Branie do siebie za wielu rzeczy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Branie do siebie za wielu rzeczy

przez staram się 01 lip 2007, 09:52
czy macie podobnie jak ja że zabardzo bierzecie do siebie rożne krzywdy swoje błędy itp. ?
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez Tygryska 01 lip 2007, 09:54
Niestety tak.
Staram sie to zmienić bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez staram się 01 lip 2007, 10:31
pytanie czy da sie z tego wyleczyć ?
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tygryska 01 lip 2007, 13:14
Myślę że tak. Tylko trzeba na to czasu i pracy nad sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez vampirek82 24 lip 2007, 16:12
okropnosc, biore prawie wszystko do siebie, oczywiscie udaje ze nie, i ze luzik, ale niestety jak juz jestem sama wszystko wychodzi :(
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez anonim 24 lip 2007, 16:14
taa, niestety, wszystkie drobiazgi na mój temat głęboko zapamiętuje i potem odtwarzam, trochę pomógł mi seronil teraz zwracam mniejszą uwagę na to, ale i tak czasem wystarczą jakieś głupie słowa(albo jak niedawno temu w moim przypadku test IQ którego więcej nie rozwiąże...) żeby dobić na kilka dni a nawet tygodni
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 25 lip 2007, 10:10
znam to bardzo dobrze :(
nie umiem przyjmować krytyki... zamykam się w sobie na każde złe słowo o mnie. potem myśle cały czas, że jestem beznadziejna...
nie potrafie się przyznać, że coś jest nie tak... zawsze powiem "nic się nie stało" choćby nie wiem jak ktoś mnie skrzywdził...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez vampirek82 25 lip 2007, 11:18
Bad Girl napisał(a):potem myśle cały czas, że jestem beznadziejna...

ja tak w sumie prawie caly czas mysle o sobie :?
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

przez vice versa 25 wrz 2007, 19:10
Ja tez biore wszystko do siebie. Wszystko co dotyczy mnie i nie tylko. To co sie dzieje obok mnie tez mnie przeraza. Kazda uwaga, nawet nie kierowana do mnie wzbudza we mnie lęk. Ciagle analizuje to co robie, co mówie, do kogo mówie. Czy robię/zrobiłam poprawnie? A jesli nie, to dopisuję sobie koszmarne zakonczenie. Wyciagam z przeszłości wszystko i analizuje krok po kroku. Wpędziło mnie to w niezłą nerwice. Psychiatra zdiagnozował nerwice lękową i natrectw - obsesyjne mysli.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

Avatar użytkownika
przez Andrew_i 14 paź 2007, 23:52
Biore sobie rBiore sobie również wszystko do siebie staram się z tym walczyć ale nie wiem w sumie jak podjąć tą walke. Także biore sobie do siebie krzywdy innych osób jak ktoś mi opowie że mu się coś stało to zaczynam się nakręcać i w głowie sobie jakieś wizualizacje robie i wtedy już jest lipa. Nie wiem czemu się tak dzieje powinienem być obojętny na niektóre krzywdy a ja sobie wszystko wbijam w tą moją maluchną główkę. Słuchając niekiedy takich opowiadań próbuje pomóc innej osobie a potem mam Lipe jak jestem sam. Bo nie wszyscy wiedzą że choruje, maskuje się jak mogę ale mam dosyc niekiedy tego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 lip 2006, 22:44

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 15 paź 2007, 18:08
vice versa napisał(a):J Ciagle analizuje to co robie, co mówie, do kogo mówie. Czy robię/zrobiłam poprawnie? A jesli nie, to dopisuję sobie koszmarne zakonczenie. Wyciagam z przeszłości wszystko i analizuje krok po kroku. Wpędziło mnie to w niezłą nerwice.


U mnie jest bardzo podobnie. Analiza swojego zachowania spędza mi sen z powiek. Im bardziej się staram, żeby tego nie robić, to jest na odwrót. Przecież moich zachowań ludzie raczej nie pamiętają, bo każdy ma swoje na głowie. Nie mniej jednak i tak rozmyślam czy dobrze to powiedziałam,a może mogłam inaczej itp. itd. Poza tym przejmuję się każdą najmniejszą anwet bzdurą i robię z igły widły..
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Avatar użytkownika
przez slitzikin 15 paź 2007, 23:04
Ja tak samo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez Amicuss 16 paź 2007, 19:16
tez tak mam.A w depresji to juz byl koszmar z tego typu myslami.
Cierpienie wymaga wiecje odwagi niz śmierć.
Nie bierz życia na serio-i tak nie wyjdziesz z niego żywy.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 17:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do