Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venezia 30 mar 2012, 12:36
BERTA napisał(a):(...)Teraz został mi problem derealizacji który czasem mnie nawiedza i próbuje teraz z tym walczyć.

Dokładnie z tym samym sobie nie radzę... Masz jakieś pomysły?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 mar 2012, 15:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 30 mar 2012, 12:52
BERTA, poradziłaś sobie bez leków i terapii? Zazdroszczę, ja się leczę i chodzę do psychologa, ale na razie nie wiem sama czy są jakieś efekty, a niedługo będzie rok jak się leczę. Zaczęłam w maju zeszłego roku. Może z doświadczenia wiesz jeszcze co mogłabym zrobić, żeby sobie pomóc?
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Venezia 30 mar 2012, 12:56
Carmen ja też juz ponad rok na terapii i z lekami. Dopiero niedawno zaczęłąm widzieć różnicę. Widać niektóre jednostki są troszkę oporniejsze na leczenie :) Ale pracowałyśmy sobie na to latami, nie ma co się łudzić że przejdzie w parę miesięcy.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 mar 2012, 15:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez BERTA 30 mar 2012, 13:05
Venezia nie mam pojęcia jeszcze jak sobie poradzic z tą derealizacją ,szukam na forach i czytam wpisy innych ludzi którzy to mają bądz mieli,,jeśli znajdziesz jakiś złoty środek to podziel się nim :mrgreen:
Every moment is good to change
Avatar użytkownika
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
28 wrz 2011, 12:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 30 mar 2012, 13:16
Venezia, wiem, że to musi trwać, jednak ja cały czas się boję, że psychiatra przepisał mi nie ten lek co trzeba i marnuje czas biorąc go. Wydaje mi się, że trochę działa, jednak nie chcę, aby moje leczenie trwało latami. Szkoda mi życia trochę.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez BERTA 30 mar 2012, 13:36
carmen1988- Nie korzystałam z pomocy psychologa ,byłam raz kiedy to lęki nie chciały mnie ani na chwile opuścić lęk towarzyszył mi wszędzie o każdej porze ,nie spałam ,bałam się ,że zwariuje,umre,zemdleje no masakra jakaś i pani psycholog nakierowała mnie mniej więcej co może być powodem nagłych ataków paniki i lęków i zaczełam sama w domu nad sobą pracować ale nie było łatwo oj nie ,, Czytałam fora ,książki i wszystko, wszystko do czego tylko miałam dostęp,,jakoś poszło chodz i tak czasem obawiam się czy to nie wróci .Chociaż widzę u siebie dużą poprawę tzn czuje sie już czasem tak jak kiedyś wiecej rzeczy sprawia mi radosc nie mysle całymi dniami o nerwicy i jak sie będe czuła zaraz ,jutro itd staram się zyć tu i teraz ,nie jest to proste ale jakoś idzie co najważniejsze uczy mnie to cierpliwośći bo przy nerwicy trzeba być mega cierpliwym U psychiatry też byłam przepisała mi tabletki o nazwie Escitil ,ale nie brałam ich ,wykupiłam leżą w szufladzie,sama dr powiedziała ,że jak zwalczyłam tamto to jak dam radę ,żeby nie brać tabletek ,,Nie wiem co mogłabym Ci poradzić myslę ,że skoro zaczełas terapię to powinnaś ja kontynuować a skoro nie widzisz efektów to powinnaś zmienić lekarza. Zajmij siebie i myśli czymś ja nawet jak kłade się spac to słucham muzyki .Przed ewszystki pozytywne myslenie wbrew wszystkiemu ,wiem nie jest łatwo ale trzeba próbować. Nie wiem może już to czytałaś a jak nie to posyłam link http://moja-nerwica.republika.pl/.. Jak coś to pisz buziaczki :D
Every moment is good to change
Avatar użytkownika
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
28 wrz 2011, 12:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dankan20 01 kwi 2012, 12:50
Witam kiedyś pisałem na tym forum o moich dolegliwościach,tylko że wtedy to był pikuś w poruwnaniu z tym co się dzieje teraz...Miałem objawy nerwicy ale znalazłem pracę zaczeło być dobrze i przeszło po jakimś czasie.Nic mi nie było jakieś 1.5 roku.W tym roku przezyłem utrate ukochanej osoby,utrate pracy,i wizyt komornika z powodu utraty pracy...Długa historia ale do sedna pewnego dnia jakieś 2 miesiące temu jadąc autem nagle krutki oddech zdrętwienie rąk i nóg do tego stopnia że nie byłem w stanie utrzymac kierownicy ogromne uderzenie gorąca i pocenie się,ogólnie czułem się jakbym umierał.Jakoś przeszło po 20 minutowym postoju byłem u internisty przepisał mi cloraxen ale nie brałem go bo się poprostu boje.Po miesiącu powtórka i wczoraj znowu,normalnie jestem zalamany tym wszystkim,oprucz tego kompletnie nic mi sie niechce wszytstko mnie boli itd.objawy grypy ktorej niemam...Wiem że powinienem iść do specjalisty ale wyraźnie potrzebuje jakiegoś wsparcia może porady niewiem.
Ostatnio edytowano 01 kwi 2012, 12:56 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 lis 2010, 18:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dbd11 01 kwi 2012, 17:03
Jak sobie radzicie z napieciem mięśni karku i nad skroniami?
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
31 mar 2012, 13:29

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez blue valentine 02 kwi 2012, 12:05
przez cały czas spędzony z chłopakiem nie miałam ataku. a teraz mam pytanie trochę nie na temat (pytałam już o to w wątku leki, ale nikt nie odpowiedział) i do dziewczyn... czy przez leki macie opóźniony okres? bo zauważyłam, że jak zaczęłam brać to spóźnia mi się sporo, a wcześniej miałam zawsze w terminie.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
22 gru 2011, 12:12

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez OSEMBLE 02 kwi 2012, 14:11
tak, blue u mnie się całkowicie rozrególowało
i miałam jeszcze na początku mlekotok...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 mar 2012, 09:43

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 02 kwi 2012, 14:18
BERTA, widzę, że długo droga przede mną, ale jestem pewna, że zakończy się sukcesem. W wolnej chwili przeczytam tego linka co mi podałaś, z pewnością będzie pomocny.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez BERTA 02 kwi 2012, 17:11
carmen1988 i tak 3 mać,grunt to pozytywne nastawienie i wiara w siebie i bardzo ważne cierpliwość wszystko powolutku i małymi kroczkami ,polecam również świetną książkę ,,Wolność emocjonalna'' Judith Orloff
.Jesli będziesz miala jakieś pytania lub będziesz chciała popisać to wal śmiało pozdrowionka :D
Every moment is good to change
Avatar użytkownika
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
28 wrz 2011, 12:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 02 kwi 2012, 19:39
BERTA, wysyłam ci wiadomość na PW
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 04 kwi 2012, 14:53
ja właśnie mam i sobie nie radzę :why: :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 20 gości

Przeskocz do