Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 14 maja 2010, 21:33
hehe wiatropylna :) coś cisza na forum, wszyscy imprezują.....ciekawe jak kamil na 18 kolegi, mam nadzieję, że nie męczy swoich węzłów :mrgreen:
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 14 maja 2010, 22:15
Monii, a to nie wiedzialam,ze kolega imprezuje:D Co tam,pewnie pokryjomu ,,macanki'' sa:D Mam nadzieje,ze z dziewczyna:) Ojjj te chlopaki wariaty:)Szkoda,ze nie odpowiedzielismy mu na pytanie bo pewnie tam mysli o rozmiarze wezelkow i nie w glowie mu zabawa.
Kamil jak wrocisz to przeczytaj,ze wezly te moga byc do 1 cm wielkosci.Bynajmniej ja mam mocno wyczuwalne i moj chlopak tez,oraz moja Mama!Idz na morfologie i napewno beda wzorowe wyniki.Ja tez poszlam w panice na ,,krew'' i nie oddzwonili do mnie czyli wszystko OK!
Ja nie imprezuje.Niedawno wrocilam z pracy,wzielam kapiel i tak sobie ,,serfuje'' po necie:)
Niech sie bawia:)Chociaz na chwilke moga sie oderwac od codziennosc.Tez czekam 4 tygodnie i lece do Polski.Do naszych pieknych Gor:)Zaczne sie bawic:D Dopiero odpoczne i nawet nie tkne przez 3 tygodnie wezlow :why: :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

zapomnialam dodac,ze w Polsce w moim miescie bede szukac psychiatry jakiegos.Juz nie pierwszy raz,ale po latach spokoju wkoncu musze zaczac brac jakies leki.Najpierw nasenne i uspokajajace.Ci lekarze czesto lecza antydepresantem i kiedys sie skusilam.Przez 2 tyg z domu wyjsc nie moglam,bo chodzilam,,po scianie'',a leki mialam potworne.
isabella_28
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 15 maja 2010, 03:13
Ok, wróciłem z imprezy. Z początku faktycznie było całkiem niespokojnie, próbowałem sprawdzać te węzły, ale gdy już dostarczyłem organizmowi większe porcje C2H5OH to wszystkie bóle ustały, nawet na węzłach przestało mi zależeć :) Skupiłem się na na płci przeciwnej :P Teraz siedzę i próbuję jako tako skleić post dla Was :) I oczywiście cieszę się, że jesteście ciekawi efektów :)
Od razu zaznaczam dziwną anomalię: po powrocie do domu z deszczu i zimna miałem temperaturę 37,5*C, potem pojechałem na wykład na prawko i gdy wróciłem miałem 37,3*C. Wziąłem kąpiel, wyszykowałem się i 2x mierzyłem temperaturę i nie przekraczała ona 36,8*C. Nie wiem skąd się wzięła taka rozbieżność.
Powracając do pytania Monii, męczyłem węzły przed moim punktem kulminacyjnym :P Potem przestało mi zależeć i jak już wcześniej wspomniałem wszystkie nerwy i bóle odeszły na bok. Zobaczymy jak się obudzę rano lub w południe :)
Wybaczcie mi jeśli coś niejasno napisałem lub niezrozumiale dla Was, po pobudce spróbuję sprostować wszystko jeśli będziecie mieli jakieś wątpliwości. Teraz niestety nie jestem w stanie ze względu na godzinę i stan mojego błędnika napisać nic więcej.
PS aa, dodam jeszcze, że na tej 18stce wrócił mi jako tako apetyt po %%%. Zjadłem bodajże 3 lub 4 kiełbaski grillowane i to nawet z wielkim smakiem :).
I jeszcze raz się powtórzę: Dziękuję Wam za troskę i zainteresowanie moim stanem psychicznym jak i fizycznym. Nawet o tak późnej godzinie to pociesza. Jeśli macie jakieś pytania to śmiało zadawajcie, a po pobudce natychmiast odpowiem:)
Pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 15 maja 2010, 07:59
kamil bardzo się ciesze, że impreza udana ! tak trzymaj !

isabella czyżbyś Góralką była ?? :o ja jestem takk w połowie, moja babcia urodziła się dokładnie pod samą Gubałówką w Zakopanym :mrgreen:
kocham góryyyyyyyyy :great:
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 15 maja 2010, 09:07
Kamil swietnie!Chyba wtedy gdy sie rozluzniles to poprostu apetyt powrocil i tak na codzien powinno byc.Denerwujesz sie i dlatego nie masz ochoty jesc.Rozbierznosc temp moze byc.Ja mam na ogol niska temp moze 35.8 ,pozniej moze wskoczyc na 36.7,roznie.Jesli jestes zaziebiony to nie masz co sie martwic.Temperatura spadla Ci wtedy po kapieli widocznie:) :mrgreen:
Ja dzis w nocy z nogami sie meczylam.Rwaly mnie bardzo wrrr.Do tego moj chlopak chory,nos zapchany,gardlo boli i przez jego ,,prychanie'' ,,chrapanko'' nie moglam zbyt sie wyspac.On dosc czesto lapie wirusy,a chlopak wysoki i potezny.Mnie od 1,6 roku zadne zaziebienie nie zlapalo.Na szczescie.Mam nadzieje,ze tym razem tez tak bedzie.Za to mecze sie z alergia.Zreszta on tz.Oboje,,zakichani'' jestesmy :mrgreen:
Monii niestety nie jestem z Gor tylko z Srodkowej Polski,a bym chciala,bo uwazam ,ze sa piekniejsze niz nasze Morze.Wole latem pojechac np w Sudety niz meczyc sie na plazy z tlumem ludzi.To zaden relaks dla mnie.Tym bardziej,ze boje sie Morza jak wody.Lepsze sa baseny,strumyczki,jeziorka....romantyczne :mrgreen: i te piekne lasy odrazu serce ,,rosnie''":D
Zadne Gory nie maja tylko uroku co Polskie!!! :great:
isabella_28
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 15 maja 2010, 09:31
Ok, obudziłem się już:) Oczywiście pierwsze co, to sprawdzenie poduszki - suchutka. Zmierzenie temperatury - nie doszło do 37 nawet. Obecnie siedzę i piję herbatę, spróbuję trochę żołądek nastroić :P
Teraz jak czytam wasze posty to widzę, że nie tylko ja tu jestem alergikiem :) I to prawie że na wszystko mam alergię - począwszy od sierści psów, roztoczy i kurzu po pyłki i inne piękności natury :) Najgorzej jest gdy mam bezpośredni kontakt z nimi. Gdy bywam u cioci to u niej w domu są 3 psy - wtedy zaczyna się masakryczne łzawienie, smarkanie i kichanie. Gdy wycieram kurze i to wszystko wzbije się w powietrze - efekt ten sam. Kiedyś gdy byłem u rodziny na wsi i pomagałem wujowi w pracy przy słomie - jeszcze gorzej niż przy tych psach. Kiedyś gdy byliśmy ze znajomymi na minipikniku, że tak to nazwę na łące - to było właśnie około 20 maja. Pogoda słoneczna, wszystko było good, ale oczywiście chusteczka to była moja pierwsza dama. Alergia potrafi uprzykrzyć życie. W moim przypadku nawet po zażyciu leków antyalergicznych typu Zyrtec, Alertec itp.

PS węzły jakie były, takie są :)

EDIT: jeszcze jedno pytanko do Was. Czy temperatura ciała może się podwyższać gdy jest np zimno? Bo wczoraj od 7 rano byłem cały czas na zimnie, tzn w deszczu, niskiej temperaturze powietrza itp. Do godziny około 14.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 15 maja 2010, 09:47
Kamil moja najlepsza ,,przyjaciolka'' to chusteczka do nosa.Zeby bylo smieszniej z moim Miskiem bijemy sie o nie jak o zloto:D Bynajmniej mi uprzykrza zycie alergia od najwczesniejszych lat zycia.
Wiosna i Lato to najpiekniejsze pory roku ,niestety My sie meczymy.Tez jezdzilam do Babci na Wies na wakacje jako dziecko.Z plikiem chusteczek lub papieru toaletowego przy sobie:D Notabene kiedys w lisc ,,smarknelam'' bo bylam w kryzysowej sytuacji :)Do tego pregi na nogach i bable od zyta it itp:)
isabella_28
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 15 maja 2010, 10:23
Notabene kiedys w lisc ,,smarknelam'' bo bylam w kryzysowej sytuacji :)Do tego pregi na nogach i bable od zyta it itp:)


Też mi się zdarzyło kiedyś smarkać w liście :) Niestety okazało się, że to był liść olszyny, na którą też jestem uczulony :P
Na mnie wystarczy, że pies skoczy pazurami (nawet przez spodnie) i już zaczyna puchnąć miejsce zadrapania i cholernie swędzieć. I jak gdzieś wychodzę to już zawsze mam przy sobie chusteczki :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 15 maja 2010, 13:29
:mrgreen: no to tez miales przygody,usmialam sie z tej olszyny:D Ja mam tez od wszelkich psich lub kocich zadrapan bable swedzace.Mimo tego zawsze mialam zwierzeta.Koty mam caly czas i dla milosci do nich zniose wiele:D Na szczescie tylko na kichaniu i swedzeniu sie konczy.Za to moj biedny ,,Jasio'' (czyt.moj ukochany) ma alergie cay rok i bez chusteczek nie rusza sie na krok.Ma je wszedzie,w kieszeniach wszytskich spodni,samochodzie itd.Najgorsze jak pozniej je wypiore z ciuchami:D Wszystko w bialych farfoclach:D Rowniez ma zdolnosci do skladowania zuzytych chustek kolo komputera i jak wstaje rano widze bialy,,kopiec kreta'' hahaha.Oczywiscie wtedy jestem wsciekla.
Najgorsze,ze mam rowniez alergie pokarmowa(niektore owoce,warzywa) i podejrzewam uczulenie na jad osy,pszczoly itd.Tego sie najbardziej zawsze boje:( Mam leki przed spuchnieciem gardla itd.Straszne :why:
isabella_28
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 15 maja 2010, 14:01
Uff, dobrze, że już przynajmniej Ty odpisałaś bo siedzę w domu, tzn leżę w łóżku i wypoczywam po ciężkiej nocy :P A co za tym idzie ciągle się stresuję. Powiem tyle, że mania z tymi węzłami już minęła lekko, ale teraz znowu martwię się o mój apetyt. Wcześniej nie miałem problemu z jedzeniem, a teraz jest mi obojętne. A wszystko zaczęło się w momencie, gdy zacząłem myśleć o tych węzłach. Wcześniej nie miałem problemu z tym, gdy o nich nie wiedziałem :) Przed chwilą tata przywiózł chińskie żarcie i udało mi się zjeść całą porcję, ale jest tak jak było. Niezależnie. Ale bardzo możliwe, że dzisiejszy brak apetytu może być spowodowany wczorajszym podrażnieniem żołądka :P

Ma je wszedzie,w kieszeniach wszytskich spodni,samochodzie itd.Najgorsze jak pozniej je wypiore z ciuchami:D Wszystko w bialych farfoclach:D Rowniez ma zdolnosci do skladowania zuzytych chustek kolo komputera i jak wstaje rano widze bialy,,kopiec kreta'' hahaha


hahahaha :D
U mnie chusteczki są w każdej kieszeni bluzy, często nawet po 5-6 w jednej co nadaję kształt push-up'u bluzie :D I na mnie mama też się zawsze drze, żebym wszystko z kieszeni powyciągał zanim wrzucę coś do prania :)

i podejrzewam uczulenie na jad osy,pszczoly itd.Tego sie najbardziej zawsze boje:( Mam leki przed spuchnieciem gardla itd.Straszne :why:


Zrób badania to wszystko się wyjaśni. Ale wątpię abyś miała uczulenie na jad pszczoły czy osy. W dzieciństwie nigdy Cie żaden z tych owadów nie ukąsił? Ja mimo, że jestem alergikiem na prawie wszystko to osy mnie często dziabały i prócz ohydnego pieczenia nic się nie pojawiało :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agusiowaaa 15 maja 2010, 15:12
hej :) widzę,że kolega się zadomowił u Nas:)
cieszę się bardzo;p
koleżanki widzę pomogły...:):)

ja mam takie pytanie, cyz jak mnie boli nerw, mam tzw nerwoból w klatce piersiowej to mogę pić alkohol??znaczy jedno piwo;p czy nic się nie stanie z tym nerwem?
a poza tym jeżeli łykam witaminy , magnez, to czy moge też później napić się piwa??
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 09:52
Lokalizacja
Pabianice

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 15 maja 2010, 15:24
Wyobraz sobie,ze ugryzla mnie nieraz osa lub pszczola z tym,ze w organizmie sie wszytsko zmienia.Jak w kalejdoskopie.Takze przestrzegam!Widzisz moja mama nie byla nigdy uczulona na jad osy i pare lat temu ja ugryzla.Wyladowala w przychodni na zastrzykach.Puchla powoli,zle sie czula.Mam uraz od tamtej pory.Unikam tych,,zwierzatek'' jak tylko sie da bo widzialam co sie z nia dzialo.

Nie martw sie apetytem ja tez mam raz wiekszy raz mniejszy:) Zalezy od dni.
Tez siedze w domu bo moj Lobuz pracuje:)Nie mysle o wezlach od kilku dni.Mam zmartwienie z Mama i tak jakos wydaje mi sie to powazniejsze niz moje ,,wynalazki''.Nie tykam ich i nie dotykam.Jak ma mnie ,,cos''dopasc to po wakacjach hehe.
Za to widze,ze procz nas to wszystkich wcielo:D Czyzby taka byla dzis piekna pogoda w Polsce i wyruszyli na spacerki? :mrgreen:
Zaraz bede musiala jakis fajnych relaksujacych piosenek poszukac i wrzucic na Ipoda:)Przydadza sie w trakcie dlugiej podrozy do domu.Najpierw samolotem(bleeee),a pozniej samochodem(24 h)Takze u mnie ekscytacja trwa i lekkie przygotowania w toku:D :great:
isabella_28
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 15 maja 2010, 15:25
hej :) widzę,że kolega się zadomowił u Nas:)
cieszę się bardzo;p
koleżanki widzę pomogły...:):)


Bardzo przyjemnie tu jest :)
Wydaje mi się, że możesz pić. Mi właśnie po alkoholu luzuje się sytuacja i większość bóli przechodzi, zapominając o nich :) Co do witamin i magnezu nie wiem szczerze mówiąc. Ja zawsze po jakiejś imprezie tuż przed snem lub od razu po obudzeniu robię sobie multiwitamine, żeby uzupełnić wypłukane braki :P Ale to jest zwykła sklepowa multiwitamina do rozpuszczenia w wodzie (coś na zasadzie plusza). Chyba, że Ty bierzesz jakieś tabletki.

isabella, u mnie od rana było zimno i zachmurzone, teraz lekko się przeciera pogoda. I właściwie kiedy wracasz? :) I jakie piosenki lubisz, tzn jaki gatunek muzyki? Jak coś to mogę Ci podesłać trochę konkretów :P
Ostatnio edytowano 15 maja 2010, 15:28 przez Gritss, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 15 maja 2010, 15:26
agusiowaaa, o ja sie szybko pojawila:) Pij ile sie da!Piwo jest zdrowe i tylko Cie zrelaksuje!!!Tak bynajmniej mi sie wydaje:)Bole nerwow ustapia:)Milego ,,piwkowania'' :twisted:
isabella_28
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do