Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 04 cze 2015, 00:18
bezsilna_22, zgadzam sie z Alu... !
bierzesz tyle ziol do tego tyle tych czopkow... nie wiem dlaczego bierzesz ich az tyle dziennie... organizm sie od tego uzalezni...
odstaw wszystkie suplementy, zostan tylko przy citrosepcie. uwierz, ze jesli badanie wyszlo ok to nic tam sie nie dzieje...
ja czesto chodze do lazienki raz na 2 dni ... i nigdy nie uzywalam czopkow... lepiej zjesc cos z blonnikiem, sliwki, itp niz sztucznie zmuszac organizm do wyprozniania sie 8 razy dziennie (?!) :shock: naprawde musisz sie uspokoic i zaczac brac cos na uspokojenie... bo ciagle wmawiasz sobie tyle schorzen...
praca nie praca powinnas pojsc do rodzinnej po skierowanie do szpitala jakbys tak od piatku do niedzieli polezala na diagnostyce to nic by Ci sie nie stalo... i nie mow ze co oni zrobia, bylas tylko na badaniu jednym w szpitalu a nie na kompleksowej diagnostyce!!
mi sie wydaje, ze te diety nie sa Ci potrzebne i ze niestety sama sie nakrecasz i powstaje bledne kolo :(
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 04 cze 2015, 00:28
Ja czasem chodzę za potrzebą 1-2 razy w tygodniu i żyję. Kiedyś się tym martwiłam, bo wyobrażałam sobie jak mój organizm się zatruwa ale i gastrolog i lekarz wybili mi to z głowy, bo zdrowy organizm po prostu sobie nie zaszkodzi. Dlatego np. przy niedożywieniu wypadają włosy, albo zanika miesiączka - organizm rezygnuje z tego, co nie jest niezbędne, żeby funkcjonować w obszarach, które gwarantują jego przetrwanie.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 04 cze 2015, 00:39
jak czlowiek probuje na sile wyprozniac sie 8 razy dziennie za pomoca czopkow to nie dziwne, ze wylatuje z niego sluz lub rozne inne rzeczy...
sluz wcale nie oznacza grzybicy!! pamietaj, ze drozdzaki sa flora fizjologiczna i musza byc w kale zeby jelita dobrze pracowaly... wiec jesli w posiewie kalu wychodzi candida to nic nie oznacza!!
sluz moze byc oznaka nadwrazliwego jelita a Ty je sobie dodatkowo masakrujesz wymyslajac co chwile nowe diety, suplementy, ziola i te czopki...

uspokoj sie... pojdz do rodzinnej powiedz , ze nie radzisz z tym sobie i ze chcesz zostac przyjeta do szpitala... pokaz wszystkie badania wyniki niech zrobia diagnoze... i nie tlumacz sie niczym, nie szukaj wymowek- chcesz normalnie funkcjonowac to tak zrob!
nie laz i nie trac czasu na prywatnych lekarzy roznych specjalizacji bo stracisz tylko kase czas i nerwy a z diagnostyki dalej beda nici... ktos musi Cie obejrzec i zbadac calosciowo w szpitalu przez kilka dni...

zaufaj mi i postaraj sie to zrobic- nie kombinuj juz nic z dietami itp ...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 04 cze 2015, 09:18
bezsilna Matko Boska!!!!Wlos mi staje na glowie jak czytam, co ty kochana sobie aplikujesz!! Czopki, lewatywa....przeciez nawet gdyby ktos mial jelita z zelaza to by tego nie wytrzymaly. Dlatego twoj organizm wariuje.
Nie bede sie powtarzac bo Mili i Alu juz ci wszystko napisaly i zgadzam sie z nimi w 100%.
Rzuc w cholere te suplementy i zamiast stosowac 1000 roznych diet zacznij po prostu zdrowo jesc.Wszystko a z umiarem. No i bez cukru zeby tej candidy nie karmic.
Swoja droga co to za gastrolog, do
ktorej chodzisz skoro widzi, co sie dzieje z toba i nie podejmuje wlasciwie zadnej akcji? Czy ona wie, co ty sobie codziennie aplikujesz??
Nie boj sie, nie umrzesz, ale im dalej bedziesz w to brnac i katowac swoje jelita to moze byc nieciekawie.
Jak masz nie chudnac i nie czuc zle skoro tak sie katujesz??
Boisz sie, ze waga nadal bedzie spadac moze sprobuj nutridrinkow (kupisz w aptece).One powinny na poczatek podratowac cie troche, a potem zbilansowana dieta bez zadnych suplementow, ziolek , czopkow i lewatyw. Tak jak Alu polecam sprobowac akupunktury.Moja przyjaciolka z endometrioza stosowala akupunkture i bardzo jej pomagala.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 04 cze 2015, 11:28
Kochane dziękuję. Nie mam siły od rana, ledwo z łóżka wstałam, bolą mnie mięśnie, żołądek, jeździ mi w brzuchu, zaparcia, zgaga, bierze na wymioty. Powinnam być na protokole autoimmunologicznym, bo jedząc kaszę nasilam nieszczelne jelito. Jestem załamana.
Ja nie byłam już kilka miesiecy u tej gastrolog, idę do niej i ona wypisze mi skierowanie, jeśli stwierdzi taką potrzebę.
A co do czopków, to max. 8 dziennie, ale ja 2 naraz aplikuję, a poza tym tak jak pisałam, czzęsto jest tak, że aplikuję 2 i po godzinie wydalam je nierozpuszczone wraz ze śluzem i kawałkami "piachu", więc się nie załatwiam i tak. Poza tym one działają na końcówkę jelita, a ja mam zatkane na amen od góry.
Jestem słaba, biała, mam stan podgorączkowy, nie mam siły ręki podnieść, boli żołądek, jelita, mdli mnie, wszystko zalega i gnije.
Jutro są moje urodziny i chcę, by był to przełomowy dzień dla mnie. Założyłam zeszyt, chcę iść w kierunku diety roślinnej, wypisuję swoje kuracje naturalne i jedzenie.
Ja mam sibo, candidę i pasozyty na pewno. Łysieję, jestem biała, mam pewnie białaczkę, kości się nasilają ich odwapnienie, będę na wózku? Wszystko mnie boli, jelita nie pracują, gniję od środka, wszzystko zalega, to jest straszne uczucie. Mam na pewno dalej glistę ludzką, nie mam na nic siły, mam takie ataki, to jest okropne.
Protokół autoimmunologiczny to dieta składająca się na białku (mięso, ryby, owoce morze), warzywach wszystkich oprócz psiankowatych, owoce w małej ilości i nie słodkie typu banany na początku, do tego dużo tłuszczu, który ma być podstawą energetyczną dla organizmu - olej kokosowy, oliwa, awokado, ghee, mleko kokosowe itd. Rosoły gotowane na kościach. Itz, zalecenia dostałam na ok 30 stron, i suplementy,
Jednak poddałam się z dietą i zaczęłam po swojemu. Kasze itd i jest coraz gorzej. I boję się, bo jak nie wyleczyłam jelita nieszczlnego to będzie coraz gorzej i oprócz hashimoto, dostanę jeszcze np. stwardnienia rozsianego, bo wszystko się bierze od nieszczelnego jelita (chodzi o choroby z autoagresji).
Chociaż moja psychiatra powiedziałam, że u mnie autoagresję prędzej nasila stres, niz niby "niedozwolone" jedzenie. Ale jedząc kasze, chyba sobie szkodze.
Na protokole zabronione wszelkie kasze, nawet tez bezglutenowe, do tego jaja, nabiał, strączki itd.
Ale ja jem tak:
tzn. nie jem; glutenu, nabiału, strączków, soji, psiankowatych, jajek, warzyw wzdymających, bananów, odstawiłam ryż bialy.
Ale czuję się fatalnie, waga 36,8 ,mimo zaparć. Moja psychiatra powiedziala wczoraj ,że mam isc do gastrolog i tyle. I jeśli da skierowanie do szpitala, to iść, a jeśli stwierdzi, że nie trzeba to nie. Od razu zrobi mi na pewno usg, żeby zobaczyć czy niedrożność sie nie robi, bo doktor rodzinna powiedziała, że perystaltyki nie słychac.
Dziewczyny, skoro wszystko mi zalega i gnije, to jak ja mam funckjonować? Moj organizm to ruina. Mi się wydaje, ze ja umrę niedługo, ze organizm już nie da rady. To co jem się nie wchlania. Wszystko zalega i gniije.
Pamiętam te wspaniałe uczucie po kolonoskopii, gdy mialam puste jelita, zero zgagi, nalotu na jezyku, kolek. Cudowne uczucie, ktore trwało 3 dni a potem znowu na nowo.
Mi się wydaje, że ja zle jem, nie słucham swojego organizmu tylko ślepo dietami idę, nie słkuzy mi to i jest coraz gorzej. Do tego lewatywy i czopki i jelita nie pracują. A skoro na kolonoskopii nic nie wyszlo, to możliwe, ze PRZEZ TE 3 MIESIACE SOBIE USZKODZILAM JELITA CZOPKAMI ITD. i powinnam miec kolejna kolonoskopie teraz???????????????????????????????? :cry:
Jestem bez sił, chcę pomocy, ale oni mi nic innego nie zrobią. W tym spzitalu nawet takiej diagnostyki nie ma, badania krwi, kolonoskopia i tyle. A żebym szła do innego, to czeka się na pobyt ok 7 miesięcy. Także widzicie...........
Powiedzcie, czy mnie to zatruje, ze wszystko mi gniije, a ja dowalam jedzenia? Czy jest szansa naprawić jelita, jesli nie mam flory?
Od rana juz bulgocze w brzuchu, nie mam siły, wsystko mnie boli,wzdęcia, zgaga, wszystko w gardle stoi, nic się nie trawi.
POWIEDZCIE, czy sniadanie ok:
bio kasza jaglana gotowana z dużym jabłkiem, duża ilością bio mleka kokosowego, daktylami suszonymi bio, cynamonem bez glutenu.
Kasza i daktyle suszone moczone przez noc. Kaszy 50 g (waga suchej), daktyli 40g, mleka kokosowego ok 70 g. Razem wychodzi ponad 500 kcal.
Daktyle chyba candidę karmią? Ale na zaparcia dobre.... podobno.......
Boze, ja zwariuje chyba, Odpiszcie coś błagam, bo mi sie wydaje, ze zwariowałam!
I ze jelita mi juz nie pracują i zatruta jestem i umrę w ciagu kilku dni! Mam przeswity na wlosach, nie mam sil, jelita nie pracuja, wymioty, zgaga.
Błagam, wrocic do protokolu autoimmmunologicznego czy jesc co lubię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 04 cze 2015, 12:25
bezsilna_22, ale Ty sie strasznie wkręcasz w to wszystko zwiazane z jelitami, zaleganiem i dietami. Ja bym obstawiala, ze to jakies natretne myslenie caly czas Cie meczy :(
Co więcej, przez to ze caly czas o tym myslisz, jestes juz w takim mega amoku, starasz sie robic po kolei co tylko sie da - czopki, dieta, cuda na kiju.
Pewnie masz problem z perystaltyką, ale ładując czopek za czopkiem - pogarszasz sprawe :(
No ale ludzie maja takie problemy i przeciez da sie powrocic do normalnefo funkcjonowania, odbudowac flore, zmusic jelita do funkcjonowania - na pewno lekarz Ci powie co robic.
Ale na pewno musisz sie uspokoic, bo wkrecajac sie jeszcze bardziej, pogarszasz tylko sprawe...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 04 cze 2015, 12:28
nerwa napisał(a):bezsilna_22, ale Ty sie strasznie wkręcasz w to wszystko zwiazane z jelitami, zaleganiem i dietami. Ja bym obstawiala, ze to jakies natretne myslenie caly czas Cie meczy :(
Co więcej, przez to ze caly czas o tym myslisz, jestes juz w takim mega amoku, starasz sie robic po kolei co tylko sie da - czopki, dieta, cuda na kiju.
Pewnie masz problem z perystaltyką, ale ładując czopek za czopkiem - pogarszasz sprawe :(
No ale ludzie maja takie problemy i przeciez da sie powrocic do normalnefo funkcjonowania, odbudowac flore, zmusic jelita do funkcjonowania - na pewno lekarz Ci powie co robic.
Ale na pewno musisz sie uspokoic, bo wkrecajac sie jeszcze bardziej, pogarszasz tylko sprawe...

Jest szansa dla mnie???
Ja chyba zwariowałam, w głowie dzisiaj mam takie przybicie, senna jestem, nie mogę o niczym myśleć, brakuje mi zomirenu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez warrior11 04 cze 2015, 12:36
bezsilna_22,
Szansa zawsze jest, ale problem i jego rozwiązanie tkwi w twojej głowie,nie w ciele.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 04 cze 2015, 12:39
bezsilna_22, no pewnie, że jest szansa :) Tylko najbardziej szkodzisz sobie, siedzac teraz i wkrecajac sie w to wszystko. Ja wiem, ze ciezko sie wyrwac z tego myslenia, bo wtedy czlowiek ma w glowie jedno, i siedzi tylko i mysli, denerwuje sie, zalamuje i jest tylko gorzej. Nie wiem, postaraj sie moze zrobic cokolowiek innego, wylaczyc jakos to myslenie. Musisz przerwac to bledne kolo po prostu, isc do lekarza, a wtedy powoli, krok po kroku wszystko Ci wroci do normy, jelita zaczna normalnie pracowac i bedzie dobrze.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 04 cze 2015, 13:00
Kochani, nie mam w ogóle siły, dzisiaj dzień wolny, to wariuję. Jutro znowu do pracy, dobrze, że pracuję, bo inaczej bym zwariowała całkowicie!!!
A tak to zmuszam się do funkcjonowania normalnego, poza tym moja praca polega na kontakcie z klientami, dokładnie turystami, także bardzo fajnie.
Ale ja już powoli odpadam... mam myśli, że może zrezygnoać z pracy i wyjechać gdzieś w pizdu. Stresuje mnie wszystko,
Mówicie, że będzie ok, ale ja w to nie potrafię uwierzyć, bo może i jelita wyleczę, ale osteoporozy nie. Ona się ciągle pogłębia, a to oznacza, że za kilka lat złamię kręgosłup i spędzę przyszłość na wózku inwalidzkim, będąc ciężarem dla rodziny. Zresztą jakiej rodziny.... ja dzieci nie będę miała, sama jestem jak palec. Okresu nie mam, może już nigdy nie wróci, a jak kręgosłup się złamie, to już przegrane życie. Nic się nie wchłania co jem. Jestem dzisiaj przymulona jakoś na umyśle, nie mam siły, kręci mi się w głowie, sama sobie zwiększyłam lek na niedoczynność tarczycy, teraz wzięlam zomiren 0,5 mg SR.
Wizyty u mojej psychiatry juz mi nic nowego nie wnoszą teraz, ja potrzebuję pomocy, bo nie dość, że organizm w takim stanie, to mam dalej zaburzenia odżywiania, tym razem nie anoreksja już, a ortoreksja na pewno. Ja ważę 36,5 kg, nie mam sił,wyglądam tragicznie, a nikt mi nie potrafi pomóc. Boję się też, że benzodiazepiny uszkadzają mi mózg. Nie wiem co robić. Mam dzisiaj takie zaćmienie umysłu, że nie potrafię tego opisać.
Ja chciałabym mieć terapię, psychoterapię po prostu, a te wizyty u psychiatry to rozmawiamy głównie o moich jelitach, tzn. ja ciągle o tym gadam i nie potrafię się wyrwać z tego tematu.
Ale podobno jak jest nieszczelne jelito i w ogóle nie ma flory jelitowej to to powoduje depresje. Bo w jelitach też jakieś substancje są wytwarzane, a jak ich nie ma to jest depresja. Poza tym nieszczelne jelito. Boże, ja się boję,że mam uszkodzony mózg przez benzo. Teraz tyle tych leków biorę naturalnych, do tego letrox, benzo, mirtagen, a waże 36-37 kg. Szukam pomocy, ale nie wiem kompletnie jak.
Chciałam znowu do dietetyczki pójść innej, ktora rok temu mi pomogła,żeby ona była w kontakcie z moją psychiatra, żeby ktos mnie pilnował ,kontrolował, a moja psychiatra powiedziała,że to bez sensu, bo ja już miałam wszystkie mozliwe diety, wiem co powinnam jeść, to co lubię, a po drugie próbuje zrzucić w ten sposob odpowiedzialność za siebie na inne osoby, Ale mi nie chodzi o to,mi chodzi o pomoc, bo ja sama sobie nie poradzę. W środę mam gastrolog. Ale ja się boję, dzisiaj coś mam z mózgiem, boję się :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez warrior11 04 cze 2015, 13:09
bezsilna_22,
Jak długo bierzesz benzo?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 04 cze 2015, 13:21
Ja brałam wiele razy już benzo, w lutym przestałam, a teraz od 2 tygodni znowu biorę, ale SR. rano 0,5 mg SR i wieczorem 0,5 mg SR.
Ale od dzisiaj juz bede brała tylko rano, pozniej połówke z tego 0,5 i zejde,ale sie boje ze mozg uszkodzilam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez warrior11 04 cze 2015, 13:33
bezsilna_22,
Wkręcasz sobie to wszystko,nic nie uszkodziłaś,masz skrajną hipochondrię i to ją musisz leczyć
a benzo nie bierz dłużej niż 3 tygodnie.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 04 cze 2015, 13:44
zgadzam sie z warrior11, .

mowisz tutaj o setce chorob, ktore niby masz...
mialas kolono i nie wyszlo zadne "nieszczelne jelito" a Ty juz sobie dopisujesz bialaczke i inne...
sama pogarszasz sprawe biorac te czopki...moim zdaniem powinnas brac jakies probiotyki, pic activie- mi bardzo pomaga... duzo blonnika i nie wkrecac tak sobie...
jakbys miala skrajnie zle wyniki to rodzinna skierowalaby Cie do szpitala. niestety mialam znajomych chorych na bialaczke i nikt ich nie lekcewazyl i nie musieli zadnych badan robic prywatnie...
znow wymyslasz jakies diety, chcesz isc do dietetyka...to Ci nic nie pomoze, oni tylko wezma kase Ty znow bedziesz myslala, ze musisz jesc jedynie okreslone rzeczy i bedziesz sie w tym wszystkim zapetlac...
prywatnie gastrolog nie skieruje Cie do szpitala na ogolnsa diagnostyke! ona moze Cie skierowac tak jak kiedys na badania gastrologiczne w szpitalu i tyle...
odczep sie od tych jelit. sama sie katujesz! przez stres mozesz miec problemy z wyproznianiem. daj spokoj z czopkami, kup jakis probiotyk, pij go jedz activie...
nie zwiekszaj sobie sama lekow i nie baw sie w diagnozy.

moim zdaniem nerwica calkowicie Toba zawladnela, uwierz mi, ze bardzo mi przykro, ze mnie nie sluchasz i nie chcesz pojsc do rodzinnej z wynikami i z prosba przyjecia na oddzial...
ja kiedys poszlam prosto do szpitala z wynikami badan i kazali mi wrocic z rzeczami za godzine i mnie polozyli w szpitalu- wiec przy zlych wynikach nikt nie robi problemu...
wez sie za siebie, bo nikt tego za Ciebie nie zrobi, szczegolnie, Ze wogole nie sluchasz co piszemy...
dalej wymyslasz....
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do