miał ktoś tak?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

miał ktoś tak?

przez Mateusz_1985 22 sty 2012, 22:26
od dłuższego czyasu mam problemy w rozmowie z ludzmi i z brakiem checi do przebywania z nimi... wyciagam negatywne wnioski a po parunastu minutach jestem zmeczony, wystraszony, mam napieciowy bol glowy i chcialbym tylko samotnosci i lozka by chwile odpoczac i tak ciagle przez caly dzien p.s. sorka ze nie w tym miejscu jestem zakrecony i nie mysle
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2012, 18:09

miał ktoś tak?

Avatar użytkownika
przez kajetanone 25 sty 2012, 19:11
Pewnie większość osób tak ma z tego forum. Musisz zacząć rozładowywać emocje w jakiś nietypowy znany tylko sobie sposób w przeciwnym razie te tłumione emocje robią z nas takie rozemocjonowane pizdy co wszystko co robią przeżywają jakby niewiem co to było za wyzwanie (przejście obok psa na ulicy np.)
Także jeśli masz chęci mi ich brak znajdź coś co pozwoli ci na ujście tych przeżyć. To tylko teoria.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 16:01

miał ktoś tak?

przez Mateusz_1985 25 sty 2012, 23:42
nie mam sił, nie wiem co się ze mną dzieje pęka mi głowa od myśli samych negatywnych, myśle w tym momencie tylko o samobójstwie nie widze juz ratunku i pomocy dla siebie
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2012, 18:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

miał ktoś tak?

przez gusior 26 sty 2012, 01:45
Co do myśli samobójczych to mogę polecić Ci pewien utwór. Nawet jeśli nie lubisz tego typu muzyki to i tak wsłuchaj się w niego patrząc w tekst. Jakby co stworzyłem tłumaczenie na język polski. Chodzi o utwór zespołu A Perfect Circle - The Outsider. Uświadamia, że myśli samobójcze są po prostu bezsensowne. Mówi o tym dość dosadnie, wręcz wyzywa człowieka z takimi myślami, ale potem uspokaja słowami: "Czemu się tak spieszysz? Na każdego przyjdzie pora." Autor nie atakuje "szczerze", on tak naprawdę martwi się o stan bohaterki tekstu (to jest tekst skierowany raczej do kobiety, ale to nie jest bardzo ważne). Tymi atakami przeinterpretowuje swoje myśli. Robi wszystko aby dotrzeć do tej kobiety.
link do utworu na youtube: http://www.youtube.com/watch?v=nzyNWyZhUS0
link do tekstu: http://teksty.org/a-perfect-circle,the- ... t-piosenki

moje tłumaczenie na polski (zdaję sobie sprawę, że pewnie popełniłem gdzieś błędy):
użycie niekomercyjne

"Pomóż mi (zrozumieć) jeśli potrafisz,
To wszystko nie jest
sposobem w jaki wyrażam zdenerwowanie
Czy mogłabyś
pomóc mi zrozumieć, dlaczego
oddałaś się tym wszystkim
lekkomyślnym, mrocznym pragnieniom?

Znowu okłamujesz sama siebie
Ty samobójcza kretynko
Pomyśl o tym
To nie jest Twoja wina
Co jeszcze muszę zrobić, żeby do Ciebie dotrzeć skarbie?
Dlaczego w ten sposób wszystko to odrzucasz?
Co za syf
Dlaczego wciąż chcę na Ciebie patrzeć?

Odłącz i zniszcz
Jeden z pocisków
Czemu się tak spieszysz?
Na każdego przyjdzie pora.

Leczona
Królowo dramatu
obrazująca perfekcyjną
drętwą wojowniczość
narcystyczna
Królowo dramatu
pragnąca sławy i całego tego kryzysu"
(ten fragment jest przeobrazowaniem całego tego problemu. Pokazuje on sposób myślenia ludzi, którzy nie mają pojęcia czym jest depresja, myśli samobójcze, problemy psychiczne)

Teraz w zasadzie powtarza się to co było wcześniej. Ważna jest jeszcze końcówka:

"If you choose to pull the trigger
Should your drama prove sincere
Do it somewhere far away from here

Jeśli jednak wybierzesz pociągnięcie za spust
aby udowodnić, że Twój dramat jest szczery
Zrób to gdzieś daleko stąd!"

Mocny tekst, ale prawdziwy. Mam nadzieję, że zrozumiesz co autor chciał przekazać, mam nadzieję, że Ci to pomoże, że przestaniesz za wszystko obwiniać siebie. Mam nadzieję, że dojdziesz do wniosku, że to wszystko nie ma sensu, że mimo najgorszych problemów trzeba żyć, być cierpliwym, bo w końcu się z nich wyjdzie i zacznie się żyć pięknie.
Powiem Ci, że sam miewałem myśli samobójcze (przyznam, że nie były one bardzo mocne, ale naprawdę miałem dość tego wszystkiego). Jednak gdy wsłuchałem się totalnie w ten utwór i zrozumiałem tekst, dotarło do mnie, że takie myśli są chore i nie na miejscu. Nieważne w jakim stanie jestem, co mi dolega itd., trzeba żyć zanim śmierć sama przyjdzie, nie ma powodu zapraszać jej wcześniej. Żyj, bądź sobą i rób to co kochasz.

pozdrawiam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 sty 2012, 21:36
Lokalizacja
Dębica/Kraków

miał ktoś tak?

Avatar użytkownika
przez amelia83 26 sty 2012, 02:02
gusia dziękuję ;)
w imieniu swoim i innych pozwolę sobie też podziękować, to ważne co napisałaś dzięki
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

miał ktoś tak?

przez leberka2 26 sty 2012, 02:09
Ja też tak miałam. Bardzo mnie to martwiło na początku, bo nie wiedziałam co się dzieje. Zawsze chciałam się ze znajomymi spotykać a później stał się to dla mnie ciężkim ciężarem. Będzie dobrze. Mi to przeszło i Tobie też przejdzie!! Trzymaj się!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 sty 2012, 02:05

miał ktoś tak?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 sty 2012, 02:14
Mateusz_1985 napisał(a):nie mam sił, nie wiem co się ze mną dzieje pęka mi głowa od myśli samych negatywnych, myśle w tym momencie tylko o samobójstwie nie widze juz ratunku i pomocy dla siebie

Gdy pojawiają się takie myśli to bez psychiatry /terapeuty nie obędzie się.
leberka2 napisał(a):Ja też tak miałam. Bardzo mnie to martwiło na początku, bo nie wiedziałam co się dzieje. Zawsze chciałam się ze znajomymi spotykać a później stał się to dla mnie ciężkim ciężarem. Będzie dobrze. Mi to przeszło i Tobie też przejdzie!! Trzymaj się!

Samo raczej nic nie przechodzi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

miał ktoś tak?

Avatar użytkownika
przez kpi_pl 26 sty 2012, 03:04
*Monika* napisał(a):
Mateusz_1985 napisał(a):nie mam sił, nie wiem co się ze mną dzieje pęka mi głowa od myśli samych negatywnych, myśle w tym momencie tylko o samobójstwie nie widze juz ratunku i pomocy dla siebie

Gdy pojawiają się takie myśli to bez psychiatry /terapeuty nie obędzie się.
leberka2 napisał(a):Ja też tak miałam. Bardzo mnie to martwiło na początku, bo nie wiedziałam co się dzieje. Zawsze chciałam się ze znajomymi spotykać a później stał się to dla mnie ciężkim ciężarem. Będzie dobrze. Mi to przeszło i Tobie też przejdzie!! Trzymaj się!

Samo raczej nic nie przechodzi.


Monika ma w 100 % rację.Bezczynne czekanie z myślą ,ze "może samo przejść" jest złym rozwiązaniem,nawet jeśli przejdzie.
Nawet ten ,krótki czas kiedy "nie przechodzi" już nie musi być straconym,a już czasem początku wychodzenia z tego.
http://kpi.pl/psycholog
Pomoc psychologów,psychoterapeutów online ANONIMOWO. Porozmawiaj z psychologiem na żywo online przy zachowaniu anonimowości (nie ujawniasz twarzy,personaliów,etc)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
19 sty 2012, 18:38
Lokalizacja
Śląsk

miał ktoś tak?

przez Nel 26 sty 2012, 03:13
mnie również ludzie bardzo męczą :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

miał ktoś tak?

Avatar użytkownika
przez tahela 26 sty 2012, 04:38
BłękitnaAbstrakcja,
Ja wpadam a takie fazy czasem pragne kontaktu z ludxmi i wtedy go mamm apóxniej nagle zaczynam odczuwać coś jakby irytację, nie ,że nie lubie ludzi tylko jak za duzo to patrze i myśłę co ten facet tak gada i gada nawija o czymś , to juz lekka przesada, lepiej by sie przymknął i byłby spokój itp. myśli i izolacja od ludzi a później wyjście do ludzi imprezowanie, sammeu organizowanie wyjsc wpare osób i tak w kóło wiec niektórzy znaja mnie tylko z jednej strony albo tej cichej i spokojnej albo takiej bardziej szalejącej ,. Teraz sie to bardziej ustabilizowało z wiekiem i juz tak mnie imprezy nie krącą jka kiedyś gdy byłąm sporo młodsza lae takie uczucie,że mnie nosi pojawia sie czasami oczywiscie w depresji nie nosi raczej wogole, no i na tych imprezach jakieś tam czerwone swiatełko kontrolne potrafiło mnie raczej zawsze właczyć.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

miał ktoś tak?

przez Mateusz_1985 26 sty 2012, 13:50
posłucham piosenki, a może inaczej zapoznam się z tekstem... także dziękuję choć dla mnie myśl o samobójstwie jest jedynym wyjściem w ciężkich chwilach i nie widzę deski ratunku, dziś jadę do psychoterapeuty choć wiem ze takie spotkania raz w tygodniu nie pomagają muszę trafić na oddziale... nic już nie widzę w swoim życiu pozytywnego, czuję że już nigdy nie wróci do mnie normalne życie i chęć do funkcjonowania, wszystko obracam przeciwko sobie każda drobną rzecz, słowo skierowane do mnie, same wady w sobie i ten ból głowy sprawiający że człowiek marzy tylko o samotności
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2012, 18:09

miał ktoś tak?

przez Adam Kizam 27 sty 2012, 11:09
TO CO PISZĘ czytajcie uważnie.SŁOWO ZA SŁOWEM Nie co trzeci albo czwarty wyraz.Czytajcie powoli ze zrozumieniem.Zostawcie teraz swoje myśli z boku. Posłuchajcie mnie uważnie młodzi ludzie.Bo sądzę że jesteście młodzi po waszych wypowiedziach.Jako młody chłopak miałem to samo co wy.Trzęsły mi się ręce,byłem nieśmiały, wystraszony.Żeby jakoś funkcjonować w tym świecie najlepszy był alkohol. Rozluźniał mnie bardzo,stawałem się człowiekiem obróconym o 180 stopni.A więc stawałem się śmiały,ręce były jak u chirurga.Ale takie upojenie nie mogło trwać wiecznie.Parę lat później pojawił się ogromny kac. Nie dało się już więcej pić.Nerwy triumfowały.Myślałem sobie. Cholender mam 30 lat i już taki wrak.Dlaczego tak jest,dlaczego ja itd. Ale w tym całym naszym syfie powstaje coś dobrego.Jesteśmy ambitni, wrażliwi itp.Tylko że tego nie widzimy.Dalej lecę z moim życiorysem.Zaraz po trzydziestce zaczęły się kłopoty z ciśnieniem,a w wieku 37 lat zawał serca.Ale spokojnie, czytajcie do końca.Teraz to dopiero zaczął się cyrk.To co było wcześniej to pikuś.Ciało moje tak było spięte,że nie mogłem zrobić trzech pompek,a kiedyś podnosiłem ciężary Napięcie było tak ogromne.że mnie wszystko bolało. Tyle tego złego. Wy też wiecie swoje.Na osłodę powiem wam teraz , żebyście dalej czytali.To już historia.Moje życie dopiero się zaczyna,piękne życie.Wracam więc opowiadać dalej.Wiecie co,jakbym te trzydzieści lat temu miał nauczyciela, który by mi powiedział-słuchaj ta nerwica to działa tak i tak, zrób to i to i jesteś zdrowy.To nie mordował bym się przez te lata.Niestety dla mnie , a może stety sam musiałem to wszystko odkrywać i eksperymentować na własnej skórze.To co odkryłem to nie jest nic nowego ,to znają od tysiącleci.Kiedyś nie było wcale wiadomości na ten temat,nie było lini statu na której można było oprzeć swoją drogę.Słuchajcie co powiedział mi mały syn parę lat temu jak go uczyłem jeździć na rowerze.Włożyłem mu kij za siodełko,trzymałem i mówię -jedź. Próbuje jechać i ciągle wyciąga nogi żeby się podeprzeć.Mikołaj jedź nie podpieraj się, trzymam cię-mówię.Tato nie rozumiem tego słowa, bo i tak się boję. w tym dniu jazda się skończyła.Najmądrzejsza odpowiedz na świecie pięcioletniego dziecka.NIE ROZUMIEM. Zapamiętajcie to sobie ,bo to będzie ważne dla was.Jakiś czas później zobaczył kolegę na rowerku.Wyciągnął swój i znowu próby.Doradziłem mu,żeby sobie poszedł na górkę i zjeżdżał.Po pół godzinie sam już jeździł.Podszedł do mnie uradowany i mówi-Tato jakie to proste, dlaczego tego wcześniej nie umiałem? Widzicie.Teraz to już od was będzie zależało czy będziecie jeździć na rowerze.I nie mówcie że to co wam powiem nie działa.Najnormalniej w święcie tego nie rozumiecie.Wasze myślenie w tej chwili was do tego nie dopuszcza,ale jak będziecie chcieli wyjść z tego tak jak ja chciałem, albo jak mój syn chciał się nauczyć jazdy rowerem,to wszystko stanie na waszej drodze z pomocą.Napisałem trochę o tym na http://www.kizam.blog.pl.W internecie wpiszcie sobie MOOJI.tam są filmiki tylko czytajcie uważnie,zatrzymujcie sobie i czytajcie ze zrozumieniem.Myśli macie negatywne na ten temat? Może pierwszy raz w życiu nie posłuchajcie tego.To co się w waszych łepetynach dzieje to bzdury.PRAWDZIWY ŚWIAT JEST POZA WASZYM MYŚLENIEM I TAM TEŻ WY ŻYJECIE.Jeżeli ktoś będzie zainteresowany tą jazdą na rowerze,a innej jazdy na rowerze nie ma,to podzielę się z wami moim paroletnim doświadczeniem.

-- 27 sty 2012, 10:11 --

Wkradł się błąd. http://www.kizam.blog.pl

-- 27 sty 2012, 10:15 --

Metoda na pokonanie ataku paniki ,lęku-to temat w Krokach do wolności. Czytajcie to.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 sty 2012, 11:29

miał ktoś tak?

przez Mateusz_1985 27 sty 2012, 18:31
To co napisałeś tą mądre słowa ale i tak dalej nie wiem jak to wprowadzić w życie i jak to wychwytywać... Drobna sytuacja wsród ludzi budiz we mnie negatywne emocje, myśli także nie wiem jak na to wpływać i tak ciągle po pare razy dziennie gdzie sie nei rusze to albo rece trzesa albo glowa peka i chce tylko do domu... samotnosci i odpoczynku
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2012, 18:09

miał ktoś tak?

przez anonimowy9 27 sty 2012, 19:00
Ja mam przez ostatnie dni to co ty, a najgorsze jest to że nie moge sie teraz do nikogo zwrócić bo każdy jest zajęty, nie mam do kogo wyjść nawet porozmawiać, jestem samotny ...
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 31 gości

Przeskocz do