Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 17 gru 2010, 19:46
zetVi, mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie. Czy zwykłe badanie krwi, zwykła morfologia mogą wykazać, że ma się raka? Ja wiem, że dokładnie nic nie odzwierciedlą. Chodziło mi raczej o to czy wyniki się zmienią jeżeli jest się chorym na raka?
sunset
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 17 gru 2010, 20:41
joakar4, tak. Dlatego, że USG szyi obejmuje dołki nadobojczykowe (mniejsze i większe) w których znajdują się węzły chłonne i nieco wyżej badanie obejmuje migdały i głębokie ślinianki podżuchwowe, podjęzykowe (te niżej,w dole podskroniowym) też przyuszne. Jeśli jest badanie szyi - nawet mało sprawny technik potrafi ocenić stan ślinianki, co dopiero lekarz. Więc nie masz powodów do obaw. :)

sunset, osoby z chorobą nowotworową mają często znacznie zawyżone OB (zdarza się, że ponad 100), osoby z nowotworem typu chłoniak czy białaczka - mają bardzo poważne nieprawidłowości w morfologii. Zaawansowanego raka - który jakby nie patrzeć niszczy stopniowo organizm - również "widać" we krwi. Z tego co się orientuję, w podejrzeniu choroby nowotworowej zazwyczaj w grę wchodzą Leukocyty, Mono, Neutrofile czy Bazofile. W którymś (jeśli nie we wszystkich) zazwyczaj występują nieprawidłowości, choćby i niewielkie. Nie wierzę ludziom, którzy czasem przechwalają się słowami, że "ktoś miał raka a krew świetną". Nie można mieć świetnych wyników przy śmiertelnej chorobie. Zawsze "coś" jest. A trzeba jeszcze pamiętać o moczu. Jakby nie patrzeć, mocz może równie dużo "powiedzieć", co krew. Czasem nawet więcej. Mimo wszystko morfologia jest badaniem standardowym i nawet przy bardzo kiepskich wynikach, nie ma znaczenia w diagnostyce nowotworowej. Chociaż krew dużo mówi o stanie organizmu i potencjalnym zagrożeniu nowotworem - raka szuka się "inaczej" (markery).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 21:38
Dziękuję Ci bardzo zetVi. :D Znalazłąm swój opis usg u jednego radiologa, gdzie jest napisane że ślinianki bez zmian. Mam nadzieje, ze przyuszne też. A drugi napisał, ze oprócz tych węzłów i tarczycy powiększonej zmian patologicznych w szyi nie ma to chyba, ok. :D
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 17 gru 2010, 21:59
Zet Vi nie raz mam skurcze jelit wlasnie okropne ale tez mam w rozncyh czesciach takie dziwne ból nie wiem w brzuchu nie raz potrzyma anie raz przejdzie po jakims czasie. Topowiedz mi od czego moge miec takie jakby zapadania podczas chodzenia przewaznie to jest takie dziwme uczucie w głowie ciezko opisac . A miałam rezonans i tam ok albo nogi mnie bolą samanie wiemod czego :( wyniki mam ok moze cos doradzisz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 17 gru 2010, 22:19
perla, istotą nerwicy są właśnie takie bóle. Nie ma hipochondrii bez bólu - ból to podstawa to takiej diagnozy. Każdego hipochondryka boli. Są to tak zwane zaburzenia somatyzacyjne, z somatyzacją - to, czego się obawiasz - faktycznie zaczyna mieć miejsce. Zauważ, że boli Cię kilka narządów naprzemiennie (jak to bywa w przypadku zespołu Briqueta / tych właśnie zaburzeń, które tu nazywamy hipochondrią), masz lęki - zależne od tego, co akurat boli. :) Jeśli o brzuch chodzi - nerwica zaraz po sercu, atakuje właśnie to miejsce. Wtedy możemy mówić o IBS, które rozmaicie się objawia. Spastyczne jelito to tylko element układanki - do tego dochodzą przelewania, mdłości, wzdęcia i tak dalej. Takie kłucia naprawdę mnie nie dziwią, jeśli mówi o nich osoba ze skłonnościami do hipochondrii. :) Jeśli są zmienne - mają zmienną lokalizację, to już gwarantuje, że nie jest to choroba narządu wewnętrznego. Jak mówiłam, spróbuj przycisnąć miejsce w którym kłuje w momencie kłucia i, że tak brzydko powiem: sprawdź, czy Ci się tam coś nie "przesuwa". Nerwicowe bóle pochodzące od jelit, mają olbrzymi związek z ich przyspieszoną albo zwolnioną perystaltyką... co wprost da się odczuć jako charakterystyczne "przesuwanie" się treści. Jeśli zaś o poczucie zapadania chodzi - podejrzewam, że wiem o czym mówisz. Taki problem też jest często zgłaszany u neurologa - tymczasem są to po prostu zawroty głowy. Wszystkim kojarzy się, ot tak, że zawroty polegają na "kręceniu się w głowie". Otóż nie. Wszelkie wirowania, mienienie się obrazu, uczucie zapadania, spadania, zataczania, wtapiania się w podłoże i tym podobne - to również klasyfikuje się jako zawroty głowy. Jeśli Rezonans był poprawny - i nie ma w wywiadzie niepokojących objawów neurologicznych, w takim wypadku zawsze diagnozuje się nerwicę. Bo cóż innego można zrobić. Można zrobić TK, można szaleć z konrastem - pytanie po co. takie badania są kosztowne, niezdrowe, trzeba długo na nie czekać i kto wie, czy niepotrzebnie nie zapychać kolejki osobom, które obrazowania pilniej potrzebują. Zawroty głowy - myślę, że mogą też być efektem ogólnego stanu psychicznego, braku magnezu... w połączeniu z resztą (tymi bólami) daje to obraz kompletnej nerwicy. Nie ma bowiem choroby, od której boli wszystko i wszystko pokolei "siada". No.. może fibromialgia, tyle, że ta podstępna choroba "boli" w bardzo charakterystycznych dla niej miejscach. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 17 gru 2010, 22:58
dzieki wielkie troche sie uspokilam wkurzaja mnie te zapadania bo przez n ie jak chodze nie czuje takiej stabilnosci :( iboje sie ze upadne :(

[Dodane po edycji:]

a rezonans mialam z kontrasem bo podejrzewali SM bo dotego bóle tych miesni nóg czy stawow sama nie wiem

[Dodane po edycji:]

zetvi jeszcze mi sie zdarzaja takie nagle napady dusznosci i takie wrazenie ze sie zmedleje tez okropne dzisiaj to mialam serce mi strasznie walilo a jak balam sie to to bardziej potegowalo ehh
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 23:23
zetVi podziwiam twoja wiedzę :D

Sprawdziłam jeszcze raz na siostrze i też ma taką kulkę. Tak więc będę żyła. :D
Poza tym teraz dopadły mnie korzonki, już rano mnie pobolewało a teraz to już boli na całego. Na szczęście mam jeszcze nimesil z poprzedniego razu to wzięłam i za kilka dni powinnam być na chodzie. Mam nadzieje, że jak teraz go szybko wzięłam to będzie szybciej poprawa, bo ostatnim razem przechodziłam korzonki i do lekarza poszłam dopiero jak na uczelni miałam moment, że kroku nie mogłam zrobić bo wydawało mi się, że mi się nogi od krzyża odłączyły. No jak nie urok to sraczka, jak to moja sąsiadka mówi :lol:
A miałam iść do kina. :(
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 17 gru 2010, 23:49
joakar4 mówiłam Ci, te kulki to cechy anatomiczne kości czaszki. Żaden tam rak. :D Nie każda kulka to rak. :)

perla86, gdybyś chorowała na SM, miała byś tak zwane rzuty choroby. Nie polegałyby one na ciągłym uczuciu "zapadania" czy bólach mięśni. Takie rzuty miewa się raz na jakiś czas - i z grubej rury (niedowłady całych grup mięśni albo paraliże). O ile o SM nie wiem za wiele o tyle wiem na pewno, że Rezonans ujawnia stwardnienia w włókien nerwowych mózgu, ogniska podwyższonego sygnału i cechy demielinizacyjne. Jeśli Rezonans czegoś takiego nie wykazywał (a z ręką na sercu, wszystkie takie zmiany są b. dobrze widoczne przy takim badaniu obrazowym), to z całą pewnością SM Ciebie nie dotyczy.

Jeśli o duszności i serce chodzi - ja nie miewam skłonności o hipochondrii, ładnych parę lat temu miewałam - ale na kołatanie i brak tchu również narzekam. Zwłaszcza w sytuacjach stresowych. Myślę, że nawet osoby z natury spokojne i nie obawiające się chorób, również mogą od czasu do czasu pod wpływem silnych emocji, stresu czy lęku, miewać takie duszności czy nawet bóle w okolicy serca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 18 gru 2010, 00:05
ja wiemze Sm wykluczone i ze rezonansjest bardzodonrym badaniem :) tez te nogi mnie zadreczaja bo tez mam roznie albo kostka albokolano udo roznie nie raz jedna noga i saman ie wiem czy to stayw czy cos w srodku nie wiem tez tego sie boje ze to jakas bialacz... :( i dotegoten brzuch samo za siebie wskazuje :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 18 gru 2010, 02:03
szyjka znów się powiększyła :why: :why: :why: ja już tego nie wytrzymam dłużej :why:

[Dodane po edycji:]

a widziałyście co dzisiaj na głównej onetu? :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 18 gru 2010, 15:48
mel ja widzialam ale n awet nie czytalam omijam to wielkim łukiem bo sie nakrece niepotrzebnie nie czytaj tego :)mnie dzisiaj cos serce probuje szalec ale odwracam uwage choc ciezko :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 18 gru 2010, 16:04
Melusia! Szyjka Ci sie powiększyła bo przeczytałaś to co na Onecie. Mówię Ci, trzeba ich zaskarżyć :D . A tak na serio, mój psychiatra opowiadał mi, że był kiedys biegłym w sprawie pewnego pana, który oskarżył lekarza za spowodowanie u niego tzw. nerwicy jatrogennej co doprowadziło do silnej depresji, stanow lękowych itd. Otóż pacjent ten złamał kiedys nogę. Poszedł do ortopedy i ten stwierdził, że potrzebna jest operacja. Ale ile przy tym wszystkim sie nagadał, ile mu opowiedział o komplikacjach jakie po drodze moga się wydarzyć, z trwałym kalectwem i śmiercia podczas operacji lub po niej włącznie!! Po prostu tak wystraszył pacjenta, że ten na operacje oczywiście poszedł bo musiał, ale zaczęły się stany lękowe,strach o własne zdrowie i życie i depresja silna( czyli to co ma wiekszość z nas tu obenych). Trafił facet do psychiatry, na terapię ale lekarza zaskarżył za spowodowanie u niego takiego uszczerbku na zdrowiu. I sprawę wygrał. No i zobaczcie co taki konował potrafi zrobić. Pisałam kiedyś o tym ginekologu do którego trafiłam i mnie nastraszył że moge mieć coś groźnego, albo ten radiolog , który jest świetnym specjalistą ale opowiada pacjentom o różnego rodzaju chorobach nowotworowych? Albo te informacje na Onecie, czy reklamy telewizyjne , które straszą....Wszyscy mówia oczywiście o profilaktyce a to jest po prostu straszenie, powodowanie ogólnoludzkiej paniki i wzbudzanie niepokoju w ludziach. Niektórzy przeczytają, wysłuchaja i pójda dalej olewajac. Ale sa też na tym świecie ludzie bardziej wrażliwi i podatni no i zaczyna sie nakręcanie i szukanie objawów. Albo w błachych objawach doszukiwanie się tych najgorszych chorób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 18 gru 2010, 16:20
mel nic się z twoją szyjką nie dzieje, spokojnie. Też widziałam ten artykuł na onecie.

Ja mam znowu schizę z tą kulką, moja siostra jednak czegoś takiego nie ma.
jej to jest zupełnie co innego, coś tam przy uchu samym, a u mnie jest to trochę niżej. Ale to chyba nie ślinianka bo na usg mam napisane, że ślinianki bez zmian i mam nadzieję że przyuszne też. I byłyby powiększone, a moje nie są. I dlaczego mi ta lekarka nie powiedział co to jest, tylko coś o laryngologu jak się martwię, ale tu chyba o węzeł chodziło. Sama nie wiem. :(
Do tego wszystkiego bolą mnie te korzonki i jak wezmą nimesil to lepiej przez kilka godzin, a potem znowu to samo. A dzisiaj to już niemsil niezbyt działa. I to cholera na same święta. Chyba pójdę do lekarza w poniedziałek i od razu mu kulkę pokażę, niech mi powie co to jest.

Czy też nie mogłyście rano wejść na forum?
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 18 gru 2010, 17:16
Ja rano spałam a potem poleciałam na zakupy :D . Nie martw sie Asia tą kulką bo ja mam taka sama. To jest ten wyrostek sutkowaty! Z jednej strony mam mniejszy a z drugiej większy. Nic Ci nie jest! Współczuję z powodu korzonków. Ja miałm kiedys takie zapalenie korzonków, że jak sie zgiełam to wyprostować się nie mogłam i odwrotnie. Myślałm , że to już na zawsze mi tak zostanie i sie bałam że chodzić nie bede mogła( ale wtedy też sobie nawkręcałam :mrgreen: ) A nie masz jakiejś maści rozgrzewajacej czy przeciwbólowo przeciwzapalnej? Bo to troche łagodzi . Ale do lekarza to idź , żeby te korzonki bardziej Cie boleć nie zaczęły. A ja nie moge odkrecić szyi w prawą strone bo mnie boli(znowu ta prawa strona :why: ), chyba źle spalam ale tez sobie dzis posmaruje maścią . I noga prawa mnie boli od kręgosłupa. echhhhhh
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do