Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 10 lis 2013, 14:06
platek rozy, Nie , obecnie biorę paro , wtedy , gdy dostałam atak żadne leki na uspokojenie nie pomogły..nie pamiętam co mi wtedy lekarz zapisał ..chyba to było benzo ..i to dość silne :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 10 lis 2013, 14:08
HANIA to znaczy że jesteś wogóle bez leków?
płatek róży ty pierwszy raz zaczynasz brać leki? czy już kiedyś coś brałaś? Pomału zaczynam mojego synka dokarmiać butelką, zaczynam go przyzwyczajać, bo jeśli zajdzie konieczność brania leków to będę brać, nie ma co - jak napisałaś się mordować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 10 lis 2013, 14:09
Ja te ataki miałam zawsze , brak oddechu , źle mi sie robiło w sklepach , lecz zawsze przechodziło, wtedy nie wiem co sie stalo , nie chcialo przejsc , trzymało tydzień i teraz mam lęk przed lękiem :-|
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 10 lis 2013, 14:09
hania33, to ja tez niczym sie nie wspomagam znaczy zadnym benzo.. jak wytrzymalas caly tydzien w takim ogromnym strachu? u mnie bardzo zle byly dwa miesiace , lęk uogolniony plus ataki paniki do tego mega dol myslalam ze juz sie zabije wtedy. Dwa miesiace .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 10 lis 2013, 14:09
benzo to ja mam w domu - afobam, po tych lekach człowiek się naprawdę super czuje, ale trzeba na nie uważać bo uzależniają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 10 lis 2013, 14:10
swiete slowa.
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 10 lis 2013, 14:11
platek rozy, Wtedy mi zapisał benzo , lecz nie pomogło nic niestety.. :?

-- 10 lis 2013, 14:12 --

I jeszcze jechałam z tym lękiem ok. 1000 km .. :roll:

-- 10 lis 2013, 14:14 --

Wtedy ten atak musiał być tak silny , ze nic nie pomogło ..tak mówiła pani doktor , nogi mi latały jak zwariowane nie mogłam wziąć oddechu wcale..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 10 lis 2013, 14:17
nie mogli ci dać jakiegoś zastrzyku żeby cie szybko uspokoić? nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji... byłaś na pogotowiu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 10 lis 2013, 14:18
pika30, dlatego ja ich nie biore .. tez mam afobam w szufladzie.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 10 lis 2013, 14:20
pika30, Nie pojechałam prywatnie do psychiatry..wytłumaczyła mi wszystko , nerwy mi puściły po prostu do takiego stopnia..gdyż wcześniej nie brałam żadnego antydepresantu..nie chciałam szpitala , nie chciałam straszyć synka ..lecz chodziłam jak we śnie , nie miałam sily zrobić obiadu ..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 10 lis 2013, 14:21
PJT, dziekuje :* wiesz poetka ze mnie wielkiej miary nie jest ;) ale mi to sprawia frajde .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 10 lis 2013, 14:22
platek rozy, piszesz wiersze? ja tez :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 10 lis 2013, 14:22
hania33, to tez mialam taki stan wlasnie wtedy podczas tych dwoch pwierszych miesiecy .. Masakra. Nie moglam sobie poradzic ani z gotowaniem a ni z kupami a nawet jak zakupy mialam zrobione nie umialam ich powsadzac do szafek i lodowki.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 10 lis 2013, 14:22
płatku ale czasem są sytaucje że trzeba wziąć, mi się wydaje że na każdego te leki działają inaczej, ja np kiedyś jak zaczynałam brać seroxat to moja pani doktor kazała mi je brać 3 razy dziennie !! czaisz to ?? brałam je więc 2 razy dziennie przez jakiś czas i się nie uzależniłam, ponieważ ja nie mam tendencji do uzależniania. ale to zależy od organizmu. ale ja ogólnie nie cierpię leków i unikam chemi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do