Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Mateusz_1985

miał ktoś tak?

Rekomendowane odpowiedzi

od dłuższego czyasu mam problemy w rozmowie z ludzmi i z brakiem checi do przebywania z nimi... wyciagam negatywne wnioski a po parunastu minutach jestem zmeczony, wystraszony, mam napieciowy bol glowy i chcialbym tylko samotnosci i lozka by chwile odpoczac i tak ciagle przez caly dzien p.s. sorka ze nie w tym miejscu jestem zakrecony i nie mysle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie większość osób tak ma z tego forum. Musisz zacząć rozładowywać emocje w jakiś nietypowy znany tylko sobie sposób w przeciwnym razie te tłumione emocje robią z nas takie rozemocjonowane pizdy co wszystko co robią przeżywają jakby niewiem co to było za wyzwanie (przejście obok psa na ulicy np.)

Także jeśli masz chęci mi ich brak znajdź coś co pozwoli ci na ujście tych przeżyć. To tylko teoria.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie mam sił, nie wiem co się ze mną dzieje pęka mi głowa od myśli samych negatywnych, myśle w tym momencie tylko o samobójstwie nie widze juz ratunku i pomocy dla siebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do myśli samobójczych to mogę polecić Ci pewien utwór. Nawet jeśli nie lubisz tego typu muzyki to i tak wsłuchaj się w niego patrząc w tekst. Jakby co stworzyłem tłumaczenie na język polski. Chodzi o utwór zespołu A Perfect Circle - The Outsider. Uświadamia, że myśli samobójcze są po prostu bezsensowne. Mówi o tym dość dosadnie, wręcz wyzywa człowieka z takimi myślami, ale potem uspokaja słowami: "Czemu się tak spieszysz? Na każdego przyjdzie pora." Autor nie atakuje "szczerze", on tak naprawdę martwi się o stan bohaterki tekstu (to jest tekst skierowany raczej do kobiety, ale to nie jest bardzo ważne). Tymi atakami przeinterpretowuje swoje myśli. Robi wszystko aby dotrzeć do tej kobiety.

link do utworu na youtube:

link do tekstu: http://teksty.org/a-perfect-circle,the-outsider,tekst-piosenki

 

moje tłumaczenie na polski (zdaję sobie sprawę, że pewnie popełniłem gdzieś błędy):

użycie niekomercyjne

 

"Pomóż mi (zrozumieć) jeśli potrafisz,

To wszystko nie jest

sposobem w jaki wyrażam zdenerwowanie

Czy mogłabyś

pomóc mi zrozumieć, dlaczego

oddałaś się tym wszystkim

lekkomyślnym, mrocznym pragnieniom?

 

Znowu okłamujesz sama siebie

Ty samobójcza kretynko

Pomyśl o tym

To nie jest Twoja wina

Co jeszcze muszę zrobić, żeby do Ciebie dotrzeć skarbie?

Dlaczego w ten sposób wszystko to odrzucasz?

Co za syf

Dlaczego wciąż chcę na Ciebie patrzeć?

 

Odłącz i zniszcz

Jeden z pocisków

Czemu się tak spieszysz?

Na każdego przyjdzie pora.

 

Leczona

Królowo dramatu

obrazująca perfekcyjną

drętwą wojowniczość

narcystyczna

Królowo dramatu

pragnąca sławy i całego tego kryzysu"

(ten fragment jest przeobrazowaniem całego tego problemu. Pokazuje on sposób myślenia ludzi, którzy nie mają pojęcia czym jest depresja, myśli samobójcze, problemy psychiczne)

 

Teraz w zasadzie powtarza się to co było wcześniej. Ważna jest jeszcze końcówka:

 

"If you choose to pull the trigger

Should your drama prove sincere

Do it somewhere far away from here

 

Jeśli jednak wybierzesz pociągnięcie za spust

aby udowodnić, że Twój dramat jest szczery

Zrób to gdzieś daleko stąd!"

 

Mocny tekst, ale prawdziwy. Mam nadzieję, że zrozumiesz co autor chciał przekazać, mam nadzieję, że Ci to pomoże, że przestaniesz za wszystko obwiniać siebie. Mam nadzieję, że dojdziesz do wniosku, że to wszystko nie ma sensu, że mimo najgorszych problemów trzeba żyć, być cierpliwym, bo w końcu się z nich wyjdzie i zacznie się żyć pięknie.

Powiem Ci, że sam miewałem myśli samobójcze (przyznam, że nie były one bardzo mocne, ale naprawdę miałem dość tego wszystkiego). Jednak gdy wsłuchałem się totalnie w ten utwór i zrozumiałem tekst, dotarło do mnie, że takie myśli są chore i nie na miejscu. Nieważne w jakim stanie jestem, co mi dolega itd., trzeba żyć zanim śmierć sama przyjdzie, nie ma powodu zapraszać jej wcześniej. Żyj, bądź sobą i rób to co kochasz.

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gusia dziękuję ;)

w imieniu swoim i innych pozwolę sobie też podziękować, to ważne co napisałaś dzięki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też tak miałam. Bardzo mnie to martwiło na początku, bo nie wiedziałam co się dzieje. Zawsze chciałam się ze znajomymi spotykać a później stał się to dla mnie ciężkim ciężarem. Będzie dobrze. Mi to przeszło i Tobie też przejdzie!! Trzymaj się!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie mam sił, nie wiem co się ze mną dzieje pęka mi głowa od myśli samych negatywnych, myśle w tym momencie tylko o samobójstwie nie widze juz ratunku i pomocy dla siebie

Gdy pojawiają się takie myśli to bez psychiatry /terapeuty nie obędzie się.

Ja też tak miałam. Bardzo mnie to martwiło na początku, bo nie wiedziałam co się dzieje. Zawsze chciałam się ze znajomymi spotykać a później stał się to dla mnie ciężkim ciężarem. Będzie dobrze. Mi to przeszło i Tobie też przejdzie!! Trzymaj się!

Samo raczej nic nie przechodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie mam sił, nie wiem co się ze mną dzieje pęka mi głowa od myśli samych negatywnych, myśle w tym momencie tylko o samobójstwie nie widze juz ratunku i pomocy dla siebie

Gdy pojawiają się takie myśli to bez psychiatry /terapeuty nie obędzie się.

Ja też tak miałam. Bardzo mnie to martwiło na początku, bo nie wiedziałam co się dzieje. Zawsze chciałam się ze znajomymi spotykać a później stał się to dla mnie ciężkim ciężarem. Będzie dobrze. Mi to przeszło i Tobie też przejdzie!! Trzymaj się!

Samo raczej nic nie przechodzi.

 

Monika ma w 100 % rację.Bezczynne czekanie z myślą ,ze "może samo przejść" jest złym rozwiązaniem,nawet jeśli przejdzie.

Nawet ten ,krótki czas kiedy "nie przechodzi" już nie musi być straconym,a już czasem początku wychodzenia z tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie również ludzie bardzo męczą :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BłękitnaAbstrakcja,

Ja wpadam a takie fazy czasem pragne kontaktu z ludxmi i wtedy go mamm apóxniej nagle zaczynam odczuwać coś jakby irytację, nie ,że nie lubie ludzi tylko jak za duzo to patrze i myśłę co ten facet tak gada i gada nawija o czymś , to juz lekka przesada, lepiej by sie przymknął i byłby spokój itp. myśli i izolacja od ludzi a później wyjście do ludzi imprezowanie, sammeu organizowanie wyjsc wpare osób i tak w kóło wiec niektórzy znaja mnie tylko z jednej strony albo tej cichej i spokojnej albo takiej bardziej szalejącej ,. Teraz sie to bardziej ustabilizowało z wiekiem i juz tak mnie imprezy nie krącą jka kiedyś gdy byłąm sporo młodsza lae takie uczucie,że mnie nosi pojawia sie czasami oczywiscie w depresji nie nosi raczej wogole, no i na tych imprezach jakieś tam czerwone swiatełko kontrolne potrafiło mnie raczej zawsze właczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

posłucham piosenki, a może inaczej zapoznam się z tekstem... także dziękuję choć dla mnie myśl o samobójstwie jest jedynym wyjściem w ciężkich chwilach i nie widzę deski ratunku, dziś jadę do psychoterapeuty choć wiem ze takie spotkania raz w tygodniu nie pomagają muszę trafić na oddziale... nic już nie widzę w swoim życiu pozytywnego, czuję że już nigdy nie wróci do mnie normalne życie i chęć do funkcjonowania, wszystko obracam przeciwko sobie każda drobną rzecz, słowo skierowane do mnie, same wady w sobie i ten ból głowy sprawiający że człowiek marzy tylko o samotności

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TO CO PISZĘ czytajcie uważnie.SŁOWO ZA SŁOWEM Nie co trzeci albo czwarty wyraz.Czytajcie powoli ze zrozumieniem.Zostawcie teraz swoje myśli z boku. Posłuchajcie mnie uważnie młodzi ludzie.Bo sądzę że jesteście młodzi po waszych wypowiedziach.Jako młody chłopak miałem to samo co wy.Trzęsły mi się ręce,byłem nieśmiały, wystraszony.Żeby jakoś funkcjonować w tym świecie najlepszy był alkohol. Rozluźniał mnie bardzo,stawałem się człowiekiem obróconym o 180 stopni.A więc stawałem się śmiały,ręce były jak u chirurga.Ale takie upojenie nie mogło trwać wiecznie.Parę lat później pojawił się ogromny kac. Nie dało się już więcej pić.Nerwy triumfowały.Myślałem sobie. Cholender mam 30 lat i już taki wrak.Dlaczego tak jest,dlaczego ja itd. Ale w tym całym naszym syfie powstaje coś dobrego.Jesteśmy ambitni, wrażliwi itp.Tylko że tego nie widzimy.Dalej lecę z moim życiorysem.Zaraz po trzydziestce zaczęły się kłopoty z ciśnieniem,a w wieku 37 lat zawał serca.Ale spokojnie, czytajcie do końca.Teraz to dopiero zaczął się cyrk.To co było wcześniej to pikuś.Ciało moje tak było spięte,że nie mogłem zrobić trzech pompek,a kiedyś podnosiłem ciężary Napięcie było tak ogromne.że mnie wszystko bolało. Tyle tego złego. Wy też wiecie swoje.Na osłodę powiem wam teraz , żebyście dalej czytali.To już historia.Moje życie dopiero się zaczyna,piękne życie.Wracam więc opowiadać dalej.Wiecie co,jakbym te trzydzieści lat temu miał nauczyciela, który by mi powiedział-słuchaj ta nerwica to działa tak i tak, zrób to i to i jesteś zdrowy.To nie mordował bym się przez te lata.Niestety dla mnie , a może stety sam musiałem to wszystko odkrywać i eksperymentować na własnej skórze.To co odkryłem to nie jest nic nowego ,to znają od tysiącleci.Kiedyś nie było wcale wiadomości na ten temat,nie było lini statu na której można było oprzeć swoją drogę.Słuchajcie co powiedział mi mały syn parę lat temu jak go uczyłem jeździć na rowerze.Włożyłem mu kij za siodełko,trzymałem i mówię -jedź. Próbuje jechać i ciągle wyciąga nogi żeby się podeprzeć.Mikołaj jedź nie podpieraj się, trzymam cię-mówię.Tato nie rozumiem tego słowa, bo i tak się boję. w tym dniu jazda się skończyła.Najmądrzejsza odpowiedz na świecie pięcioletniego dziecka.NIE ROZUMIEM. Zapamiętajcie to sobie ,bo to będzie ważne dla was.Jakiś czas później zobaczył kolegę na rowerku.Wyciągnął swój i znowu próby.Doradziłem mu,żeby sobie poszedł na górkę i zjeżdżał.Po pół godzinie sam już jeździł.Podszedł do mnie uradowany i mówi-Tato jakie to proste, dlaczego tego wcześniej nie umiałem? Widzicie.Teraz to już od was będzie zależało czy będziecie jeździć na rowerze.I nie mówcie że to co wam powiem nie działa.Najnormalniej w święcie tego nie rozumiecie.Wasze myślenie w tej chwili was do tego nie dopuszcza,ale jak będziecie chcieli wyjść z tego tak jak ja chciałem, albo jak mój syn chciał się nauczyć jazdy rowerem,to wszystko stanie na waszej drodze z pomocą.Napisałem trochę o tym na http://www.kizam.blog.pl.W internecie wpiszcie sobie MOOJI.tam są filmiki tylko czytajcie uważnie,zatrzymujcie sobie i czytajcie ze zrozumieniem.Myśli macie negatywne na ten temat? Może pierwszy raz w życiu nie posłuchajcie tego.To co się w waszych łepetynach dzieje to bzdury.PRAWDZIWY ŚWIAT JEST POZA WASZYM MYŚLENIEM I TAM TEŻ WY ŻYJECIE.Jeżeli ktoś będzie zainteresowany tą jazdą na rowerze,a innej jazdy na rowerze nie ma,to podzielę się z wami moim paroletnim doświadczeniem.

 

-- 27 sty 2012, 10:11 --

 

Wkradł się błąd. http://www.kizam.blog.pl

 

-- 27 sty 2012, 10:15 --

 

Metoda na pokonanie ataku paniki ,lęku-to temat w Krokach do wolności. Czytajcie to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co napisałeś tą mądre słowa ale i tak dalej nie wiem jak to wprowadzić w życie i jak to wychwytywać... Drobna sytuacja wsród ludzi budiz we mnie negatywne emocje, myśli także nie wiem jak na to wpływać i tak ciągle po pare razy dziennie gdzie sie nei rusze to albo rece trzesa albo glowa peka i chce tylko do domu... samotnosci i odpoczynku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam przez ostatnie dni to co ty, a najgorsze jest to że nie moge sie teraz do nikogo zwrócić bo każdy jest zajęty, nie mam do kogo wyjść nawet porozmawiać, jestem samotny ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety to "normalne" objawy nerwicy, najgorzej jest jak musimy przebywać z ludźmi,a oni patrzą dziwnie na nas i pytają dlaczego jesteśmy tacy nieobecni i dziwnie się zachowujemy .... Ja do tego mam problem z sexe'm, już pytałam lekarza ale do cholery tabletek na zmniejszenie libido nie istnieją :( ma ktoś jeszcze taki problem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anonimowy po to mamy forum :) także nikt nas lepiej nie zrozumie niż my sami, musimy sobie jakoś pomoc

 

-- 27 sty 2012, 18:46 --

 

Sony : myślałem że z tym seksem to tylko ja tak mam nom stop bym uprawiał seks lub sie masturbował, też mnie to troche przeraza i nie wiem co z tym zrobic ale to dla mnie najprzyjemniejsze i znikaja problemy a przede wszystkim ten straszny bol glowy, jestes pewny ze to nerwica i to ma jakies powiazanie? psychiatra zajmuje sie nerwica? bo mnie leczyli na depresje, teraz na dwubiegunowke a objawy jakie byly takie sa nie wiem czy slusznei zarzywam te tabletki aby;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie. Dlaczego jesteście tacy nieobecni? To jest ta nerwica.Uczcie się na nowo zauważać otoczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mateusz_1985: Jestem kobietą :) Mnie bardziej przeraża fakt, że we wszystkich publikacjach jest napisane, że i depresja i nerwica prowadzi do dużej niechęci do sexu i kontaktów z drugą osoba. Dobrze, że napisałeś, że też tak masz, już zaczęłam podejrzewać u siebie kolejną śmiertelna chorobę - seksoholizm... bo mam wrażenie że jak bym mogła to bym kogoś lub sama zabzykała się :((( A i tak niedługo zamkną mnie za ilość przejrzanej pornografii w necie. Ale najważniejsze jest to , że po ..., mija na trochę cholerny ból głowy ! Psycholog, neurolog, psychiatra - to podstawowi lekarze od zaburzeń psychicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje: psycholog nie jest lekarzem, ale jest osobą z odpowiednimi kwalifikacjami do udzielenia niezbędnej pomocy w zaburzeniach psychicznych i najczęściej współpracuje z psychiatrą. Psycholog - słucha, psychiatra - wypisuje recepty na prochy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

według mnie dobry psychiatra potrafi dobrze zrobić to wszystko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mad_Scientist? co się zgadza? gdzie połączyć dwubiegunówke i ciagla ochote na seks? góle glowy mijające przy orgazmie?

Sony to mnie zaskoczyłes... wiesz ze juz tez mysle ze jestem seksoholikiem.. ja juz nie wiemkim w ogle jestem tak sie pokrecilem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie czy was porypało. Czy wy wiecie jak piszecie? Przeczytajcie sobie wasze wypowiedzi. Czy wy wiecie co piszecie? Wróćcie jeszcze raz do waszej pisowni . To jest ważne. zwracajcie uwagę jak piszecie i co piszecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no i czytajcie dokładnie wypowiedzi innych ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×