Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 02:29
Popieram zarówno kajmanke jak i Gavrila.Oboje maja racje. :!:

Kajmanko troche więcej empatii i tolerancji wobec czyjegoś cierpienia.Po to jest to forum.Tu dajemy sobie wsparcie a porządnie w du....pe dostajemy chodząc na psychoterapię.
Naucz się opanowywać emocje bo z racji tego czym się zajmujesz to podstawa. ( Tu Gavril ma racje)

Gavrilu ciągłe użalanie się nad kimś to nie jest dobry sposób zeby komuś pomóc( Tu Kajmanka ma racje).Czasami warto powiedzieć komuś coś czego ta osoba nie chce usłyszeć a co jest prawdą a nie utwierdzać w przekonaniu tą osobę , że jest taka biedna i dobrze robi , ze nie uświadamia sobie swoich problemów.


"usunac poczucie winny ktore pdswiadomie karze przez przywolywanie roznych chorob ,oraz inhych obsesji budzaychc leki"

Tak tez się z tym zgadzam ! Ale to z psychoanalizy jest a Ty przecież jesteś przeciwnikiem Freuda :lol:
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 02:40
"Ps. Dużo ludzi lubi sobie pożerować na mojej fobii. To już zauważyłam, po kawie z 'życzliwą' koleżanką. Ludzie naprawdę bywają wredni, nie zwierzajcie się ze swoich fobii byle komu bo można porządnie oberwać. :("


Filomatko , ale psychoterapeutów obowiązuje tajemnica zawodowa i im możesz się pozwierzać ze wszystkich swoich obaw i fobii.Oni naprawdę po to są żeby Ci pomóc a nie zaszkodzić.Zaufaj tym ludziom, naprawde bo warto !

A dlaczego boisz się psychoanalityków?
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gavril princip 24 sie 2008, 03:00
Mam dosc.Juz zygam.Teraz to jeszcze doszlo moralizatorstwo, nie znosze tego.Umiarkowana 'pani' przyszla nas rodzielic..niezle odpaly.G. ma racje K. ma racje g ma racje ..ej,jest 1,5:1 dla mnie! ale troche powagi.co to za zbdury?;"Gavrilu ciągłe użalanie się nad kimś to nie jest dobry sposób zeby komuś pomóc( Tu Kajmanka ma racje).Czasami warto powiedzieć komuś coś czego ta osoba nie chce usłyszeć a co jest prawdą a nie utwierdzać w przekonaniu tą osobę , że jest taka biedna i dobrze robi , ze nie uświadamia sobie swoich problemów." jakie zualanie?gdzie ty to znalazlsas?skad traie rzeczy wiesz?? no tak bez nadinterpretacji i uskrajnienia moich slwo nie mozna byloby podzielic racji i pomarlizatorowac.Skad wies zjakis jestem wobec ludzi z zaburzneiami?napisalem ze moze"pocieszac" ;poniewaz na forum to przyjeta forma reakcji i wedle tej normy i ja postawilem alternatywna propozycje [wszystkim co tu pocieszaja ine przypsizesz tych oskarzen co mi] ,moze rowniez 'doradzic' koleja altenatywa szeroko pwoszehcna na forum.Ale to bardzo dziewczece,mianowcie nadinterpretowanie.
Pisalem wielokrotnie ze nie skreslam psychoanalize ale praktyka tej metody tak pwoszehcna kanalizuje ja bo i jakosc spada,nie znosze sluzby publczinej ale nie skreslam zadnej z metod,.pisalem z psychoanalzia przy zaburzeniahc czy nerwicy pomaga ale w ciezkich przypadkach malo ,ale nakjwazniesjz ekryterium to fachowosco oraz zangazowanie [mozna tez sie angazowac w cierpliwe i epmatyczne sluchanie ,jedno drugiego nie wyklucza].Fredu nie byl taki zly ,ale kretynskie pdochodzy to mial,bardziej mi sie nie podobaja freudysic niz sam freud,kazd aidea w pierwotnej formie jest brudna dlatego trzbea ja oczyszczac z czasem ,dzieciuchy freuda orzleniwily sie ,siadly na cieplych psoadzkach i nie dbaja o udoskonalanie wlansych prakjtyk bo po co jak i tak dostaja comiesieczna wyplate.
gavril princip
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gavril princip 24 sie 2008, 03:03
Bys sie zdziwila gdybys widziala jak rozmawiam z fobiami.To nie jest jaka spsychoanalityczna paka typu ,jestes dobra grzeczn wspaniala, ja uzanje zasade minus i munus daja plus i to czesto dziala.
gavril princip
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 03:26
"Bys sie zdziwila gdybys widziala jak rozmawiam z fobiami.To nie jest jaka spsychoanalityczna paka typu ,jestes dobra grzeczn wspaniala, ja uzanje zasade minus i munus daja plus i to czesto dziala."


Jak to rozmawiasz z fobiami ? :shock: Chyba z ludżmi mającymi fobie? Tak?
Masz takich znajomych czy to Twoi pacjenci? :lol:
Terapie pochodzące z psychoanalizy nie polegają na wspieraniu czy pocieszaniu typu :wszystko z Tobą ok,świat jest dobry i wogóle to będzie dobrze.Chyba jednak masz luki w wiedzy.Sięgnij moze po inne pozycje bo tylko zaczytujesz się w Kępińskim i potem rozpisujesz jego niektóre jakieś tam nieaktualne już teorie na forum.
Jaka to zasada minus i minus daje plus ? Możesz mi to wytłumaczyć bo nie bardzo rozumiem a mnie to zaintrygowało.
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gavril princip 24 sie 2008, 03:49
Masz takich znajomych czy to Twoi pacjenci? :lol:
jkak ci sie kaczy zaplecze merytoryczne to wlacza sie w tobie takie zwykle chaskie gowniarstwo

Terapie pochodzące z psychoanalizy nie polegają na wspieraniu czy pocieszaniu typu :wszystko z Tobą ok,świat jest dobry i wogóle to będzie dobrze.Chyba je bla bla bla..

Troche domyslnosci ,to byla karykatura, zatechlego humanizmu w psychoanalize oraz w slepyego spojzenia na pacjenta.
Skad taki wniosek za zaczytuje sie w kepinskim? podalem jedna pozycje i pochwalilem tego psychiatre bo naprawde byl wielka osbisctoia.Po inne pozycje tez siegam i wiecje niz pozycje Kepinskiego np.Kubus puchatek.Przejawiasz zwykla arogancje do tej postaci tylko dlatego bo ja go pochwalilem.Jak ci powiem ze lubie tez Brigittet Bardonet to tez po niej pojedziesz?

i potem rozpisujesz jego niektóre jakieś tam nieaktualne już teorie na forum.

Smialo ,idz za ciosem i powiedz mi jakie to jego teorie nieaktyalne wypisalem ?jakie wogole jego terie wypisalem?

Jaka to zasada minus i minus daje plus ? Możesz mi to wytłumaczyć bo nie bardzo rozumiem a mnie to zaintrygowało.
Traktowanie czlowieka kompeksowo,motywowanie i karykatur ,Ale to chyba ma woj glebysz nurt,ale nie wiele wiem o tym,po prostu porste podejscie ale nie porstackie, afimrmowanie 'motywuje' do zaprzeczania,wiec to zla metoda, ta cala pozytywnosc ;|
gavril princip
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 05:03
"Ale to bardzo dziewczece,mianowcie nadinterpretowanie."

Po pierwsze ja wcale nie nadinterpretowuje Twoich wypowiedzi.Gwałtownie zareagowałes na posta kajmanki skierowanego do Filomatki w którym ona z ironią według Ciebie ją wspiera czyli znaczy , ze zanegowałeś jej formę pomocy.Pocieszać bez ironii,doradzac to nic innego jak użalanie się.Dlatego napisałam , ze użalanie się które Ty proponujesz to nienajlepszy sposób.
A po drugie nie jestem nastoletnią dziewczynką która nadinterpretowuje wszystko co ktoś pisze czy mówi.Jestem dorosłą już kobietą jakbyś chciał wiedzieć.

Co do psychoanalityków to co Ty do nich masz tak naprawdę? Dlaczego ich tak nie trawisz? Zrobili Ci krzywdę jakąś?Czy co?Co Ci przeszkadza, że siedzą na "ciepłych posadzkach".A myślisz , ze behawioryści to co pensji nie dostają co miesiąc?
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kajusia 24 sie 2008, 08:19
czsc viviana.mnie tez dlugo nie bylo,ale to chyba dobrze.leki biore na okraglo i bylo super ale od pewnego zasu odczuwam jakby spadek ich mocy i ....znowu zaczynaj sie male wmawiania.teraz jestem na etapie (znowu) SM.mrowia mnie rece i nogi oraz okolice ust i kreci mi sie w glowie.czaem jest lepiej a czasem gorzej ale zmartwilo mnie to bo po polrocznym okresie sielanki cos jakby znowu sie zaczyna dziac. a co u ciebie kochana?
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 24 sie 2008, 11:59
Naprawdę mam dosyć czytania w wątkach o sobie jako sposobie przerzucania się błotem. To irytujące. Ester naprawdę mnie to drażni :!:
A co do postu Kajmanki nie oczekiwałam zrozumienia, ale też nie wybuchu. Nie mów jak nie wiesz, może z ciebie też ktoś zacznie ironizować Ester? Łatwo się postawić w roli terapeuty, to zawsze jakaś wyższość nad kimś.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 sie 2008, 12:54
Cieszę się Filomatka, że jest lepiej! Trzeba teraz nieschodzić z tej ścieżki i dalej w tą stronę gdzie jest lepiej :)

Wydaje mi się że i Kajmanka i Garvill mieli jak najlepsze intencje pomocy dla Filomatki. Czasami jest to poprostu trudne. I nie chodzi o to kto ma rację. Każdy próbuje jakoś inaczej. Pamiętajmy też, że czasem coś co może pomóc niekoniecznie musi być miłe i głaszczące po głowie - choć z drugiej strony tego zwykle najbardziej brak.

Ja chciał bym Cię namówić Filomatka na spotkanie z psychoterapeutą. Chciałbym pomóc. Ale to jest trudne. Zresztą gdyby jakaś zwykła rada wystarczała to Filomatka już dawno sama swoje problemy rozwiązała. Mam wrażenie, że to co robimy może nie dać tak dobrych skutków jak spotkanie z profesjonalistą. Może Twój chłopak pomoże kogoś znaleźć z kim mogłabyś się spotkać? Jak lepiej się będziesz czuła to może w innym mieście. Psychoterapeuta nikomu nie będzie opowiadał Twoich skrytych tajemnic.

A ze zwierzaniem się ze swoich problemów to właśnie niestety trzeba uważać. Tylko prawdziwym przyjaciołom można zaufać.

Ale to bardzo dziewczece,mianowcie nadinterpretowanie.

No no :) i kółko się zamyka. Chyba rozpętasz tu wojnę! ;)

Widać co osoba to inne zdanie. Oby Filomatka na tym skorzystała. I inni potrzebujący!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Filomatka 24 sie 2008, 13:06
Dzięki namiestnik, bardzo lubię czytać twoje posty :D Są naprawdę ciepłe :smile:
Niedługo wyjeżdżam do Wrocławia na stałe, będę tam mieszkać i trochę zwlekam z terapią bo nie chcę zaczynać w miejscu, gdzie już nie będę. Poza tym rzeczywiście szukam alternatywy do psychoanalizy, bardzo mnie te spotkania zwalające wszystko na moją podświadomość denerwowały.
Wczoraj umówiłam się z koleżanką i trochę mnie zaniepokoiły jej zwierzenia dotyczące jej życia sexualnego ( nie ważne co, może nieżyczyłaby sobie żebym to opowiadała na forum) ale wydało mi się to bardzo ryzykowne. Miała coś na skórze, mówiła że to uraz mechaniczny (ale nie wyglądało na taki na jaki mówiła) :? Dodatkowo zwierzyłam się ze swojej fobii i naprawdę pożałowałam. Zaczęła mnie namawiać na testy, bo miałam kogoś przed moim obecnym chłopakiem (!) a sama nie ma stałego i się nie przejmuje. Zaczęła mnie straszyć, że można się hiv zarazić przez dotknięcie poręczy, że da się z tym żyć tylko 6 lat. Ja wiem że to bzdura, ale jeżeli ktoś ma fobię, to traci racjonalność. Nie wiem czemu chciała mi zaszkodzić, ale nigdy więcej się z nią nie spotkam. Nie chcę już. Chyba źle mi życzy. Jak dowiedziała się że zamieszkam z moim chłopakiem zrobiła się nieprzyjemna :( Trochę mi przykro. Bo naprawdę ją lubiłam. Do tego doszły obawy że czymś się od niej zarażę :(
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 sie 2008, 13:09
Filomatka - chyba wszyscy chcą pomóc - choć niemiło się zrobiło, że tu kłótnie jakieś zamiast konstruktywnej dyskusji.

Sam z własnego doświadczenia wiem, że jak mam problemy to przedewszystkim chciałbym by ktoś ich wysłuchał. Ale i czasami mi pomaga jak ktoś mi wytknie to i owo. Choć bywa, że zaboli. Ja niestety mam większe doświadczenie od strony tego z problemami.

Trzymajmy się wszyscy! Jesteśmy przecież po to by sobie pomagać a nie się kłócić nie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ESTER 24 sie 2008, 13:12
Brawo Filomatko i właśnie o to chodziło! A jednak coś Cię drażni, coś irytuje i nareszcie głośno o tym mówisz, przeciwstawiasz się temu, bronisz się.
To jest bardzo adekwatna reakcja z Twojej strony.Ja to rozumiem bo przecież z jakiej racji ktoś ma z Ciebie ironizować? Ludzie przestaną to robić jak im na to nie pozwolisz ,pokażesz , że masz siłę, że masz osobowość.Przestań im w końcu dostarczać przyjemności doświadczania przewagi nad Tobą. Bo oni cały czas odbierają Cię jako słabą, biedną i pokrzywdzoną przez los małą dziewczynkę która chyba chce żeby ją tak odbierano ,żeby ją prowadzić za rączkę bo tak jest łatwiej co? A życie to nie jest bajka,wydoroślij w końcu Filomatko !
ESTER
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 sie 2008, 13:28
Ja też bym z taką koleżanką się już więcej nie spotykał. I to z wielu powodów. Przykre to gdy się komuś zaufa a ktoś sobie z tego zabawę robi i to taką kosztowną. Ja w swoim życiu bardzo trudno mam z dzieleniem się swoimi obawami. Ale terapeucie możesz zaufać. A jak nie będzie ci pomagać to zrezygnować.

Trzymaj się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do