Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez hedanos 22 maja 2006, 23:07
-------------------------------
Ostatnio edytowano 13 lip 2006, 21:18 przez hedanos, łącznie edytowano 1 raz
hedanos
Offline

Avatar użytkownika
przez Konrad! 22 maja 2006, 23:52
Miałem coś takiego na początku nerwicy. Pieczenie w szyji, czasami też wyżej - u podstawy czaszki. Im bardziej się tego bałem tym bardziej piekło. Czasami utrzymywało się bardzo długo. Przeszło kiedy odpoczywałem i brałem magnez.
"Co mnie nie zabije, to wzmocni" - Osia (odeszła z forum, bo już wyzdrowiała)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

przez izka 23 maja 2006, 01:02
Barzdo sie cieszę ze trafiłam na to forum.Ja do tej chwili poddawałam się chorobie, ale dzieki takim pozytywnym wypowiedziom i optymistycznemu podejsciu to nabieram checi do walki z chorobą.Oby mi tylko starczyło sił.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
19 maja 2006, 16:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez madeline20 23 maja 2006, 09:06
hmmm... pasje? mam oczywiscie czytanie kasiazek ..kocham to po prosty tylko jak mam nerwice to przeszkadzaja mi czasami niektore fabuly...musze czytac cos lekkiego, zawsze kiedy zle sie czuje czytam albo harrego pottera albo serie o Ani z zielonego wzgorza nie wiem dlaeczego ale te ksiazki zawsze mi pomagaja ... polecam dla innych znalezienie czegos takiego, zlotego srodka na bol..
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

syjamska siostra ( nerwica)

przez madeline20 23 maja 2006, 09:16
kiedy odwidzam to forum to mysle ze takich jak ja los skrzywdzl, bo dlaczego dla innych ma byc lzej, lepiej? nerwica stala sie moja druga osobowoscia , nie potrafie sie od niej uwolnic , to cos takiego jak siostra syjamska przyczepiona do mojego mozgu i serca. chcialabym zeby o tym sie duzo mowilo , zebysmy nie byli wyobcowan, zebysmy sie nie wstydzili tego, jacy jestesmy, zeby dla nas stworzono szanse na normalne zycie.
chcialabym napisac o swoim chlopkau , z ktorym jestem juz 7 lat. jest wspaniala , kochajaca osoba , a przede wszytskim cierpliwą. wie o moim problemie i stara sie mi pomoc... dla wszytskich , ktorzy sa samotni: nadejdzie taki dzien , ze spotkacie osoby , ktore pokochaja was takimi jakimi jestescie!! najwqzniejsze to sie nie poddawac!!

p.s. moj chlopak jest zdrowy..a mimo to jest ze mna i to wszystko znosi...
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

Avatar użytkownika
przez kochajacy 23 maja 2006, 09:22
To mi zapodaj WSZELKIE TWOJE METODY na uniknięcie ataku- tylko dokładnie abym mógl na sobie przetestować. :-)
Bardzo Ci zazdroszczę ale jak już wspomniałem u mnie to kwestia czasu...
Ale przepisik zapodac możesz- Przyjacielu.
Pozdrawiam Zwycięzcę i chcę brać z Ciebie przykład...


mozesz poczytac moje posty , jest ich juz troche , jesli chcesz pogadac to mozesz tez odezwac sie na GG :)
pozdro
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez megi55 23 maja 2006, 14:23
Marta ja miałam podobnie do Ciebie zawroty głowy, które pojawiły się nagle, bez powodu, miałam wtedy 14lat i nie mogłam oderwac glowy od poduszki. Ale wiem, że są bardzo męczące i współczuję Ci. Moje pojawiały sie już od samego rana i trawły aż się nie przespałam. Potem pojawiały się jeszcze sporadycznie aż w końcu znikły. I wydaje mi się że ich przyczyna mogła być nerwica, u Ciebie może być podobnie. Ale miejmy nadzieję, że podobnie jak u mnie same znikną.Na pewno przyda Ci się wizyta u psychiatry, który może będzie Ci mógł pomóc. U mnie bylo tak że lekarze przypisali to okresowi dojrzewania i nikt nie wymyślił nic mądrego. Pozdrawiam serdecznie :)
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:03
Lokalizacja
Łódź

przez megi55 23 maja 2006, 14:45
Witaj Weroniko! Ja miałam podobnie przez pewien czas. Nie czułam się sobą , nie wiedziałam kim jestem, czułam jakbym była dla siebie obcą osobą. Patrzylam w lustro i widziałam tam prawie obcą osobę. Męczyłam się tak przez jakis czas więc dobrze Cie rozumiem, bo to był koszmar. Zmieniałam wtedy leki co miesiąc i juz nie wiedziałam co mam robić ze sobą. Zaczelam wtedy brac klonazepam, lek uspokajajacy, ktory mi wtedy pomogl. Ale na szczescie te objawy, a mialam je kilka miesiecy, po jakims czasie minely same i mam nadzieje ze tak samo bedzie z Toba, czego Ci bardzo zycze.Czasami tylko mam wrazenie jakby to powracalo ale na krotko i mija. Wydaje mi sie ze to jest zwiazane z nerwica i nie wiem czy ten lek Ci pomoze.Mysle,ze moglby Ci pomoc jakis dobry lek przeciwlekowy. Moze porozmawiaj o tym z lekarzem. Pozdrawiam cieplo.Trzymaj sie! :)
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:03
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez agapla 23 maja 2006, 14:50
Moja koleżanka miała takie zawroty głowy , trwało to ponad rok w tym czasie zrobiła chyba wszelkie możliwe badania i była u różnych specjalistów (nie chciała uwierzyc że ma nerwicę) aż w końcu trafiła do lekarza który najpierw ocenia stan org. za pomocą oberonu i dobiera leki(metoda niekonwencjonalna) wyszło jej że ma nerwicę sercowo-naczyniową dostała różne natyralne preparaty w tym hit ziołowy Alveo i jest jak nowo narodzona ja z tego wszystkiego tez bym chciała skorzystać ale niestety nie mam kasy a takie leczenie kosztuje i to sporo :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez no_fear 23 maja 2006, 15:13
Bóle płytko umiejscowione w ogólno-pojętej klatce piersiowej na 99% nerwobóle. Jeżeli jest to ból umiejscowiony głebiej, tępy trwający do 1h z różnym nasileniem i tak mniej wiecej w środku klatki może to byc przepona ( a konkretnie jej silny skurcz). U mnie to sie przynajmniej w pewnym momencie pojawiło i czasami boli przy dłuzszych okresach stresu i napięcia. Efekt jest taki że o ile w nerwobólach myślisz ze możesz mieć zawał, tu niemal jesteś pewny że to jest zawał :)
Yes Can Do!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
13 maja 2006, 15:24
Lokalizacja
Wawa

przez Aga1 23 maja 2006, 15:18
pysy nie myśl tyle bo sie zmęczysz i znów coś będzi cię bolało :twisted:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez Piotrek99 23 maja 2006, 16:25
Wielkie dzięki wszystkim... Pozdrawiam!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 maja 2006, 17:11

przez pysy 23 maja 2006, 16:33
jak mam nie myslec, po to mam mozgownice zeby pracowala, zamiast sie nabijac poradz lepiej co robic...aga
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 maja 2006, 15:25
Lokalizacja
kraków

przez Aga1 23 maja 2006, 17:08
pysy, idz do lekarza.Jak jesteś na początku drogi do nerwicy to nawet może mompże ci Hydroksyzyna.Prestań myśleć co jeszcze może Cię boleć.Wsiadaj na rower , pobiegaj .W nerwicy najgorsza jest bierność rób coś , a nie tylko leżysz i dumasz. :twisted: :twisted: :twisted:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do