Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 17 sty 2012, 19:34
Jovana prawie sie popłakałam jak czytam Twoje posty, jakbym czytała o sobie,jestesmy takie podobne w swoich zachowaniach wrecz takie same! Ja równiez od dziecka bałam sie o rodziców, byłam dzieckiem nerwowym i nadto przejmującym sie wszytskim. Bałam sie ciagla że rodzice umra....tak mi pozostało i jest coraz gorzej. Nie potrafię sie smiać ostatnio tak na całego, jak juz sie roześmieje tak bardzo zaraz mysle że nie powinnam bo pewnie cos sie zaraz stanie za kare....Nie potrafię nic planowac bo po co...Maz zyje wakacjami i tym ze chcemy jechac nad morze, no ale chcac jechac nad morze juz trzebaby bylo rezerwowac jakies noclegi...Ja sie boje pomyslec co bedzie w sierpniu czy sie cos nie wydarzy...Boje sie planowac i cieszyc...

Najbardziej mnie ściska w żoładku jak córka za mną chodzi gada jak najęta że chce sie bawić, że to że tamto taka beztroska a ja mam tyle chorób na glowie i ze ja zaniedbuje, że siedze w domu na wychowawczym a nie zajmuje siue dzieckiem wytarczajaco, powinnam poswiecic sie jej calkowicie a nie zajmowac mysli czym innym....wtedy chyba najbardziej mi smutno....czasami zdarza sie ze nania krzyknę i nie mam dla niej wystarczajaco cierpliwosci przez moją nerwice...na pewno jestem coraz bardziej nerwowa czasami byle glupota wyprowadzi mnie z rownowagi...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 17 sty 2012, 19:46
Tak to prawda asiu,bardzo smutna,ale dzieci nie maja matek tak jak powinny przez hipochondrie wlasnie.na przyklad teraz moja synek rysuje kredkami i ciagle mnie o cos pyta a ja go zbywam,bo przeciez tu pisze i o chorobach mysle,wiec nie raz wrzasne na niego i serce mnie boli,ze tak robie,ale nie mam humoru na nic. To straszne,bo z jednej strony czuje wielki zal,ze moze mnie zabraknie i nie dane mi bedzie uczestniczyc w zyciu dzieci,wiec powinnam im posiwecic kazda chwile,ale nie moge,bo nie umiem sie skoncentrowac.zmuszam sie do sprzatania, gotowania,najchetniej ciagle bym spala.jedyne okresy szczescia, choc krotkie ale sa,tylko wtedy jak wyjde od lekarza z pozytywna diagnoza,ale widac nie umiem zyc bez 'choroby' bo za jakis czas mysle,ze lekarz sie myli,ze nie wystarczajaco mnie zbadal albo jak wyczerpie temat jednej choroby to znajduje nastepna. My tez mielismy na wiosne robic remont domu,ale boje sie go planowac,boje sie kredytow,bo przeciez pieniadze sa potrzebne w chorobie. To straszne ale zycie przecieka miedzy palcami,a ja wciaz trwam i nic mi nie jest a i tak marnuje czas na ruinowanie sobie wszystkiego :(
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 17 sty 2012, 19:52
Jovana jestem pewna że skoro dermatolog nie widział melanocytów w Twoim znamieniu to na pewno nie podejmował by ryzyka z wymrażaniem tylko dla pewnosci zlecilby wyciecie. Musiał miec pewnosc!:) Mój dermatolog jest taki zakrecony że mu nie wierze, mimo że ponoc ma dobra opinie to czuje ze nie obejrzal dokladnie mojego znamienia czy pieprzyka. Poprzednio po obejrzeniu powiedzial ze znamie barwnikowe, tak tez bylo na wyniku ale czy teraz ma racje...Caly czas nie wiem czy usuwac...chyba zapisze sie do onkologa jednak..."Onkolog" ja słysze to od razu włosy na glowie mi deba stają...brzmi to tak poważnie i mysle ze jak juz pojde do onkologa to juz na pewno cos sie dopatrzy....
Pamietam jak bylam na usg piersi wlasnie w poradni onkologicznej to juz mialam zle przeczucia w zwiazku z onkologiem. gdyby badal mnie ginekolog to moze bylabym spokojniejsza haha:)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 17 sty 2012, 19:55
jovana80 spokojnie :)
ja wolę onkologa od dermatologa bo dermatolog już mnie raz nastraszył (jak się okazało niepotrzebnie) ... twoje to coś to na pewno nie był żaden czerniak bo lekarz widziałby komórki barwnikowe (tak samo jak dzisiaj u mnie byłam pewna, że kilka znamion to typowy rak a lekarz mi na to, że to brodawczaki :roll:) - co najlepsze lekarz widząc mój stan powiedział właśnie, że nigdy by mi nie radził niczego wymrażać itp. bo pewnie do końca życia zastanawiałabym się później czy czegoś tam jednak nie było (powiedziałam mu o moich zaburzeniach psychicznych)...
ja nadal się jednak boję i pewnie najbliższy miesiąc spędzę z duszą na ramieniu (chociaż dzisiaj już mi trochę lepiej po tych konsultacjach) i nie raz jeszcze dobiję do lękowego dna, no ale ja mam przynajmniej konkretne podstawy (wiele znamion o dziwnym wyglądzie)


niestety ja nerwicę lękową mam we krwi (w przeciwieństwie do nowotworów), bo po stronie ojca wszyscy są tak zdiagnozowani, zresztą moja młodsza siostra również cierpi na to dziadostwo - ostatnio spędziła tydz na neurologii wychodząc stamtąd bez znalezienia czegokolwiek...

Asia1981 jak chcesz usuwać prywatnie to idź i od razu usuń i dla spokoju wyślij do badania hispat... jak chcesz przez NFZ to i tak trafisz na onkologię (więc to trochę krótsza droga niż przez dermatologa)
Ostatnio edytowano 17 sty 2012, 20:05 przez sardyna, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 17 sty 2012, 19:57
jovana haha fajnie, moją corka w tej chwili tez tam cos rysuje a ja ja zbywam...zagaduje zacheca do zabawy a ja podsumowywuje wlasnie moje mysli....wlasnie dzwoni do mnie na niby z telefonu i rozmawia z mamą ktora mysli o czymś innym....naprawde zaraz sie poplacze. Ide sie z nią pobawic pozdrawiam i życze spokojnego wieczoru bez natrętnych myśli:)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 17 sty 2012, 20:42
Asia1981 napisał(a):gdyby badal mnie ginekolog to moze bylabym spokojniejsza haha:)


heh to co ja przeżyłam przy cytologii ostatnio - była to moja pierwsza cytologia w życiu (wiem, że późno itd. ale przez zaburzenia depresyjne i to całe leczenie psychiki zupełnie zaniedbałam inne rzeczy a że nie biorę tabletek to ginekologa też unikałam jakoś), na którą poszłam do ginekologa-onkologa (na wszelki wypadek...przeczuwając, że coś na pewno stwierdzi)... oczywiście przewertowałam całe forum o raku szyjki macicy, 3 i 4 grupie cyto, nadżerce i innych takich... koniec końcem wyszła mi grupa I (więc jak zwykle bardziej się nakręciłam niż trzeba było)

z kolejnych zabawnych rzeczy jest to, że raz dr google jednak mi pomógł (chociaż wtedy nie miałam żadnych stanów lękowych) - 1,5 roku temu przez 2 dni bolał mnie brzuch w dole po prawej stronie a drugiego dnia zaczęło mi promieniować na nogę (wtedy przypomniałam sobie o wyrostku - moim koszmarze dzieciństwa, kiedy to spać po nocach nie mogłam czując kłucie i słysząc myśli o tych wszystkich rozlanych wyrostkach i śmierci), wrzuciłam objawy do google - też wypluło wyrostek, więc nie zwlekając pojechałam do lekarza (sama autem, bo ból wcale nie był bardzo ostry tak jak opisują), lekarz po badaniu dał mi skierowanie do szpitala gdzie zrobiono usg i koniec końcem wieczorem tego samego dnia byłam już po operacji 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 17 sty 2012, 21:01
Ohhh dziewczyny nie wiem kiedy to sie skonczy? Jak z tego sie wyplatac? Dziekuje,ze tak mnie przekonujecie,ale jakos w dole dzis jestem,tak chce zaufac lekarzowi,ale czy w tej chorobie mozliwe jest w ogole takie uczucie jak zaufanie? Pewnie gdyby mi to zniknelo calkiem po wymrozeniu to jakos bym zapomniala, a tak ciagle cos zostaje i od razu mysle,ze to na pewno cos zlego skoro nie wymrozilo sie calkowicie. Jestem juz tak zaslepiona,ze nie widze czy ta pozostalosc to maly strupek czy pieprzyk,czy wariuje od hipo czy na prawde czuje,ze jest cos zle? Google mnie wzywa na konsultacje i juz prawie,prawie sie poddalam..nie ogladam wcale tego czegos,jest tak malenkie,ze az ledwo widac,ale dla mnie to koszmar. Sama nie wiem czy lepsze gapienie sie na to,czy udawanie ze tego nie ma,skoro i tak myslami ciagle tam jestem. Maz mi to oglada i uwaza,ze to gojaca sie skora,ale ja wiem,ze on wszystko bagatelizuje,wiec jemu tez nie ufam.uwazam,ze caly swiat mnie olewa i tak sie czuje,samotna,opuszczona,niezrozumiana,tylko tu z wami pokrewne dusze moge byc soba i nikt mnie nie wysmieje. Chce powiedziec sobie 'bedzie co ma byc' i isc przez zycie z tym mottem,bezmyslnie,beztrosko.chce zaznac szczes?cia,chce marzyc i wyrwac sie z tej matni. Nie wiem kiedy stalam sie tym kim jestem,zgubilam siebie gdzies dawano,dawno temu...
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 17 sty 2012, 21:17
spoko jovanna80 mi po konsultacji dzisiaj moje wszystkie znamiona "znormalniały" w oczach, więc kwestia psychiki...

niestety żadne konsultacje teraz Ci raczej nie pomogą (bo chociaż lekarz jest pewien, że tam nic nie ma i nie było) to i tak zawsze podważysz jego opinię (prędzej czy później) i to takie błędne koło niestety... jedyne co pomaga skutecznie to leczenie psychiki (mi pomogło na kilka lat - może to i mało, ale po tym co z sobą przechodziłam były to dla mnie bardzo szczęśliwe lata)... ja za 6 miesięcy mam ślub i myślę, że nawrót problemów to po części stres przed przygotowaniami i zmianą w życiu, do tego chcę zajść w ciążę (więc się naczytałam i pewnie zrobię zaraz 1000 różnych badań w tym kierunku - ale to jak skończę z pieprzykami :lol: ) jednak po urodzeniu dziecka jak nic wracam na leczenie bo już widzę, że niestety to choroba na całe życie i raczej nie odpuści sama z siebie :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 17 sty 2012, 22:50
Oj dziewczyny no i co ja mam napisać jak Wy piszecie dokładnie to samo co ja czuje...

Ja jeszcze mam lęk jak widzę krzyż, kurcze wydaje mi się,ze cos niedobrego się wtedy wydarzy a im bardziej o tym myslę to te krzyze widze wszędzie-układają mi sie z makaronu,paluszkow,czegokolwiek....wiem,wiem,świrnięta jestem na maksa no ale cóż zrobić:)
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 18 sty 2012, 00:03
Oj przesądy...tu juz wydaje mi sie że przechodzę samą siebie...Wystarczy ze przyśni mi sie coś dziwnego( a wszytsko potrafię podciagnac pod cos dziwnego) to uznaje to zawsze za zly znak i wyczekuje co sie wydarzy oczywiscie pol dnia mam mdlosci. Gdyby ktos przy mnie polozyl buty na stole to mam wyrwane z zyciorysu kilka dni z nerwów...Z tymi krzyżami mam dokladnie to samo, czesto sie na tym łąpię że nie lubie jak one mi sie gdzies " układaja":) Ostatnio ktos mi powiedział ze nie powinno sie zamaiatac w Sylwestra bo wymiata sie z domu szczescie. A ja w tego Sylwestra zamaitałam i z tym wiaze dolegliwosci meza no i swoje przy okazje. Hahaha juz mi sie czasem chce smiac z tego jak mam lepszy dzień:)

Od kilku dni nic mi nie dolega i nie skupiam sie na sobie, nic mi sie nowego nie "urodzilo". Łaże za mężem i kilka razy dziennie pytam czy boli go gardlo, dlaczego kaszle, czemu ma chrypkę...On jak juz widzi o co chce zapytac to wychodzi z pokoju heh ucieka juz przede mną...nie ma mowy zeby poszedl do lekarza nawet nie chce o tym slyszec bo przeciez to tylko katar i z tego tak kaszle. Nie wierze mu!!!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 18 sty 2012, 00:16
Ja juz wariuje, widze u siebie ziarnice i czasem wydaje mi sie ze na 100% ją mam. Siedze i rycze. Czemu te cholerne węzły są wyczuwalne?! Moze dlatego ze od 3 tygodni mam katar?! Sama niewiem. Niewiem co robic.
Boze kochany kiedy to sie skonczy?1 Ja chce normalnie zyc!!!
Dziewczyny wkoncu dojdzie do tego ze żadna z nas nie bedzie miała raka ani żadnej strasznej choroby, wykończy nas nerwica i ten ciągły stres. Ja dzwonie jutro do szpitala i spróbuje umówic sie na wizyte z psychologiem bo juz nie daje rady. Ten strach odbiera mi całą radosc życia

-- 17 sty 2012, 23:29 --

jovana80 ja czuje dokładnie to samo co ty. Czuje sie olewana, niezrozumiana, wysmiewana sama ze swoim problemem. Nikt kto nie przezywa tego co my nie jest w stanie nas zrozumiec. Juz nieraz słyszałam ze jestem stuknięta albo ze mi na mózg padło kiedy mówiłam komus o swoich podejrzeniach odnosnie chorób.
Cos mi przypomniałyscie. Ja tez jako dziecko panicznie bałam sie o moich rodziców. Jak wychodzili do sklepu który był po drugiej stronie ulicy dostawałam mdłosci i bólu żołądka z nerwów. Bałam sie ze ich samochód przejedzie itp. Mimo ze nie było ich raptem 5-10 minut to ja siedziała i ryczałam ze strachu. Pamietam to jak dzis. Pytali co sie dzieje, próbowali ze mna rozmawiac ale nic im nie chciałam powiedziec. Zamykałam sie w sobie, wstydziłam.

Mąż mnie wspiera ale nierozumie do konca i całe szczescie. Dwóch wariatów w jednym domu to za duzo. Jak dalej bede czuła te wezły to chyba za pare dni znowu pójde do lekarza...
Boze jak ja sie boje.
Chciałabym zajsc w ciąze, urodzic dzieci, miec normalną szczesliwą rodzine. Czuje sie do niczego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 18 sty 2012, 00:33
anka00 - spokojnie, ja też mam mnóstwo powiększonych węzłów chłonnych. Jakiś czas temu uparłam sie na moją zuchwę i tez wymacałam tam kulkę potem następną i jeszcze następną i tak sie macałam az mnie wszytsko bolało, myslalam ze zwariuje!!! Ale do lekarza nie poszłam...tłumacze sobie ze to może od zebów, może tak mialam zawsze...nie wiem...zostawiłam to bo upatrzyłam sobie akurat wtedy to znamię i o wezłach zapomnialam. Tzn. nie zapomnialam wiem ze one są niezmiennie i wiem ze moze to byc cos powaznego ale jakos w tej kwesti zluzowalam...Bo chyba nie przeżyłabym psychicznie jakiegos ewentualnego wycinani i badania to byloby ponad moje sily...Trzymaj sie cieplo
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 18 sty 2012, 00:34
Asiu-wracając do sylwestra to u mnie było tak,ze po fajerwerkach jakos złapalo mnie i musialam do WC a jak wyszlam to siostra do mnie w zartach ,ze będe miała"przesrany"rok ,oni sie z tego smiali a mnie jakby ktoś w łeb walnął od razu gorąco i słabo na przemian i po zabawie juz miałam i poszłam z nerwow spać.

Aniu-te wezły to na 100%nic takiego ,ja tez mam powiększone pod zuchwą ale jak pokazałam siostrze to ubaw miala ze mnie ,ze wykrzywiam łeb w rozne strony,paluchy sobie zapycham zeby tylko cos wyczuć i zauwazyłam,ze jak o nich mysle to czuje je normalnie bez dotykania ale jak się czyms zajme i przestaje myslec to juz ich nie mam:)
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 18 sty 2012, 00:50
Dziekuje asiu za twoje słowa. Mozli ze te weżły są zwapnione- pozostałosc po jakis infekcjach nawet sprzed lat.ide spac papa]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do