalczyc emocje juz w momencie ich powstania...
poza tym zastanow sie czy Ci sie podoba Twoje zycie...nie wiem czy pracujesz, czy sie uczysz, ale zastanow sie czy to co robisz daje Ci satysfakcje... czy moze jednak warto zmienic to zycie... pomysl, co Ci sprawia przyjemnosc i zrob to, znajdz sobie jakies zainteresowania, ktore pozwola zapomniec chocby na chwile. Wazny jest poczatek, aby za cos sie zabrac, a potem juz bedzie latwiej... juz duzym krokiem jest to, ze tu napisalas... widzisz, nie chodzi o wielkie rzeczy, te przyjda z czasem... wierze, ze potrafisz :D
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez Thomi 13 lip 2006, 12:07
Myka taka już nasza "uroda" ;) ja na początku miałem prawie identyczne historie!
Teraz jestem po wizycie u neurologa i okulisty (badanie dna oka) i nawet po TK głowy oczywioście nie wyszło nic za to neurolog stwierdził że mam maprawde silną nerwice, pomyslałem ok ! akurat z tym przecież da się żyć :) i wyobraźcie sobie kiedy uspokoiłem się że neurologicznie wszystko ok dosłownie w ciągu 3 dni dostałem innych objawów : rozszerzone i napięte żyły na rękach i stopach, pojawiły się pękające naczynka (zawsze miałem ich trochę ale teraz zrobiło sie więcej) i co ? wkurzyłem się nie na żarty bo teraz nie wiem czy znowu ganiać do lekarza czy to znowu moja nerwica coś symuluje ????? Moze spotkał się ktoś z was z takimi objawami naczyniowymi w nerwicy, bo mam dość latania po lekarzach naprawde!!!!! teraz jedynie wybieram sie do psychologa :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 lip 2006, 15:53

przez milka 13 lip 2006, 12:10
Dzięki betty za wsparcie. Moje życie to stabilizacja, ale chyba trochę pozorna. Czegoś mi chyba brakuje, ale nie wiem czego. Mam fajne dzieci, super męża, od 10 lat firmę, w której wspólnie realizujemy się zawodowo. A moja praca to ciągle nowe, ciekawe wyzwania. To "coś" siedzi głęboko w mojej psychice i czasem atakuje z taką siłą, że myślę, że nie dam rady, że powinnam zakończyć to wszystko i...odejść...Bo czasem mam takie "jazdy", że cierpi na tym cała moja rodzina.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 26 gości

Przeskocz do